Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
rads

Klub HERITAGE

Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, ireo napisał(-a):

W tym roku, zanim zdecydowałem się na kolejny diver marki Orient, spędziłem sporo czasu na tropieniu historii tego zegarka, który - jak większość omawianych w dziale Heritage - jest reedycją modelu sprzed ponad 60 lat.

 

IMG_2954.thumb.jpeg.bb6a52b64aebeb7522c66735fce5bee6.jpeg

Orient Star 75th Anniversary M42 Diver 1964 1st Edition F6 Date 200m

 

Rzadko mi się zdarza napalić na zegarek bez odczekania co najmniej roku, a najlepiej kilku lat, od premiery danego modelu. Zazwyczaj przyjmuję postawę wyczekującą. Dodaję upatrzony model do obserwowanych na Ch24, przyglądam mu się ze wszystkich stron, przymierzam (jeśli się da), czytam recenzje i inne dostępne materiały. Jeżeli w międzyczasie zegarek nie przestanie mi się podobać lub nie zostanie zdetronizowany przez jakiś inny, to ewentualnie w końcu kupuję.

 

Z moimi nurkami marki Orient było trochę inaczej. Najpierw w 2019 r., niecały rok po premierze, pojawił się u mnie diver zwany Triton albo Neptun, zależnie od rynku. Występował w trzech wersjach kolorystycznych (czarny, czarny ze złotym i niebieski), różniących się numerami referencji. „Przemówiła do mnie” wersja czarna z pozłacanymi detalami (RA-EL0003B00B), które dodawały zegarkowi głębi. Moja recenzja tego modelu pewnie jest jeszcze możliwa do odnalezienia w forumowym archiwum.

 

Orient_RA-EL0003B_Triton-Conteenium_10.jpg

Orient Triton (Neptune) RA-EL0003B00B

 

Obła koperta z asymetrycznie umieszczoną skalą rezerwy chodu, z koronką i datą na godzinie czwartej, pomimo rozmiaru 43 mm bardzo dobrze się nosi i nadal robi wrażenie. Z czasem zrezygnowałem tylko z oryginalnej bransolety, średnio funkcjonalnej, na rzecz paska z grubo plecionego perlonu, na którym noszę ten zegarek do tej pory. Po dwóch latach Orient wycofał ten model z oferty a jego następca, pozbawiony wskaźnika rezerwy, nie zdobył aż tak wielu zwolenników. Sam fakt, że „tryton” nie wypadł z mojej kolekcji przez siedem lat (!) i nie został zastąpiony czymś innym, świadczy o moim niesłabnącym upodobaniu do tego zegarka.

 

W roku 2026 marka Orient Star, utworzona w 1951 r., obchodzi 75. urodziny (Orient powstał w 1950, rok później wydzielono markę Star, na podobnej zasadzie jak Seiko i Grand Seiko). Z tej okazji pojawiło się kilka modeli rocznicowych, w tym Orient Start M45 F7, M34 F8, i oczywiście diver M42 F6 o pełnej nazwie Orient Star 75th Anniversary M42 Diver 1964 1st Edition F6 Date 200m. Pomyślałem, że są firmy zegarkowe biegłe w wyszukanych komplikacjach mechanizmów, a są też takie, które wyżywają się w komplikowaniu nazw.

 

Orient Star M42 Diver 1

 

Długa i skomplikowana nazwa może w tym przypadku pomóc rozplątać pewne zamieszanie, którego autorem jest sam producent. Otóż nie jest to ani jedyny, ani pierwszy zegarek, odwołujący się do tradycji pierwszych japońskich nurków marki Orient z 1964 roku. Pierwszy był zegarek zwany Olympia Calendar Diver. Nieco później, w tym samym roku 1964, do Olympii dołączył jeszcze jeden zegarek nurkowy, nazwany po prostu Calendar Auto Orient.

