Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
MasterFan

Dokładność chodu zegarków mechanicznych

Recommended Posts

Rozpoczynam dwutygodniowy test w rotomacie dwóch popularnych zegarków na znanych i lubianych werkach. Zobaczymy, co z tego bedzie :)

yjysypyh.jpgtu5uqysa.jpg

 

 

Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk

Edited by KamilZlg

Omega Seamaster 300 M, Certina DS-1 Limited Edition, Atlantic Seahunter 7035, Casio G-Shock GW-9400-1ER

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy,

 

proszę posiadaczy rotomatów i automatów, szczególnie seiko 5 o podzielenie się obserwacjami z różnic w chodzie w zależności od tego, czy zegarek jest nakręcany w rotomacie, czy poprzez codzienne użytkowanie.

 

Zauważyłem, że moje seiko 5 na 7s26C (nówka), noszone codziennie i kładzione na noc na deklu, przyspiesza ok.3-4s/24h Po włożeniu do rotomatu "na stałe", tj. bez noszenia i dokręcania na ręce późni, przy czym ostatnio zauważylem, że jesli je trochę dokręcę (ruchy poziome), to późni mniej, ale i tak ok. 10-15 s/24h, a "kręcone" wyłacznie przez rotomat, potrafi późnić i 30-40 s.

Podejrzewam, że rotomoat go "nie dokręca", cykl 1h kręcenia 3h spoczynka jest niewystarczający.

 

Może jakieś rady? Oddać seiko do regulacji, zmienić rotomat, czy dać sobie spokój?

 

Z góry dziekuję za opinie

 

pozdrawiam

Tomek

Edited by Tomek z Wrocławia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przetestowałem już wszystkie pozycje w mojej Omedze PO 8500 i najlepszy wynik uzyskałem 12h na ręce i 12h deklem do góry robi +2 sek/dobę.

Ciekawostka: podczas noszenia przyspiesza 2 sek/dobę, a leżąc deklem do góry chodzi idealnie na 0, bez względu jak długo leży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) to niech leży, będziesz miał idealny zegarek ( co do dokładności  chodu) :)


"You may delay but time will not" Benjamin Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przetestowałem mojego Big Mako po regulacji. W tej próbie, zegarek od około 00:00 do około 8:30 spał szkłem do góry. Wyraźnie przyśpiesza odłożony szkłem do góry.

Poniedziałek                                   21:30 godz -synchronizacja.
Wtorek                       9:30 +5sek., 21:30 +0sek. (+ 5sek. od synchronizacji)
Środa                         9:30 +3sek., 21:30 +0sek. (+ 8sek. od synchronizacji)
Czwartek                    9:30 +1sek., 21:30 -1sek. (+ 8sek. od synchronizacji)
Piątek                        9:30 +0sek., 21:30 +1sek. (+ 9sek. od synchronizacji)
Sobota                       9:30 +7sek., 21:30 +1sek. (+17sek. od synchronizacji)      
Niedziela                    9:30 +1sek., 21:30 -2sek. (+16sek. od synchronizacji)
Poniedziałek              9:30 +3sek., 21:30 +1sek. (+20sek. od synchronizacji)

 

 

Średnio zegarek robi +około 3sek. na dobę. Chód nie równy co widać wyżej.

 

Synchronizuję z G-shokiem 5600. Nie mam stop sekundy, żeby z atomowym.

Edited by mdhlodz

www.opal.za.pl www.brykietlodz.za.pl www.drewno-opalowe-detal.gsi.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy,

 

proszę posiadaczy rotomatów i automatów, szczególnie seiko 5 o podzielenie się obserwacjami z różnic w chodzie w zależności od tego, czy zegarek jest nakręcany w rotomacie, czy poprzez codzienne użytkowanie.

 

Zauważyłem, że moje seiko 5 na 7s26C (nówka), noszone codziennie i kładzione na noc na deklu, przyspiesza ok.3-4s/24h Po włożeniu do rotomatu "na stałe", tj. bez noszenia i dokręcania na ręce późni, przy czym ostatnio zauważylem, że jesli je trochę dokręcę (ruchy poziome), to późni mniej, ale i tak ok. 10-15 s/24h, a "kręcone" wyłacznie przez rotomat, potrafi późnić i 30-40 s.

