Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

12 godzin temu, Wywar napisał:

Zachar teraz przetestowal fajnego mustanga, jeszcze lepszy jest jego wlasciciel , a histori jego swetra nikt nie zrozumial.

Nowy teraz ma wchodzić, o ile dobrze pamiętam Mach 1 ? no i podobno też  elektryk brrrrr😬

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, albiNOS 01 napisał:

Pojechałem z synem na lotnisko stare wojskowe, a tam tłok jak na A4, ludzie bawią się w drifty, nawet Lamborghini spotkałem, w końcu i ja miałem okazję po jakichś 6 latach przetestować napęd na 4. No i w trybie automatycznym ja dopędza przednią ośtroche tudno wyczuć moment kiedy to się już dzieje, ale zasadniczo łatwo opanować auto o ile się z prędkością nie przesadzi. Ale jak dałem na reduktor ze stałym napędem na przód i tył, to zupełnie inna jazda. Stały 4 kołowy poślizg w okręgu, łatwość panowania lepsza niż w grach. Mógłbym tak do rana ale leci w TV ,,Nieśmiertelny".

Zabawa z pewnością super 👍fajnie a jak syn, spodobało mu się, złapał bakcyla ?

 

Jakim 4x 4 - pytam z ciekawości bo ostatnie 2 lata jeździłem quattro, w tym roku x drive ( fakt, że inne samochody, co może mieć za duży wpływ) ale wg mojej subiektywnej oceny quattro rewelacja i góruje nad x drive ( ciekawe jak wygląda to w porównywalnych samochodach) - jakieś doświadczenia koledzy  z porównaniem napędów "śliską"  porą :)  ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Quattro też są różne, jeszcze niedawno wyższe modele były oparte na torsenie i stale napędzane na cztery koła, w dodatku z lekką preferencją tyłu. Jeździłem 6 lat takimi autami i uważam, że był to chyba najlepszy rodzaj napędu na 4 koła jaki można sobie wyobrazić w aucie na drogi. Współczesne quattro oparte są  już na Haldexie, czyli sprzęgle wielopłytkowym, można je wprawdzie oprogramować tak, żeby cały czas napędzał wszystkie koła  i Audi to robi w niektórych modelach, ale po wielu jazdach autami z takim rozwiązaniem stwierdzam, że to już nie to samo - tych aut nie czuje się  już w trakcie jazdy jak aut tylnonapędowych, a charakterystyczna dla Audi nadsterowność związana z  takim a nie innym umieszczeniem silników jest w nich bardzo mocno wyczuwalna. 

Pod tym względem lepiej IMO zachowują się napędy X-drive, które wprawdzie też oparte są na sprzęgle, ale są nadal oprogramowane tak, że to głównie napędy RWD z  dołączanym przodem a nie odwrotnie (przynajmniej  w platformach tylnonapędowych, czyli seriach od 3 w górę). Dodatkowo charakterystyczne dla BMW dbanie o idealny rozkład mas na przykład przez maksymalne cofnięcie silnika, powoduje, że współczesne auta BMW są mniej nadsterowne, co IMO daje większą frajdę z jazdy, bo BMW chętniej skręcają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, Tommaso napisał:

Quattro też są różne, jeszcze niedawno wyższe modele były oparte na torsenie i stale napędzane na cztery koła, w dodatku z lekką preferencją tyłu. Jeździłem 6 lat takimi autami i uważam, że był to chyba najlepszy rodzaj napędu na 4 koła jaki można sobie wyobrazić w aucie na drogi. Współczesne quattro oparte są  już na Haldexie, czyli sprzęgle wielopłytkowym, można je wprawdzie oprogramować tak, żeby cały czas napędzał wszystkie koła  i Audi to robi w niektórych modelach, ale po wielu jazdach autami z takim rozwiązaniem stwierdzam, że to już nie to samo - tych aut nie czuje się  już w trakcie jazdy jak aut tylnonapędowych, a charakterystyczna dla Audi nadsterowność związana z  takim a nie innym umieszczeniem silników jest w nich bardzo mocno wyczuwalna. 

