Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
szwed

Sytuacja kolejkowa ROLEXa.

Rekomendowane odpowiedzi

Poniżej jeden z nichOczywiście kupiony od ręki, po wcześniejszym potwierdzeniu przez telefon, że mają tę referencję na stanie i zatrzymają ją dla mnie do odbioru (pierwotnie miałem odebrać w piątek 2 stycznia, ale jednak ostatecznie kupiłem 31 grudnia, żeby "zaoszczędzić" te 2 600,00 złotych. Żeby było śmieszniej, zapisałem się na ten zegarek na Placu Konstytucji dokładnie 21 czerwca 2024 roku i... wciąż czekam na odbiór
20260105_090549.thumb.jpg.21c2b8a0f7eb3c458265eb358e989f0a.jpg

Gratulacje odbioru fajnego sikora przed podwyżkami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.01.2026 o 12:18, Jan napisał(-a):

Zegarek jak zegarek ale garnitur prima sort

A dziękuję za dobre słowo😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po Nowym Roku jak zwykle przyszła dostawa, z nowymi cenami.

 

Odbieram dzisiaj Submarinera Date :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, bartekfm napisał(-a):

Po Nowym Roku jak zwykle przyszła dostawa, z nowymi cenami.

 

Odbieram dzisiaj Submarinera Date :)

 

To czekamy na foty😁


IWC

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po Nowym Roku jak zwykle przyszła dostawa, z nowymi cenami.
 
Odbieram dzisiaj Submarinera Date
 

Super. Kiedy zapisany ? Ja dalej czekam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMG_7022.thumb.jpeg.839d93a43329ac4ba15fe7847dd31b9b.jpeg

 

IMG_7024.thumb.jpeg.43d34c17905f464f86ccb3db5269f669.jpeg

 

IMG_7037.thumb.jpeg.9ee849de2d9945c3d2bd23a2ef882ca6.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście w Nowym Roku coś drgnęło z odbiorami, chyba czekali na podwyżki😵💫  Ja wczoraj otrzymałem telefon z Kruka, że mam coś do odbioru. Ciąg dalszy nastąpi w sobotę, bo wcześniej nie znajdę czasu, żeby odebrać. Zresztą w sobotę mam urodziny i będzie dobry pretekst do wydania kasy🥳

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rzeczywiście w Nowym Roku coś drgnęło z odbiorami, chyba czekali na podwyżki  Ja wczoraj otrzymałem telefon z Kruka, że mam coś do odbioru. Ciąg dalszy nastąpi w sobotę, bo wcześniej nie znajdę czasu, żeby odebrać. Zresztą w sobotę mam urodziny i będzie dobry pretekst do wydania kasy

No to czekamy na fotki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, rafalmosty napisał(-a):

Rzeczywiście w Nowym Roku coś drgnęło z odbiorami, chyba czekali na podwyżki😵💫  Ja wczoraj otrzymałem telefon z Kruka, że mam coś do odbioru. Ciąg dalszy nastąpi w sobotę, bo wcześniej nie znajdę czasu, żeby odebrać. Zresztą w sobotę mam urodziny i będzie dobry pretekst do wydania kasy🥳

No nie gadaj, że masz urodziny w tą sobotę?! 😂 Który rocznik? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, rafi napisał(-a):

No nie gadaj, że masz urodziny w tą sobotę?! 😂 Który rocznik? 

Mam🥳 81😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, rafalmosty napisał(-a):

Mam🥳 81😉

🤝 urodziłem się dokładnie pięć lat po Tobie 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak szczerze, nie znudzilo sie Wam to czekanie? Bo mi sie znudzilo, jedyna mozliwosc czekania tak dlugo, to zapomniec o tym czekaniu. No i jak zapomnialem to mi sie przypomnialo jednego razu, i jak sobie pomyslalem ze powinienem sie pewnie przypomniec to zdalem sobie sprawe, ze obrzydza mnie to. Sam proces to jedno, ale strasznie mi zbrzydla ta marka. Do tego stopnia, ze zapomnialem ze to marka premium, ze moze i nie sa zdobione, masowka przemyslowy movement, ale przynajmniej dlugo dzialaja. 

