Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Tomasz Łosek

Omega Mark II vs Moonwatch

Prywatny pojedynek  

66 members have voted

You do not have permission to vote in this poll, or see the poll results. Please sign in or register to vote in this poll.

Recommended Posts

Czyli wychodzi na to,że najlepiej jest podjąć właściwą decyzję w momencie zakupu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moon, także dlatego, że stonowany kolorystycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moon z hesalitem ; ten wspaniały zegarek powinien mieć atrybuty z epoki.


pozdrawiam, Grzegorz

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mogliby Szanowni Koledzy podpowiedzieć gdzie można kupić - na chrono są w okolicach 13.500 (nowe, szkło hesalitowe). Tutaj widziałem w poście, że da się zdobyć za około 11.000 - tylko gdzie? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

+1 na Moon. Mark II to "fun watch" i kandydat na któryś z kolei zegarek do kolekcji; po kilku latach do odsprzedania. Moon z hesalitem to i nawet do grobowej deski.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciężki wybór!

Co prawda nie takie referencje jak podałeś ale prawie! ;):D Bo tylko takie posiadam :P

MarkII to 147.037 a moon to 145.022-69

Jak dla mnie oba trzeba mieć dwa różne zegarki! Ale jako jeden polecam moona ! :P

 

post-22413-0-44892100-1515282865_thumb.jpeg

 

 

 

post-22413-0-39504400-1515282996_thumb.jpegpost-22413-0-64738500-1515283790_thumb.jpeg

Edited by szwed

Zegarkow!!! Ile by nie bylo to i tak jest za malo!!! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

+1 na Moon. Mark II to "fun watch" i kandydat na któryś z kolei zegarek do kolekcji; po kilku latach do odsprzedania. Moon z hesalitem to i nawet do grobowej deski.

Też jestem zwolennikiem Moona a w szczególności wersji z hesalitem jako ładniejszej i bliższej historycznej prawdzie. Jeśli rysy są barierą nie do przejścia to bardziej imo spójną wersją szafirową jest FOIS. Tam elegancki chłód nakładanego logo i stalowych wskazówek typu alpha dopełniają chłodny urok szafiru.

PS.Trafna obserwacja dotycząca Marka kolego .

PS 2 Szwed -Twoje starocie warte grzechu

post-55792-0-60898700-1515444088_thumb.jpeg

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję obłędnego Speediego. Ten "step dial", mniam mniam.

Dzięki! I jest to praktycznie ostatnia rzecz która odróżnia ten zegarek od współczesnych modeli! No może jeszcze inne czcionki na bezelu ale te stare większe są ładniejsze! :D

I pewnie patrząc na jakość materiałów w mechanizmie to może być lepsza bo kiedyś tak cięć budżetowych nie robili ;):D

Ale i badań jakości jak obecnie ;)

 

@desmo twoje współczesne tez nie powiem złego słowa a wręcz przeciwnie chętnie bym z nimi obcował! :P

Edited by szwed

Zegarkow!!! Ile by nie bylo to i tak jest za malo!!! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki! I jest to praktycznie ostatnia rzecz która odróżnia ten zegarek od współczesnych modeli! 

"Odróżnia" - zdecydowanie za mało ekspresji ma to słowo w tym przypadku. To oczywiście nie wątek fetyszystów tarczy Speediego, ale ten stopień to jest chyba jedyny powód dla którego mógłbym dokupić vintage do pary ze współczesnym, którego posiadam. Na szczęście cholerstwo jest drogie, a ja mam swój egzemplarz "Moonwatch Only" do takich wizualnych podniet.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z plastiku?

Stalowe, pokryte białą farbą dla podniesienia czytelności w ciemności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź.Na zdjęciach wydają się plastikowe.

To przemyślana koncepcja :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja prywatnie wybrałbym szafir przez wzgląd na tył zegarka, ten widok urzeka.

