Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
fidelio

Zatopiony w emocjach - Longines Conquest Heritage

Recommended Posts

Przygotowując się do recenzji tego zegarka zacząłem się zastanawiać, co odróżnia pasjonatów zegarków (czy szerzej zegarmistrzowstwa) od przeciętnego "zjadacza chleba", który co do zasady postrzega zegarki tylko przez pryzmat ich podstawowej funkcji użytkowej? Wyszło mi na to, że tym, co nas, pasjonatów zegarków odróżnia to emocje. Emocje. którymi obdarzamy zegarki, a także emocje, które wywołują w nas zegarki. Czasami, co widać nawet po dyskusjach w niektórych tematach na tym Forum, poziom tych emocji jest tak duży, że musi wkraczać szanowna moderacja. Ktoś może oczywiście zapytać, skąd taki wstęp? Ano pokusiłem się o ten wstęp z tej przyczyny, że tym razem postaram się zrecenzować zegarek, który przynajmniej u mnie budzi bardzo silne (pozytywne) emocje. Tym razem zegarek, który jest ze mną już od kilku miesięcy i w związku z tym postanowiłem podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami jego dotyczącymi.


Do napisania tej recenzji nieco zainspirował mnie Kolega @MasterMind, który nie tak dawno zrecenzował

większego brata bohatera mojej recenzji, czyli model Flagship Heritage - ref. L4.795.4.78.2.


Po tym wstępie czas przedstawić recenzowany zegarek; jest nim Longines Conquest Heritage - ref.: L1.611.4.75.2


1.


Przy okazji tej recenzji nie jest moim zamiarem rozpisywanie się o historii Longinesa. Trzeba jednak mieć na uwadze, że w przypadku recenzowanego modelu mamy do czynienia z dość wierną reedycją modelu z lat 50tych XX wieku i przy tej okazji należą się na Longinesa pierwsze (i nie ostatnie) brawa. Bo oczywiście Longines oferuje ten model także w kopercie o średnicy 40 mm - ref. L1.645.4.75.4, jednak przy tej okazji nie zapomniano o tych miłośnikach vintage, którzy tak jak ja (również ze względów anatomicznych :)) nie tylko życzą sobie zegarków wyglądających jak te, które produkowano kilkadziesiąt lat temu, ale również takich, które swoją wielkością pasują raczej do połowy XX wieku niż czasów nam współczesnych. Tak jest w przypadku recenzowanego przeze mnie zegarka, bo w końcu chodzi o model, którego stalowa koperta (stal 316L) ma 35 mm średnicy, czyli jak na dzisiejsze standardy bardzo mało.

Cieszę się wszelako, że Longines miał w sobie nieco odwagi i w konsekwencji zdecydował się także na wariant o takiej właśnie średnicy koperty, typowej dla zegarków z połowy ubiegłego wieku, a przy okazji przyjaznej dla osób takich jak ja, którzy mają mniejsze nadgarstki. Z kronikarskiej dokładności wspomnieć należy o grubości wynoszącej niecałe 11 mm, a także wymiarze L2L, który wynosi 42 mm. Co dotyczy rozmiarów, to mamy więc typowego garniturowca i to typowego w rozumieniu standardów, które panowały właśnie kilkadziesiąt lat temu. Szkło w tym zegarku to wypukły hesalit (wersja o średnicy koperty 40 mm wyposażona została w szkiełko szafirowe) i to również ukłon w stronę stylistyki vintage, która jest tak bliska mojemu sercu. Wodoodporność tego zegarka to ledwie 30 m, co wszelako nie powinno być żadnym problemem gdy weźmie się pod uwagę przeznaczenie tego zegarka. Odległość między uszami to standardowe 18 mm.

post-34987-0-58267200-1555924088_thumb.jpg
post-34987-0-58664900-1555924100_thumb.jpg
post-34987-0-71768800-1555924113_thumb.jpg

2.


Koperta tego zegarka jest w całości polerowana na wysoki połysk. Nie można jednocześnie powiedzieć, że jest nudna. Stosunkowo szeroka luneta sprawia, że zegarek optycznie wydaje się większy niż to, co mogłoby wynikać z suchych danych technicznych opisujących jego wielkość. Na bocznej powierzchni koperty mamy wyraźnie zaznaczony pas, z którego wychodzą obłe uszy, płynnie schodzące w dół koperty. Boczne krawędzie uszu są frezowane. Wszystko to wykonane jest starannie i ze smakiem, a cały projekt jest w sposób typowy dla zegarków eleganckich (garniturowych). Chciałoby się napisać, bez cienia ironii, że to po prostu stara dobra szkoła i tak chyba właśnie jest. Niewielka koronka, o średnicy 5,5 mm umiejscowiona jest tradycyjnie na godz. 3ciej. Koronka jest delikatnie karbowana, co pomaga w jej operowaniu. Boczna powierzchnia koronki jest obła i udało się na niej umieścić logo producenta. Po prostu prześlicznie wygląda piękny pełny dekiel, o kształcie wieloboku, w środku którego mamy medalion. Medalion w kolorze złotym, z niebieską emalią, napisami "LONGINES" oraz "AUTOMATIC" oraz z wygrawerowanymi gwiazdami i falą (?). Wszystko to pięknie wyczuwalne pod palcami, dające wrażenie obcowania z porządną rzemieślniczą robotą. Na deklu tradycyjny zestaw informacji, obejmujące nazwę linii modelowej, wodoodporność, pochodzenie zegarka, itp.

