Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Chyba się włączę do rozmowy,

Czy smarowanie musi się odbywać w autoryzowanym serwisie, czy istnieje jakieś uzasadnione tłumaczenie wyższych kosztów ?

Słyszałem historie o rolexie golfisty który od kilkudziesięciu lat nie miał wykonywanego smarowania i chodzi bez problemów po dzień dzisiejszy

 

Ciekaw jestem opinii

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba się włączę do rozmowy,

Czy smarowanie musi się odbywać w autoryzowanym serwisie, czy istnieje jakieś uzasadnione tłumaczenie wyższych kosztów ?

Słyszałem historie o rolexie golfisty który od kilkudziesięciu lat nie miał wykonywanego smarowania i chodzi bez problemów po dzień dzisiejszy

 

Ciekaw jestem opinii

W dzisiejszych czasach , gdy producenci CELOWO ograniczają dostęp do części autoryzowane serwisy w większości przypadków stają się jedynym, przeszacowanym wyjściem.

To biznes.

Do czasu gdy serwis będzie polegał , wymagał mycia, oliwienia, regulacji i wymiany uszczelek, wszystko ok, zegarmistrz da radę, gorzej jak potrzebne będą części zastępcze....

Dodatkowo firmy takie jak Rolex podczas przeglądu KRADNĄ części które są własnością właściciela zegarka podczas wymiany, w innym przypadku serwis jest niemożliwy.

Do czasu gdy użytkownicy nie przeciwstawią się takim bandyckim, złodziejskim praktykom,  firmy dalej będą okradać użytkowników z uśmiechem na twarzy...

( oczywiście kradzież tłumaczą tym by części nie trafiły na czarny rynek, i by nie były częściami składowymi podrabianych zegarków.....ale co to obchodzi użytkowników?)

 

 

Co do serwisowanych, a raczej nie serwisowanych zegarków z własnej praktyki znam zegarki radzieckie 30, 40 lat bez serwisu , które chodzą jak by wczoraj opuściły fabrykę.


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yodo,

Dzięki za informacje, czyli że jak nie mam rolka, omesi, brajtka i wysokiej Polki zegarkow, na chwile teraźniejsza wystarczy Pan Slawek

Ew Sinna trzeba by było oddać do Niemca, ale może tez się kiedyś uda u Pana Slawka, w moim myśleniu jak zegarek leży w pudełku, to można by bylo się pokusić o dłuższą przerwę w przeglądzie

 

Pozdrawiam

I wesołych Świat życzę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poruszacie tu bardzo trudny temat rutynowego serwisowania :)

Szczerze mówiąc - ja moich zegarków nie serwisuję rutynowo.

Te, które noszę na co dzień są tanie - jak się zepsują, nieistotne, się naprawi lub wywali.

Mój wiele lat nieserwisowany Citizen po prostu sam zaczął się "buntowac" (wałek zaczął się blokować) i po serwisie znów jest jak nowy. Zegarmistrz nie znalazł śladów nadmiernego zużycia czegokolwiek.

Te drogie zakładam raz na "ruski rok" . Niektóre mają 15 lat, wszystkie chodzą dobrze, nie mają niepokojących objawów, a zegarek noszony przez kilka dni w roku nie ma kiedy się zużyć (pewnie co najwyżej któregoś ranka po prostu nie ruszy).

 

Z drugiej strony są publikacje pokazujące koszmarne zużycie czopów jak efekt braku serwisowania, ale równie dobrze może to być efekt zignorowanego zawilgocenia, czy po prostu defektu oliwienia danego łożyska w przeszłości (bo jak to jest, ze jeden czop jest dramatycznie zużyty, a drugi wcale ;) ???).

 

Ogólnie - jeśli Ci na zegarku bardzo zależy, a nosisz go często i długo - seriwsuj. A regularne serwisowanie zegarka za parę stówek to - moim zdaniem - tylko niepotrzebne koszty. Oczywiście - nie musicie się z tym zgadzać :D

 

A co do rotomatów, są przydatne, jeśli ktoś ma dwa czy trzy automaty, które nosi stale (np. zakłada co kilka dni). Wówczas tak częste ustawianie daty i godziny mogłoby zużyć datownik czy ćwiertnik.  Jeśli zegarek ma być nieużywany przez tygodnie czy miesiące  - nie rotować, po co ma chodzić, skoro nie musi?

