Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
tarant

Nie jest OK....

Recommended Posts

Koledzy, bardzo ciekawe co piszecie..., czy możemy na sekundę wrócić do "płodnej samicy"?

Czy można zobaczyć? Tak, żeby mieć pogląd o czym rozmawiacie?

Piotrek, płodnej nie płodnej wystarczyłoby "kopulacyjnej samicy". Nikt w tym wątku nie umieści czegoś co będąc bardzo OK stałoby w definitywnej sprzeczności z tematem tego wątku. Co w konsekwencji mogłoby słusznie zostać uznane za trollowanie tematu i zgłoszone do moderacji stać się przyczyną restrykcji.

 

Natomiast co do idei wątku - nie jest ok, że występują tu osobniki które nie są w stanie prowadzić normalnej rozmowy nt. seksualności czy ściślej - orientacji seksualnej. Tu przyczyną nie może być katolicyzm tylko rzekłszy kolokwialnie ale wprost - katotalibizm.

Edited by gustaw6666

Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy, bardzo ciekawe co piszecie..., czy możemy na sekundę wrócić do "płodnej samicy"?

Czy można zobaczyć? Tak, żeby mieć pogląd o czym rozmawiacie?

post-48316-0-47612000-1487276538.jpg

 

W tym gatunku były tylko osobniki płci meskiej.


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Niedouk...

post-6402-0-17215400-1487276947_thumb.jpg

Aczkolwiek są pewne różnice w literaturze fachowej ;)

post-6402-0-05629300-1487277663_thumb.jpg

post-6402-0-50099200-1487277667_thumb.jpg

Edited by DawPi
Nie cytujemy zdjęć.

Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te ryciny to chyba z książki Josepha Mengele "Jak zostałem lekarzem"? Organizm tej wielkości z dwoma sercami to zdecydowanie ewolucyjnie zły pomysł. Co do kilku żoładków u kobiety to zgoda ;) . Jeden na czekoladę, drugi na wino, trzeci na przekąski,... :) . "Kochanie czy  wyglądam grubo..."? A mężczyźnie aż ciarki chodzą po plecach bo czego by nie powiedział to na końcu i tak będzie foch gigant  :) . Jak pisałem wcześniej, najlepiej mieć stwierdzoną na piśmie głuchotę. Wtedy jest nikła szansa wyślizgać się z tej nierozwiązywalnej matni.

Tak Koledzy, jedni marzą o seksie a inni spokoju.

 

@Tomek, nie ma sensu tłumaczyć tego czygo sam nie dokonałeś i bić się w pierś za tych, którzy nie robią tego sami. Polski mesjanizm jest jedynie wytworem ludzkiej wyobraźni poetów romantyzmu i niczym więcej.

Widziałeś żebym przepraszał za Inkwizycję albo Krzyżowców? Nie przepraszam za nich lecz biorę z nich przykład.

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poprzez średniowieczne rozważania nad sensem życia, naukowe z termometrem podejście do sprawy i odwracanie kota ogonem, określenie stanu w mech.kwantowej itd. powolutku zaczynam rozumieć skąd u nas tak mały przyrost naturalny a w zasadzie jego brak i tu nawet owce nic nie pomogą... chociaż...


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę wnieść stanowczy protest. W Wiekach Średnich nikt nie słyszał o grze wstępnej czy Viagrze. Mężczyźnie nie zawracali sobie takimi duperelami głowy. Wystarczyło słowo "choć" :) . Nie pytał "czy było ci dobrze kochanie?". W kółko zaciążona kobiera marzyła o tym by odpocząć a nie  o wieczorze przy świecach. Wiedźmy (teściowe) palono i był w domu posłuch. Koleś zdążył przed '40 machnąć 6-8 dzieci i jeszcze skoczyć na Wyprawę Krzyżową. A jak nie było akurat Wyprawy Krzyżowej to zawsze znalazła się w okolicy porządna ro***erducha. Oj było się gdzie wyrwać z domu.

Dzisiaj ma facet max psa do wyprowadzenia i fajki by przy okazji szybciej ze sobą skończyć. A jak nie ma psa albo nie pali to nigdzie nie pójdzie i słucha przez 8h "po pracy" dźwięków przypominających ciąganie kredą po tablicy na sztorc. Niektórzy po czasie przestają to nawet zauważać i w tym jest problem. To bardzo nie O.K.

Trudno stwierdzić czy to anegdota czy też prawda "Dlaczego mężczyźni umierają przed żonami? Bo chcą! ".

Na osłodę mają "oświecone czasy". Do doopy z takimi oświeconymi czasami. Pić nie można, jeść tłusto nie można, palić nie można. To nieludzkie, przedłużać skazańcowi agonię. Chrzanić całe to oświecenie...  Okres Średniowiecza jawi się jako idylla i taki w gruncie rzeczy był. 