 

milestone_1964_pict_02_pc.png

Orient Olympia Calendar Diver

 

19-flat.jpg

Calendar Auto Orient

 

Na 70-lecie marki Orient Star producent zaoferował dość wierną reedycję Olimpii pod nazwą „Diver 1964” (RK-AU0501B), zachowującą charakterystyczne cechy pierwowzoru, takie jak wskazówka godzinowa typu broad arrow, obracana w jednym kierunku stalowa luneta i 200 m wodoszczelności. Zegarek ukazał się w 2021 r., miał czarną tarczę z rezerwą chodu i datą. Bardzo mi się podobał na obrazkach, ale nie zdołałem go obejrzeć na żywo. Była to edycja limitowana w liczbie 500 egzemplarzy. Niedawno pokazał go @acid w Jaki zegarek masz dziś na ręku?.

 

Diver+1964.png

 

Diver 1964 był flagowym nurkiem marki Orient Star i widocznie sprzedawał się nieźle, bo dwa lata później pojawiła się wersja ze srebrną tarczą, z ładnym szlifem słonecznym. Od wersji czarnej różniła się jeszcze limitacją, tym razem do 900 sztuk. Obydwa te zegarki to tzw. wersja pierwsza (Orient Star Diver 1964 1st Edition Series).

 

image.jpeg.cc4a4acf45a915a26ea6657674cd98c9.jpeg

 

W międzyczasie Orient przygotował nieco inny zegarek, również z „Diver 1964” w nazwie. Była to reedycja divera nr 2, Calendar Auto Orient. Reedycje te miały takie same mechanizmy (automatyczne F6N47 o częstotliwości 21,600vph, 22 kamienie, 50h rezerwy), 41-milimetrowe koperty i bransolety, ale różniły się istotnymi szczegółami (indeksy, kształt wskazówek i bezel, stalowy w wersji 1, wzorowanej na Olympii, aluminiowy w wersji 2, odwołującej się do Calendar Auto). Orient Star 1964 Diver 2nd Edition, reedycja divera Calendar Auto Orient, początkowo również składała się z dwóch modeli, RE-AUO601B z czarną tarczą i RE-AUO602E z gradientową zieloną.

 

image.jpeg.73dc374dc15cb3d9c6dbc67df6973822.jpeg

 

Nie były to wersje limitowane, lecz należały do regularnej kolekcji Orient Star. Jednak w 2024 r. upływało 60 lat od kiedy Orient zaprezentował Calendar Auto, więc pojawiła się dodatkowa okazja do świętowania i nowa wersja, tym razem tytanowa, ze złoconymi elementami na czarnej tarczy, limitowana do 365 sztuk.

 

image.jpeg.377c60987e0c055133b6cfb5a5482b84.jpeg

 

Czyli między 2021 a 2026 rokiem Orient Star umieścił na rynku łącznie pięć modeli zegarka Diver 1964, z tym że były to wznowienia dwóch różnych diverów: dwie limitowane reedycje Olympii (1st Edition Series) i trzy warianty Calendar Auto Orient (2nd Edition Series), z czego tylko jeden limitowany. I w lutym 2026 r., na 75-lecie marki Star, Orient dokłada do tego jeszcze jeden model wersji pierwszej, 1st Edition Series, czyli jeszcze jedną reedycję Olympii, od której zacząłem, i której zdjęcie załączam poniżej już po raz trzeci, żeby się nie pogubić. Z gradientową, szaroniebiesko-czarną tarczą, limitowaną do 700 sztuk (400 w Japonii, 300 na resztę świata).

 

Introducing: Orient Star 75th Anniversary M42 Diver 1964 1st Edition F6  Date 200m

 

Wszystkie dotychczasowe, nowe wersje dwóch zegarków, które ujrzały światło dzienne w tym samym roku 1964, to w tej chwili sześć różnych modeli. Różnice dotyczą głównie tarcz i liczby egzemplarzy w limitowanych seriach, bo mechanizm jest wciąż ten sam, F6N47 z charakterystyczną, dodatkową wskazówką rezerwy chodu na godzinie 12.