Nie wiem tylko czemu tak bardzo teraz widze cala marke w swietle negatywnym, bo ma tez swoje zalety jak kazda marka jakies ma, ale osleplem w tym wzgledzie.

Teraz pozytywy a nie zale. Dzieki temu zwalniam swoje "miejsce w kolejce" ;), bylem zapisany na gmt czarno-szary bezel i celebration.

 

I tak nie potrafie sie cieszyc z wielu zegarow naraz, wole sie skupic na jednym konkretnym naraz. Takze poszedlem w marke luksusowa, a te premium jak Omega i Rolex znajda swoich klientow. 

 

edit: moze tez mialo wplyw, ze dowiedzialem ze sie wilsdforf to byl niezly cwaniak, i kazda wielka zasluge ukradl komus innemu, jedno osiagniecie ukradl bo wynalazca nie opatentowal swojego odkrycia, drugie klamal ze zrobil jako pierwszy a kto inny byl pierwszy, itd. cala marka zbudowana na oszustwie i cwaniactwie, ludzie nie pamietaja, i jakos sie to kreci, mnie to obrzydza

Edytowane przez Spirygator5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie taka sytuacja przypomina kolejkę ludzi czekających na stolik przed restauracją…
Jest w tym coś poniżającego, gdy w sytuacji kiedy powinieneś się czuć jak oczekiwany gość, czujesz się jak osoba niepożądana.

Nie wyobrażam sobie brać w czymś takim udziału.


Normalną sytuacją byłoby zamówienie towaru z odległą, ale konkretną datą odbioru. Tego wymaga obustronny szacunek. Nie widzę zaś nic nobilitującego w obecnej sytuacji i czułbym się głupio z zegarkiem na ręku, którego zakup wiązałby się koniecznością poniżenia, a za takie uważam obecne standardy.

 


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mnie taka sytuacja przypomina kolejkę ludzi czekających na stolik przed restauracją…
Jest w tym coś poniżającego, gdy w sytuacji kiedy powinieneś się czuć jak oczekiwany gość, czujesz się jak osoba niepożądana.
Nie wyobrażam sobie brać w czymś takim udziału.

Normalną sytuacją byłoby zamówienie towaru z odległą, ale konkretną datą odbioru. Tego wymaga obustronny szacunek. Nie widzę zaś nic nobilitującego w obecnej sytuacji i czułbym się głupio z zegarkiem na ręku, którego zakup wiązałby się koniecznością poniżenia, a za takie uważam obecne standardy.
 
Ten przykład jest totalnie nie trafiony.
Nikt Ci nie karze stać pod restauracja w kolejce, jeśli mają zajęte wszystkie stoliki to z jakiej racji oczekujesz że będą na Ciebie czekać z otwartymi ramionami. Chcesz poczekać na stolik - czekasz.
Możesz tez zrobić rezerwację i po problemie



Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli dajecie się tak traktować i takie macie do tego podejście, to cóż, może rzeczywiście lepiej nie brać w tym udziału.

 