Wtedy nikt nie chorował na dupresję (to nie literówka), prokrestację i inne bzdury. Nie było na to czasu.

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie moja wietrzenie mieszkania zarządziła, bo zapach ballistolu jej powonienie drażnił, (swoje żelastwo maściłem).

Teraz znowu na mnie, bo jeszcze gorzej, gumą paloną wszędzie czuć ... :(

 

Nie ma to jak zapach Ballistolu o poranku :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę wnieść stanowczy protest. W Wiekach Średnich nikt nie słyszał o grze wstępnej czy Viagrze. Mężczyźnie nie zawracali sobie takimi duperelami głowy. Wystarczyło słowo "choć" :) . Nie pytał "czy było ci dobrze kochanie?". W kółko zaciążona kobiera marzyła o tym by odpocząć a nie  o wieczorze przy świecach. Wiedźmy (teściowe) palono i był w domu posłuch. Koleś zdążył przed '40 machnąć 6-8 dzieci i jeszcze skoczyć na Wyprawę Krzyżową. A jak nie było akurat Wyprawy Krzyżowej to zawsze znalazła się w okolicy porządna ro***erducha. Oj było się gdzie wyrwać z domu.

Dzisiaj ma facet max psa do wyprowadzenia i fajki by przy okazji szybciej ze sobą skończyć. A jak nie ma psa albo nie pali to nigdzie nie pójdzie i słucha przez 8h "po pracy" dźwięków przypominających ciąganie kredą po tablicy na sztorc. Niektórzy po czasie przestają to nawet zauważać i w tym jest problem. To bardzo nie O.K.

Trudno stwierdzić czy to anegdota czy też prawda "Dlaczego mężczyźni umierają przed żonami? Bo chcą! ".

Na osłodę mają "oświecone czasy". Do doopy z takimi oświeconymi czasami. Pić nie można, jeść tłusto nie można, palić nie można. To nieludzkie, przedłużać skazańcowi agonię. Chrzanić całe to oświecenie...  Okres Średniowiecza jawi się jako idylla i taki w gruncie rzeczy był. 

Wtedy nikt nie chorował na dupresję (to nie literówka), prokrestację i inne bzdury. Nie było na to czasu.

super :D


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudno stwierdzić czy to anegdota czy też prawda "Dlaczego mężczyźni umierają przed żonami? Bo chcą! ".

nieprawda, po prostu wdowy zyja dluzej ; )


Są ludzie, którzy przez całe życie spogladają na zegarek, a mimo to zawsze się spóźniają. (A. Czechow)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę wnieść stanowczy protest. W Wiekach Średnich nikt nie słyszał o grze wstępnej czy Viagrze. Mężczyźnie nie zawracali sobie takimi duperelami głowy. Wystarczyło słowo "choć" :) . Nie pytał "czy było ci dobrze kochanie?". W kółko zaciążona kobiera marzyła o tym by odpocząć a nie  o wieczorze przy świecach. 

A ta Viagra to coś daje. Próbował ktoś?

Nie tak dawno czytałem że młode polskie herosy coraz rzadziej i coraz krócej współżyją. Podobno średni czas współżycia polskiego młodziaka trwa 13,5 minuty w tym podobno około 7 do 8 minut trwa tzw. gra wstępna. :)  

Edited by dziadek

Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prokreacja młodzieży, na zegarowej wieży... czyli Kleofas na tropie.  :D


"Poprawna polszczyzna źródłem sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym!"

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ta Viagra to coś daje. Próbował ktoś?

Nie tak dawno czytałem że młode polskie herosy coraz rzadziej i coraz krócej współżyją. Podobno średni czas współżycia polskiego młodziaka trwa 13,5 minuty w tym podobno około 7 do 8 minut trwa tzw. gra wstępna. :)  

 

Dziadku.13,5 minuty sumarycznie czy jednorazowo?


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpowiadasz pytaniem na pytanie.,Zapytałem czy biskup Wesołowski był człowiekiem wierzącym w cokolwiek oprócz swojej bezkarności z nadzieją ,że eksperci od wiary potrafią mi to wyjaśnić., Co do ustroju USA nie masz racji,gdyż główne korzenie Konstytucji USA to neutralność światopoglądowa i rozdział kościoła od Państwa.,   

 

Pomijając zupełnie kwestie ustrojowe USA, to co ma biskup Wesołowski do dyskusji n.t. nauki i wiary? Treść postów na forum pozwala mi sformułować tezę, poddaną rzecz jasna falsyfikacji, że są niestety na forum osoby, które w temacie KK potrafią jedynie pisać o pedofilii. Można zaprzeczać, ale dla kogoś umiejącego z dystansem podejść do tematu, wygląda to na uprzedzenia graniczące z obsesją.

