Wpadłem dzisiaj w Arkadii do Jubitom Luxury aby zobaczyć z ciekawości Omegi. Nie mieli niestety ani jednej sztuki męskiego AT w rozmiarze 38,5 tylko same 41,5 ;/ Na żywo się przekonałem, ze 41,5 jest nie dla mnie
Po małej reaktywacji zainteresowaniem zegarków, były drobne zmiany z moim malutkim zbiorem i w tej chwili wyglada tak: Musze jeszcze ogarnąć jakiś fajny pasek skórzany do SDGM’a jakiś brąz lub złotobrązowy. No i dzisiaj dzięki jednemu koledze z forum miałem okazje przymierzyć Tudora BB58 no i cholera spodobał mi się ;/ i jak to mawiają w świecie streetwear’owców odnośnie butów „fituje” na mój nadgarstek idealnie „Jak żyć Panie Premierze jak żyć???”
Mi tez Journey nie podszedł. Mówiąc prosto z mostu nie podoba mi się a 2 razy do niego podchodziłem. Sunshine jest świetny Memoir tez ale Sunshine dopiero za drugim razem mnie kupił
powiedzmy 10-11k pln, czyli tyle za ile normalnie w PL można w sklepie inne kolory dostać. Nie miałem na myśli pół darmo, ale 14-15k PLN to za niego nie będę płacił
Poczytałem trochę, poanalizowalem i na chwile obecną wyleczyłem się ze Szwajcarów.... zostaje z Japoncami. Kompletnie nie widzę racjonalnego uzasadnienia, płacenia x2 czy x3 aby mieć podobnie tylko made in Swiss. Ale ja nie jestem prawdziwym „hobbystom” pewnie ps. Dokupiłem do kompletu z jasną tarczą ale troszkę wyżej SDGM001, wstępnie w czwartek odbieram.
Wróciłem po świętach do domu. Wyciągnąłem z szuflady bransoletę, zdjąłem krokodyla z SARBa i znowu się w nim zakochałem. Nie mam się do czego przyczepić. Nie sprzedaje go, bo pieniędzy dużych nie wezmę ale czym lepszym mógłbym go zastąpić?!
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.