 

Można mieć hesalit z szafirem  w deklu... ten ze zdjęcia ma fabryczny ,przeszklony dekiel

 

 

med_gallery_23173_48_92426.jpg

IMG_3369_zpsjy3sgsof.jpg

Edited by y60

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak swoją drogą to ten Moon w pierwszym poście jakiś taki "niekoszerny" ... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jaka decyzja zakupowa?Ja po namyśle zdecydowałem,że w przypadku Moonwatcha jednak szafir wybiorę.Bardziej mi się się sprawdzi w codziennym użytkowaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hesalit jest super.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukam i szukam moonwatcha nowego / NOS i w okolicach 11.000 nie mogę znaleźć - wszystko co znalazłem to w okolicach 13.000 (USA / Niemcy) - czy uważacie, że może trafić się za 11.000 czy dać sobie spokój?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukam i szukam moonwatcha nowego / NOS i w okolicach 11.000 nie mogę znaleźć - wszystko co znalazłem to w okolicach 13.000 (USA / Niemcy) - czy uważacie, że może trafić się za 11.000 czy dać sobie spokój?

Nie trafisz za 11.

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By JohnnyJ
      Witam serdecznie
       
      Od pewnego czasu, noszę się z zamiarem zakupu zegarka. W pierwszej kolejności szukam używanej Daytony na bransolecie, w konfiguracji złoto/stal z czarnym bądź szampańskim cyferblatem. Jeszcze na początku roku, widziałem że takie można było znaleźć za ok 50tys, dzisiaj przeglądając ch24 czy inne aukcje, jest już to 76tys zł. Co juz moxno zbliża się do ceny nowego
       
      Jak uważacie, czy ten zegarek jest w tym zasięgu cenowym? 
       
      Widziałem również piękne Omegi, czy Ulysse Nardin, ważne, żeby koperta była złota  Jak na to się zapatrujecie;)? 
       
      No i pytanie, jak bezpiecznie zakupić taki zegarek?
    • By Klaudia K
      Kochani autentyk czy podróbka?



    • By Pieknodworska
      Witam serdecznie,
      zastanawiam się nad zakupem Omegi De Ville. W oko wpadła mi ta, jednakże mam pewne zastrzeżenia co do jej autentyczności. Co sądzicie?




    • By Carrot
      Zegarki w kosmosie
       
      Głównym przyczynkiem do powstania tego tekstu był temat sierpniowego konkursu fotograficznego, którego jestem współprowadzącą. Postanowiliśmy, że tym razem zajmiemy się kosmosem. Pewnie wszystkim czytelnikom na myśl przychodzi Omega Speedmaster. To było także i moje pierwsze skojarzenie. Ale po chwili, zaczęła krążyć w myślach jakaś Bulova... Zaraz zaraz, Seiko też tam było! I pewnie nie tylko te trzy...
      Pomyślałam więc, że przy okazji konkursu, dobrze byłoby zgłębić temat zegarków, którym udało się opuścić naszą planetę. Zegarkomaniacy nie znajdą pewnie w tym tekście szczególnie odkrywczych informacji, ale mam nadzieję, że z przyjemnością przypomną sobie najważniejsze wydarzenia. Ci z kolei, którzy tak jak ja, coś gdzieś czytali, a chcieliby wiedzieć więcej, będą mieli szansę pogłębić swoją wiedzę.
       
      Zatem...
      3
      2
      1
      Start!
       
      Kosmiczna zimna wojna
       
      Po II Wojnie Światowej USA i Związek Radziecki rozpoczęły rywalizację technologiczną, obejmującą także podbój kosmosu. Miało to znaczenie nie tylko propagandowe, ale przede wszystkim militarne. Pierwszy w przestrzeni kosmicznej niewątpliwie miałby przewagę nad wrogiem. Rywalom zależało na tym, aby umieścić satelitę na orbicie okołoziemskiej, wysłać człowieka w kosmos czy stanąć na księżycu. Wraz z człowiekiem, w kosmosie pojawił się także zegarek. Skupimy się na kilku najważniejszych misjach, o których wiemy, że astronautom towarzyszyły zegarki.
       