Jeśli to trafna analiza, to nie możemy o tym dyskutować, ponieważ uprzedzenia nie pozwalają na racjonalną dyskusję, która wymaga dobrej woli i chęci zrozumienia argumentów drugiej strony.

 

Co za bzdury...

 

Co za bzdury pisać o czyjejś argumentacji że to bzdury, nie przedstawiając kontrargumentacji. Szkoda czasu, by komentować takie posty....

 

Muszę wnieść stanowczy protest. W Wiekach Średnich nikt nie słyszał o grze wstępnej czy Viagrze. Mężczyźnie nie zawracali sobie takimi duperelami głowy. Wystarczyło słowo "choć" :) . Nie pytał "czy było ci dobrze kochanie?". W kółko zaciążona kobiera marzyła o tym by odpocząć a nie  o wieczorze przy świecach. Wiedźmy (teściowe) palono i był w domu posłuch. Koleś zdążył przed '40 machnąć 6-8 dzieci i jeszcze skoczyć na Wyprawę Krzyżową. A jak nie było akurat Wyprawy Krzyżowej to zawsze znalazła się w okolicy porządna ro***erducha. Oj było się gdzie wyrwać z domu.

Dzisiaj ma facet max psa do wyprowadzenia i fajki by przy okazji szybciej ze sobą skończyć. A jak nie ma psa albo nie pali to nigdzie nie pójdzie i słucha przez 8h "po pracy" dźwięków przypominających ciąganie kredą po tablicy na sztorc. Niektórzy po czasie przestają to nawet zauważać i w tym jest problem. To bardzo nie O.K.

su.

 

 

Mi się wydaje, że my mamy taką wiedzę o wiekach średnich, jak historyk o geometrii nieeuklidesowej  ;)  TO taka postawa: "Nie wiem, więc piszę".... Odnoszę to również do siebie z tym, że dostrzegam w ostatnich latach wysiłek mający na celu odkłamanie mitów narosłych w okresie ostatnich 250 lat. Jakie naprawdę było średniowiecze wiedzą miedwedyści.

 

 

Twórczość Umberto Eco, ale przede wszystkim encyklopedystów francuskich (wg znawców tematu, łgających w żywe oczy, byle tylko dyskredytować "zabobony religijne") to nie są rzetelne źródła informacji o średniowieczu, lecz totalne dezinformatory. 

Edited by Tomek z Wrocławia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziadku.13,5 minuty sumarycznie czy jednorazowo?

Chyba jednorazowo. :)

Podobno najlepsi są Włosi, u nich podobno cały rozbieg z zabiegiem trwa około 15 minut. :)  


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do wypadku i perypetii "zwykłego obywatela" to w czasach "złej zmiany" młody Wałęsowicz wsiadł na "motór" i tak się spieszył zgodnie z przepisami, że aż mu Pani z Kosą kask zarysowała. A później z nieboraka, który nieopatrzne znalazł się na drodze Wałęsowicza, darto łacha w sądzie. Powołani "Eksperten" zapewne mieli pałę z fizyki gdyż podali ostro zaniżoną prędkość "motóra". 

Wtedy jednak nieszczęśnika nie broniły sławy polskiej palestry? Ciekawe dlaczego?

 

 

Prawda, a inny syn Bolka nie jeździł po pijaku tylko chorował na po.mroczność jasną, co okazuje się zaraźliwe patrząc na wykorzystującą wypadek totalną opozycję.

Czy mec. Pociej obrońca  podejrzanego o spowodowanie wypadku jest  spokrewniony z mec.Pociejem senatorem PO?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawda, a inny syn Bolka nie jeździł po pijaku tylko chorował na po.mroczność jasną, co okazuje się zaraźliwe patrząc na wykorzystującą wypadek totalną opozycję.

Czy mec. Pociej obrońca  podejrzanego o spowodowanie wypadku jest  spokrewniony z mec.Pociejem senatorem PO?

 

Ośmiornica - hasło wytrych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Twórczość Umberto Eco, ale przede wszystkim encyklopedystów francuskich (wg znawców tematu, łgających w żywe oczy, byle tylko dyskredytować "zabobony religijne") to nie są rzetelne źródła informacji o średniowieczu, lecz totalne dezinformatory. 

Podobnie z twórczością religijną, oraz kronikarską z tamtych czasów, robota na zamówienie i totalna fantazja.

 

PS

A średniowiecze jest nazywane wiekami ciemnymi, tylko i wyłącznie dlatego, że KGB sfabrykowało dowody.

Edited by Piotr Ratyński

Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobnie z twórczością religijną, oraz kronikarską z tamtych czasów, robota na zamówienie i totalna fantazja.

 

PS

A średniowiecze jest nazywane wiekami ciemnymi, tylko i wyłącznie dlatego, że KGB sfabrykowało dowody.