Podejrzewam, że rotomoat go "nie dokręca", cykl 1h kręcenia 3h spoczynka jest niewystarczający.

 

Może jakieś rady? Oddać seiko do regulacji, zmienić rotomat, czy dać sobie spokój?

 

Z góry dziekuję za opinie

 

pozdrawiam

Tomek

Moje Seiko też na 7S26C niestety też spóźnia się i to od nowości, dość mocno bez względu czy jest na ręce czy w rotomacie, czy leży tarczą do góry, na koronce etc.Regulowałem u zegarmistrza, początkowo średnio spóźniał -4,6s/doba ale potem wrócił do normy i teraz spóźnia jakieś -12-15s/dobe. Co ciekawe odkładanie zegarka na noc, czy zmiany pozycji nie wplywają na spoźnianie czyli kazdą dobę spóźnianie się zwiększa mniejwięcej o te 12sek.To samo mam w zegarku z Miyotą 8215, pozycja, czy rotomat lub długość noszenia nie zmienia odchyłki. Spóźnianie sie zwiększa o 2-3s z każdą dobą.

Na razie dałem sobie spokój, co jakiś czas je reguluję, ale nie ukrywam że mnie to spóźnianie też denerwuje, już wolę żeby zegarki śpieszyły się niż spóźniały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marek, dzięki za odpowiedź. Mam takie samo zdanie - lepiej, żeby zegarek spieszył niż późnił. Dziwi mnie tylko "niekonsekwencja" wręcz "humorzastość" ;) mojego zegarka - na ręce (8-10 godzin, głównie w biurze, potem spaty deklem w dół)  miód, te 3-4 s przyspieszenia na dobę, to dla mnie rewelka. Ale rotomat mu nie pasuje, właśnie w rotomacie późni - nie wiem czy po prostu jest niedokręcony, może ten cykl 1h pracy/3 h spoczynku nie jest dla niego właściwy, a może chodzi o ułożenie, nieco ukośne.... Ale chyba i tak lepszy rotomat, niż leżakowanie - pomijając konieczność ustawiania datownika, lepiej żeby cały czas był w ruchu, smar nie zaschnie, włos się nie sklei....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe z tym rotomatem. Zakładam że to ten prosty conrad bez programatora.

U mnie w takim rotomacie zegarki przyśpieszają te na ecie 7750 lub miyocie, ale seiko to nie dotyczy.

Dlatego w rotomacie nie naciągam spręzyn do maximum, używam rotomatu 2x na dobę to w zupełności wystarcza bo te proste rotomaty robią ok.6-6,5obr/min to daje 360-400obr/h a średnio zegarki potrzebują ok 800obr/dobę. Przy pełnym wykorzystaniu tego rotomatu czyli 8x na dobę mamy prawie 3200obr/dobę!!!! Za dużo.

Zastanawiam się w którą stronę ma się kręcić to Seiko z cal.7S26C, teoretycznie jest dwukierunkowy czyli nie szkodzi mu kręcenie się i w lewo i prawo, ale moze któryś kierunek lepiej mu służy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale czy to na prawde chodzi o dokładność? :) -każdy egzemplarz ,bez względu na markę będzie miał swój, indywidualny chód....zmienny zresztą ;)


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe z tym rotomatem. Zakładam że to ten prosty conrad bez programatora.

U mnie w takim rotomacie zegarki przyśpieszają te na ecie 7750 lub miyocie, ale seiko to nie dotyczy.

Dlatego w rotomacie nie naciągam spręzyn do maximum, używam rotomatu 2x na dobę to w zupełności wystarcza bo te proste rotomaty robią ok.6-6,5obr/min to daje 360-400obr/h a średnio zegarki potrzebują ok 800obr/dobę. Przy pełnym wykorzystaniu tego rotomatu czyli 8x na dobę mamy prawie 3200obr/dobę!!!! Za dużo.

Zastanawiam się w którą stronę ma się kręcić to Seiko z cal.7S26C, teoretycznie jest dwukierunkowy czyli nie szkodzi mu kręcenie się i w lewo i prawo, ale moze któryś kierunek lepiej mu służy?

