Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Również mijam wiele razy patrole codziennie i nic, na szczęście.

Zastanawia mnie jednak jak będzie rozpatrywana sytuacja od jutra tzn., obowiązek noszenia masek, czy biegając o 5 rano, również mam mieć maskę na twarzy ?, rano nie ma żywej duszy jednak nakaz to jednak nakaz...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wystarczy buff, przynajmniej można przez to normalnie oddychać. Łatwo też naciągnąć na twarz i z powrotem zsunąć na szyję gdy nikogo nie ma na horyzoncie.


Pozdrawiam, Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja biegam tylko po lesie. Nie mam nawet butów na twarde podłoże, więc odkąd zamknęli lasy to siedzę na tyłku. Biegania w maseczce nie wyobrażam sobie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie biegam od 3 tygodni. Muszę przyznać, że od 10 lat nie miałem takiej długiej przerwy.... A pomyśleć, że za 1,5 tygodnia miałem biec w MP na 100 km w Pabianicach. To była impreza docelowa na wiosnę 2020 i jednocześnie moje największe wyzwanie biegowe. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj po trzech tygodniach przerwy w bieganiu pojeździłem na początek na rowerze. Dopadła mnie kontuzja o której nie miałem pojęcia, że istnieje. Pierwsza diagnoza to znów problem (po kilku ładnych latach) z kręgosłupem w odcinku lędźwiowym. Tabletki trochę pomogły, ból zmalał, ruchomość się poprawiła, więc chciałem poćwiczyć w domu, żeby wzmocnić kręgosłup. Nie pamiętałem już dokładnie jak robić ćwiczenia, więc szukałem na yt filmików z poradnikami. No i doszukałem się u kilku autorów filmów, że mam problem z mięśniem gruszkowatym i kilkoma innymi w pośladku. Masaże tych mięśni na wałku, piłce (bolało jak diabli) oraz rozciąganie ich pomogło. Za kilka dni idę truchtać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.04.2020 o 22:22, eterek napisał:

No i doszukałem się u kilku autorów filmów, że mam problem z mięśniem gruszkowatym i kilkoma innymi w pośladku. Masaże tych mięśni na wałku, piłce (bolało jak diabli) oraz rozciąganie ich pomogło. Za kilka dni idę truchtać.

Z własnego doświadczenia, "gruszkę" przerabiałem 2-3 lata temu, ból wzmagał przez 3 tyg. w końcu niemal brak możliwości poruszania nogą - panaceum - rehabilitant sportowy, kulkę golfową niemal wbił w pośladek, ból był taki że dowiedziałem się jak to jest posmarkać się i popłakać jednocześnie i prawie wymiotować. Jednak opłaciło się po dojściu do siebie w gabinecie 30 min. wyszedłem obolały o własnych siłach, na drugi dzień był leki bieg, a na pośladku fioletowy siniak jak po zderzeniu z autem. Od tego czasu, czasem roluję-zawsze boli-co zrobić..., rozciągam-czasem,  ale podstawa to zachowanie i praca nad prawidłową postawą ciała i wg mnie to jest klucz do "gruszki" jak i wielu innych.

Ogólnie ruchomość bioder, a raczej jest brak to ogólny problem biegaczy, tak samo jak słabe core stability.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eterek wrzuciłbyś linki do tych filmików bo też szukam czegoś w tym temacie. Od kilku dni plecy jakby były na maxa spięte w odc lędźwiowym.  Masuję takim wałkiem dwukulką ale niewiele pomaga.  Już dowiedziałem się o kilku mięśniach o których nie wiedziałem np. mięsień wielodzielny. Przy tego typu problemach z kręgosłupem lepiej na wszelki wypadek nie robić niektórych ćwiczeń - deska chyba nie jest polecana.

A co do biegania to faktycznie teraz doceniłem te buffy które były w pakietach różnych biegów - w buffie do lasu a potem już bez :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bierzesz piłkę do tenisa stajesz przy ścianie i rolujesz bolące miejsce. Mocno, tak żeby rozbić przypięte miejsce.


post-108913-0-27329400-1586680331.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.04.2020 o 12:43, akaen napisał:

Eterek wrzuciłbyś linki do tych filmików bo też szukam czegoś w tym temacie. Od kilku dni plecy jakby były na maxa spięte w odc lędźwiowym.  Masuję takim wałkiem dwukulką ale niewiele pomaga.  Już dowiedziałem się o kilku mięśniach o których nie wiedziałem np. mięsień wielodzielny. Przy tego typu problemach z kręgosłupem lepiej na wszelki wypadek nie robić niektórych ćwiczeń - deska chyba nie jest polecana.

