Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość

Pogadajmy o samochodach :-)

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, tommly napisał(-a):

Zgadzam się zarówno z Tobą Pawle, jak i z Łukaszem :D

Jestem chyba również starej daty człowiekiem i uważam, że co własne to własne. Zawsze starałem się kupować rzeczy za gotówkę, a nie na raty (chyba, że 0%).

I dlatego jeżdżę "starymi" samochodami, a nie nowymi, choć rozumiem oczywiście logikę finansową i korzyści płynące z najmów, leasingu itp.

Świat idzie do przodu, a kto nie nadąża, musi polec.

 

Tylko czy ten świat idzie we właściwym kierunku? Warto mieć przynajmniej niezależną opinię. "Telewizja" nie zawsze mówi prawdę. 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tylko czy ten świat idzie we właściwym kierunku? Warto mieć przynajmniej niezależną opinię. "Telewizja" nie zawsze mówi prawdę.

Jak to ktoś kiedyś powiedział: cały świat jest zadłużony, ale u kogo, na Marsie?

..."Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su"... Dan Brown

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest jeszcze jeden powód, żeby nie kupować na własność: jeśli po okresie gwarancji ujawni się poważna wada, kosztowna w naprawie, co obecnie, po pandemii i problemach z łańcuchem dostaw, jest nie do wykluczenia. U córki po trzech miesiącach od zakupu w audi przestał działać jeden cylinder. Na pewno tego auta nie wykupi, przecież w serwisie do środka cylindra nie zaglądali, tylko wyksowali błąd. Nie wiadomo, co z czasem wylezie.

Edytowane przez GostRado

=> Joie de Vivre <=

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Paulus57@tommly


Tak naprawdę wszyscy mamy rację, tylko patrzymy na temat z różnych perspektyw.

Jeżeli ktoś kupuje samochód za gotówkę i jeździ nim 10-15 lat, to bardzo często jest to najtańszy sposób posiadania auta. Trudno z tym dyskutować.

Jeżeli jednak ktoś z góry zakłada, że co 3-5 lat będzie zmieniał samochód na nowy, to rachunek ekonomiczny wygląda już zupełnie inaczej. Wtedy wynajem długoterminowy, leasing z wysokim wykupem czy klasyczny zakup to po prostu różne modele finansowania i każdy z nich może być najlepszym wyborem w zależności od sytuacji.

Ja zresztą nie jestem zwolennikiem wyłącznie jednego rozwiązania. Jedno auto wziąłem z wykupem (bo tak, i chcę je zatrzymać). Drugie mam w wynajmie i po zakończeniu umowy po prostu wymienię na nowe. Dobieram sposób finansowania tak aby było możliwie "najkorzystniej".

Nie twierdzę oczywiście, że wynajem jest lepszy od zakupu. Twierdzę jedynie, że nie jest gorszy z definicji ani nie świadczy o braku umiejętności liczenia. To po prostu kolejne narzędzie finansowe, które w odpowiednich okolicznościach może być bardzo racjonalnym wyborem.

I myślę, że właśnie do takiego wniosku wspólnie doszliśmy ;) 

Edytowane przez Autor1984

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Ceteth napisał(-a):

Wiesz, ja doskonale rozumiem, ze fajnie jest posiadać, natomiast z mojej strony większym plusem jest to, że nie musze inwestować środków, potem bujać się ze sprzedażą itd. Wejdę do salonu, załatwię papiery, po kilku dniach odbiorę auto, po 4 latach oddam i wybierzemy kolejne. 

A może zainteresuje Cię oferta Volvo. V60 bez pierwszej wpłaty, leasing 1384 zł brutto przez 36 miesięcy?

309343_Volvo_V60_Recharge_Plug-in_Hybrid_T6_Ultimate.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Paulus57 napisał(-a):

A może zainteresuje Cię oferta Volvo. V60 bez pierwszej wpłaty, leasing 1384 zł brutto przez 36 miesięcy?

309343_Volvo_V60_Recharge_Plug-in_Hybrid_T6_Ultimate.png

XC40, EX30 też można spróbować.


..."Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su"... Dan Brown

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, tommly napisał(-a):

XC40, EX30 też można spróbować.