 

F6N47 nie powala specyfikacją. Według producenta dopuszczalna odchyłka dobowa wynosi -15/+25 s, tak samo jak w popularnych werkach Seiko. Lepsze parametry pojawiają się dopiero w wyżej wycenionych F7 i F8 (-5/+15). W praktyce mechanizmy F6 rzadko wykraczają poza -5/+5 s/d. Jest to ogólna cecha zegarków japońskich, że parametry podawane są „na papierze” bardzo konserwatywnie, minimalizując ryzyko, że w użytkowaniu mechanizm nie zmieści się w deklarowanym zakresie. W praktyce i w przeważającej większości przypadków mieści się z dużym zapasem, jak wiele razy miałem okazję się przekonać. Ten werk to typowy koń roboczy, oprócz trwałości wyróżniający się bardzo dobrą efektywnością naciągu automatycznego. Wystarczy jeden dzień noszenia zegarka, żeby wskaźnik rezerwy chodu osiągnął maksimum.

 

Zamysł całej powyższej serii zegarków był dla mnie początkowo kompletnie nieczytelny, a materiały firmy Orient nie wyjaśniały co jest co. Dopiero wgryzienie się w historię dwóch równoległych diverów z 1964 r. dostarczyło wyjaśnienia. Dla większości nabywców nie ma to znaczenia, ale moja swoista odmiana „zegarkowej szajby” działa akurat tak, że lubię poznawać historię konkretnych wersji. W ten sposób nie tylko zajmuję swoją pamięć wiedzą doskonale zbędną, ale jeszcze narażam innych na taki sam los.

 

 

Dzięki, Irek, za podzielenie się historią tego modelu. Przyznam szczerze, że na forum coraz bardziej brakuje mi właśnie takich wpisów. Dział Heritage pozostaje jednym z ostatnich bastionów merytoryki, który skutecznie broni się przed zalewem kolejnych zdjęć zegarków publikowanych już chyba tylko dla samego sportu.

Orient Star nigdy specjalnie nie znajdował się w kręgu moich zainteresowań, ale teksty Twoje czy Kolegi Dirty Harry'ego czytam z niezmienną przyjemnością (choć nie wszystkie udaje mi się namierzyć). Traktuję je trochę jak dawne lektury obowiązkowe - z tą różnicą, że te czyta się od deski do deski z autentycznym zainteresowaniem. A nie jest to dziś rzecz oczywista, zwłaszcza w czasach, gdy kolejne osoby odpowiedzialne za edukację dochodzą do wniosku, że najlepszym sposobem na rozwijanie czytelnictwa jest ograniczanie listy lektur. Na szczęście forumowi pasjonaci skutecznie przypominają, że wartościowy tekst nadal potrafi przyciągnąć uwagę na dłużej niż kilkanaście sekund.

Najbardziej cenię w takich opracowaniach to, że nie są wyłącznie prezentacją zegarka, lecz próbą osadzenia go w szerszym kontekście historycznym. Dzięki temu nawet osoby, które - tak jak ja - nie planują zakupu danego modelu, mogą dowiedzieć się czegoś nowego i spojrzeć na markę z zupełnie innej perspektywy.

Dziękuję za poświęcony czas. Takie wpisy budują wartość forum znacznie bardziej niż setki zdjęć nadgarstków przewijających się każdego dnia...

Edytowane przez Autor1984

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W tym roku, zanim zdecydowałem się na kolejny diver marki Orient, spędziłem sporo czasu na tropieniu historii tego zegarka, który - jak większość omawianych w dziale Heritage - jest reedycją modelu sprzed ponad 60 lat.
 