Edited by pmwas

Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Obecnie mam trzy automaty (drugi i trzeci z 2017 roku Steinhart i Vostok)) i noszę się z zamiarem kupna większego rotomatu ( ten ,który posiadam jest tylko na dwa zegarki).

 

Rotomat na JEDEN zegarek wystarcza do niekłopotliwej obsługi trzech zegarków. Zaś rotomat na dwa obsłuży automatów sześć. Pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ROLMEGA

eh, co wy wiecie,

wróciłem z pracy do domu i widzę na ręku małżonki "kwarca"

- O dawno go nie nosiłaś - mówię.

- Bo tamten znowu przestał chodzić, a ciebie nie było to nie miał kto go poustawiać i nakręcić (caliber 2500) to musiałam założyć ten.

 

 zegarek nosi rzadko (w pracy nie wolno jej nic na rekach mieć), dokręcać i ustawiać jej się tego nie chce, jeśli żona podejmuje decyzję o założeniu zegarka (te ostatnie sekundy przed wyjściem z domu) to oczekuje że będzie on gotowy do "współpracy".

Niestety tego modelu nie było w odpowiednim rozmiarze w jedynie słusznym kwarcu, nosi "mały" ;) męski model w automacie.

 

W styczniu kupię jej rotomat.

 

Najgorsze jest to, że jakiś czas temu zrobiłem selekcję, wybrałem rotomaty i po tym wątku wyrzuciłem te zakładki, a jak widać są przypadki, ze rotomat jest niezbędny, i tak sobie myślę, że faktycznie rotomat na jeden zegarek to strata pieniędzy, lepiej od razu kupić taki na minimum dwa zegarki, coś ostanio słyszałem o jakimś fajnym, różowym rolku... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

eh, co wy wiecie,

wróciłem z pracy do domu i widzę na ręku małżonki "kwarca"

- O dawno go nie nosiłaś - mówię.

- Bo tamten znowu przestał chodzić, a ciebie nie było to nie miał kto go poustawiać i nakręcić (caliber 2500) to musiałam założyć ten.

 

 zegarek nosi rzadko (w pracy nie wolno jej nic na rekach mieć), dokręcać i ustawiać jej się tego nie chce, jeśli żona podejmuje decyzję o założeniu zegarka (te ostatnie sekundy przed wyjściem z domu) to oczekuje że będzie on gotowy do "współpracy".

Niestety tego modelu nie było w odpowiednim rozmiarze w jedynie słusznym kwarcu, nosi "mały" ;) męski model w automacie.

 

W styczniu kupię jej rotomat.

 

Najgorsze jest to, że jakiś czas temu zrobiłem selekcję, wybrałem rotomaty i po tym wątku wyrzuciłem te zakładki, a jak widać są przypadki, ze rotomat jest niezbędny, i tak sobie myślę, że faktycznie rotomat na jeden zegarek to strata pieniędzy, lepiej od razu kupić taki na minimum dwa zegarki, coś ostanio słyszałem o jakimś fajnym, różowym rolku... 

 

Mam tak samo i żona też. Sam planuję kupić jej rotomat na dwa zegarki. Wystarczy, że już mechaniki nakręcam co rano, niech się automaty kręcą w szafeczce. Traktuję zegarek użytkowo, abstrahując od tego, że lubię mechanikę precyzyjną, to nie mam ochoty co rano ustawiać daty, godziny i czasem jeszcze innych komplikacji. Tutaj wygrało zwykłe ludzkie lenistwo ;) Polecam rotomat dobrej jakości każdemu kto ma parę automatów, a praktycznie codziennie nosi coś innego. Już nie mówiąc o tym, że ładnie wygląda jako kolejny element na meblu / biurku  :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie argumentem do zakupu rotomatu staje się zakupiona ostatnio Eterna z fazami księżyca. W związku z tym mam pytanie, czy mając rotomat na powiedzmy 6 zegarków mogę ustawić aby każdy z nich był np raz na 24h kręcony przez określony czas ? Pytanie czy rotomaty maja programatory czasowe z ustawieniem godziny o której maja się uruchomić i na jak długo ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cały czas myślałem,że zegarek mechaniczny (automatyczny) wręcz należy rotować co by cały czas był smarowany i nie było z nim problemów.Że w przeciwnym wypadku smar na łożyskach zgęstnieje i może być różnie.