Zegarek na moim nadgarstku układa się po prostu fenomenalnie, w czym oczywiście zasługa bardzo kompaktowych rozmiarów, a także dobrze wyprofilowanych uszu.

post-34987-0-02806900-1555924975_thumb.jpg
post-34987-0-14360800-1555924994_thumb.jpg
post-34987-0-45797300-1555925023_thumb.jpg
post-34987-0-35735300-1555925038_thumb.jpg

3.


Jeśli ktoś zadałby mi pytanie o to, co najbardziej podoba mi się w tym zegarku, to odpowiedź wydaje się dość oczywista, nawet na podstawie moich nie najlepszej jakości zdjęć, robionych telefonem komórkowym. To tarcza tego zegarka, która w mojej ocenie, zasługuje w zasadzie ca obszerny eleborat. Oczywiście nie mam takich ambicji, więc będzie znacznie krócej. Kolor tarczy w przypadku recenzowanego modelu jest ...trudny do opisania. Tarcza na pewno jest jasna, ale na pewno nie jest to biel czy ecru. Tarcza wpada w kolor srebrny, co dodatkowo potęguje efekt "sunburst", mam nadzieję widoczny na znajdujących się poniżej zdjęciach. Zewnętrzna krawędź tarczy schodzi delikatnie w dół, co przywodzi na myśl tarcze w typie "pie pan". Zegarek ma przepiękne nakładane indeksy w kolorze złotym, na których w zależności od oświetlenia, dzięki wypukłemu hesalitowymu szkłu, pięknie widać grę światła. Te nakładane indeksy, oznaczające poszczególne godziny (takiego nakładanego indeksu nie ma na godz. 12tej, gdzie dość nietypowo umieszczone zostało okienko datownika) to nie zwykłe proste klocki. Każdy indeks to w zasadzie dwa połączone ze sobą wielopłaszczyznowe trójkąty. W niedużym oddaleniu od indeksów godzinowych producent zdecydował się na nałożenie lumy, przy czym prostokąty z lumą są częścią podziałki minutowej. Dodatkowy prostokąt z lumą znajduje się na godz. 12tej, nad okienkiem datownika. Także w przypadku godz. 3ciej oraz 9tej, luma znajduje się na zewnątrz tarczy. Pod godz. 12tą napisy "LONGINES" oraz "AUTOMATIC", a między nimi piękne i nakładane złote logo producenta. Nad godz. 6tą napis "CONQUEST", zaś pod indeksem na godz. 6tej napis "SWISS". Jak pisałem już wcześniej, producent zdecydował się na dość nietypowe umiejscowienie okna z datownikiem, bo na godz. 12tej. Okienko datownika zostało bardzo ładnie wycięte. Tarcza datownika w kolorze białym, a cyfry (liczby) oznaczające poszczególne dni miesiąca w kolorze czarnym. Początkowo byłem dość sceptycznie nastawiony do takiego właśnie umiejscowienia okienka z datownikiem, ale z perspektywy czasu uważam, że takie jego umiejscowienie w żaden sposób nie psuje ogólnej symetrii całej tarczy, a dodatkowo, nadaje temu w sumie bardzo eleganckiemu zegarkowi swoistego "pazura". Wskazówki w mojej ocenie zostały idealnie dobrane do charakteru tego zegarka. To wskazówki w typie dauphine oraz w złotym kolorze, przy czym na wskazówkach godzinowej oraz minutowej znajduje się luma. Całości dopełnia długa i wąska wskazówka sekundnika.

Tarcza tego zegarka jest po prostu piękna. Podoba mi się to, że poprzez nietypowe umiejscowienie okienka datownika czy też poprzez zastosowanie lumy, choć nadal mamy do czynienia z zegarkiem eleganckim, w zasadzie garniturowym, to jednocześnie nie zapomniano o jego funkcjonalności. W mojej ocenie, takie zabiegi nadają temu zegarkowi swoistego charakteru. Uważam też, że indeksy godzinowe w tym zegarku są zdecydowanie ciekawsze od tych, jakie Longines zastosował w modelu Flagship Heritage, zrecenzowanym przez Kolegę @MasterMind. Za tarczę tego zegarka Longinesowi należą się w mojej ocenie o prostu zasłużone brawa.

post-34987-0-29305100-1555926328_thumb.jpg
post-34987-0-60231900-1555926358_thumb.jpg
post-34987-0-86786900-1555926375_thumb.jpg
post-34987-0-11127000-1555926390_thumb.jpg
post-34987-0-42625800-1555926404_thumb.jpg
post-34987-0-33518100-1555926418_thumb.jpg
post-34987-0-40917000-1555926440_thumb.jpg
post-34987-0-10050700-1555926548_thumb.jpg

4.


