Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
irekm

Teorie spiskowe

Recommended Posts

Posted (edited)
3 minuty temu, renqien napisał(-a):

No właśnie zupełnie nie zrozumiałeś, o czym pisałem i to udowadniasz. Nie, nie ponosicie odpowiedzialności tylko za swoje życie i zdrowie. Ty się spotykasz z takimi jak Ty, łapiesz wirusa i sprzedajesz komuś niewinnemu w sklepie, windzie czy autobusie. Niekoniecznie przez oddech. Przez dotykanie różnych przedmiotów, chociażby poręczy w autobusie. Ale sen masz zdrowy, bo masz to w d*pie. Ręce opadają, jak bardzo można patrzeć na świat przez pryzmat własnego rozporka :(

 

Ej, nie bądź taki kategoryczny w osądach. Przecież napisał, że nie spotyka się z ludźmi, którym "odpier....ło ze strachu". Czyli część idiotów wyeliminował z grona kontaktów. Może pójdzie krok dalej, przestanie się również spotykać z tymi, którym po prostu "generalnie odpierd...ło" i będzie w porzo...  ;) :lol:

Edited by Lincoln Six Echo

WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie zmarł tydzień temu 24 letni rolnik, chłop jak tur, krowy by mógł na rękach nosić. 4 dni od przyjścia do szpitala. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, Lincoln Six Echo napisał(-a):

 

Przecież napisał, że nie spotyka się z ludźmi, którym "odpier....ło ze strachu". 

Może użyłem mocnych słów,ale jak nazwiesz sytuację rodziców moich przyjaciół. Od ponad roku praktycznie nie wychodzą z domu. Nie spotykają się z wnukami bo wirus. Nie spotykają się na żadnych świętach bo wirus. Poszli na szczepienie, ale nic się nie zmieniło bo wirus...

Siedzą w domu przed TV napawają się strachem - nazwiesz to życiem ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
9 minut temu, hezio napisał(-a):

Może użyłem mocnych słów,ale jak nazwiesz sytuację rodziców moich przyjaciół. Od ponad roku praktycznie nie wychodzą z domu. Nie spotykają się z wnukami bo wirus. Nie spotykają się na żadnych świętach bo wirus. Poszli na szczepienie, ale nic się nie zmieniło bo wirus...

Siedzą w domu przed TV napawają się strachem - nazwiesz to życiem ?

 

Użyłeś dwa lub trzy razy (o ile pamiętam) porównania do sytuacji Żydów w gettach, mówiąc o (na razie domniemanych) "restrykcjach" wobec osób, które nie będą chciały się zaszczepić. Być może więc trafi do Ciebie mocno odległa analogia właśnie na takim kontekście bazująca. Co radziłbyś żydowskiej rodzinie ukrywającej się, na przykład, w piwnicy domu państwa Kowalskich, w okupowanej przez Niemców Polsce? Żeby nie "wariowała" i korzystała z życia..? Czy może, żeby jednak starała się jakoś przetrzymać tę straszną dla nich sytuację licząc na rychły koniec wojny (bo np. mówiło się już o klęsce Niemców pod Stalingradem i na Łuku Kurskim)..? Innymi słowy, jakkolwiek Tobie może się to wydawać idiotyczne, tchórzliwe, czy inne - i TAK, to NIE jest normalne życie (bo sytuacja nie jest normalna), to z punktów widzenia osób będących w grupie wysokiego ryzyka zgonu przy zachorowaniu na Covid-19, rozsądniej jest postępować tak, jak opisujesz. Trwają szczepienia, jest jednak realna perspektywa poradzenia sobie z sytuacją pandemiczną w stopniu umożliwiającym wkrótce osobom szczególnie zagrożonym "wyjście z domu", więc co mają robić? Zaczekać jeszcze trochę, czy już-już - zorganizować sobie OPEN AIR dla seniorów pod hasłem: "Hulaj dusza, piekła nie ma, a kto złapie, tego bęc!"..?  ;)

Edited by Lincoln Six Echo

WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
49 minut temu, hezio napisał(-a):

Kolego wiem o co Ci chodzi.