Była niedawno oferta dla XC 60 Black Edition za 1000 zł netto/mies., ale nie pamiętam jaka była pierwsza wpłata, bo chyba w tym modelu 0 zł raczej wykluczone.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tak, jeśli chodzi o Volvo. Widzę, że piszesz o leasingu, chodzi o konsumencki czyli de facto najem długoterminowy czy leasing na firmę? Skąd informacja o takiej kwocie za V60. Czy nie jest to czasem oferta Select, czyli na auto używane? Jako, że V60 jest mocnym kandydatem jako następne auto dla mnie (jako to "główne/rodzinne") to jako tako, kojarzę ich ceny. Ciężko mi uwierzyć, że pakiet z serwisami itd, da się mieć na 3 lata, za niecałe 1400 zł brutto, ewentualnie dorzucają wysoki obowiązkowy wykup. Podrzuć proszę ofertę, choć bardziej z ciekawości, bo wiem, że dla mojej kobiety, V60 będzie po prostu za duże.

 

XC40 i EX30 to są okolice 180 000 jako baza. Nie sądzę by był sens nawet sprawdzać koszty finansowania.

 

Wracając do Citroena, wczoraj byliśmy go obejrzeć. Przyznam, zgrabne autko (oboje wolelibyśmy w innym kolorze, ale jeszcze bardziej wolimy mieć auto od ręki i z widokiem na bardzo fajną ofertę). Z zewnątrz wydaje się większe niż jest realnie. W wersji maks bardzo fajne siedzenia, lekko kosmiczna kierownica i "zegary". Reszta jak w tanim aucie miejskim, bez wodotrysków, ale nic specjalnie trzeszczącego nie ma, fizyczne przyciski od czego trzeba są, choć te na kierownicy są strasznie plastikowe. Najważniejsze, ze mojej się podoba. Jako, że auto jest z końca 2025 roku po anulowanym odbiorze bo nie weszła komuś dotacja (wszystko w foliach, zerowy przebieg itd) wycenili je na 100 000 zł, co skutkuje ratą ok 1480 zł brutto, z wliczonym już serwisowaniem. Teraz czekam jeszcze na finalną wycenę, bo jak to zwykle bywa jak już przeszliśmy do bardziej zaawansowanych rozmów niż "przyjadę i pokaż pan to auto", to podobno, ktoś wyżej w korporacyjnej hierarchii, może coś tam wyskrobać z ceny. Możliwe, że uda się jeszcze zbić z bazy 5-7%, co może skutkować finalną opłatą miesięczną w okolicy 1400 zł. Połączyć to z kosztem jazdy elektrykiem po mieście, da mi to jakieś 1500-1550 zł kosztów auta i prądu do niego na miesiąc kontra spalinówka która umówmy się, z małym silniczkiem, zależnie od tego co kupić, nie zejdzie poniżej 6-7 litrów (V60 B3 na pewno nie da rady takich cyfr wykręcić) . Przy 22 km dojeździe do pracy w jedną stronę, połowę eSką, połowę po mieście, dziabnie to powiedzmy 7 litrów, przy obecnej cenie paliwa daje to spokojnie 45-50zł na 100km, czyli mówimy tu o około 500zł na samo paliwo miesięcznie. E C3 ładowane w taryfie nocnej zrobi to za jakieś 12-13 zł. Matematyka i realne potrzeby mocno przemawiają za E C3 :) 

 

IMG_4997.jpeg

IMG_5004.jpeg

Edytowane przez Ceteth

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Ceteth napisał(-a):

To tak, jeśli chodzi o Volvo. Widzę, że piszesz o leasingu, chodzi o konsumencki czyli de facto najem długoterminowy czy leasing na firmę? Skąd informacja o takiej kwocie za V60. Czy nie jest to czasem oferta Select, czyli na auto używane? Jako, że V60 jest mocnym kandydatem jako następne auto dla mnie (jako to "główne/rodzinne") to jako tako, kojarzę ich ceny. Ciężko mi uwierzyć, że pakiet z serwisami itd, da się mieć na 3 lata, za niecałe 1400 zł brutto, ewentualnie dorzucają wysoki obowiązkowy wykup. Podrzuć proszę ofertę, choć bardziej z ciekawości, bo wiem, że dla mojej kobiety, V60 będzie po prostu za duże.

 

XC40 i EX30 to są okolice 180 000 jako baza. Nie sądzę by był sens nawet sprawdzać koszty finansowania.