Jeśli chodzi o mechaniczną stronę tego zegarka, to mamy to cal. L633, czyli wedle mojej najlepszej wiedzy ETA 2824-2, zapewniająca ok. 40 h rezerwy chodu, pracująca z częstotliwością 28 800 uderzeń na godzinę. Mechanizmu nie można podziwiać przez przeszklony dekiel, ale z uwagi na to, jak ten dekiel w recenzowanym zegarku wygląda, nie ma żadnych powodów do narzekań. Co dotyczy pracy samego mechanizmu, to trudno mi się wypowiedzieć na temat odchyłek dobowych, bo w tym przypadku nigdy ich nie mierzyłem. Dodam tylko, że niczego niepokojącego na pierwszy rzut oka nie zaobserwowałem, więc na pewno jest dobrze, czyli w granicach normy dla tego werku.

5.


Zegarek pojawił się u mnie na czarnym skórzanym pasku (pasek w mojej ocenie jest całkiem dobrej jakości, odpowiednio gruby oraz miękki), bez jakichkolwiek kontrastowych przeszyć. Uważam, że tak dobrany pasek bardzo dobrze odpowiada charakterowi tego zegarka, choć przez jakiś czas nosiłem ten zegarek na jasnobrązowym zamszowym pasku, żeby ten zegarek nieco odformalizować. Ostatecznie podjąłem jednak decyzję o tym, że zegarek będę traktował jak typowego garniturowca, a w takiej roli lepiej sprawdzi się oryginalny pasek (szerokość przy uszach 18 mm, zwężający się do 16 mm), wyposażony w logowaną klamerkę.

post-34987-0-72691000-1555927463_thumb.jpg
post-34987-0-42538000-1555927545_thumb.jpg
post-34987-0-02984000-1555927558_thumb.jpg

Cóż by tu mądrego napisać w ramach podsumowania? Zacznę od tego, że jestem tym zegarkiem zachwycony. Tylko tyle i aż tyle. Odpowiada mi w nim w zasadzie wszystko, w tym także to, że poprzez dobranie odpowiedniego paska można go traktować także jako zegarek, który dobrze sprawdzi się na co dzień. Oczywiście fajnie by było (ze względów czysto użytkowych) gdyby zastosowano w nim wypukłe szafirowe szkło, ale pewnie wiązałoby się to z podniesieniem (wyraźnym) ceny. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć tych, którzy zaraz po ustaleniu, że zegarek ma ledwie 35 mm średnicy, z miejsca go dyskwalifikują, bo w końcu, co to dziś za wymiar? Ze mną, z wiadomych względów jest zupełnie inaczej, choć muszę przyznać, że gdybym miał większy nadgarstek, to i tak prędzej czy później zdecydowałbym się na tego Conquesta, bo to po prostu świetny zegarek. Zegarek, który w pewnym sensie przypomina mi ...Moona. Bo podobnie jak Moon, tak i ten Longines wymaga ...cierpliwości. Cierpliwości w poznawaniu go i w rozsmakowywaniu się w jego prostym, ale jednocześnie uniwersalnym pięknie.


Ten zegarek niczego nie udaje, niczym nie epatuje i jest doskonały w swojej prostocie, która w mojej ocenie zawsze się broni.

W obcowaniu z zegarkami chodzi nam w istocie o to samo, a mianowicie o to, by zegarki budziły pozytywne emocje, skojarzenia i by po prostu cieszyły. Ten zegarek taki właśnie jest, choć jednocześnie uważam, że potrzeba po prostu nie co czasu, a więc i wspomnianej powyżej cierpliwości, żeby dostrzec jego piękno. Uważam przy okazji, że to zegarek ciekawszy niż wspominany już tutaj model Flagship Heritage :)


Zdjęcia moje, robione telefonem komórkowym.

Zapraszam do lektury, komentarzy, uwag, a może i wskazówek :) Rafał Edited by fidelio

"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarek jak i recenzja super :) Po każdej Twojej recenzji aż chce się kupić taki zegarek (bez względu na markę)  :) 

Zdjęcia też klasa :)  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarek jak i recenzja super :) Po każdej Twojej recenzji aż chce się kupić taki zegarek (bez względu na markę)  :)

Zdjęcia też klasa :)  

 

Dzięki Piotr  :) Powoli kończą mi się zegarki do recenzowania  :lol:


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest TigerBear

Fajna recka, Rafał. Zdjęcia również.