IMG_2954.thumb.jpeg.bb6a52b64aebeb7522c66735fce5bee6.jpeg
Orient Star 75th Anniversary M42 Diver 1964 1st Edition F6 Date 200m
 
Rzadko mi się zdarza napalić na zegarek bez odczekania co najmniej roku, a najlepiej kilku lat, od premiery danego modelu. Zazwyczaj przyjmuję postawę wyczekującą. Dodaję upatrzony model do obserwowanych na Ch24, przyglądam mu się ze wszystkich stron, przymierzam (jeśli się da), czytam recenzje i inne dostępne materiały. Jeżeli w międzyczasie zegarek nie przestanie mi się podobać lub nie zostanie zdetronizowany przez jakiś inny, to ewentualnie w końcu kupuję.
 
Z moimi nurkami marki Orient było trochę inaczej. Najpierw w 2019 r., niecały rok po premierze, pojawił się u mnie diver zwany Triton albo Neptun, zależnie od rynku. Występował w trzech wersjach kolorystycznych (czarny, czarny ze złotym i niebieski), różniących się numerami referencji. „Przemówiła do mnie” wersja czarna z pozłacanymi detalami (RA-EL0003B00B), które dodawały zegarkowi głębi. Moja recenzja tego modelu pewnie jest jeszcze możliwa do odnalezienia w forumowym archiwum.
 
Orient_RA-EL0003B_Triton-Conteenium_10.jpg&key=9f08d708adfee81860ce0efe4a21464823e3898027c57dd63dc6ec6434ee865d
Orient Triton (Neptune) RA-EL0003B00B
 
Obła koperta z asymetrycznie umieszczoną skalą rezerwy chodu, z koronką i datą na godzinie czwartej, pomimo rozmiaru 43 mm bardzo dobrze się nosi i nadal robi wrażenie. Z czasem zrezygnowałem tylko z oryginalnej bransolety, średnio funkcjonalnej, na rzecz paska z grubo plecionego perlonu, na którym noszę ten zegarek do tej pory. Po dwóch latach Orient wycofał ten model z oferty a jego następca, pozbawiony wskaźnika rezerwy, nie zdobył aż tak wielu zwolenników. Sam fakt, że „tryton” nie wypadł z mojej kolekcji przez siedem lat (!) i nie został zastąpiony czymś innym, świadczy o moim niesłabnącym upodobaniu do tego zegarka.
 
W roku 2026 marka Orient Star, utworzona w 1951 r., obchodzi 75. urodziny (Orient powstał w 1950, rok później wydzielono markę Star, na podobnej zasadzie jak Seiko i Grand Seiko). Z tej okazji pojawiło się kilka modeli rocznicowych, w tym Orient Start M45 F7, M34 F8, i oczywiście diver M42 F6 o pełnej nazwie Orient Star 75th Anniversary M42 Diver 1964 1st Edition F6 Date 200m. Pomyślałem, że są firmy zegarkowe biegłe w wyszukanych komplikacjach mechanizmów, a są też takie, które wyżywają się w komplikowaniu nazw.
 
Orient-Star-M42-Diver-1-1000x667.jpg&key=d1469426d33bc1a35916210819781d468f0f9b5693e9d489eb5e7b22c373425b
 
Długa i skomplikowana nazwa może w tym przypadku pomóc rozplątać pewne zamieszanie, którego autorem jest sam producent. Otóż nie jest to ani jedyny, ani pierwszy zegarek, odwołujący się do tradycji pierwszych japońskich nurków marki Orient z 1964 roku. Pierwszy był zegarek zwany Olympia Calendar Diver. Nieco później, w tym samym roku 1964, do Olympii dołączył jeszcze jeden zegarek nurkowy, nazwany po prostu Calendar Auto Orient.
 
milestone_1964_pict_02_pc.png&key=984075a7dd1289231359b4592fc8725f77e9f4e30f87aaf127c6cf3bf2e8f178
Orient Olympia Calendar Diver
 