      Pierwszy w kosmosie
       
      Tu większość spodziewa się akapitu o sławnym zegarku Gagarina. I faktycznie, w pierwotnej wersji artykułu, taki tekst tu był. Ale kolega @Enkil zwrócił mi uwagę, że to wcale nie było tak...
      Nie wiedzieć czemu, być może z braku wiarygodnych dowodów, do powszechnej świadomości nie wszedł zegarek, który jako pierwszy poleciał w kosmos, ale nie na ludzkim nadgarstku. Tym zegarkiem była Pobieda 34-K z hermetyczną kopertą. Stało się to w marcu 1961 roku na pokładzie statku Korabl-Sputnik 4. Źródła nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, gdzie dokładnie umieszczono Pobiedę. Jedni wskazują, że był to nadgarstek manekina nazwanego Iwanem Iwanowiczem, inni natomiast twierdzą, że zegarek był zapięty na łapie psa Czernuszka. Pobieda należała do doktora Abrahama Genina. Podobno Genin tak miał dość tego zegarka, że przypinając go do psiej łapy, liczył na to, że już więcej go nie zobaczy. Stało się jednak inaczej, Czernuszka szczęśliwie wróciła, a doktor miał spore nieprzyjemności z powodu wysłania w kosmos „nieautoryzowanego” sprzętu.
       

      źródło: https://www.watchuseek.com/threads/the-actual-very-first-watch-in-space.4680659/
       
      Tak czy inaczej, pierwszy etap kosmicznego wyścigu wygrali Sowieci. 12 kwietnia 1961 roku w przestrzeń kosmiczną wzbija się statek Vostok 1, za sterami którego siedzi Jurij Gagarin, absolwent Wojskowej Szkoły Lotniczej w Orenburgu. Gagarin znajdował się na orbicie przez 108 min i w tym czasie wykonał okrążenie Ziemi. Na nadgarstku miał zegarek Szturmańskie. Zegarki te były produkowane przez Pierwszą Moskiewską Fabrykę Zegarków. Były na wyposażeniu lotników wspomnianej wyżej Szkoły Wojskowej. Występowały dwie wersje: piętnasto- i siedemnastokamieniowe. Egzemplarz Gagarina miał 17 kamieni i był wyposażony w zabezpieczenie antywstrząsowe balansu, co w jego misji wydawało się szczególnie istotne. Mechanizm zegarka, oznaczony jako 41M, miał ręczny naciąg, a jego konstrukcja opierała się na bazie francuskiego mechanizmu LIP R26. W zegarek Szturmańskie była wyposażona również pierwsza kobieta w kosmosie – Walentina Tierieszkowa w trakcie misji Wostok 6 w 1963 roku. Egzemplarz Gagarina można dziś oglądać w Moskiewskim Muzeum Kosmonautyki.
       

      źródło: https://wornandwound.com/watches-space-yuri-gagarin/
       
       
      Amerykańska odpowiedź
       
      Niespełna rok po podróży Gagarina, również Amerykanie wysyłają człowieka w kosmos, w ramach programu Mercury. Na pokładzie modułu Friendship 7 znajdują się pilot John Glenn oraz jego zastępca Scott Carpenter. Wraz z nimi w przestrzeń kosmiczną leci kieszonkowy stoper Heuer 2915A. Glenn nosił zegarek przytwierdzony do kombinezonu za pomocą elastycznego paska.
       