Gratuluję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna recka, Rafał. Zdjęcia również.

Gratuluję.

Dzięki Robert, szczególnie za słowa o zdjęciach :-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Piotr  :) Powoli kończą mi się zegarki do recenzowania  :lol:

Zaraz będzie coś nowego, tego bym się nie obawiał :) Ciekaw jestem nad czym rozmyślasz  :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaraz będzie coś nowego, tego bym się nie obawiał :) Ciekaw jestem nad czym rozmyślasz  :P

 

Faktycznie, jeden chodzi mi po głowie, taki nieoczywisty ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie, jeden chodzi mi po głowie, taki nieoczywisty ;-)

Nie zauważyłeś że ciekawość mnie zżera, co to będzie? Nie daj się ciągnąć za język :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rafał, recenzja jest całkiem ok. Czytam ją z komórki, stąd ze wzgledu na długość poszczególnych części Twojej recenzji muszę przewijać dalej do zdjęć, by następnie cofać się do tekstu. Druga moja uwaga jest taka, że powinieneś zainwestować w przyzwoity aparat fotograficzny. Wtedy bedziesz mógł zajmować się tym zawodowo:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Mariusz, z tym aparatem to pewnie masz rację, choć ...musiałbym zegarki przestać kupować ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny zegarek, szczególnie dla mnie, bo chyba podobnie "wielkie" mamy nadgarstki. Recenzje przez Ciebie pisane widać, że z radością do tego co robisz wieć fajnie, fajnie  ;)

Edited by TRobert

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki! A dla osobników o nadgarstkach "drwalskich" inaczej, to faktycznie dobry wybór :-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra recenzja, i raz jeszcze potwierdza się fakt że dzisiejsi projektanci zegarków są słabi, sukcesy świętują reedycje.


................

 

"Problem" jest moim zdaniem większy, w segmencie zegarków budżetowych brak pomysłów, mniej lub bardziej udane reedycje, żadnych ciekawych nowości....

 

Omega, Longines,  Seiko, nawet Rolex, Certina i inni bazują na designie starych modeli.

 

Czy "dziś" powstanie jakiś "kultowy model"?

Edited by Master Yoda

Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Marek, a co do projektów, to coś w tym jest. Dla przykładu, gdy idzie o Tissota to także u nich najfajniejsza jest linia Heritage :-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Marek, a co do projektów, to coś w tym jest. Dla przykładu, gdy idzie o Tissota to także u nich najfajniejsza jest linia Heritage :-)

Jak wyżej napisałem, na reedycjach bazują Longines, Rolex, Omega, Seiko itd.

Mówimy oczywiście o zewnętrznym wyglądzie.

Dzisiejsze "pomysły" to w większości koszmary.


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super recenzja, dobrze i lekko się czyta.

Zdjęcia też dobre. Plus za nawiązanie do recenzji MasterMinda :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Marcin! Myślę, że ja i Kolega @MasterMind mamy podobne zdanie na temat tego modelu Longinusa :-) Zresztą on w swojej recenzji Flagshipa nawiązał do "mniejszego brata" i jakoś tak poszło :-)

Edited by fidelio

"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Marcin! Myślę, że ja i Kolega @MasterMind mamy podobne zdanie na temat tego modelu Longinusa :-) Zresztą on w swojej recenzji Flagshipa nawiązał do "mniejszego brata" i jakoś tak poszło :-)

A grubość zegarka jak komponuje się z jego średnicą?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie podchodząc do kwestii mocno ortodoksyjnie, patrząc na proporcje mógłbym napisać, że zegarek powinien być nieco cieńszy. Z drugiej jednak strony, spora część tej grubości to hesalitowe oraz wypukłe szkło, które robi w tym zegarku robotę i bardzo dobrze pracuje z tarczą. Generalnie więc, wychodząc z założenia, że te ok. 11 mm grubości to i tak nie najgorzej (zegarek spokojnie wchodzi pod mankiet), jestem w stanie się z tym pogodzić ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ładny zegarek i przyjemna do czytania recenzja.

 

Zegarek niezależnie od wersji koperty w ładnym stylu, dosyć uniwersalny jako garniturowiec, z uwagi na fakt, że dobrze sie prezentuje zarówno na czarnym pasku jaki w brązach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki! I prawdą jest, że ten Lingines to dość paskolubny typ :-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze się czytało :)

A zegarek fajny.