Pod tym względem lepiej IMO zachowują się napędy X-drive, które wprawdzie też oparte są na sprzęgle, ale są nadal oprogramowane tak, że to głównie napędy RWD z  dołączanym przodem a nie odwrotnie (przynajmniej  w platformach tylnonapędowych, czyli seriach od 3 w górę). Dodatkowo charakterystyczne dla BMW dbanie o idealny rozkład mas na przykład przez maksymalne cofnięcie silnika, powoduje, że współczesne auta BMW są mniej nadsterowne, co IMO daje większą frajdę z jazdy, bo BMW chętniej skręcają.

od lat jeżdżę Q7 quatro ( miale też s8 quatro ) i nie zauważam tych problemów 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, dariusz chlastawa napisał:

od lat jeżdżę Q7 quatro ( miale też s8 quatro ) i nie zauważam tych problemów 

 

S8 z tego co kojarzę jest na torsenie, a Q7 to nie jest auto do szaleństw po zakrętach. Ja mówię o skrajnych warunkach typu przełęcze alpejskie czy ostra jazda po bardzo krętej drodze.

W 99% procentach zastosowań nie wyczuje się bezpośrednio różnicy, a przyjemność z jazdy w zakrętach to rzecz czysto subiektywna. Podejrzewam, że gdybyś z Q7 na krętej drodze przesiadł się do najnowszego X5 to zauważyłbyś różnicę.

Dla mnie jest jeszcze  jedna rzecz, która przekreśla współczesne Audi - reakcja na gaz. Przez normy WLTP ich skrzynie są koszmarnie oprogramowane i na wciśnięcie gazu  reagują niekończącym się lagiem. Jeździłem nowymi A6, Q7, Q8, a nawet RSQ8 i wszędzie jest tak samo, właściciel RSQ8 tak był  tym wkurzony, że u tunera wprowadził nowe oprogramowanie skrzyni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
57 minut temu, Tommaso napisał:

Quattro też są różne, jeszcze niedawno wyższe modele były oparte na torsenie i stale napędzane na cztery koła, w dodatku z lekką preferencją tyłu. Jeździłem 6 lat takimi autami i uważam, że był to chyba najlepszy rodzaj napędu na 4 koła jaki można sobie wyobrazić w aucie na drogi. Współczesne quattro oparte są  już na Haldexie, czyli sprzęgle wielopłytkowym, można je wprawdzie oprogramować tak, żeby cały czas napędzał wszystkie koła  i Audi to robi w niektórych modelach, ale po wielu jazdach autami z takim rozwiązaniem stwierdzam, że to już nie to samo - tych aut nie czuje się  już w trakcie jazdy jak aut tylnonapędowych, a charakterystyczna dla Audi nadsterowność związana z  takim a nie innym umieszczeniem silników jest w nich bardzo mocno wyczuwalna. 

Pod tym względem lepiej IMO zachowują się napędy X-drive, które wprawdzie też oparte są na sprzęgle, ale są nadal oprogramowane tak, że to głównie napędy RWD z  dołączanym przodem a nie odwrotnie (przynajmniej  w platformach tylnonapędowych, czyli seriach od 3 w górę). Dodatkowo charakterystyczne dla BMW dbanie o idealny rozkład mas na przykład przez maksymalne cofnięcie silnika, powoduje, że współczesne auta BMW są mniej nadsterowne, co IMO daje większą frajdę z jazdy, bo BMW chętniej skręcają.

Dzięki, rozjaśniłeś, ja nie jestem biegły w temacie. 

 

Po prostu jak chcę poczuć jazdę wsiadam w "tylnonapędowca" a jak się śpieszę, na co dzień, siadam w 4x4, po drodze telefony, sprawy służbowe a mam do miejsca docelowego ponad 50 km to chcę  szybko, sprawnie i przede wszystkim bezpiecznie dojechać, bez zbędnego skupiania się na jeździe. Przez to moje pytanie. 

Subiektywnie, właśnie quattro w A5 2018' mi na to pozwalało. W porównaniu do x driv'a  już muszą bardziej się skupić na jeździe i uważać. Różnica w praktyce, dla mnie,  bardzo wyczuwalna. Nie znam się na technologii napędów, patrzę tylko na  praktyczne doznania i myślałem, że przesiadając się z quattro przynajmniej nie będzie gorzej.

Edited by Andrzej1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Tommaso napisał:

 

S8 z tego co kojarzę jest na torsenie, a Q7 to nie jest auto do szaleństw po zakrętach. Ja mówię o skrajnych warunkach typu przełęcze alpejskie czy ostra jazda po bardzo krętej drodze.