      źródło: http://www.onthedash.com/docs/Glenn.html
       
      Trzy miesiące później, 24 maja1962 odbywa się kolejny lot Scotta Carpentera. Tym razem w kosmos leci Breitling Navitimer Cosmonaute. Na życzenie Carepentera Navitimer został nieco zmodyfikowany przez Breitlinga. Wposażono go w m. in. 24- godzinną podziałkę, nieco szerszy bezel, oraz zmodyfikowano mechanizm Venus 178 tak, aby wskazówka godzinowa wykonywała tylko jedną drogę po tarczy w ciągu dnia. Dla zegarka misja ta nie zakończyła się zbyt szczęśliwie. Po wejściu w atmosferę pojawiły się problemy, które sprawiły, że kapsuła z pilotem i jego Navitimerem wylądowała w Pacyfiku. O ile Cosmonaute poradził sobie ze stanem nieważkości w kosmosie, o tyle spotkanie z wodą było ponad jego wytrzymałość.
      Warto zauważyć, że zarówno Glenn jak i Carpenter, zabrali ze sobą wybrane przez siebie zegarki. W tamtym czasie NASA nie zapewniała takiego „sprzętu” swoim astronautom.
       

      źródło: http://www.onthedash.com/noteworthy-breitling-cosmonaute-scott-carpenter/
       
      Pierwszy zegarek w otwartej przestrzeni kosmicznej
       
      Gagarin, Glenn i Carpenter oraz ich zegarki byli „bezpiecznie” zamknięci w swoich statkach kosmicznych. O wiele większe wyzwanie czekało Aleksieja Leonowa i jego Strelę. W 1965 roku Leonow, jako pierwszy człowiek w historii, opuszcza statek i odbywa kosmiczny spacer. Trwa on nieco ponad 12 minut, długich minut, bo zaraz po wyjściu w przestrzeń kosmiczną zaczynają się problemy techniczne. Pomimo komplikacji, Leonowowi udaje się powrócić na pokład Woschodu 2. W przeciwieństwie do pozostałego wyposażenia kosmonauty, Strela wychodzi z tego testu pomyślnie. Zegarek produkowany przez 1MFZ był, podobnie jak Szturmańskie, przeznaczony jedynie wojskowym. Mechanizm opierał się tym razem na szwajcarskiej konstrukcji Venus 150/152. Zegarek o kalibrze 3017 miał komplikację chronografu i był nieco większy od swojego poprzednika. Strela była wykorzystywana także w kolejnych kosmicznych podbojach.
       

      źródło: https://www.govbergwatches.com/blog/new-horizons-watches-built-for-space/
       
      Mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości
       
      Tym sposobem dochodzimy do chyba najbardziej rozpoznawalnego w kontekście kosmosu zegarka. Mowa oczywiście o Omedze Speedmaster Professional. Historia Omegi w kosmosie zaczęła się wprawdzie już w 1962 roku, kiedy to Wally Schirra zabrał na lot po orbicie swoją prywatną Omegę CK2998. Kamieniem milowym, zarówno dla całego wyścigu, jak i zegarmistrzostwa w służbie programów kosmicznych, jest jednak lądowanie na Księżycu w roku 1969. Jak większość zapewne pamięta, to Neil Armstrong jako pierwszy postawił nogę na srebrnym globie. Ale to Omega 105.012 należąca do Buzza Aldrina okazała się być tą pierwszą, gdyż Speedmaster jego kolegi został na pokładzie statku, po tym jak wysiadł zegar pokładowy. I tu pojawia się zagwozdka, a mianowicie, czy obydwaj astronauci mieli ze sobą te same referencje Speedmastera. W tekstach źródłowych wymieniane są dwie referencje: 105.012 oraz 145.012. Wydaje się, że kwestia została ostatecznie wyjaśniona przez Muzeum Omegi we współpracy z byłym pracownikiem NASA, Smithsonian Institute oraz innymi źródłami. Stwierdzono, że Armstrong i Aldrin nosili referencję 105.012.
       