 

Wracając do Citroena, wczoraj byliśmy go obejrzeć. Przyznam, zgrabne autko (oboje wolelibyśmy w innym kolorze, ale jeszcze bardziej wolimy mieć auto od ręki i z widokiem na bardzo fajną ofertę). Z zewnątrz wydaje się większe niż jest realnie. W wersji maks bardzo fajne siedzenia, lekko kosmiczna kierownica i "zegary". Reszta jak w tanim aucie miejskim, bez wodotrysków, ale nic specjalnie trzeszczącego nie ma, fizyczne przyciski od czego trzeba są, choć te na kierownicy są strasznie plastikowe. Najważniejsze, ze mojej się podoba. Jako, że auto jest z końca 2025 roku po anulowanym odbiorze bo nie weszła komuś dotacja (wszystko w foliach, zerowy przebieg itd) wycenili je na 100 000 zł, co skutkuje ratą ok 1480 zł brutto, z wliczonym już serwisowaniem. Teraz czekam jeszcze na finalną wycenę, bo jak to zwykle bywa jak już przeszliśmy do bardziej zaawansowanych rozmów niż "przyjadę i pokaż pan to auto", to podobno, ktoś wyżej w korporacyjnej hierarchii, może coś tam wyskrobać z ceny. Możliwe, że uda się jeszcze zbić z bazy 5-7%, co może skutkować finalną opłatą miesięczną w okolicy 1400 zł. Połączyć to z kosztem jazdy elektrykiem po mieście, da mi to jakieś 1500-1550 zł kosztów auta i prądu do niego na miesiąc kontra spalinówka która umówmy się, z małym silniczkiem, zależnie od tego co kupić, nie zejdzie poniżej 6-7 litrów (V60 B3 na pewno nie da rady takich cyfr wykręcić) . Przy 22 km dojeździe do pracy w jedną stronę, połowę eSką, połowę po mieście, dziabnie to powiedzmy 7 litrów, przy obecnej cenie paliwa daje to spokojnie 45-50zł na 100km, czyli mówimy tu o około 500zł na samo paliwo miesięcznie. E C3 ładowane w taryfie nocnej zrobi to za jakieś 12-13 zł. Matematyka i realne potrzeby mocno przemawiają za E C3 :) 

 

IMG_4997.jpeg

IMG_5004.jpeg

Tu kopia fragmentu maila jaki otrzymałem: 

Jeszcze więcej możliwości z Volvo
Rozszerzamy ofertę finansowania, wprowadzając bardzo atrakcyjne rozwiązania, które ułatwią wybór Volvo. Nowo wprowadzony program najmu konsumenckiego przynosi niezwykle niskie ceny za nasze topowe modele. Dla przykładu, przy 0% wpłacie własnej, umowie na 36 miesięcy i limicie 30 000 km Volvo V60 dostępne jest już od 1383 zł brutto miesięcznie.

To nie wszystko – trwa również akcja „Lato bez VAT”, obejmująca wybrane modele Volvo, dzięki której zakup nowego samochodu jest jeszcze bardziej atrakcyjny.

Pierwsze półrocze 2026 roku potwierdziło silną pozycję Volvo na polskim rynku. Volvo XC60 utrzymało pozycję lidera segmentu premium oraz SUV-D z wynikiem 5 819 rejestracji (+11,77% r/r), a Volvo XC90 zostało liderem w segmencie dużych SUV-ów, osiągając 1 601 rejestracji (+20,8% r/r).
Volvo V60 II (od 2018 roku)
W drugiej generacji Volvo zrezygnowało z klasycznych silników benzynowych i wysokoprężnych na rzecz miękkich hybryd (oznaczenia B) oraz hybryd Plug-in (T6/T8). [1, 2]
  • Silniki Benzynowe (Mild Hybrid: B3, B4, B5):
    • Spokojna jazda w trasie (90 km/h): 5,5 – 6,0 l/100 km
    • Drogi szybkiego ruchu i autostrady (120-140 km/h): 6,9 – 8,3 l/100 km
    • Miasto: 8,5 – 10,5 l/100 km [1]
  • Silniki Diesla (Mild Hybrid: B4 Diesel / wcześniejsze D3, D4):
    • Średnie spalanie w cyklu mieszanym mieści się w granicach 5,8 – 6,8 l/100 km. W trasie bez problemu można zejść poniżej 5 litrów.
  • Hybrydy Plug-in (T6, T8 Recharge):
    • Z naładowaną baterią: 2,0 – 3,5 l/100 km na dystansie pierwszych 100 km.
    • Po rozładowaniu akumulatora (jazda w trybie hybrydowym): 7,5 – 8,5 l/100 km w mieście i ok. 6,5 – 7,5 l/100 km w trasie. [1]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyjdę na marudę, ale tak porównując.