A co do biegania to faktycznie teraz doceniłem te buffy które były w pakietach różnych biegów - w buffie do lasu a potem już bez :)

Wyszukaj na youtube "mięsień gruszkowaty". Polecam pooglądać kilku autorów np. Marek P., Nie ma Lekko..., Med... oraz kilka innych które pokażą się w czołówce. 

 

W dniu 29.04.2020 o 11:43, to tamto napisał:

Z własnego doświadczenia, "gruszkę" przerabiałem 2-3 lata temu, ból wzmagał przez 3 tyg. w końcu niemal brak możliwości poruszania nogą - panaceum - rehabilitant sportowy, kulkę golfową niemal wbił w pośladek, ból był taki że dowiedziałem się jak to jest posmarkać się i popłakać jednocześnie i prawie wymiotować. Jednak opłaciło się po dojściu do siebie w gabinecie 30 min. wyszedłem obolały o własnych siłach, na drugi dzień był leki bieg, a na pośladku fioletowy siniak jak po zderzeniu z autem. Od tego czasu, czasem roluję-zawsze boli-co zrobić..., rozciągam-czasem,  ale podstawa to zachowanie i praca nad prawidłową postawą ciała i wg mnie to jest klucz do "gruszki" jak i wielu innych.

Ogólnie ruchomość bioder, a raczej jest brak to ogólny problem biegaczy, tak samo jak słabe core stability.

Niestety, zapominamy o innych partiach gdy biegamy. Kiedyś namiętnie ćwiczyłem pompki, podciągania, brzuszki. Kiedy zacząłem biegać ćwiczenia (niestety) poszły w odstawkę. Starałem się zawsze po bieganiu rozciągać. ale oszczędzałem prawą nogę ze względu na dawną operację łąkotki. Teraz to się zemściło ☹️

Edited by eterek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Jak myślicie kiedy uda się ponieść w jakimś biegu?

Biegł ktoś wirtualnie w Wings for life?

Pochwalcie się wynikami ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ptakug napisał:

Macie godny polecenia pulsometr?

 

cześć

Ja od lat używam polara, najpierw m400 z paskiem na klatkę piersiową, od prawie dwóch lat z kolei polar vantege m z pomiarem z nadgarstka. ta technologia jest dobra to takiego monitorowania tętna treningach gdzie nie ma częstej zmiany intensywności. Warto poczytać o dokładności ale jak dla mnie jest wystarczająca, jak potrzebuję dokładniejszych wskazań to ubieram pasek na klatkę, który też mam sparowany z nowym polarem. 

 

Tak naprawdę to pewnie każdy z użytkowników polara, garmina czy suunto powie Ci, że ich produkty są spoko. Określ sobie budżet i kup to co Ci podoba wizualnie i ma dobre opinie w necie. Widziałem, że w fajnej cenie są teraz zegarki suunto na ich stronie. Miałem przez chwilę jeden z modeli tej firmy ale jeszcze przed pierwszym treningiem go odesłałem. nie podobał mi się wizualnie na ręce i miałem problem z ustawieniem go tak żeby mi pokazywał wszystkie dane w wygodny sposób. ale to był prosty model spartan trainer chyba, który był dość mały. może większe modele są bardziej czytelne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, ptakug napisał:

Macie godny polecenia pulsometr?

 

Ja też polecam firmę Polar. Używam modelu z pasem i mi bardziej odpowiada takie rozwiązanie. O niczym innym się nie wypowiem bo nie posiadałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już od dawna biegam z Suunto Ambit3, ma wszystko co mi potrzebne.