      źródło: https://www.timeandwatches.com/p/history-of-omega-speedmaster.html
       
      W każdym razie, obydwie wymieniane wersje posiadały mechanizm z ręcznym naciągiem, kaliber 321. Speedmaster, który nazwę swą zawdzięcza tachymetrowi kojarzącemu się z prędkością, był chronografem, z głęboką czarną tarczą i hesalitowym szkiełkiem. Lądowanie na Księżycu uczyniło ten model kultowym, zyskał też przydomek „Moonwatch”. Omegę Buzz'a Aldrina również spotkała niemiła niespodzianka. Zegarek zaginął w drodze do Smithsonian Institue i wygląda na to, że do tej pory nie został odnaleziony. Ciekawą historią jest również sam proces, dzięki któremu to właśnie zegarek Omegi znalazł się w kosmosie (zachęcam do poczytania jak NASA wybierała zegarki :)). Najpoważniejszym konkurentem okazała się być...
       
       
       
      Bulova
       
      Innowacją tej marki było wprowadzenie do zegarka naręcznego oscylatora kamertonowego. Podczas gdy regulatory balansowe innych zegarków osiągały maksymalnie 10 Hz, Bulova osiągnęła częstotliwość rzędu 360 Hz! Oczywiście przekładało się to na dokładność chodu, która w linii Accutron mogła wynosić 2 s na dzień.
      Bulova stanowiła mocną konkurencję dla Omegi, ostatecznie jednak jej Accutron ( dla zainteresowanych etymologią nazwy: ACCUracy through elecTRONic) poległ na teście odporności na pył i kurz. Nie oznacza to jednak porażki tego producenta. Zegary Bulovy były bowiem stosowane jako urządzenia pomiarowe na amerykańskich statkach kosmicznych. Ale co się stało z naręcznymi modelami tej firmy? Podobno Wally Schirra w 1962 oprócz Speedmastera na jednym nadgarstku, miał również Accutrona na drugim. Równie ciekawym „pozaziemskim doświadczeniem” Bulovy było także lądowanie na Księżycu. Stało się to w 1971 roku za sprawą Davida Scotta. Po tym jak jego służbowy zegarek uległ awarii, zabrał na księżycowy spacer swoją prywatną Bulovę Chronograph oraz stoper tej marki.
       

      źródło: https://ch24.pl/bulova-kosmonauty-davea-scotta-zlicytowana-za-1-600-000usd/#&gid=1&pid=1
       
      Pierwsze chronografy z automatycznym naciągiem
       
      Jak zapewne zauważyliście, do tej pory Ziemię opuszczały jedynie zegarki z ręcznym naciągiem ( pomijając pokładowe zegary Bulovy, które należy uznać za zegary elektroniczne). Działo się tak po części dlatego, że nikt nie mógł przewidzieć jak stan nieważkości wpłynie na ruch wahnika, czy będzie on w stanie dostarczyć niezbędną ilość energii. Jeszcze kilkanaście lat temu uważano, że pierwszym „automatem” w kosmosie był produkt niemieckiego producenta Sinn. Tu też są wątpliwości co do tego, który to dokładnie model towarzyszył Reinhardowi Furrerowi w jego locie w 1985 roku. Do najczęściej wymienianych modeli należą Sinn 140 z mechanizmem Lemania 1341 oraz Sinn 142 z mechanizmem Lemania 5100, ale pojawiają się także głosy, że mógł być to Sinn 141.
       