Dzięki!


www.katatime.pl 

www.toskania.org.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Koledzy :-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejna porządna recenzja. Zegarek kompletnie nie w moim klimacie, ale ma smaczki i może się podobać. Mnie najbardziej podoba się... dekiel :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By saj.iam
      Interesują mnie opinie i porady na temat tego konkretnego modelu zegarka . Dysponuje budżetem do 4000 i zastanawiam się czy warto zainstalować w ten model ? Czy może polecicie inne w podobnej cenie ?
    • By ArturVonHycl
      Do końca kampanii KS zostało tylko 42 godziny. 
      Projekt ufundowany w ponad 1000%  przekraczając 350.000 zł 
       
       
      Chyba pierwszy raz podczas pisania recenzji musiałem studzić entuzjazm żeby nie wyszło zbyt słodko, a uwierzcie, że w przypadku Atowak o powściągliwość nie było mi łatwo. 
      Od jakiegoś czasu lekko znudzony klasycznym sposobem prezentacji czasu jaki oferuje większość producentów swoje zainteresowanie skierowałem w kierunku tych marek, które opracowały własne, oryginalne metody modyfikacji mechanizmów tak żeby tarcza nie składała się klasycznie z trzech wskazówek oraz symetrycznie rozłożonych indeksów godzinowych. 
      Na rynku jest kilka ideałów, do których moje serce bije zdecydowanie szybciej choćby MB & F, Devon czy HYT jednak z uwagi na ceny tych dzieł sztuki miłość pozostaje tylko platoniczną. 
      Niszę która powstała na rynku z powodzeniem zaczęły wypełniać micro brandy takie jak prezentowany przez nas dziś Atowak. 
      Mimo, że osoby stojące za marka poza biurem projektowym posiadają własne zaplecze produkcyjne prace nad modelami Windows trwały ponad dwa lata. To czas, który został poświęcony na stworzenie własnej modyfikacji mechanizmu oraz dopracowania wszystkich elementów zegarka, w którym nie znajdziemy ani jednej części z katalogu. Więcej informacji o producencie znajdziecie w naszej recenzji Olto-8. 
      Co ma wspólnego "Szyfr Cezara" z recenzją zegarka? Nazwa Atowak to po odkodowaniu szyfru z przesunięciem o sześć pozycji UNIQUE.  
      I zgodnie ze swoją nazwą zegarek faktycznie jest unikalny. 
      Inspiracją dla serii Windows były radia samochodowe, tarcza została zaprojektowana tak żeby jej wygląd przypominał skalę FM z poruszającą się w niej wskazówką. 
      Patrząc na zegarek widzę tez coś co powoduje uśmiech na twarzy i wspomnienie z dzieciństwa kiedy posiadaliśmy Fiata 125   
       
       
      KOPERTA 
       
       
      Prostokątna z zaoblonymi bokami, uniwersalna wielkość 42x45mm odpowiadać będzie większości nadgarstków.  
      Koperta wykonana ze stali 316L składa się z trzech elementów, dolny szczotkowany z wygrawerowanym na lewym boku napisem WINDOWS oddzielony jest od górnej części ringiem w kolorze odpowiadającym tarczy, górna część jest dwupoziomowa, zwężająca się ku górze. 
      Ciekawostką jest wypełnienie koperty lumą, zabieg rzadko spotykany u innych producentów. 
      Koronka delikatnie osadzona w zabezpieczeniu w postaci wypustek w korpusie koperty tu też znajdziemy wypełnienie masę świecącą. 
      Na koronce delikatnie grawerowane logo producenta. 
      Dekiel przeszklony, zakręcany na cztery śrubki. Szczotkowany z polerowanymi na wysoki połysk krawędziami. Znajdziemy na nim informację o zastosowanych w zegarku materiałach oraz nr limitacji. 
       
       
      TARCZA 
       
       
      Siedmiowarstwowa wykonana w technologii "sandwich". Podobnie jak kopertę można podzielić ją na trzy elementy, w górnej znajduje się część modułu odpowiadającej za wskazanie godziny w postaci skali znanej z radia samochodowego z przemieszczającą się w szczelinie wskazówka. Środek tarczy dzieląc ją na pół wypełnia nakładany srebrny pasek z grawerem nazwy modelu "Windows" oraz informacją o zastosowaniu mechanizmu automatycznego. Dysk wskazujący sekundy ulokowany został w centralnie w szczelinie na środku tarczy. Dolną część koperty wypełnia kołowe okno również przypominające skale radia z płynącą od prawej do lewej wskazówką minutową. 
      Indeksy oraz wskazówki wypełnione Super - Luminova 
       
       
      MECHANIZM 
      Sercem zegarka jest kompletnie przebudowana przez Atowak Miyota 82SO dysponująca 42 godzinną rezerwą chodu, producent opcje podniesienia rezerwy do 60h. 
      Mechanizm został wyposażony w zaprojektowany specjalnie pod ten model zegarka zdobiony wahnik przypominający trójramienną felgę samochodową. 
       