Pozdrawiam, Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

I mi się zdarza pobiegać, jestem w stanie zrobić już około 10km w godzinę ale to zależy od dnia. Co na moją grubą d*pę jest całkiem całkiem ale jak mnie ostatnio zaczęła boleć lewa noga spod kolana aż do kostki - jakby cały mięsień ale tak mocno, że czuć całość to na razie sobie odpuściłem. Na razie 2 dni przerwy i żaden krem jeszcze mi nie pomógł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Czy3 napisał:

I mi się zdarza pobiegać, jestem w stanie zrobić już około 10km w godzinę ale to zależy od dnia. Co na moją grubą d*pę jest całkiem całkiem ale jak mnie ostatnio zaczęła boleć lewa noga spod kolana aż do kostki - jakby cały mięsień ale tak mocno, że czuć całość to na razie sobie odpuściłem. Na razie 2 dni przerwy i żaden krem jeszcze mi nie pomógł.

A rozciągasz się? Przed, po bieganiu, w jakiś dzień wolny od biegania? Mi się zdarzały takie dolegliwości, jak miałem za mało stretchingu w treningu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, pawelb29 napisał:

Przed bieganiem to rozgrzewka .Rozciaganie tylko po bo sobie krzywdę zrobisz.

Rozgrzewka ok, to oczywiste. A to czy rozciągać się przed treningiem, czy też nie, to kwestia sporna. Jedni trenerzy są za, inni przeciw. Ja pisałem w oparciu o własne doświadczenia. Biegam dość sporo (nawet 350-400 km miesięcznie) i jako element rozgrzewki stosuje zawsze delikatne, podkreślam delikatne rozciąganie. I jakoś żadnej kontuzji się nie nabawiłem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry przebieg miesięczny , gratuluje . U mnie ok 200 km miesięcznie ale dochodzi jeszcze rower i basen ( jak był otwarty )  :)

Oczywiście sa różne szkoły ale mimo wszystko skłaniałbym się do rozciągania po treningu.

Każdy jednak zrobi jak będzie uważał.

 

Ps. Co biegasz , głównie krótsze dystanse na zawodach , 5 km , 10 km czy połówki i maratony ?


Deus Dona Me Vi

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, pawelb29 napisał:

Dobry przebieg miesięczny , gratuluje . U mnie ok 200 km miesięcznie ale dochodzi jeszcze rower i basen ( jak był otwarty )  :)

Oczywiście sa różne szkoły ale mimo wszystko skłaniałbym się do rozciągania po treningu.

Każdy jednak zrobi jak będzie uważał.

 

Ps. Co biegasz , głównie krótsze dystanse na zawodach , 5 km , 10 km czy połówki i maratony ?

Jasne. Każdy organizm jest inny.

 

Ja biegam głównie maratony. Oczywiście zdarzają mi się dychy, czy połówki na zawodach, ale się starzeje i coraz więcej wysiłku kosztuje mnie ściganie się z młokosami na tych dystansach;-)  W tym roku miałem biec swoją pierwszą w życiu setkę, ale mistrzostwa Polski, pod które trenowałem odwołali.

Na jesieni mam nadzieje, że uda się pobiec w mistrzostwach świata w połówce w Gdyni, no i że ta setka przełożona z wiosny się odbędzie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) Tak myślałem że przy tych przebiegach to i ultra na horyzoncie :)

Niestety im organizm starszy tym gorzej , najgorzej z regeneracją :(

 


Deus Dona Me Vi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By mikroice90
      Witam, wszystkich Forumowiczów,
       
      jakiś już czas przymierzam się do zakupu swojego pierwszego zegarka. Z racji dosyć dużej aktywności fizycznej w tym biegowej i górskiej zdecydowałem się na markę Suunto.
      Poniżej 3 zegarki nad którymi się zastanawiam.
       
      https://fabrykazegarkow.pl/zegarek-suunto-traverse-ss022226000
      https://fabrykazegarkow.pl/zegarek-suunto-ambit3-vertical-black-ss021965000
      https://fabrykazegarkow.pl/zegarek-suunto-spartan-sport-wrist-hr-all-black-kwarcowy-ss022662000
       
      Pierwszy z nich posiada szafirowe szkło.
      Zastanawiam się jednak (nie mogłem znaleźć nigdzie artykułu ani żadnego materiału porównującego) czym te zegarki różnią się od siebie pod kątem oferowanych udogodnień elektronicznych. Skoro na każdy z tych zegarków możemy pobierać dostępne aplikacje sportowe (do konkretnych dyscyplin chociażby), to jakie są między nimi różnice.
       