W 99% procentach zastosowań nie wyczuje się bezpośrednio różnicy, a przyjemność z jazdy w zakrętach to rzecz czysto subiektywna. Podejrzewam, że gdybyś z Q7 na krętej drodze przesiadł się do najnowszego X5 to zauważyłbyś różnicę.

Dla mnie jest jeszcze  jedna rzecz, która przekreśla współczesne Audi - reakcja na gaz. Przez normy WLTP ich skrzynie są koszmarnie oprogramowane i na wciśnięcie gazu  reagują niekończącym się lagiem. Jeździłem nowymi A6, Q7, Q8, a nawet RSQ8 i wszędzie jest tak samo, właściciel RSQ8 tak był  tym wkurzony, że u tunera wprowadził nowe oprogramowanie skrzyni.

S8 miałem to z silnikiem v10 5,2 ( Lambo) ale nie wiem jaki tam był rodzaj przeniesienia napędu, Q7 mam już trzecie i nowe q5 - nie biorę udziału w zimowych rajdach, a na zimowe wyprawy narciarskie ( przełęcze alpejskie i inne ) latam samolotem bo już nie lubię spędzać kilkanaście godzin za kółkiem.

Jeździłem i BMW x5 i x3 ( jeszcze nie x7)  i Mercedesami ( rownież S , G )  i Volvo XC90 - dla wyjaśnienia wszystkie dostawałem do testów, nie mam takiej kolekcji aut i mnie nie zachwyciły . Podobnie jak mnie nie zachwyciło Ferrari 358 Italia czy RR Ghost

 

Mam jakiś skrzywiony gust- auto ma być duże, 4x4, automat, wygodne i pewne - reszta to mnie kompletnie nie interesuje ( za wyjątkiem yountimerów i oldtimerów ) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Tommaso napisał:

 

 

W 99% procentach zastosowań nie wyczuje się bezpośrednio różnicy, a przyjemność z jazdy w zakrętach to rzecz czysto subiektywna. Podejrzewam, że gdybyś z Q7 na krętej drodze przesiadł się do najnowszego X5 to zauważyłbyś różnicę.

 

I tu też x drive na minus. Wspólnie w pracy zmienialiśmy samochody i oddaliśmy też  Q7 ( dużo częściej jeździł nią wspólnik, ja sporadycznie) ale jest różnica. Prowadziło się o niebo lepiej, w trudnych, zimowych warunkach ( takich jak teraz) niż X 5 ( wymiana w sierpniu). Nie wiem jak ma się teoria do praktyki. Mogę wypowiedzieć się tylko z własnych obserwacji i wspólnik też to potwierdza. Quattro lepiej się zachowywało niż x d rive w zimowych, miejskich warunkach, na bocznych oblodzonych drogach. Tak z praktyki. Przesiadając się, mieliśmy większe oczekiwania. Na plus BMW ( wcześniej jeździliśmy też z tylnym napędem )z pewnością skrzynia i układ kierowniczy. Napęd na minus w porównaniu do Audi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w góry nie jeżdżę zimą, więc tu się nie wypowiem. To co napisałem dotyczy warunków letnich i krętych, szybkich dróg.

Ale z doświadczenia wiem, że czym auto bardziej "nudne" i mocniej przednionapędowe, tym bezpieczniej będzie się prowadzić na lodzie i śniegu. Powody wynikają z czystej fizyki,  auto ciągnięte przodem będzie na lodzie bardziej stabilne niż pchane tyłem.

Wszystko zależy od tego czego oczekujemy od auta - jeśli sprawnego i bezstresowego przemieszczania się z punktu A do punktu B to podejrzewam, że wielkiej różnicy nie będzie, a jeśli już na korzyść Audi. Natomiast jeśli oczekujemy przyjemności z jazdy po zakrętach to IMO BMW lepiej się sprawdzi, chociaż mówię tu o seriach 3 czy 5, a nie mastodontach typu X5 czy X7.

Jedyną rzeczą, która dla mnie jest absolutnie nieakceptowalna ww współczesnych Audi to praca skrzyni biegów, był to właściwie główny powód tego, że po 6 latach w Audi wybrałem BMW.  

 

 

 

Edited by Tommaso

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Tommaso napisał:

Ja w góry nie jeżdżę zimą, więc tu się nie wypowiem. To co napisałem dotyczy warunków letnich i krętych, szybkich dróg.

Ale z doświadczenia wiem, że czym auto bardziej "nudne" i mocniej przednionapędowe, tym bezpieczniej będzie się prowadzić na lodzie i śniegu. Powody wynikają z czystej fizyki,  auto ciągnięte przodem będzie na lodzie bardziej stabilne niż pchane tyłem.

