Cytując klasyka: "BYZYDUUUUURAAA..." Cytując sam siebie natomiast: "Kalibracja Romana, żeby na nadgarstku wskazywał prawidłową temperaturę? F u g g e d a b o u d i t Jest to możliwe jedynie w przypadku, kiedy będziesz chciał odczytać temperaturę dokładnie w takich samych warunkach, w jakich go kalibrowałeś. Tylko wtedy nie będziesz potrzebował jej odczytywać z zegarka, bo będziesz już przecież wiedział w jakich warunkach przeprowadzałeś kalibrację. Roman na ręku mierzy średnią temperaturę, która jest wypadkową temperatury Twojego ciała i temperatury otoczenia (a ta jest zależna od różnicy temperatury ciała i temperatury otoczenia), uwzględniając oczywiście wszelkie czynniki typu prędkość ruchu powietrza, wilgotność, to czy jest pod rękawem bluzy, kurtki, czy obu na raz, z czego te rękawy są zrobione (jaki jest współczynnik przewodzenia ciepła warstwy izolacyjnej), czy może na nieprzykrytym nadgarstku. I to właśnie dlatego producent w instrukcji mówi o zdjęciu zegarka (żeby mierzył jedynie temperaturę otoczenia) i odłożeniu na 20-30 minut (żeby dać mu czas na osiągnięcie temperatury bezela, czujnika, koperty i tego co w środku takiej, jak temperatura otoczenia). Jak do nadgarstka przywiążesz sobie termometr rtęciowy, to też nie będzie wskazywał właściwej temperatury... a przecież od tego jest prawda ;)" Krótko podsumowując: dokładny pomiar tylko zdjętym zegarkiem. Jeśli zależy Ci na pomiarze temperatury "mniej więcej", to możesz skalibrować na nadgarstku i tak odczytywać, tylko pamiętaj, że im większa różnica pomiędzy temperaturą otoczenia a temperaturą 36,6 st.C, tym mniej dokładne będą wskazania.