 

Wiekami średnimi, nazwa nadana w epoce Oświecenia.

 

Mam pomysł na nowy wątek detektywistyczny p.t.: "Sukcesorzy encyklopedystów francuskich na Forum" :P

 

Piotrze, mi się wydaje, że wyznajesz podobny, jak encyklopedyści pogląd, cel, postulat: oddzielenia (uwolnienia) wiedzy od religii. A na współczesny język, to postulat eliminacji pierwiastka transcendencji z nauk. 

 

Moim zdaniem, ten postulat dowodzi w sposób jasny niedoskonałości nauk i ich metodologii. W istocie jest to przejaw wpływu światopoglądu na naukę. Upraszczając, naukowcy zamiast zmierzyć się z problemem, odrzucają to, czego nie da się i nigdy nie da się poddać falsyfikacji. W tym znaczeniu, w Średniowieczu nauka miała szersze spektrum poznawcze niż dziś się wydaje. Taki pozorny paradoks, ale wynika on z założenia, że świat to nie tylko materia i nie wszystko da się wytłumaczyć stosując prawa fizyki czy szerzej - prawa przyrody. Cuda są faktem, ale nie da się ich wyjaśnić metodami naukowymi, bo ich istotą jest to, że nie podlegają prawom przyrody, dlatego są cudami :) 

Edited by Tomek z Wrocławia

Share this post


Link to post
Share on other sites

wytłumaczyć stosując prawa fizyki czy szerzej - prawa przyrody. Cuda są faktem, ale nie da się ich wyjaśnić metodami naukowymi, bo ich istotą jest to, że nie podlegają prawom przyrody, dlatego są cudami :)

Może i wynikają z praw przyrody, tylko co zrobić jak się tych praw jeszcze nie zna ? określić słowem cud  :D  :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i wynikają z praw przyrody, tylko co zrobić jak się tych praw jeszcze nie zna ? określić słowem cud  :D  :lol:

 

No ba ;) A jeśli się okaże, że jednak nie podlegają żadnym prawom fizyki, nie tylko znanym, ale istniejącym? Czy naukowiec nie powinien uwzględnić i takiej możliwości? Czy proces falsyfikacji nie powinien uwzględniać każdej możliwości? W zasadzie tu nie chodzi o naukę, tylko o stosunek do świata, który nakazuje odrzucać jako niemożliwe wszystko to, czego nie da się wytłumaczyć. Żeby tylko, dzisiaj już nie tylko wyśmiewa się tych, którzy wierzą, że to niewytłumaczalne jest prawdziwe, dzisiaj się już blokuje prawo do twierdzenia, że tak może być.

Edited by Tomek z Wrocławia

Share this post


Link to post
Share on other sites

A wiesz ilu Profesorów pilnuje swoich prawd objawionych, żeby dociągnąć do emerytury, rzadko kiedy dając dojść do głosu i otworzyć się na nowe możliwe teorie podważające lub będące w sprzeczności z ich ?

 

Tak mijały stulecia i mijać będą ...

 

Religie chyba jeszcze bardziej nie strzelają sobie w kolano z cudów, przez ich obalanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiekami średnimi, nazwa nadana w epoce Oświecenia.

 

Mam pomysł na nowy wątek detektywistyczny p.t.: "Sukcesorzy encyklopedystów francuskich na Forum" :P

 

Piotrze, mi się wydaje, że wyznajesz podobny, jak encyklopedyści pogląd, cel, postulat: oddzielenia (uwolnienia) wiedzy od religii. A na współczesny język, to postulat eliminacji pierwiastka transcendencji z nauk. 

 

Moim zdaniem, ten postulat dowodzi w sposób jasny niedoskonałości nauk i ich metodologii. W istocie jest to przejaw wpływu światopoglądu na naukę. Upraszczając, naukowcy zamiast zmierzyć się z problemem, odrzucają to, czego nie da się i nigdy nie da się poddać falsyfikacji. W tym znaczeniu, w Średniowieczu nauka miała szersze spektrum poznawcze niż dziś się wydaje. Taki pozorny paradoks, ale wynika on z założenia, że świat to nie tylko materia i nie wszystko da się wytłumaczyć stosując prawa fizyki czy szerzej - prawa przyrody. Cuda są faktem, ale nie da się ich wyjaśnić metodami naukowymi, bo ich istotą jest to, że nie podlegają prawom przyrody, dlatego są cudami :)

Podaj mi chociaż jeden przykład cudu, który by był godny Boga, bo te co ja znam to same pierdoły, godne wiejskiego sztukmistrza...


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podaj mi chociaż jeden przykład cudu, który by był godny Boga, bo te co ja znam to same pierdoły, godne wiejskiego sztukmistrza...

Stworzenie materii i wszechświata. 

Edited by dziadek

Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.