Ja mam zgoła inne doświadczenie. Wiem, że kolejka, że trzeba czekać - no to się zapisałem na ten najpopularniejszy zegarek z półtora roku temu. W międzyczasie stuknęła w kalendarzu okrągła rocznica i się wcześniej przypomniałem mojemu opiekunowi (nie komukolwiek z salonu), że może bym sobie sprawił prezent na tą rocznicę. Miałem dwie propozycje, jedną z nich opiekun podjął i za 2-3 miesiące zegarek odebrałem. W międzyczasie ze 3 razy byłem w salonie z Omegą w temacie serwisu oraz z TAGiem w temacie wymiany bransolety. W większości przypadków spotykałem mojej opiekuna (choć on zajmuje się sprzedażą, a nie serwisem) i ucinałem miłą pogawędkę. Zapowiedziałem się, że przyjdę kiedyś z zamówieniem na prezent na podobną rocznicę dla żony. I poczekam tylko to wiosny na prezentacje nowości i potem pójdę. No i tak to funkcjonuje - tu kupię zegarek (już dwa), tu kupię usługę. Trzymam się jednego salonu, nie biegam po każdym w mieście i nie zapisuje się w każdym do kolejki. Znajduję przyjemność w kontakcie z drugim człowiekiem i znajduję przyjemność z kupna czegoś w tym salonie, czy choćby w nim przebywaniu. Bywało, że zjawiałem się tam z psem i pies dostawał kawę, a ja miskę wody, czy może na odwrót... 😉

Salon, a w zasadzie to dystrybutor - ten kupiony przez Rolexa - regularnie przypomina mi się na mailu. Do tego stopnia, że może i bym się kiedyś skusił na używanego Rolexa. Powiem szczerze - jak widziałem te różne starsze modele wystawione w salonie, to oczy się same śmiały 🙂 W grudniu byłem też miło zaskoczony, gdy dostałem zaproszenie na jarmark bożonarodzeniowy, który to przed salonem był organizowany przez tą firmę. I jakże było moje zdziwienie, jak zadzwoniono do mnie z salonu w imieniu mojego opiekuna, czy się pojawię...! Grzecznie odmówiłem, bo akurat miałem urodziny znajomego, ale szczerze żałowałem, że nie mogłem tam być.

 

A mój zamówiony populares? Kiedyś mój opiekun zadzwoni 🙂 Do tego czasu mam co założyć na rękę i ciśnienia nie mam.

 

Takie jest moje podejście do sprawy. Uwierzcie mi, człowiek jest naprawdę kowalem swojego losu. I chodzi o podejście do innych ludzi, a nie kupno czy sprzedaż.

 

P.S. Salon w bardzo dużym mieście w Niemczech.

Edytowane przez RobiGosc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, bober5264 napisał(-a):


Nikt Ci nie karze stać pod restauracja 
 

Dokładnie. Wyglądają jakby stali tam za karę.


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już sobie odpuściłem zapisy parę lat temu. Jeśli chodzi Rolexa mam już wszystko co chciałem. I wszystkie zegarki tej firmy, które teraz posiadam, są z Grey Market (ale miałem również takie z zapisów). d*py sobie teraz nie zawracam zapisami i czekaniem. Jeśli już coś NAPRAWDĘ chcę mieć, po prostu kupuję i mam. Od razu mogę się tym cieszyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, facecik napisał(-a):

Ja już sobie odpuściłem zapisy parę lat temu. Jeśli chodzi Rolexa mam już wszystko co chciałem. I wszystkie zegarki tej firmy, które teraz posiadam, są z Grey Market (ale miałem również takie z zapisów). d*py sobie teraz nie zawracam zapisami i czekaniem. Jeśli już coś NAPRAWDĘ chcę mieć, po prostu kupuję i mam. Od razu mogę się tym cieszyć.

No i nie tylko to, z salonu bys mial za 180 k a tak za ~125k, jest roznica? Okolo 30% taniej i od razu. 

Ja jestem skazony jednak nie kupowaniem uzywanych rzeczy ever, i te 50 k wiecej jestem w stanie oddac za produkt nowy. Nie sprzedaje tez swoich rzeczy, wiec nie martwie sie o cene odsprzedazy. 

 

Zazdroszcze Ci jednak tej natychmiastowej mozliwosci cieszenia sie, a nie byciu w zawieszeniu, bedzie w tym roku dla Ciebie czy nie, czy kolejny rok trzeba bedzie czekac, a co jak wycofaja ta referencje? Klopsik mopsik.