 

Tak, to ten najtańszy conrad. Ten mechanizm można nakręcać w obie strony. Przestawiam czasem kierunek kręcenia, ale to chyba nie ma znaczenia, w każdym razie dokładnie nie mierzyłem różnic. Byćmoże chodzi o pozycję, w jakiej zegarek jest ułożony w rotomacie (pod klątem ok 45 stopni), natomiast noony ok. 8-10 godzin  i odłożony na naco deklem do dołu, jest najdokładniejszy. I to chyba najważniejsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dużo tu już było napisane o dokładności mechanizmów i jeśli ktoś pokusiłby się o przeczytanie moich dużo wcześniejszych postów zauważyłby, że "kontrola" dokładności chodu stanowiła dla mnie bardzo ważny element oceny zegarka. Miałem niesamowita przyjemność spotkania i rozmowy z jednym z naszych kolegów forumowych, jednym z założycieli i prekursorów tego forum, który to uzmysłowił mi, że laboratoryjna dokładność chodu ma drugorzędne znaczenie w porównaniu z praktyczna, eksploatacyjną dokładnością zegarka. Każdy eksploatuje zegarek odmiennie, jedni noszą go na ręku przez 24 godziny inni przez osiem czy mniej. Niektórzy odkładają do rotomatów inni natomiast na stolik przy łóżku. Wszyscy wiemy, że zegarki mają różne odchyłki chodu w różnych pozycjach. Ważne jest by dobowa odchyłka chodu nas zadawalała, by zegarek przez nas używany był przewidywalny i regularny, bo taki zegarek da się wyregulować nie tylko wg parametrów wzorcowych ale również adekwatnie do sposobu jego użytkowania.   


"You may delay but time will not" Benjamin Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale czy to na prawde chodzi o dokładność? :) -każdy egzemplarz ,bez względu na markę będzie miał swój, indywidualny chód....zmienny zresztą ;)

 

 

Dużo tu już było napisane o dokładności mechanizmów i jeśli ktoś pokusiłby się o przeczytanie moich dużo wcześniejszych postów zauważyłby, że "kontrola" dokładności chodu stanowiła dla mnie bardzo ważny element oceny zegarka. Miałem niesamowita przyjemność spotkania i rozmowy z jednym z naszych kolegów forumowych, jednym z założycieli i prekursorów tego forum, który to uzmysłowił mi, że laboratoryjna dokładność chodu ma drugorzędne znaczenie w porównaniu z praktyczna, eksploatacyjną dokładnością zegarka. Każdy eksploatuje zegarek odmiennie, jedni noszą go na ręku przez 24 godziny inni przez osiem czy mniej. Niektórzy odkładają do rotomatów inni natomiast na stolik przy łóżku. Wszyscy wiemy, że zegarki mają różne odchyłki chodu w różnych pozycjach. Ważne jest by dobowa odchyłka chodu nas zadawalała, by zegarek przez nas używany był przewidywalny i regularny, bo taki zegarek da się wyregulować nie tylko wg parametrów wzorcowych ale również adekwatnie do sposobu jego użytkowania.   

:) :) :)


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) ...to nie plagiat, to podobne poglądy... :D


"You may delay but time will not" Benjamin Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja noszę cały dzień i ściągam do snu.Zauważyłem że jak mniej noszę to odchyłka jest większa ale mieści się z w widełkach producenta.Mowa o seiko. Kolega z pracy ma z kolei  werk 7009 i mu spieszył 2 minuty do momentu jak go nosi cały czas i do snu ściąga zegarek trzyma czas.Taki urok mechaników tak jak koledzy wyżej napisali to użytkownik ma być zadowolony.

Zauważyłem że mimo iż wykonuję tę samą czynność to nie zawszę zegarek chodzi równo ,wtedy odchyłka jest różna w granicach 0-7s, ale jak wracam do domu na pieszo to mam pewność że zegarek jest dokręcony i wtedy trzyma czas idealnie.

Także zamiast do rotomatu to na spacer.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla Ety 7750VJ 10min spaceru to może być mało żeby się nakręcił, przy Miyocie 9100 to samo, one potrzebują jednak trochę obrotów dla porządnego nakręcenia się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Godzina to też będzie mało. Chyba że będzie to godzina naprawdę bardzo intensywnych ruchów nadgarstka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Encanto, czy Twój Longines Presence na ETA 2892 też niechętnie się nakręcał do maksimum jeśli naprawdę intensywnie nie był poruszany? "Też" ponieważ mój Tissot na 2897 potrafi utkwić na 20-25 h rezerwy choćbym spacerował ( nie machając intensywnie tudzież gestykulując ) pół dnia.