Czyli najlepiej wg Ciebie położyć się w łóżku, zamknąć w domu i czekać,aż kornowarisy znikną ?

Chyba nie zrozumiałeś też o czym ja piszę...

Myślę, że zrozumiałem. Uważasz, że nie możesz się nadmiernie ograniczać w imię zdrowia innych ludzi. Poniekąd Cię rozumiem, choć nie popieram. Uważam, że stać mnie na maksimum wyrzeczeń dla innych. Nawet jeśli przez to dużo mniej zarabiam, żyję w jakiejś "hibernacji" i praktycznie cały czas siedzę w domu. 

 

Napiszę Ci, jak to wygląda u mnie. Przez Covid straciłem 2x pracę. Zrezygnowałem z szukania nowej do czasu aż się zaszczepię. Mam mały sklep internetowy i w niedzielę handluję na giełdzie samochodowej. Tyle musi mi wystarczyć jako źródło dochodu do czasu, kiedy będzie można normalnie funkcjonować. Nie spotykam się ze znajomymi i rodziną, a telefon przejął funkcję komunikacyjną w 100%. Chodzę tylko do sklepów osiedlowych, i choć tam jest drożej, to szansa że komuś sprzedam wirusa jest mniejsza, a i liczba osób które potencjalnie mogę zarazić znacznie mniejsza.

 

Nie chodzi o moje zdrowie, to akurat średnio mnie interesuje. Żeby nie było, nie prowadzę zdrowego trybu życia, palę, żrę i robię wiele niezdrowych rzeczy. Dramatu może nie ma, ale w kwestii własnego zdrowia mam podobny stosunek do Ciebie. Dlatego piszę, że Cię rozumiem. Moje zdrowie i jak je zmarnuję, to tylko moja sprawa. Lokdałn zrobiłem sobie ze względu na innych. Na matkę którą się opiekuję i na przyjaciół o których się troszczę. Nie chcę, żeby ktokolwiek przeze mnie chorował i żeby działa mu się krzywda. Tyle. Przekalkulowałem co mogę, z czego mogę zrezygnować i mam nadzieję, że dotrwam do końca tego szaleństwa. Kosztem może własnego zdrowia psychicznego, ale to jak widać nigdy nie było w najlepszej formie :D 

 

Edited by renqien

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oglądam właśnie dyskusję telewizyjną i czytam komentarze. Są, jak zwykle, pełne wyrafinowanej treści. :D Ale jedna babka mnie rozje...chała:

 

"Chorowałam i co? Żyję. Choroba, jak każda inna".

 

Program jeszcze trwa. Poczekam kilka minut. Ciekawe, czy będzie jakaś replika. Może ktoś napisze: "A ja chorowałam i już nie żyję."

Sorry, ale w takiej sytuacji tylko humor, również ten tzw. czarny, może chyba pomóc w zaleczeniu tego "społeczno-moralno-postintelektualnego" kaca.  ;)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Lincoln Six Echo napisał(-a):

Oglądam właśnie dyskusję telewizyjną i czytam komentarze. Są, jak zwykle, pełne wyrafinowanej treści. :D Ale jedna babka mnie rozje...chała:

 

"Chorowałam i co? Żyję. Choroba, jak każda inna".

 

Program jeszcze trwa. Poczekam kilka minut. Ciekawe, czy będzie jakaś replika. Może ktoś napisze: "A ja chorowałam i już nie żyję."