Przynajmniej uwolnilem sie od patologii Rolexa, przeciez to jest tak waski wycinek czasu te kilka ostatnich lat. Za kolejne 5 bedzie tyle nowych modeli w kazdej marce, a ludzie straca czesciowo zainteresowanie, ze bedzie mozna przebierac w tym co na prawde ma dla nas wartosc a nie napalenie (hype)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli dajecie się tak traktować i takie macie do tego podejście, to cóż, może rzeczywiście lepiej nie brać w tym udziału.
 
Ja mam zgoła inne doświadczenie. Wiem, że kolejka, że trzeba czekać - no to się zapisałem na ten najpopularniejszy zegarek z półtora roku temu. W międzyczasie stuknęła w kalendarzu okrągła rocznica i się wcześniej przypomniałem mojemu opiekunowi (nie komukolwiek z salonu), że może bym sobie sprawił prezent na tą rocznicę. Miałem dwie propozycje, jedną z nich opiekun podjął i za 2-3 miesiące zegarek odebrałem. W międzyczasie ze 3 razy byłem w salonie z Omegą w temacie serwisu oraz z TAGiem w temacie wymiany bransolety. W większości przypadków spotykałem mojej opiekuna (choć on zajmuje się sprzedażą, a nie serwisem) i ucinałem miłą pogawędkę. Zapowiedziałem się, że przyjdę kiedyś z zamówieniem na prezent na podobną rocznicę dla żony. I poczekam tylko to wiosny na prezentacje nowości i potem pójdę. No i tak to funkcjonuje - tu kupię zegarek (już dwa), tu kupię usługę. Trzymam się jednego salonu, nie biegam po każdym w mieście i nie zapisuje się w każdym do kolejki. Znajduję przyjemność w kontakcie z drugim człowiekiem i znajduję przyjemność z kupna czegoś w tym salonie, czy choćby w nim przebywaniu. Bywało, że zjawiałem się tam z psem i pies dostawał kawę, a ja miskę wody, czy może na odwrót...
Salon, a w zasadzie to dystrybutor - ten kupiony przez Rolexa - regularnie przypomina mi się na mailu. Do tego stopnia, że może i bym się kiedyś skusił na używanego Rolexa. Powiem szczerze - jak widziałem te różne starsze modele wystawione w salonie, to oczy się same śmiały  W grudniu byłem też miło zaskoczony, gdy dostałem zaproszenie na jarmark bożonarodzeniowy, który to przed salonem był organizowany przez tą firmę. I jakże było moje zdziwienie, jak zadzwoniono do mnie z salonu w imieniu mojego opiekuna, czy się pojawię...! Grzecznie odmówiłem, bo akurat miałem urodziny znajomego, ale szczerze żałowałem, że nie mogłem tam być.
 
A mój zamówiony populares? Kiedyś mój opiekun zadzwoni  Do tego czasu mam co założyć na rękę i ciśnienia nie mam.
 
Takie jest moje podejście do sprawy. Uwierzcie mi, człowiek jest naprawdę kowalem swojego losu. I chodzi o podejście do innych ludzi, a nie kupno czy sprzedaż.
 
P.S. Salon w bardzo dużym mieście w Niemczech.

Ja podobnie. Chodzę tylko do Silesii do salonu Kruka. Ekipa fajna, jak wchodzę, to już mnie znają, jakieś relacje są wypracowane. Nigdy nic na siłę, chociaż wiadomo, że z niektórymi modelami jest ciężko się zapisać. Zawsze fajna rozmowa, zapisów trochę jest, więc nie ma co się podniecać. Zapisać, zapomnieć, przy okazji jak się jest w pobliżu salonu zawsze można wejść na chwilę pogadać jak tam kolejki i cierpliwie czekać Kiedyś przyjdzie a w międzyczasie można polować na rzeczy dostępne od ręki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.09.2020 o 19:49, Genovese_ napisał(-a):

Ja po ostatniej akcji z Krukiem definitywnie z Rolexa rezygnuję.Może kiedyś wrócę ale tylko wtedy kiedy Rolex będzie normalnie dostępny do zakupu tak jak inne uznane marki.