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozpoczynam dwutygodniowy test w rotomacie dwóch popularnych zegarków na znanych i lubianych werkach. Zobaczymy, co z tego bedzie :)

yjysypyh.jpgtu5uqysa.jpg

 

 

Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk

Po 16 dniach w rotomacie (7 dni w jedna stronę, reszta w druga, zegarki pod katem 45 stopni):

Certina - spieszy 2 min 5 sek - ok. 8 sek na dobę

Omega - spóźnia się 1 min 13 sek - ok 4,5 sek na dobę.

 

Wnioski: w tym rotomacie zegarki wypadły zle. Natomiast, z obserwacji bieżących, zwłaszcza Omega, działają znacznie dokładniej - Omega robi ok. 1 sek do przodu na dobę. Czas pomyśleć o porządnym rotomacie :)

 

P.S.

Mechaniki maja wciąż czas zimowy, podczas gdy G juz letni, ale to bez znaczenia dla testu.

 

aze9ejad.jpg

 

 

Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk


Omega Seamaster 300 M, Certina DS-1 Limited Edition, Atlantic Seahunter 7035, Casio G-Shock GW-9400-1ER

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dostałem swojego Xicorra Circle 16-go kwietnia. Co ciekawe, nie byłem w stanie go nakręcić koronką bo... miałem świeżo dzień wcześniej skaleczony kciuk prawej ręki. Więc ustawiłem go co do sekundy ze smartfonem (czas zaktualizowany po połączeniu z inernetam). Założyłem, cieszyłem się. A na 14:00 jak szedłem do pracy (po kilku godzinach) zauważyłem 3 s spóźnienia. Na drugi dzień wzrosło może do 4s. W tej chwili odchyłka od smartfona wynosi, poczekajcie....18 sekund. Ani razu od zakupu już nie ruszałem ustawień i nie nakręcałem go koronką. Noszę przez cały dzień a zdejmuję tylko na noc. Czyli przez 4 dni spóźnił się o 18 sekund. Tak to na chwilę obecną wygląda. A jak powiedziałem o tym kolegom, to dziwią się, że kupiłem tak niedokładny zegarek! w kwarcowym nigdy, raz do roku albo prawie nigdy bym nie musiał regulować. No skandal! ;-) nie rozumieją, jak można dać 1200zł za coś, co nie osiągnie precyzji kwarca.

Edited by albiNOS 01

Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się jeszcze nad ewentualnym negatywnym wpływem pola elektromagnetycznego rotomatu (wszak to urządzenie na prąd) na mechanizm zegarka. Wiem, że dobre zegarki powinny być przed takim oddziaływaniem zabezpieczone, ale pytane, czy producent przewidział oddziaływanie rotomatu, jako "normalne" oddziaływanie.

W każdym razie na moim seiko brak napisu antimagnetic... Czy zatem lepiej nie zrezygnować z rotomatu, zwłaszcza, że to najtańszy z tanich...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kontekście dokładności i rotomatu, to od tygodnia testuję mój najnowszy nabytek Seiko Sumo i póki co wyniki są rewelacyjne, chociaż biorąc pod uwagę, że mechanizm jeszcze "na dotarciu" to może się to oczywiście zmienić na mniej korzystne (już tak miewałem).

Jeśli chodzi o fakty - trzy dni tylko w rotomacie - odchyłka łączna 3 s, później trzy dni na ręku z odczyleniem łącznym 1 s, przy czym wahania dobowe ani razu nie przekraczały 1 s.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Encanto, czy Twój Longines Presence na ETA 2892 też niechętnie się nakręcał do maksimum jeśli naprawdę intensywnie nie był poruszany? "Też" ponieważ mój Tissot na 2897 potrafi utkwić na 20-25 h rezerwy choćbym spacerował ( nie machając intensywnie tudzież gestykulując ) pół dnia.

przepraszam że tak późno odpisuje. To chyba taka cecha tego pięknego mechanizmu. Dwa Longinesy i Epos potwierdzily mi, że niechętnie dąży on w praktyce do rezerwy ponad 24h. Trochę to dziwne... Do deklarowanych przez producenta 42h ta Eta dobija chyba tylko w rotomacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.