 

 

Wg mnie:

zużycie mechaniczne następuje szybciej kiedy część jest w ruchu niż w spoczynku, z drugiej strony jeśli jest smarowana to film olejowy działa i co ma się zużywać?

zjawisko miejscowego wygniatania się nieruchomego detalu (wg mnie) nie występuje przy tak małych ciężarach i naciskach jakie są w zegarkach.

Najbardziej na zasadność czyszczenia i smarowania zegarka ma wpływ chemiczne starzenie się olejów i smarów pod wpływem np. tlenu (którego w szczelnym zegarku za wiele nie ma) oraz wysokich i niskich temperatur. Mam kieszonkową  Mołnię, kupioną jako nówka sztuka, nie serwisowana od kiedy ją mam a to może być już ćwierć wieku, nakręcam raz na miesiąc, nosze jeszcze rzadziej. Chodzi z dokładnością do minuty na dobę.

Ale już z drogim, bardziej wyrafinowanym mechanizmem bym tak nie zrobił, czekanie aż stanie z brudu albo od wysuszenia smaru może być poprzedzone tym że któraś oś się wytrze.

 

Klik Klak

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To i ja mam pytanie, mam dwa Orienty - jeden większy kupiony w Iraku z 30 lat temu, drugi mniejszy kupiony z 25 lat temu. Czy jest sens je ratować, odrestaurowywać czy skupić się na nowym zegarku ?

 

Niestety nie wiem jak wkleić fotkę :unsure:

Edited by Vincitore

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli koszt nie będzie nieracjonalnie duży to ratować.

30 lat, czy 25 to kawał historii.

Twojej i zegarka :)

 

PS. zdjęcie umieszczasz gdzieś w sieci (np. fotosik, itd) kopiujesz link, wklejasz na forum.

 

Najlepiej zadaj pytanie w odpowiednim wątku:

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/116927-orient/

Edited by Sol

Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja kupiłem rotomat świadomie na więcej automatow, niz mam. Jak Żona zapytala "po co", to spokojnie odpowiedzialem, ze jak KIEDYŚ kupię kolejny automat, to nie bede musiał kupowac rotomatu. Innymi słowy przygotowałem grunt pod zakup kolejnego zegarka :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najsłuszniejsza :).

Udaje Ci się je wszystkie w miarę regularnie rozruszać choćby na chwilę? Ja mam raptem kilka i różnice z tym bywa ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Udaje Ci się je wszystkie w miarę regularnie rozruszać choćby na chwilę? Ja mam raptem kilka i różnice z tym bywa ;)

 

Brawo! Udało ci się nabić 50 postów!  :unsure:  Super! I na bazarek :wacko:

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I na bazarku pojawił się Oris...


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo! Udało ci się nabić 50 postów! :unsure: Super! I na bazarek :wacko:

 

 

? Raczej udało mi się znaleźć 15 minut dla siebie by poogarniać kwestie zegarków ale widać źle. Kogo boli niech nie czyta. Edited by PappaIce

Share this post


Link to post
Share on other sites

? Raczej udało mi się znaleźć 15 minut dla siebie by poogarniać kwestie zegarków ale widać źle. Kogo boli niech nie czyta.

No halo dziewczyny? Czy po dwóch latach bycia tutaj mogę ewentualnie wrzucić coś na tzw. "bazarek" czy macie z tym problem i będziecie mi liczyli posty?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracajac do tematu ja jestem zwolennikiem rotowania. Ze wzgledu na prace czesto wyjezdzam, pakuje ze soba zegarek ew. dwa do etui podróżnego, jeden na reke i w droge. Reszta przez ten czas rotuje sie w domu i jest gotowa do uzytku po powrocie.


Pozdrawiam,

Janek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykro slyszec, jaz rotomatem wstrzelilem sie w dobry moment. Kupilem juz dobrych kilka lat temu Modalo na 4 zegarki:

51CueHbX-aL__SL500_.jpg?OBzeSmE67M

Dziala od tego czasu bez problemu i byl dosc niskobudzetowy patrzac na obecne ceny bo kosztowal ok. 500zl.