 

Potrzebny nam limit to 15 000 km, Volvo w tej cenie daje 10 000.

Dojazd do pracy to w połowie droga szybkiego ruchu, a potem miasto, czyli średnie spalanie wyjdzie pewnie jakoś 7,5-8 litrów. Co przy cenie około 7,4 zł/litr daje mi 55-60zł za 100 km. Przy 1000 km miesięcznie patrzę jakoś na 450-500zł wyższe wydatki niż w elektryku.

Pytanie czy w cenie są serwisy? Niestety za mało informacji.

Volvo będzie totalnym golasem, mojej zależy na kamerze cofania i car playu. 

Rozmiar dyskwalifikuje V60.

 

Gdybym brał prywatnie auto dla siebie - fajna oferta, choć na pewno potrzebowałbym dwa razy tyle kilometrów i wykup musiałby nie być obowiązkowy. Ciekawe jaka byłaby oplata miesięczna wtedy. Dla mojej kobiety, potrzebuję małego auta miejskiego, na dojazdy do pracy i jakieś drobne sprawunki. W chacie będzie drugie "główne" auto, służące do dalszych wyjazdów, większych zakupów itd.  

 

Jeszcze Cię na tyle temat najmu zainteresuje, że przy kolejnej zmianie auta zaczniesz liczyć czy się czasem nie opłaca 😉 

Edytowane przez Ceteth

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Ceteth napisał(-a):

Wyjdę na marudę, ale tak porównując.

 

Potrzebny nam limit to 15 000 km, Volvo w tej cenie daje 10 000.

Dojazd do pracy to w połowie droga szybkiego ruchu, a potem miasto, czyli średnie spalanie wyjdzie pewnie jakoś 7,5-8 litrów. Co przy cenie około 7,4 zł/litr daje mi 55-60zł za 100 km. Przy 1000 km miesięcznie patrzę jakoś na 450-500zł wyższe wydatki niż w elektryku.

Pytanie czy w cenie są serwisy? Niestety za mało informacji.

Volvo będzie totalnym golasem, mojej zależy na kamerze cofania i car playu. 

Rozmiar dyskwalifikuje V60.

 

Gdybym brał prywatnie auto dla siebie - fajna oferta, choć na pewno potrzebowałbym dwa razy tyle kilometrów i wykup musiałby nie być obowiązkowy. Ciekawe jaka byłaby oplata miesięczna wtedy. Dla mojej kobiety, potrzebuję małego auta miejskiego, na dojazdy do pracy i jakieś drobne sprawunki. W chacie będzie drugie "główne" auto, służące do dalszych wyjazdów, większych zakupów itd.  

 

Jeszcze Cię na tyle temat najmu zainteresuje, że przy kolejnej zmianie auta zaczniesz liczyć czy się czasem nie opłaca 😉 

Limit to 30.000, a nie 10.000.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Paulus57 napisał(-a):

Limit to 30.000, a nie 10.000.

Myślę, że zwrot "umowa na 36 miesięcy i 30000km" pozwala sądzić, że rocznie chodzi o 10 000km bo w najmach długoterminowych jest to zazwyczaj bazowa wartość w ofertach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Ceteth napisał(-a):

Myślę, że zwrot "umowa na 36 miesięcy i 30000km" pozwala sądzić, że rocznie chodzi o 10 000km bo w najmach długoterminowych jest to zazwyczaj bazowa wartość w ofertach. 

 

Własnie to jest kłopot z nie swoimi autami. Fakt, alfa też nie jest moja, ale póki nie będę chciał nie wykupić, mają wyrąbane totalnie. Jeszcze póki pan Paweł pracował w ML to czasem dzwonił spytać, czy auto jeszcze istnieje, od 2 lat cisza głucha, tylko faktury. Przez niecale 4,5roku mam już 71000km, a gdyby nie UAZ, byłoby już ze 130000. Co mi po najmie? Za pół roku wykup i będzie jeździć aż padnie, bo to najtańszy sposób jeżdżenia. Tylko bieżące koszty, żadnych rat. Pojeździ 8 lat to 8, 10 to 10, 15 to 15.

Nieeeee, 15 nie pojeździ 😆 


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.