Wszystko zależy od tego czego oczekujemy od auta - jeśli sprawnego i bezstresowego przemieszczania się z punktu A do punktu B to podejrzewam, że wielkiej różnicy nie będzie, a jeśli już na korzyść Audi. Natomiast jeśli oczekujemy przyjemności z jazdy po zakrętach to IMO BMW lepiej się sprawdzi, chociaż mówię tu o seriach 3 czy 5, a nie mastodontach typu X5 czy X7.

Jedyną rzeczą, która dla mnie jest absolutnie nieakceptowalna ww współczesnych Audi to praca skrzyni biegów, był to właściwie główny powód tego, że po 6 latach w Audi wybrałem BMW.  

 

 

 

Jak spadło tyle śniegu nie trzeba w góry :). Trochę zwieje i zamiecie i na bocznych czy wiejskich drogach masz pole do popisu.

 

Jeżeli chcę emocji to wsiadam w coś innego latem np.  😉

 

Na co dzień chcę szybko, jak najmniej stresowo dojechać i wrócić a w czasie drogi załatwić jeszcze kilka spraw i wystarczy mi te " nudne". Podczas wypełniania codziennych obowiązków nie mam czasu delektować się jazdą po zakrętach ( tak jak piszesz bezstresowo z A do B),  nie mam czasu robiąc  4 czy5 tys. miesięcznie albo po prostu starzeję się😁 .

Co do skrzyni to BMW na duży plus (1, 3GT, X5, X6 - doświadczenie z takimi ostatnimi czasy) - tak jak piszesz, dołożyłbym do tego układ kierowniczy na plus.  4x4 - Audi duża przewaga - moja subiektywna ocena wynikająca tylko i wyłącznie z prowadzenia samochodów. 

XBVI2566.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

„Art. 60. o ruchu drog.

2. Zabrania się kierującemu:
...
4) ciągnięcia za pojazdem osoby na nartach, sankach, wrotkach lub innym podobnym urządzeniu; ...”


moralizowanie to nie jest mój konik
ale to bezpieczne nie jest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam także bym nie podpiął pod auto żadnych sanek, bo to mało bezpiecznie dla tych na końcu linki. Ale każdy ma swój rozum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj też ciągnąłem za autem na sankach cztery pociechy, moje dwie, żonę i córkę oraz dwie córki brata. Zabawa przednia. Radość dzieciaków przednia. Jedna z córek brata nie wiedziała co to kulig i w pierwszej chwili odmówiła. Dopiero jak zobaczyła to doczepialem kolejne sanki do linki głównej. Należy się im, ciągle siedzą w domu przed tymi kompami. Wiem, że kodeks zakazuje ale po drodze mijaliśmy się z ciągnącym swoich policjantem i tylko wymiana pozdrowień. Taki martwy przepis, fakt, że wyłącznie drogi gminne wokół jeziora.

Gdy ja byłem w ich wieku to kulig był za ciągnikiem, a sanek tyle, że często sporej grubości lina zrywała się😁

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracałem wczoraj ze Szczecina do Warszawy  autostradą RWD h.uj widać było odcinkami i biało..... Ogólnie z 4 było by lepiej.


"Jeśli bałagan na biurku świadczy o bałaganie w głowie, o czym świadczy puste biurko?" Albert Einstein

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lata temu miałem auto, które żona nazywała czołgiem. Stare, poczciwe audi 80 4x4. W zimę, jak zasypało to zawsze się spóźniłem do pracy tyle było wyciągania innych po drodze😁

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Andrzej1 napisał:

Zabawa z pewnością super 👍fajnie a jak syn, spodobało mu się, złapał bakcyla ?

 

Jakim 4x 4 - pytam z ciekawości bo ostatnie 2 lata jeździłem quattro, w tym roku x drive ( fakt, że inne samochody, co może mieć za duży wpływ) ale wg mojej subiektywnej oceny quattro rewelacja i góruje nad x drive ( ciekawe jak wygląda to w porównywalnych samochodach) - jakieś doświadczenia koledzy  z porównaniem napędów "śliską"  porą :)  ?

Syn załapał:

bo dzień wcześniej właśnie kią sorento I 4x4 polatał a wczoraj jeszcze przednio napedowym fiatem linea, gdzie zachwycony był obracaniem auta na recznym. Ja jednak wolę 4 kołowy kontrolowany poslizg.