      Proszę bardzo o opinię. 
      Szczerzę dziękuję za każdą pomoc.
    • By Arthas
      Cześć, to znów ja. Czekałem tydzień i w końcu doczekałem się możliwości założenia tego tematu
      Szukam zegarka sportowego do biegania. Cyfrowego. Wymagania w teorii dość proste:
      Cena w granicach 500zł Nie mam sztywno określonego budżetu, ale nie chcę też płacić za dodatkowe funkcje, których nie będę używał.
      Stoper Przydałoby się od biedy 99 minut, najlepiej 24h. Maraton to czasy do 5h, więc fajnie mieć zapas. Opcjonalnie, poza podstawowym elapsed time, porządane są split time i lap time. W wersji premium wewnątrzna pamięć czasów i ekran najlepszego czasu.
      Timer Ze 60 minut by się przydało. Jak wyżej, optymalnie 24h, choć nie jest to w tym wypadku aż tak potrzebne. Bardzo pomocną funkcją jest możliwość zaprogramowania niezależnych timerów do interwałów, przynajmniej ze dwóch. No i opcjolanie funkcja auto-repeat.
      Alarm Dzienny Przynajmniej 2 alarmy dzienne.
      Zasilanie Solarne Self-explanatory
      Wytrzymałość, Wodoodporność Warunki użytkowe będą dość niekorzystne. Czasem w deszczu, czasem w chłodniejsze dni. Cały czas będzie nim trząść Zegarek nie będzie oszczędzany.
       
      Tak na marginesie, super opcją jest wsparcie protokołu bezprzewodowego ANT+, ale zegarek spełniający te wszystkie kryteria pewnie nie istnieje...
       
      Do głowy przychodzi seria G-Shock. Tylko większość G-Shocków jest wielka i moim zdaniem design jest przerysowany, a zegarek będzie używany również na codzień. I tutaj jest jeden wyjątek - podoba mi się bardzo seria G-Shock 5xxx, np. taki GW5600J czy DWD5500. Jeżeli chodzi o same funkcje sportowe to doskonałym przykładem może być tutaj Timex T5E231. No ale wszystkiego mieć nie można, przynajmniej w tym przypadku.
       
      Wpadły mi w oko:
      Casio W-S200H Spełnia większość kryteriów, z wyjątkiem tego że nie należy do serii G-Shock, a więc trudno ocenić wytrzymałość na dłuższą metę. No i design nie podoba mi się tak jak G-Shock z serii 5xxx
      Casio DWD5500 Fajny desing. Podstawowe funkcje posiada. Brak interwałów, ale można przeżyć. Niestety, nigdzie nie mogę znaleźć ofert, chyba że z amazona będę ściągał.
      Casio GW5600J Nawet bardziej mi się podoba niż ten wyżej. Również brak interwałów. Podobnie jak poprzednik, ciężko znaleźć oferty.
      Casio GWX5600B Wszystko fajnie, tylko stoper jedynie do 60 minut? Poprawcie mnie jeśli się mylę. Plus ten "negative LCD" nie bardzo mi się podoba, zmniejsza czytelność.
      Casio GW-M5610 Bez interwałów, ale poza tym ok.
       
      Czy jest coś jeszcze godnego polecenia? Coś pominąłem? Pozostałe serie G-Shock trochę mnie odstraszają gabarytami. Może od innych producentów? Pomóżcie proszę.
    • By EpicOfWar25
      Witam,
       
       
      Oprócz eleganckiego zegarka, którego muszę zakupić, przydałby mi się też zegarek sportowy, do biegania czy na wyjście na siłownię/basen, ale też taki, który założę na jakieś luźniejsze wyjście 'w plener'.
       
       
      Bardzo mi się spodobał:
       
       

       
      <czerwony, a nie nudna czerń, a poza tym ma wskazówki, bo nie ukrywam, że jakoś dziwnie bym się czuła z samymi cyframi, no i jest jakiś>
       
       
      I tu kieruję do Drogich Panów pytanie - czy taki zegarek dobrze by wyglądał, pomimo swoich rozmiarów, na kobiecym nadgarstku?
       
       
      Wiem, że część partnerek Panów, również nosi G-shocki - mogą Panowie napisać jakie modele?
    • By spy
      http://www.kickstart...ps-sports-watch
       
      Fajny pomysł.
       
      Szkoda, że reczej nie uda im się zebrać funduszy....

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.