       
      PASEK  
      Wykonany z wysokiej jakości skóry włoskiej z czteroma poziomymi przeszyciami bardzo ciekawie komponującymi się z fakturą tarczy. Zapięcie satynowane z grawerowaną nazwą ATOWAK 
       
       
      PODSUMOWANIE 
       
       
      Atowak to zegarek, w którym wszystko się zgadza i jest tak jak bym sobie to wyobrażał. Poza nazwą, która nie do końca do mnie "mówi" wszystko jest na swoim miejscu i wykonane jest z największą dbałością. 
      Windows przyciąga wzrok, może nie jest zbyt czytelny w odczycie godziny ale to cena, która płacimy w wypadku wszystkich projektów odbiegających od "normy" 
      Ludzie stający za ATOWAK dokonali czegoś co można uznać za niemożliwe, za cene ok 300 dolarów zaserwowali nam zegarek z modyfikacja wykraczającą daleko poza zdobienie mechanizmu czy dedykowany rotor. 
      Jeżeli chodzi o mnie to zdecydowanie polecam zakup wszystkim tym, którym zależy na zegarku odbiegającym od standardowych projektów 
      Link do kampanii KS: 
      https://www.kickstarter.com/projects/atowak/a-unique-original-watch-you-have-never-seen-before-atowak?ref=93wo51&fbclid=IwAR2AFzlLj9aVYn8yw1k97s4Br5ofOsgo6FqW1TRI_ahUF10_a3TykxQRXUM 
       
       
      #recenzja #Atowak #kickstarter 















    • By ArturVonHycl
      Recenzja Chronosapiens Zegarki pod Lupą

      Sólás – z irlandzkiego na angielski „solas”, czyli pocieszenie, ulga, osłoda. Nazwa marki, jak i cały projekt miały być dla jej twórcy właśnie pocieszeniem po ciężkim okresie w życiu osobistym. Odskocznią i zajęciem głowy czymś innym, niż problemy i troski. Trudne chwile są niejako wpisane w życie każdego z nas i każdy z nas przechodzi je na własny, indywidualny sposób ale nie można nie zgodzić się z faktem, że okres traumy potrafi być dla niektórych najbardziej twórczym okresem w życiu. Tak staje się i tym razem. Marka Sólás powstała w 2019 roku po roku poszukiwań oraz projektowania wspólnie z potencjalnymi dostawcami. Model Starlight zaprojektowany został w całości w Irlandii, co było jednym z głównych założeń marki od samego początku jej istnienia.
      Sam zegarek wyprodukowany został w Chinach, co może budzić grymas dezaprobaty na twarzach niektórych z Was ale czy naprawdę powinniśmy obawiać się chińskiej jakości w czasach, gdy większość dziedzin życia opanowanych zostało właśnie przez produkty z Chin? Poniżej dowiecie się, że chińskie, nie znaczy złe, a wręcz przeciwnie. Model Sólás Starlight, który mamy przyjemność recenzować pojawi się w kampanii Kickstarterowej już 15 października i gorąco namawiam zainteresowanie się młodym ale świetnie zapowiadającym się mikrobrandem.   KOPERTA   Koperta stalowa polerowana na lusterko. Typowo garniturowy kształt i wykończenie, jak i rozmiary.
      Wymiary koperty – szerokość 38mm bez koronki, L2L 44mm, między uszami 20mm, a grubość to jedynie 9,7mm. Producent określił wodoszczelność koperty na poziomie 50 metrów, co dla zegarka garniturowego jest wartością zupełnie wystarczającą. Koperta z obu stron zamknięta jest szkłem szafirowym z wewnętrznym antyrefleksem. Przeszklony dekielek ukazuje nam piękny mechanizm i największy (a w zasadzie najmniejszy) smaczek tego modelu, czyli mikrorotor. Koronka bardzo prosta, dekorowana ładnym grawerem z logo marki – nie odwraca uwagi od tarczy i nie dominuje nad kopertą.   TARCZA   Tarcza Starlighta powinna spodobać się fanom Balticusa „Gwiezdny Pył”, bo i tu zastosowany został awenturyn, który w świetle słonecznym pięknie się mieni i daje różny efekt kolorystyczny w różnych warunkach oświetleniowych. Od niebieskiego, przez srebrny, aż do złotego. Moim zdaniem prócz mechanizmu jest to najmocniejszy element tego zegarka i wzbudza u mnie osobiście motylki w brzuszku (co powoduje mechanizm, nawet nie wspomnę, bo za wczesna na to pora).
      Tarcza jest bardzo prosta i schludna, typowa dla zegarka garniturowego, ozdobiona zgrabnymi nakładanymi indeksami godzinowymi. Między godziną siódmą a ósmą umiejscowiony został sekundnik z równie prostą srebrną ramką i delikatną podziałką co 10 sekund.
      Na godzinie trzeciej znajdziemy datownik – z czarnym tłem, bez ramki, nie zaśmiecający niepotrzebnie tarczy. Idealnie!
      Prócz tego na tarczy znajdziemy logo Sólás – niby nakładane, niby „namalowane”. Nie jest brzydkie ale moim zdaniem nie do końca pasuje do całości zegarka i uważam, że powinno być nieco dopracowane, bo wygląda jakby niedbale „maźnięte srebrzanką”. Może taki był zamysł autora ale mi nie do końca to podchodzi i nie łączy się z charakterem zegarka.
      Pod godziną szóstą odczytać możemy informację, że „deartha in Eirinn”…hmm…ale że co?
      Ano to, że został zaprojektowany w Irlandii, czym producent się szczyci i podkreśla to na każdym kroku. Bardzo fajna inicjatywa, która nie wzbudza takich kontrowersji, jak mocno dyskusyjne „made in…”. Producent uniknął więc w ten sposób kontrowersji i niepotrzebnych dyskusji odciągających od właściwego tematu, którym jest sam zegarek. Wskazówki stalowe, polerowane tzw. „fasetowane”, czyli z ukośnie ściętymi krawędziami. Ładnie komponują się z całością i nadają lekko wintydżowego sznytu. To, co może nie jest wielkim problemem ale mnie osobiście gryzie w oczy, to wszechobecne obłe krawędzie. Może to mój skrzywiony gust ale zegarek nabrałby jeszcze głębszego charakteru, gdyby krawędzie indeksów, logo na tarczy oraz wskazówek były nieco bardziej wyostrzone. No ale tak, jak mówiłem – to moja uwaga. Generalnie uważam ten model za bardzo udany i konkurencyjny na tle setek pojawiających się w ostatnich latach mikrobrandów.   MECHANIZM   Starlight napędzany jest chińskim mechanizmem Hangzhou 5000A 28800bph z rezerwą chodu około 42 godzin. Chińszczyzna ale…tak jakby luksusowa.
      Obok tarczy to właśnie mechanizm jest największym atutem tego zegarka.
      Pięknie zdobiony mechanizm z mikrorotorem, który kojarzy się raczej z markami luksusowymi, a nie z raczkującym mikrobrandem z Irlandii. Oczywiście zdarzają się zegarki średniej klasy z tym rozwiązaniem ale raczej kojarzymy mikrorotor z takimi gigantami luksusowego zegarmistrzostwa jak Panerai, Universal Geneve, Piaget, Patek Philippe, Bulgari, czy Roger Dubuis. Jest to więc prawdopodobnie jedyny mikrobrand, w którym znaleźć możemy ten specyficzny mechanizm.
      Rotor został wbudowany w sam mechanizm, co pozwoliło na uzyskanie grubości zegarka na poziomie jedynie 9,7mm.
      Zastosowanie przeszklonego dekielka ułatwia podziwianie piękna mechanizmu, szczególnie po godzinie 22:00, gdy dzieci pójdą już spać. W zasadzie mógłbym ten zegarek nosić zamiennie tarczą lub mechanizmem do góry.