Sorry, ale w takiej sytuacji tylko humor, również ten tzw. czarny, może chyba pomóc w zaleczeniu tego "społeczno-moralno-postintelektualnego" kaca.  ;)

 

Doświadczenie uczy że umiera zawsze kto inny :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Bugs napisał(-a):

 

Doświadczenie uczy że umiera zawsze kto inny :) 

 

Oczywiście. W szpitalach spotkałem całkiem spore grono ludzi, którzy - tak, jak ja - sądzili (do pewnego momentu), że rak, owszem, istnieje, ale głównie w filmach, książkach, no i u "tych innych"...


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie. Spokój, opanowanie, rutyna. Poczekajmy na brazilianę. Już pastowane z Gujany do Francji zawlokły. Za chwilę kupi to jakiś Helmut z Hansem i potem to już górki. Ale co tam. Kij z tym. Wirusa nie ma. Szlachta żyje, się bawi, o koszta nie dba. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, desmo napisał(-a):

Moja reakcja jest dopasowana do odbiorcy. Ty jako człowiek wiary nie potrzebujesz merytorycznych argumentów wystarczy Ci „świadectwo” jednego gala anonima/ faceta w kapturze itd. Lubisz też szukać winnych  więc kilku Ci podrzuciłem.

Jak ktoś „bierze bez wiedzy właściciela”   i „mija się z prawdą”  to nie budzi mojego zaufania zwłaszcza że autor przy okazji innych plagiatów „tłumaczył się” pośpiechem i trudną sytuacją życiową....może teraz też potrzebuje gotówki....

Tu masz coś o plagiatach https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/plagiaty-wojciecha-sumlinskiego-kolejne-dowody-na-plagiaty-sumlinskiego/4ce9ecr.  - autor groził Newsweekowi pozwem ale chyba nigdy groźby nie zrealizował. W bonusie - Sumlińskiego oświadczenie o mijaniu się z prawdą. 
 

51CC74F6-8291-48FC-A2F8-99F24E38C96A.jpeg

Hola hola...próbujesz się tanio wykpić! Jesteś poważnym człowiekiem, tak?

Zostawmy Sumlińskiego, póki co.

Co miałeś na myśli, pisząc o Jarosławie? Jakiś konkret, czy to była pyskówka emocjonalnego "smarkacza" ?

I nie chodzi mi tu o obronę Jarosława, absolutnie nie...tylko o to, co Ty napisałeś i dlaczego tak napisałeś!

A pytanie do mnie? O co w nim chodziło?

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Oraw napisał(-a):

Hola hola...próbujesz się tanio wykpić! Jesteś poważnym człowiekiem, tak?

Zostawmy Sumlińskiego, póki co.

Co miałeś na myśli, pisząc o Jarosławie? Jakiś konkret, czy to była pyskówka emocjonalnego "smarkacza" ?

I nie chodzi mi tu o obronę Jarosława, absolutnie nie...tylko o to, co Ty napisałeś i dlaczego tak napisałeś!

A pytanie do mnie? O co w nim chodziło?

Smarkaterią to można nazwać co najwyżej wzmacnianie  histerycznych tez z tego „sensacyjnego fejka ”.  

I uważaj bo wychodzisz z roli „dobrego samarytanina” ....forumowa  tożsamość Ci się sypie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, desmo napisał(-a):

Smarkaterią to można nazwać co najwyżej wzmacnianie  histerycznych tez z tego „sensacyjnego fejka ”.  

I uważaj bo wychodzisz z roli „dobrego samarytanina” ....forumowa  tożsamość Ci się sypie. 

Najpierw rzucasz insynuacjami na lewo i prawo, których nie potrafisz poprzeć niczym,

a teraz odbijasz piłeczkę personalnymi wybiegami! Słabe to Desmo, strasznie słabe! Shame!

Widzisz kolego, ja w moim wpisie, namalowałem obraz sytuacji, która może się wydarzyć,

ale przecież nie musi, bo prawda się obroni! Pochyliłem się nad tymi, którzy są " na polu walki "

i uczyniłem akt żalu w ich stronę, jakby się okazało, że niektórzy z nich są nieuczciwi.