19-flat.jpg&key=25dc64553f48e2db757a454b6c8b1104a23777453202a49cdb1d428e3a319597
Calendar Auto Orient
 
Na 70-lecie marki Orient Star producent zaoferował dość wierną reedycję Olimpii pod nazwą „Diver 1964” (RK-AU0501B), zachowującą charakterystyczne cechy pierwowzoru, takie jak wskazówka godzinowa typu broad arrow, obracana w jednym kierunku stalowa luneta i 200 m wodoszczelności. Zegarek ukazał się w 2021 r., miał czarną tarczę z rezerwą chodu i datą. Bardzo mi się podobał na obrazkach, ale nie zdołałem go obejrzeć na żywo. Była to edycja limitowana w liczbie 500 egzemplarzy. Niedawno pokazał go [mention=32713]acid[/mention] w Jaki zegarek masz dziś na ręku?.
 
Diver%2B1964.png&key=5526cc0418c3a5a7acc0afc74816758b509bc2a818ae5686efdbba46fcede85a
 
Diver 1964 był flagowym nurkiem marki Orient Star i widocznie sprzedawał się nieźle, bo dwa lata później pojawiła się wersja ze srebrną tarczą, z ładnym szlifem słonecznym. Od wersji czarnej różniła się jeszcze limitacją, tym razem do 900 sztuk. Obydwa te zegarki to tzw. wersja pierwsza (Orient Star Diver 1964 1st Edition Series).
 
image.jpeg.cc4a4acf45a915a26ea6657674cd98c9.jpeg
 
W międzyczasie Orient przygotował nieco inny zegarek, również z „Diver 1964” w nazwie. Była to reedycja divera nr 2, Calendar Auto Orient. Reedycje te miały takie same mechanizmy (automatyczne F6N47 o częstotliwości 21,600vph, 22 kamienie, 50h rezerwy), 41-milimetrowe koperty i bransolety, ale różniły się istotnymi szczegółami (indeksy, kształt wskazówek i bezel, stalowy w wersji 1, wzorowanej na Olympii, aluminiowy w wersji 2, odwołującej się do Calendar Auto). Orient Star 1964 Diver 2nd Edition, reedycja divera Calendar Auto Orient, początkowo również składała się z dwóch modeli, RE-AUO601B z czarną tarczą i RE-AUO602E z gradientową zieloną.
 
image.jpeg.73dc374dc15cb3d9c6dbc67df6973822.jpeg
 
Nie były to wersje limitowane, lecz należały do regularnej kolekcji Orient Star. Jednak w 2024 r. upływało 60 lat od kiedy Orient zaprezentował Calendar Auto, więc pojawiła się dodatkowa okazja do świętowania i nowa wersja, tym razem tytanowa, ze złoconymi elementami na czarnej tarczy, limitowana do 365 sztuk.
 
image.jpeg.377c60987e0c055133b6cfb5a5482b84.jpeg
 
Czyli między 2021 a 2026 rokiem Orient Star umieścił na rynku łącznie pięć modeli zegarka Diver 1964, z tym że były to wznowienia dwóch różnych diverów: dwie limitowane reedycje Olympii (1st Edition Series) i trzy warianty Calendar Auto Orient (2nd Edition Series), z czego tylko jeden limitowany. I w lutym 2026 r., na 75-lecie marki Star, Orient dokłada do tego jeszcze jeden model wersji pierwszej, 1st Edition Series, czyli jeszcze jedną reedycję Olympii, od której zacząłem, i której zdjęcie załączam poniżej już po raz trzeci, żeby się nie pogubić. Z gradientową, szaroniebiesko-czarną tarczą, limitowaną do 700 sztuk (400 w Japonii, 300 na resztę świata).
 
images?q=tbn:ANd9GcQmvvmTJwvZNNFWUNLPUcH_BsywKnVMrFylrQ%26s&key=bc6e07d539a7659d06e0d91015ac3c830ddaf3ddb36fa543a660fda2d91ab609
 
Wszystkie dotychczasowe, nowe wersje dwóch zegarków, które ujrzały światło dzienne w tym samym roku 1964, to w tej chwili sześć różnych modeli. Różnice dotyczą głównie tarcz i liczby egzemplarzy w limitowanych seriach, bo mechanizm jest wciąż ten sam, F6N47 z charakterystyczną, dodatkową wskazówką rezerwy chodu na godzinie 12.
 