      źródło: https://wornandwound.com/sinn-in-space-the-140142-chronographs/
       
      W 2007 roku Sinn został jednak zdetronizowany, po tym, jak ujawniono, że pułkownik William Pogue podczas misji Skylab 4 w 1973 roku miał ze sobą swój prywatny chronograf Seiko 6139-6002. Zegarek nie został oficjalnie zatwierdzony przez NASA, ale mógł zostać zabrany jako część osobistego wyposażenia. Wedle zapewnień pułkownika, Seiko zostało wykorzystane przez niego do odmierzenia czasu zapłonu silnika i podczas misji działało bez zarzutu. Natomiast kosmicznemu spacerowi towarzyszyła, a jakże, Omega Speedmaster. Co ciekawe, Pogue na pół roku przed rozpoczęciem misji testował i poznawał swoje Seiko, podczas gdy Omega została mu dostarczona niedługo przed odlotem. Wśród fanów Seiko, model noszony przez pułkownika, został nazwany jego nazwiskiem - Pogue. Mechanizm zastosowany w tym modelu, był pierwszym podejściem marki do stworzenia automatycznego chronografu do masowego użytku. Ciekawostką jest, że wersja wydawana na rynek japoński, nosiła miano Speedmaster. Zegarek ten występował w różnych kopertach i kilku wersjach kolorystycznych, ale tym kultowym stał się charakterystyczny chronograf z żółtą tarczą i czerwono-niebieskim bezelem z podziałką tachymetru.
       

      źródło: https://www.dreamchrono.com/2013/11/seiko-6139-pogue/
       
      Polski akcent w kosmosie
       
      Nie sposób pominąć w tym tekście jedynego polskiego zegarka, który towarzyszył Gen. Mirosławowi Hermaszewskiemu w trakcie jego lotu Sojuzem 30 w 1978 roku. Ze względu na czas, w którym swoją misję odbywał, spodziewalibyśmy się jakiegoś radzieckiego czasomierza. Otóż nie, wraz z pierwszym Polakiem poleciał polski zegarek – Unitra Warel. Przedsiębiorstwo powstało tuż przed II Wojną Światową, natomiast po niej przekształcono je na Zakłady Elektroniczne im. Franciszka Zubrzyckiego „Warel”. Firma zajmowała się produkcją m.in. aparatów rentgenowskich, raditelefonów czy podzespołów elektronicznych dla wojska. Tu powstał pierwszy polski zegarek wyposażony w elektroniczny wyświetlacz LED. Czasomierz miał dość nietypowy, jak na tamte czasy, wygląd. Godzinę można było odczytać po naciśnięciu przycisku. Zegarek został wyposażony w moduł z rezonatorem kwarcowym japońskiej firmy Sanyo, gdyż w tamtym czasie musieliśmy się posilić zagraniczną licencją. Gen. Hermaszewski i jego zegarek zapisali się na kartach polskiej historii.
       

      źródło: https://astropolis.pl/topic/57897-miros%C5%82aw-hermaszewski-zegarek-unitra/
       
      To wciąż nie wszystko
       
      Każdy z wymienionych wyżej zegarków zasługuje zapewne na osobny artykuł ( może ktoś, kiedyś?:) ). Wciąż jest wiele zagadek i niejasności dotyczących ich historii. To tylko pobudza do dalszych poszukiwań!
      Oczywiście, nie są to wszystkie czasomierze, które znalazły się w kosmosie. Wśród nich był także Rolex (często kojarzony z historią osławioną zdaniem „Houston, mamy problem”), był Citizen, Casio, Patek Philippe. Szwajcarski Fortis współpracuje na stałe z Rosyjską Agencją Kosmiczną, TAG Heuer wyposaża misje SpaceX Elona Muska.
      Wiele z pierwszych kosmicznych czasomierzy doczekało się reedycji czy też okolicznościowych modeli upamiętniających ich przygody. Niewątpliwie, wszystkie zegarki, które widziały coś więcej, niż naszą planetę, rozpalają wyobraźnię kolekcjonerów. Uwielbiamy przecież czasomierze, za którymi stoją interesujące historie i wydarzenia.
      Ciekawe jest również to, że oprócz wysyłania zegarków w kosmos, coraz częściej producenci próbują zawrzeć jego cząstkę w swoich dziełach. I tak mamy na przykład tarcze zrobione z meteorytu (Jaeger LeCoultre Master Calendar czy Omega Speedmaster Professional Apollo-Soyuz Moonwatch z 2010 roku), zegarki kształtem przypominające statki kosmiczne (Romain Jerome Space Craft). Inspiracje niebem i wszechświatem są również widoczne w takich projektach jak Gwiezdny Pył Balticusa czy Omega Constellation z deklem zdobionym grawerunkiem gwiazd i obserwatorium. Kosmos daje zatem natchnienie projektantom współczesnych modeli. Może i Was zainspiruje do udziału w konkursie? Zachęcam wszystkich do pokazania swoich interpretacji zegarków i kosmosu w naszych fotograficznych zmaganiach. Szczegóły znajdziecie tutaj:
       
