Skocz do zawartości

Perfumy


Gość JUSUP

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

też kiedyś zastanawiałem się nad EN Ex, były próby nadgarstkowe ale postawiłem na drugi flakon zwykłych EN. Nie wiem czy to tylko złudzenie ale wydaje mi się jakby drugi flakon krócej trzymał zapach, za to grawer na przykrywce dużo lepszej jakości - ale on nie pachnie  :P  latem nie używałem EN ale zimno się zrobiło, chyba na dniach wrócę do Lalique 

Opublikowano

Tu też zgłaszam swój akces. U mnie od dłuższego czasu, jako signature scent Guerlain l'instant pour Homme, na bardziej specjalne okazje w wersji Eau Extreme. Tylko z takim zestawem ma problem latem, w te naprawdę gorące dni. Wówczas najczęściej Creed Millesime Imperiale, Aqua Di Parma Colonia Assoluta bądź Bvlgari Aqua pour homme  :)

Opublikowano

Tu też zgłaszam swój akces. U mnie od dłuższego czasu, jako signature scent Guerlain l'instant pour Homme, na bardziej specjalne okazje w wersji Eau Extreme. Tylko z takim zestawem ma problem latem, w te naprawdę gorące dni. Wówczas najczęściej Creed Millesime Imperiale, Aqua Di Parma Colonia Assoluta bądź Bvlgari Aqua pour homme  :)

 

 

Ej, bez kopiowania mi tutaj...

Używam tego samego. 

Tyle że częściej używam Carolina Herrera for Men- więcej tytoniu w stronę D&G PH lub Creed Tabarome. 

Opublikowano

Ej, bez kopiowania mi tutaj...

Używam tego samego. 

Tyle że częściej używam Carolina Herrera for Men- więcej tytoniu w stronę D&G PH lub Creed Tabarome. 

Gdzież bym śmiał  ;) latem dochodzi jeszcze Lalique White, a generalnie, od czasu do czasu, w zależności od nastroju, dziesiątki innych, w tym w szczególności niemal cała linia Dior Homme, którą wielce sobie cenię i oczywiście Terre D'hermes za krzemień, który w nich wyczuwam...

Opublikowano

Gdzież bym śmiał  ;) latem dochodzi jeszcze Lalique White, a generalnie, od czasu do czasu, w zależności od nastroju, dziesiątki innych, w tym w szczególności niemal cała linia Dior Homme, którą wielce sobie cenię i oczywiście Terre D'hermes za krzemień, który w nich wyczuwam...

 

 

Mi jakoś Dior Homme średnio podchodzi wolę platynowego Egoista.

Terre? Bardzo go lubię...

Opublikowano

Mi jakoś Dior Homme średnio podchodzi wolę platynowego Egoista.

Terre? Bardzo go lubię...

Mnie w Dior Homme - może za wyjątkiem Sport i Parfum, początkowo nieco drażniła/dziwiła ta ich pudrowość/szminkowość, kojarząca się bardzo mocno z zapachami damskimi, ale po pewnym czasie właśnie ta ich cecha sprawia, że od czasu do czasu bardzo chętnie po nie sięgam :-)
Opublikowano (edytowane)

Mnie w Dior Homme - może za wyjątkiem Sport i Parfum, początkowo nieco drażniła/dziwiła ta ich pudrowość/szminkowość, kojarząca się bardzo mocno z zapachami damskimi, ale po pewnym czasie właśnie ta ich cecha sprawia, że od czasu do czasu bardzo chętnie po nie sięgam :-)

 

Miałem tak na początku z platynowym egoistem.

Standardowy Egoist mi nie podchodzi.

 

Fajne reklamy tego zapachu zrobili:

 

Nawet fasadę budynku na potrzeby tej reklamy postawili:

teraz by to komputerowo zrobili...

 

Ta też jest pomysłowa:

Edytowane przez Remy
Opublikowano

mój ulubiony zapach to Chanel Bleu, kiedyś to były Paco Rabanne 1 milion, ale już teraz bym do nich nie wrócił, zbyt słodkie.

Ja też uważam je za nazbyt słodkie, ale od czasu do czasu do nich wracam, tym bardziej, że ich trwałość jest tytaniczna ;-)

Opublikowano

Pamiętajcie, że otwarte perfumy po jakimś czasie wietrzeją. Ogółem otwartych kosmetyków nie powinno trzymać się zbyt długo. Tak jak jedzenie - psują się i stają przeterminowane. Sprawdźcie jak poznać, że termin przydatności kosmetyków do użytku już minął: http://www.kobiety.pl/uroda/jak-poznac-ze-kosmetyk-jest-przeterminowany
"Zepsuty" kosmetyk to uczulenie murowane...

Opublikowano

No nieźle.