 

U mnie też nic się w tej kwestii nie zmieniło – tak jak pisałem we wrześniu 2020 roku, kiedy bezpodstawnie wykreślono mnie z listy na dwa Roleksy.Wtedy nawet nie można się było zapisać się na Pepsi.Dziś nawet nie wiem jak jest a i tego wątku dokładnie nie śledziłem...

Choć na Pepsi nadal mam ochotę i nawet byłbym w stanie poświęcić Explorera II, ale nie za 80 k …

Zostaje mi więc czekać na lepsze czasy ,  takie, w których wejdę do salonu, przymierzę i wyjdę z zegarkiem na ręce.Może kiedyś dożyję ...😏

Edytowane przez Genovese_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

U mnie też nic się w tej kwestii nie zmieniło – tak jak pisałem we wrześniu 2020 roku, kiedy bezpodstawnie wykreślono mnie z listy na dwa Roleksy.Wtedy nawet nie można się było zapisać się na Pepsi.Dziś nawet nie wiem jak jest a i tego wątku dokładnie nie śledziłem...

Choć na Pepsi nadal mam ochotę i nawet byłbym w stanie poświęcić Explorera II, ale nie za 80 k …

Zostaje mi więc czekać na lepsze czasy ,  takie, w których wejdę do salonu, przymierzę i wyjdę z zegarkiem na ręce.Może kiedyś dożyję ...


Pewne egzemplarze są od ręki. Np. bicolory. Nie liczyłbym na to, że kiedykolwiek będzie Pepsi do kupienia od ręki w salonie. Teraz też Cię nie zapiszą, chyba, że masz historię porządną, ale jak to jest, to sam nie wiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Spirygator5 napisał(-a):

No i nie tylko to, z salonu bys mial za 180 k a tak za ~125k, jest roznica? Okolo 30% taniej i od razu

Kolego w tym przypadku chyba dokładnie na odwrót ... rzadko kiedy na grey można dostać cenę retail a co dopiero poniżej 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.01.2026 o 11:12, meXy napisał(-a):

Mnie taka sytuacja przypomina kolejkę ludzi czekających na stolik przed restauracją…
Jest w tym coś poniżającego, gdy w sytuacji kiedy powinieneś się czuć jak oczekiwany gość, czujesz się jak osoba niepożądana.

Nie wyobrażam sobie brać w czymś takim udziału.


Normalną sytuacją byłoby zamówienie towaru z odległą, ale konkretną datą odbioru. Tego wymaga obustronny szacunek. Nie widzę zaś nic nobilitującego w obecnej sytuacji i czułbym się głupio z zegarkiem na ręku, którego zakup wiązałby się koniecznością poniżenia, a za takie uważam obecne standardy.

 

 

Tym bardziej, że przecież sieć dilerska to nie taka jak Certiny i można ogarnąć ile wyprodukować i komu gdzie wysłać - lista zapisowa stale aktualizowana centralna ( system za 2tys złotych by to ogarnął ) . Po prostu jest to celowe, jestem pewien, że na korytarzach Rolexa podśmiewują się z klientów 🙂. Mogliby dobudować kolejną fabrykę albo podnieść ceny x2 - zapewne nadal byliby klienci a kolejki by się zmniejszyły nieco. Dostanę się na listę czy nie dostanę ? wykreślą czy nie wykreślą ? ten jest dostępny w Dubaju a tamten na dworcowej w Zurichu. to zapewnia, że tematy poświęcone Rolexowi zawsze utrzymują się w topie i mają największą poczytność. Ale oni to wymyślili 🙂

Edytowane przez QuadrifoglioVerde

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.