      https://zegarkiclub.pl/forum/topic/188451-konkurs-fotograficzny-sierpie%C5%84/
       
      Zapraszam również do dyskusji dotyczącej powyższego tekstu. Jeśli chcielibyście coś dodać czy skorygować, serdecznie do tego zachęcam. Dziękuję wszystkim, którzy dobrnęli do końca:)
      Serdeczne podziękowania kolegom @Enkil i @Masu za wsparcie merytoryczne, techniczne i duchowe
       
       
      Źródła:
       
      https://chronosonline.pl/artykuly/zegarki-w-kosmosie-3/
      https://zegarkiipasja.pl/artykul/1148-pierwszy-zegarek-w-kosmosie
      http://kwestiaczasu.pl/historia/kosmiczne-zegarki-poljot-znaczy-lot-czesc-ii/
      https://minuta.pl/blog/pierwszy-na-swiecie-zegarek-w-kosmosie
      https://precisionwatches.com/watches-in-space/
      http://www.onthedash.com/noteworthy-breitling-cosmonaute-scott-carpenter/
      http://www.onthedash.com/docs/Glenn.html
      https://ch24.pl/zegarki/omega/omega-i-nasa/
      https://monochrome-watches.com/exclusive-truth-real-armstrong-aldrin-speedmaster-references-how-omega-speedmaster-became-moonwatch/
      https://www.revolution.watch/omega-2998-bulova-accutron-space-race-double-team/
      http://kwestiaczasu.pl/historia/bulova-accutron-slepa-uliczka-ewolucji/
      https://zegarkiimoda.pl/bulova-moon-watch-apollo-15-special-edition/
      https://wornandwound.com/bulova-used-universal-geneve-get-moon-can-get-one-today/
      https://myjewelryrepair.com/2019/07/omega-speedmaster-first-watch-on-the-moon/
      https://www.hodinkee.com/articles/every-watch-clock-and-timer-that-went-to-the-moon
      https://ch24.pl/zegarki/omega/omega-i-nasa/
      https://www.timeandwatches.com/p/history-of-omega-speedmaster.html
      https://en.wikipedia.org/wiki/Omega_Speedmaster
      https://www.dreamchrono.com/2013/11/seiko-6139-pogue/
      https://wornandwound.com/sinn-in-space-the-140142-chronographs/
      http://kwestiaczasu.pl/historia/kosmiczne-zegarki-poljot-znaczy-lot-czesc-ii/
      https://luxtime.pl/pl/n/unitra-warel-w-kosmosie/186
      https://www.watchuseek.com/threads/the-actual-very-first-watch-in-space.4680659/
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Poljot
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
    • By pepepatryk
      Witam
       
      Panie i Panowie, proszę o doradztwo w sprawie zakupu kobiecego zegarka. Chciałem zrobić niespodziankę Żonie i kupić jej jakiś fajny zegarek.
      Kryteria:
      - nowy
      - full set
      - cena max 2500 Euro
      - do codziennego użytku
      - wygodniejszy będzie kwarc (mniej obsługowy)
       
      Żonie podobają się Hubloty i Rolexy, ale budżet nie ten. Póki co najbardziej przemawia do mnie Cartier Tan Solo, Tudory, może TH Carrera. Macie coś jeszcze na myśli? 
       
      Dzięki z góry, Pepe
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.