      PASEK   Tu mamy do czynienia z porządnym skórzanym paskiem w stylu vintage w kolorze czarnym z niebieskimi przeszyciami i klamerką znaną z niektórych modeli Omegi.
      Pasek jest naprawdę dobrej jakości, a wyprodukowany został oczywiście w Irandii przez Robina Marschalla z Turas Leather.
      Tak, jak sam pasek jest świetny, tak zapięcie jest wręcz koszmarne. Klamra ma za zadanie ograniczenie mechanicznego zużycia paska ale jest potwornie niewygodna – jeżeli masz dłoń koszykarza, to założenie zegarka graniczy z cudem, bo otwarte zapięcie ma zbyt mały zakres rozwarcia i wsunięcie dłoni jest utrudnione. Sam pomysł jego zastosowania jest w porządku ale jeśli mogę mieć uwagę do producenta – popracuj nad zapięciem lub je po prostu zmień.
      Pasek montujemy do koperty za pomocą teleskopów typu „quick release”, dzięki czemu można łatwo rozwiązać problem klamerki zmieniając po prostu pasek na inny.   PODSUMOWANIE   Jestem fanem zegarków garniturowych. Jestem fanem mikrobrandów. Jestem zachwycony modelem Starlight od Sólás.
      W zasadzie te trzy zdania wystarczyłyby, aby podsumować tą recenzję.
      Zegarek jest prosty, piękny i ma dwa smaczki, których często brakuje współczesnym mikrobrandom – ma nietypową tarczę i pięknie zdobiony mechanizm z mikrorotorem. Dla kolekcjonera i entuzjasty zegarków mechanicznych to nie lada okazja, aby w naprawdę niewielkich pieniądzach zakupić zegarek z tego typu mechanizmem, bo nie ma ich wiele na rynku. Projekt rusza z kampanią na Kickstarterze już jutro, więc jeśli choć trochę Was zainteresowałem, to poniżej link:

      https://www.kickstarter.com/.../solas-starlight-an-irish... Cena zegarka oscylować będzie w kampanii między 329 a 399 euro, a docelowa cena detaliczna osiągnie poziom 549 euro. Zegarek wysyłany będzie z Irlandii, więc nie musimy martwić się o żadne dodatkowe opłaty poza ewentualnym kosztem wysyłki.   Tekst Karol Bąk Chronosapiens Zegarki pod Lupą www.chronosapiens.com