Mam takie porównanie, kilkanaście lat temu w pracy jeździłem Kią Sorento 1 i tam konfiguracja napędów była taka:

Pozycja 1: tylko tył z esp lub bez

Pozycja 2: stałe zblokowany napęd na 4 koła bez mechanizmu róznicowego miedzyosiowego i bez esp

Pozycha 3: to samo co 2 ale z reduktorem.

Lubiłem pozycje 1 bez esp ba sniegu ale latwo mozna było narozrabiać, z esp to jak złapało poslizg to wkurzajaco niemal do zera hamowało.

W pozycji 2 nie dało się skręcać na śniegu, albo ja tego nie umiałem 

W pozycji 3 wyciągnąłem pod górę VW t3 na lodzie i śniegu.

 

Teraz mam do wyboru albo automatyczne dopedzanie przodu albo reduktor i blokada miedzy osiami

 

No i na tym reduktorze j blokadzie da się jechac ale tylko dla zabawy, bo nie da się skręcać bez postawienia auta bokiem, tym bardziej, że z tyłu mam LSD. 

Ale co tam, po dzisiejszej wycieczce w bardziej górzysty teren wiem, że w przyszłym roku bez dobych zimówek się nie obędzie. Jadąc w lesie ze stomej góry musiałem puścić auto jadace pod górę no i lekko zjechałem z drogi bo byśmy się nie zmieścili. Niewielki rowek na krawędzi asfaltu załatwił sprawę, auto tam wjechało i już wyjechać nie chciało. Podjechał dobry człowiek starym Mercedesem E, trochę usunąłem śniegu z pod przednich kół i z minimalną pomocą mercedesa wskoczył sppwrotem na drogę. Jestem pewny, że przy sprzedaży gościu powie, że tym tylnonapedowcem suvy z rowów wyciągał. Fajnie było bo chwilą później gdy na drodze polnej zawracali to myim pomagalismy ale recznie.

Opony mam wielosezonowe MAXXIS moze i w rowerach MTB są cenione ale następnej zimy mają u mnie emeryturę.

1 godzinę temu, mario1971 napisał:

Sam także bym nie podpiął pod auto żadnych sanek, bo to mało bezpiecznie dla tych na końcu linki. Ale każdy ma swój rozum.

Aj tam, przecież nas wszystkich ojcowie a pozniej koledzy tak ciągali 🙂


Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, eye_lip napisał:

Przyśnieżyło:) 

 

 

Pan to nazywasz przyśnieżeniem? Mam pod chałupą własnoręcznie wykonaną pryzmę śniegu o gabarytach porównywalnych do tego auta. I to nie jest jeszcze moje ostatnie słowo w tym sezonie. Tak, że ten...


Prawda. Ludzie ją lubią, łakną jej są nawet gotowi oddać za nią życie. Pod warunkiem, że nie dotyczy ich samych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Centrum kraju nigdy nie słynęło ze śniegów, także ten, to jest śnieg na kappie naszych możliwości. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie bądź Pan taki skromny, pamiętam jak dziś taką sytuację. P.S. o zimowych oponach wtedy nikt nie słyszał a za wyjątkiem Syreny, Trabanta, Wartburga wszystko były tylnonapędowce.

0002PLDSPG6HW5XA-C317-F3.jpg

Edited by souls_hunter

Prawda. Ludzie ją lubią, łakną jej są nawet gotowi oddać za nią życie. Pod warunkiem, że nie dotyczy ich samych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rok 1978 lub 79. Do szkoły szedłem niczym w labiryncie, tyle śniegu było.

Edited by mario1971

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie tata wysłał żebym dziadków na Henryka przywiózł 19 stycznia ładnych kilka lat wstecz. Mówię sobie pojadę dzień wcześniej, odwiedzę kumpli i dziadków 19 z rana przywiozę.. przyjechałem po czterech dniach, ciągnięty dwa kilometry przez ciągnik do drogi wojewódzkiej😁

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, mario1971 napisał:

Rok 1978 lub 79. Do szkoły szedłem niczym w labiryncie, tyle śniegu było.

Ja się wtedy urodziłem, tata opowiadał jak mamę do szpitala na saniach wiózł za koniem, a ja durny przez 3/4 życia myślałem, że chodzi o te małe sanki co miałem za dzieciaka i on ją ciągnął.

Edited by albiNOS 01

Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.