 


Pozdrawiam,

Janek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też lubię sobie popatrzeć jak się moje zegarki kręcą :) Jest to bardzo wygodne, nie trzeba ustawiać czasu, daty i co dla mnie ważne faz księżyca. Ostatnio z tego powodu wymieniłem nawet rotomat na większy. Zsynchronizowałem sobie zegarki i zawsze po tygodniu sprawdzam który miał najlepszy wynik :)

 

PS> jak by ktoś szukał dobrego rotomatu w fajnej cenie na 3 zegarki + 4 w pudełku to zapraszam na PW.

Aktualne ???

 

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Co do serwisowanych, a raczej nie serwisowanych zegarków z własnej praktyki znam zegarki radzieckie 30, 40 lat bez serwisu , które chodzą jak by wczoraj opuściły fabrykę.

To prawda.Mam Poljota 17 jewels 50-60 letni i przyspiesza 1 minute na dobe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę z innej beczki. Chodzi o automat i czas, kiedy siedzi sobie w pudełku (nie używam rotomatu) - czy zegarek automatyczny ma "leżakować" z koronką odciągniętą, czy dokręconą ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Dirty Harry
      Jaki to model Miyoty? Właśnie padła - pochodzi chwilę i zatrzymuje się
       
      Warto naprawiać czy rozsądniejsza będzie wymiana całego mechanizmu?
       

    • By Lukasz79
      Witam,
      Mam prośbę, mam taki chiński automat, Constantin Durmont, (zdjęcia w załączniku) rozleciało się łożysko i oderwał się wahnik, zegarmistrz powiedział, że potrzebny jest cały ten mechanizm na którym ten wahnik działał.
      Może mi ktoś doradzić czy mogę go gdzieś dostać lub czy ktoś może bawił się takim chińczykiem i ma części do odsprzedania?
       






    • By Pawel582
      Witam, szukam zegarka do 1000 zł, max 1200 jeśli mi się spodoba  . 
      Fajnie by było żeby był automatyczny lub mechaniczny interesują mnie zegarki o eleganckim wyglądzie bez żadnych zbędnych bajerów na tarczy mogą być używane i stąd moje pytanie co polecacie?  Czytałem trochę, ale nie znam się na zegarkach za bardzo więc wole się zapytać ,zależy mi żeby  na trochę mi posłużył
      I jeszcze znalazłem taki zegarek https://www.seriouswatches.eu/products/edox-les-vauberts-date-automatic-80081-3-ain używany za około 1000 zł w dobry stanie czy warto się w ogóle tym zainteresować czy lepiej sobie odpuścić? No i ogólnie chodzi mi o taki wygląd jak ten zegarek w linku mniej więcej może być na pasku albo bransolecie bez różnicy w sumie. 
      Co o tym myślicie?
       
       
       
       
       
       
       
       
      Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam.
    • By daywalker123
      Czołem,
      ostatnio wpadłem sobie w necie na takie festiny:
      -Certyfikowany diver 200m, kwarc,minerał niestety:
      https://twojezegarki.com.pl/Festina-Diver-F20461/4

      -automat (czy on ma certyfikat?) "tylko" 100m,szafir,szkoda że nie ma czarnej tarczy:
      https://zegarkicentrum.pl/zegarek-meski-festina-diver-f204781/
       
      Miał ktoś z was te zegarki? Jak się to spisuje? Słyszałem duzo dobrego o Festivalkach, ale znajomy strasznie narzeka. Coś się mu zepsuło (jakaś głupotka) i mówi że serwis to porażka. Nie wiem w jakim sensie - jakość usług czy "dostępność" serwisu.
    • By arekj
      Witam,
      Od tygodnia posiadam zegarek z naciągiem automatycznym Eterna Tangaroa. Jest to mój pierwszy czasomierz automatyczny. Brak mi doświadczenia w użytkowaniu tego typu sprzętu i dlatego proszę o poradę. Zauważyłem, iż rotor obraca się jakby miał pewien opór (nie jest to płynne). Po około każdym, pełnym obrocie słychać cichy "klik". Czy jest to normalne w tych mechanizmach (SW 200-1)? Zegarek jest nowy, czy musi się on "dotrzeć" i objawy znikną z czasem użytkowania (może np. długo leżał nieuruchomiony)? A może jest to wada (usterka) techniczna mechanizmu i wymaga naprawy. Przeszukałem forum ale nie znalazłem opisu podobnego problemu w zegarkach Eterna. Dziękuję za pomoc.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.