    • By ArturVonHycl
      Recenzja opublikowana na Chronosapiens Zegarki pod Lupą www.chronosapiens.com   Na Kickstarter wkrótce rusza kampania marki Mitch Mason. Dzięki uprzejmości właścicieli marki, oraz dzięki temu że Artur ma kawał ręki miałem przyjemność użytkować w prototyp zegarka, który miejmy nadzieję przerodzi się w produkt sprzedawany na szerszą skalę. Zegarek otrzymaliśmy w skórzanym etui w którym znajdują się 3 kieszonki na zegarki. Miłym akcentem jest fakt, że kolor opakowania jest dopasowany do koloru paska. Etui zostało wykonane bardzo solidnie i pewnie wyruszy w niejedną podróż z naszymi zegarkami.   Koperta Jako miłośnik kopert w stylu starszych modelki Grand Seiko oraz ogólnie kopert które mają wiele płaszczyzn obrabianych w różny sposób byłem zachwycony kopertą przygotowaną przez producenta. Boki koperty na przemian polerowane i szczotkowane. Luneta bardzo ładnie wchodzi w część koperty i szlify przy łączeniach również zasługują na słowa uznania. Fantastycznym smaczkiem jest również element, który przypomina trochę ostatnie ogniwo wchodzące w kopertę (end link). Jest on szczotkowany i idealnie komponuje się z polerowaną lunetą. Koperta to zdecydowanie mocny punkt tego projektu który wyróżnia go na tle wszystkich innych produktów. Koronka jest zakręcana z widocznymi przetłoczeniami oraz logo producenta. Prototyp zegarka miał klasę wodoszczelności na poziomie 10 ATM. Finalny produkt będzie mógł się pochwalić 10ATM więcej. Szkło w prototypie jest szafirowe z powłoką antyrefleksyjną. Finalny produkt będzie posiadał 5 warstw takiej powłoki. Troszkę liczb: Średnica koperty 36,5 mm Lug to lug 43,5 mm Grubość koperty 12 mm Koperta wykonana ze stali 316L   Tarcza Prosta, klasyczna i mega czytelna. Testowany model w wersji kolorystycznej „Field Grey” miał bardzo oryfinalny kolor tarczy który w zależności od oświetlenia raz wydawał się bardziej szary a raz wpadał bardziej w morski niebieski. Indeksy w kolorze białym, wskazówki w beżowym z czarną ramką i to wszystko pięknie zamyka niebieska wskazówka sekundnika, która w wersji finalnej będzie skrócona. Na plus zdecydowanie Super-LumiNova którą producent zastosował w zegarku. Efekt mam nadzieje dobrze oddają zdjęcia. Tarcza zegarka została zaprojektowana bardzo czytelnie. Pomimo tego że jest to prosty wzór to nie brakuje na niej wielu smaczków które dopełniają się doskonale razem z kopertą. Mechanizm W finalnej wersji produktu sercem zegarka będzie mechanizm Miyota 9039 z rezerwą chodu na poziomie 42h oraz z częstotliwością uderzeń na poziomie 28,800 (4Hz) Pasek Pasek wykonany ze skóry naturalnej z systemem szybkiej zmiany. Logo producenta widoczne na szlufce. Kolor bardzo dobrze dopełnia tarczę zegarka. Sprzączka podobnie jak koperta ma elementy polerowane i szczotkowane co doskonale się uzupełnia. Podsumowanie Zegarek Mitch Mason Chronicle Field Grey to zdecydowanie projekt przemyślany który wyróżnia się na tle wielu produktów. Koperta która została dopracowana pod wieloma względami, oraz bardzo ciekawa tarcza sprawia, że jest to zegarek który zdecydowanie może się podobać i co bardzo ważne udało się stworzyć projekt który nic nie udaje. Koniec Kampanii 08.09.2020 Cena 379 $ Linki : https://www.kickstarter.com/projects/mitchmasonchronicle/mitch-mason-chronicle-automatic-field-watch?fbclid=IwAR10fXHbbTLvm5KrqpBqbMet_T9NwDaXP_OZ6NvSqVaSQGQHJTDuWBFnAmk https://mitchmason.com/   Dominik Pazura www.chronosapienns.com









×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.