F6N47 nie powala specyfikacją. Według producenta dopuszczalna odchyłka dobowa wynosi -15/+25 s, tak samo jak w popularnych werkach Seiko. Lepsze parametry pojawiają się dopiero w wyżej wycenionych F7 i F8 (-5/+15). W praktyce mechanizmy F6 rzadko wykraczają poza -5/+5 s/d. Jest to ogólna cecha zegarków japońskich, że parametry podawane są „na papierze” bardzo konserwatywnie, minimalizując ryzyko, że w użytkowaniu mechanizm nie zmieści się w deklarowanym zakresie. W praktyce i w przeważającej większości przypadków mieści się z dużym zapasem, jak wiele razy miałem okazję się przekonać. Ten werk to typowy koń roboczy, oprócz trwałości wyróżniający się bardzo dobrą efektywnością naciągu automatycznego. Wystarczy jeden dzień noszenia zegarka, żeby wskaźnik rezerwy chodu osiągnął maksimum.
 
Zamysł całej powyższej serii zegarków był dla mnie początkowo kompletnie nieczytelny, a materiały firmy Orient nie wyjaśniały co jest co. Dopiero wgryzienie się w historię dwóch równoległych diverów z 1964 r. dostarczyło wyjaśnienia. Dla większości nabywców nie ma to znaczenia, ale moja swoista odmiana „zegarkowej szajby” działa akurat tak, że lubię poznawać historię konkretnych wersji. W ten sposób nie tylko zajmuję swoją pamięć wiedzą doskonale zbędną, ale jeszcze narażam innych na taki sam los.
 
 
Dziękuję za ten wpis.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMG_20260602_160532.jpg


Wszystko zależne jest od czasu, ostatecznie od Boga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMG_0174.thumb.jpeg.0f228eca7614db5545212dd01b69bfea.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez el_mazurro
      Cześć,
       
      Wspaniały egzemplarz. Zegarek nie jest już produkowany. Piękny stan określam bezpiecznie 7,5/10 (ocena obnizona w związku z ryskami na bransolecie i deklu zegarka) Szkło czyste, brak widocznych zadrapań czy uszkodzeń koperty lub bezela. Bezel klika poprawnie.
      Dobrze trzyma czas (sprawdzane w warunkach domowych, dobowa odchyłka to max -10 sekund)
       
      Datowany na 2020 rok. Przeszedł kompleksowy przegląd i serwis pod koniec maja 2026 ("Time-Service" Zakład Zegarmistrzowski  Wrocław, ul. Strzegomska) 

      Nie jestem handlarzem, zegarek sprzedaje z własnej kolekcji. 
       
      Polecam w okazyjnej cenie 2500 PLN + wysyłka lub odbiór Wrocław.
       
      Ewentulane wymiany:
      - dopłata jedynie z mojej strony lub 1:1
      - preferowane zegarki max do 40mm
      - chętnie klasyczny diver Seiko
      - Longines Spirit
      - Zegarki Squale
      - Zegarki Ball
       
      W komplecie:
      Zgarek Christopher Ward C65 Trident Blue (naciąg ręczny) na oryginalnej bransolecie z mikro-regulacją oraz Quick Release! (dodatkowe ogniwa w komplecie)
      Pasek 22mm no-name wraz z klamrą ze stali szczotkowanej - pięknie pasuje do zestawu
      Pudełko drewniane
      Pudełko kartonowe
      Papiery
       
