Mocno spodobał mi się mój ostatni nabytek od Jake Hoback A15 slimline.Dlatego postanowiłem skosztować kolejny projekt od tego producenta czyli Summit.Dziś rano dotarła paczka z Lamnia.Za jakiś czas wrzucę jakąś mini "recenzję".Na dzień dzisiejszy mogę jedynie napisać ,że nóż zostaje i jest kozacki oraz ,że uczę się korzystać z tego kołka... 😁😎
U mnie Avenger wytrzymał blisko 2 lata.Na nadgarstku gościł raptem kilka razy przez ten czas...W mojej ocenie największy zegarkowy klocek jakiego miałem kiedykolwiek na łapce.Pomijając tę kwestię bardzo go lubiłem i mi się podobał.No i trzeba mu oddać ,że był to bardzo wdzięczny obiekt do fotografowania.Poniżej kilka fotek z mojego archiwum :
Gwoli wyjaśnienia Marco.Nie każdy tutaj udzielający się zazdrości innemu kolekcji czy noża.Więc jak ktoś pisze w liczbie mnogiej o zazdrości/zawiści to żebyś nie myślał lub nie wiązał mojej osoby z tą patologią...
Najlepiej zastanowić się najpierw co dla mnie jest najważniejsze.U mnie na pierwszym miejscu jest ,że nóż ma mi się podobać.A dopiero następnie ,że nóż ma być dobrze wykonany.
Pamiętam jak pisałeś.Ja miałem już moment słabości do niego ,ale finalnie kolega jeden się wycofał i teraz nie żałuje bo dzisiaj po wyjęciu po dłuższym czasie z etui ciągle cieszy... 😎
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.