Nie widzę powodu, żeby moja " tożsamość " miała ucierpieć jakkolwiek.

Nigdy nie pisałem, że wirusa nie ma i, że ludzie w związku z nim, nie mogą ciężko zachorować,

nigdy także nie namawiałem nikogo, do tego by się nie szczepił...więc Twoja uwaga nie jest trafiona.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Kwiatek napisał(-a):

I tyle w temacie!

 

 

No cóż, z racji wykonywania państwowego zawodu, szybciej uwierzę w patologię. Można nagrywać i tak i tak ale patologia właśnie w instytucjach państwowych jest najpewniejsza.


Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Diabeł przebrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni...

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, desmo napisał(-a):

Diabeł przebrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni...

Widzisz, nie ma nic na poparcie swoich słów. Jak pisałem, to słabe i powinieneś się wstydzić!

Odejdź w pokoju. Życzę Ci zdrowia i wszystkiego najlepszego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 minuty temu, Oraw napisał(-a):

Widzisz, nie ma nic na poparcie swoich słów. Jak pisałem, to słabe i powinieneś się wstydzić!

Odejdź w pokoju. Życzę Ci zdrowia i wszystkiego najlepszego.

Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli...zrób w tym wypadku tak samo jak w przypadku Twoich domniemań, że jakiś fejkowy ratownik ma rację. Nie bądź selektywny w swej wierze...

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, desmo napisał(-a):

Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli...zrób w tym wypadku tak samo jak w przypadku Twoich domniemań, że jakiś fejkowy ratownik ma rację. Nie bądź selektywny w swej wierze...

Robię Desmo...poczytaj choć dzisiejsze moje wpisy. Siedzę w domu, choć mógłbym pracować

i świadczyć moje usługi. Uważam poza domem na to, by nikomu nie zagrażać i nie zakazić, choć jestem zdrowy.

 

Cytujesz Pismo Święte, bardzo mnie to cieszy, że znasz JEGO fragmenty, jest nadzieja także dla Ciebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alleluja i do przodu 🤣

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też znam, kiedyś nawet spore fragmenty przeczytałem, a nadziei dla mnie nie ma i ja nie mam nadziei, że kiedyś nadzieja dla mnie będzie :D Weź @Oraw wyluzuj już z tymi religijnymi wtrąceniami. Ja wiem, że frajdę Ci sprawia, jak Cię tu najeżdżają. Są ludzie, którym to może sprawiać przyjemność. To taka skłonność z pogranicza erotyzmu i mistycyzmu, ale litości, niesmaczne się to już robi. Trochę perwersji tak, ale codziennie to już nudne jak na misjonarza...

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Lincoln Six Echo napisał(-a):

 

Ej, nie bądź taki kategoryczny w osądach. Przecież napisał, że nie spotyka się z ludźmi, którym "odpier....ło ze strachu". Czyli część idiotów wyeliminował z grona kontaktów. Może pójdzie krok dalej, przestanie się również spotykać z tymi, którym po prostu "generalnie odpierd...ło" i będzie w porzo...  ;) :lol:

No ale niektórym zdrowo odbija - jeżdżą sami samochodem w maseczce, moi sąsiedzi idą pod las oboje cały czas w maseczkach a mieszkam pod lasem i tu nikogo nie ma w promieniu 500m, idę z psem a widzę jak sobie spacerują 200m dalej świecą im się te białe maski na twarzach. Co więcej wiem że są już zaszczepieni. Ciekawi mnie czy śpi w domu też w tej masce?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam tą dyskusję i jestem bliski załamania.Nie zabieram głosu, bo już mam prawie komplet żółtych kartek, ale jako stary ateista powiem -Dzięki Bogu, że dyskusja wirtualna bo chyba krew by się lała. Argumenty nie trafiają do takich, którzy mają monopol na rację. Mam wrażenie, że szkoda nafty, by przekonywać wszystkowiedzących.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Kwiatek napisał(-a):

JPDL żal!