      Technikalia:
      Watch Model > C65
      Size > 41mm
      Dial Colour > Blue
      Case Material > Stainless steel 316L
      Case Colour > Silver
      Bezel Colour > Blue
      Height > 11.55mm
      Lug-to-Lug > 47.1mm
      Case Weight > 65g
      Weight inc. Strap > 90g
      Water Resistance > 15 ATM (150m)
      Movement > Sellita SW210-1 (mechanical)
      Power Reserve > 38 hours
      No of Jewels > 19 jewel hand-wound movement
      Vibrations 28,800 p/hr (4Hz)
      Timing Tolerance +/- 15 sec p/day
      Lume SLN Old Radium
      Strap Size 22mm 
       

       

       

       

       

       

       

       

       
       
       
       

       
    • Przez void
      Zegarek vintage w stylu Poleroutera.
       
      Koperta 35mm bez koronki, szerokość pomiędzy uchami 18mm
      Tarcza jest bardzo ciekawa - posiada szlif słoneczny, 6 segmentów i zewnętrzny pierścień
      Mechanizm automatyczny ETA 2452, z błuskawicznym przeskokiem daty
      Koronka prawdopodobnie nieoryginalna.
      Ucha mają ciekawy projekt.
       
      Cena 540zł plus InPost
      Możliwy odbiór we Wrocławiu
       
      Zegarek jest na chodzie, choć wymaga regulacji. Koronka chodzi z oporem.

       






    • Przez trzydziesci9
      Kuoe Old Smith 90-001 [UPGRADED]
      Sprzedam zegarek Kuoe Old Smith, dość mało znanego japońskiego microbranda, który celuje w tworzenie zegarków przypominających modele retro.
      Prezentowany tutaj czasomierz został poddany upgradowi na moje życzenie w postaci dodania szafirowego szkiełka. Producent zna się na rzeczy, bo szkiełko z wyglądu przypomina hesalitowe, mimo to mamy do czynienia z prawdziwym syntetycznym szafirem. Na życzenie kupującego udostępnię dowody, które pokazują, że zegarek został zmodyfikowany przez firmę Kueo (ze względu na wrażliwe dane, nie chcę ich udostępniać publicznie na forum). 
      Kupując ode mnie omijacie paskudne cła i wszystkie inne nieprzyjemności, na które można się naciąć zamawiając coś z Japonii (np. przedziwne dodatkowe opłaty).
       
      Zegarek jest prześliczny, a jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie. Warto zwrócić uwagę na jego niebieskie wskazówki. Gdyby był mechaniczny albo automatyczny, nigdy nie pomyślałbym o jego sprzedaży. Na dekielku widoczne są małe ryski. W razie chęci obejrzenia / kupna zapraszam na PW.
       
      Stan: 8/10

      Specyfikacja:
      Wodoszczelność: 50 metrów,
      Mechanizm: Kwarcowy, SEIKO VD78A (mała sekunda)
      Rodzaj koperty: Stal szlachetna
      Szerokość koperty: 35.00 mm
      Grubość koperty: 10 mm
      Szkiełko: szafirowe, mocno wypukłe
      Typ paska: skóra
      Szerokość Paska: 18.00 mm

      Zawartość pudełka:
      Dosłownie wszystko co dostarczył producent.
       
      Sposób sprzedaży:
      Istnieje możliwość odbioru u mnie w Krakowie lub odbiór paczki w Paczkomacie.
       
      Cena: 999 PLN
       
      Fotki:
       
       






    • Przez Edmund Exley
      Zapraszam do zapoznania się z napisaną przeze mnie recenzją, która dostępna jest na naszej klubowej stronie:
      https://kmziz.pl/artykul/tissot-heritage-1938-automatic-cosc
       

    • Przez Feymozim
      Serwis Omegi Cosmic 2000 cal.1012 Z 1971 roku  



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.