Posiadam pokaźną kolekcję perfum. Niektóre perełki z lat 90. Oczywiście otwarte. W żadnych nie odczuwam zmiany zapachu, pogorszenia trwałości czy projekcji, absolutnie już jakichś uczuleń.

Przechowywane są w ciemnym, suchym miejscu w temperaturze pokojowej.

Nie zgadzam się z ww teorią.

 

S7

Opublikowano

No nieźle.

Posiadam pokaźną kolekcję perfum. Niektóre perełki z lat 90. Oczywiście otwarte. W żadnych nie odczuwam zmiany zapachu, pogorszenia trwałości czy projekcji, absolutnie już jakichś uczuleń.

Przechowywane są w ciemnym, suchym miejscu w temperaturze pokojowej.

Nie zgadzam się z ww teorią.

 

S7

I słusznie, bo perfumom bardziej szkodzi wilgoć, stąd błędem jest trzymanie ich choćby w łazience, na zasadzie "wystawki", a także światło słoneczne. Ja swoje pudło trzymam w garderobie, gdzie też mam i ciemno i sucho ;-)

Opublikowano

Pamiętajcie, że otwarte perfumy po jakimś czasie wietrzeją.

 

Witam,

czy Twoim zdaniem dotyczy to również perfum w opakowaniu typu spray - takich jest znakomita wiekszość?

Pzdr.

 
 
 

 

 

Opublikowano

Pamiętajcie, że otwarte perfumy po jakimś czasie wietrzeją. Ogółem otwartych kosmetyków nie powinno trzymać się zbyt długo. Tak jak jedzenie - psują się i stają przeterminowane. Sprawdźcie jak poznać, że termin przydatności kosmetyków do użytku już minął: 

"Zepsuty" kosmetyk to uczulenie murowane...

Perfumy prędzej się znudzą.

A do innych kosmetyków jak kremy czy emulsje rzeczywiście trzeba podchodzić jak do produktów spożywczych. Po terminie przydatności nie stosować :wacko:

Opublikowano

To daj znać jak już dotrą bo też się nad nimi zastanawiałem. Supreme Oud będę miał w weekend odlewkę chociaż agar to nie jest mój faworyt jeśli chodzi o nutę zapachową:)

Opublikowano

Wiadomo że w latach świetności niektóre zapachy to było wielkie wow.

Np. taki Gucci Envy

Czasem wyciągam z szafy ale taki Jubilat XXV zjada go na śniadanie...

Opublikowano

No nieźle.

Posiadam pokaźną kolekcję perfum. Niektóre perełki z lat 90. Oczywiście otwarte. W żadnych nie odczuwam zmiany zapachu, pogorszenia trwałości czy projekcji, absolutnie już jakichś uczuleń.

Przechowywane są w ciemnym, suchym miejscu w temperaturze pokojowej.

Nie zgadzam się z ww teorią.

 

Robię podobnie i też mam już kilkuletnie perfumy i nie zauważam jakiejkolwiek różnicy. Też uważam, że ta teoria nie jest prawdziwa. 

Opublikowano (edytowane)

Super kolekcja !

Aż mi kręci w nosie.

Na zdjęciach nie mogę rozpoznać dwóch flakonów- są zasłonięte.

Na pierwszym co stoi za ADIDASEM (miał kiedyś swoją wymowę...)

Na drugim to Davidoff Zino za Lolitą Lempicką?

Co stoi za Opium?

 

Na trzecim- co stoi obok l'instant-ów?

 

Mi ostatnio przypomniał się budżetowy Cristopher Columbus- alternatywa dla czarnego Adidasa (miałem kiedyś flaszkę ale zaczął mnie drażnić i później kupiłem Casharel Nemo - którego mam jeszcze końcówkę- super flakon i atomizer- kulka od łożyska)... Był a może i jeszcze jest w Douglasie, ale boję się że przeżyję rozczarowanie po tylu latach i ewentualnych reformulacjach...

Edytowane przez Remy
Opublikowano

1. Dior Homme Sport, jeden z moich ulubionych letnich świeżaków.

2.Tak, Zino od Davidoff, dużo wody musiało upłynąć, zanim go polubiłem, ale dziś uważam, że to świetny zapach!

3. Obok do Dior Homme Parfum i Intense, a za nimi Terre d'hermes...

A za Opium jest 1 million od Paco... ;-)

1. Dior Homme Sport, jeden z moich ulubionych letnich świeżaków.

2.Tak, Zino od Davidoff, dużo wody musiało upłynąć, zanim go polubiłem, ale dziś uważam, że to świetny zapach!

3. Obok do Dior Homme Parfum i Intense, a za nimi Terre d'hermes...

A za Opium jest 1 million od Paco... ;-)

Flaszki wróciły do pudla, a z Opium może być też Guerlain Homme l'eau Boise...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.