No żal żal mi Ciebie bo się zaraziłeś i musisz przebrnąć. Zaraziłeś się bo gdzieś popełniłeś "błąd " przycisk w windzie, klamka w przychodni, długopis może twoje dziecko przyniosło lub ktoś z rodziny itd... jakiś tam 1% zrzucam na tego bez maseczki. 

Zapewniam Cię że Muzzy nie jest debilem podobnie jak inni, oni mają tylko odmienne od ciebie zdanie na pewne sprawy i to trzeba uszanować. Zarażą się wszyscy i większość się nawet o tym nie dowie. Dla mnie bardziej zabójczy jest wirus grypy jelitowej, neozyna którą wszyscy biorą na wzmocnienie czy choćby orzechy laskowe. 

Zdrowia!!! 

9 minut temu, goral_ napisał(-a):

Czytam tą dyskusję i jestem bliski załamania.Nie zabieram głosu, bo już mam prawie komplet żółtych kartek, ale jako stary ateista powiem -Dzięki Bogu, że dyskusja wirtualna bo chyba krew by się lała. Argumenty nie trafiają do takich, którzy mają monopol na rację. Mam wrażenie, że szkoda nafty, by przekonywać wszystkowiedzących.

W realu wszyscy by rozmawiali normalnie i nikt by nikogo nie wyzywał. Krew się leje tylko w sieci 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Paweł Bury. napisał(-a):

jakiś tam 1% zrzucam na tego bez maseczki

Masz na to jakieś badania?! 
 

10 minut temu, Paweł Bury. napisał(-a):

Zarażą się wszyscy i większość się nawet o tym nie dowie

Ile to jest większość?! 

Ta wiem, ty „chyba” byłeś chory bo źle się czułeś! 



 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Paweł Bury. napisał(-a):

No ale niektórym zdrowo odbija - jeżdżą sami samochodem w maseczce, moi sąsiedzi idą pod las oboje cały czas w maseczkach a mieszkam pod lasem i tu nikogo nie ma w promieniu 500m, idę z psem a widzę jak sobie spacerują 200m dalej świecą im się te białe maski na twarzach. Co więcej wiem że są już zaszczepieni. Ciekawi mnie czy śpi w domu też w tej masce?

 

Mimo wszystko, gość jeżdżący samotnie samochodem w maseczce, jest nieszkodliwy dla innych (no, chyba, że ma maseczkę na oczach w trakcie jazdy :D ). Natomiast "wolnościowiec" wchodzący bez maseczki do spożywczego może jednak tzw. społeczności pewnych szkód narobić. Mnie osobiście mało obchodzi, czy ktoś w domu śpi w maseczce, czapeczce, czy w prezerwatywie XXXXXXL ;) - ale jak ktoś bez maseczki chce mnie "przeczesać" w sklepie po pleckach, bo mu się "bardzo po piwko spieszy", to już mnie trochę "irytuje".  ;)

18 minut temu, Paweł Bury. napisał(-a):

W realu wszyscy by rozmawiali normalnie i nikt by nikogo nie wyzywał.

 

Ale rozmawialiby w maseczkach, czy bez..? :lol:


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed chwilą usłyszałem, od znajomego, że znajomy jego znajomego 😁 naprawdę dokładnie tak jak w chłopaki nie płaczą, lekarz, załatwił sobie kwita, że jest zaszczepiony. Pojechał jak zrozumiałem gdzieś na lotnisko w świecie, no i tam kobieta z mosadu przeprowadzała kontrolę i zapytała go czy był szczepiony. Ten potwierdził, na co ona przejechała mu w pobliżu ciała jakimś skanerem i powiedziała by schował te papiery (wyjmował dokumenty potwierdzające szczepienie) bo go zaraz zamknął dodając, że nie jest szczepiony.

Trudno mi w to uwierzyć ale w kraju ,,starszych i mądrzejszych" kto wie...


Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.