Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
News will be here

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Guest Majowy Diabeł

Refleksje po spotkaniu oficjalnym

Recommended Posts

Moje refleksje po spotkaniu...

1. Prezentacja ML "położona" przez prelegenta. "Luncze" i "ewenty" ? Lepiej by wyszło gdyby po prostu włączył filmy o kolejnych mechanizmach. Odniosłem wrażenie, że zbyt ambicjonalnie podszedł do tej "manufaktury" (pod kątem Polpory) i zbyt chciał pokazać kto tu manufakturą jest a kto chciałby być (czyżby obawa że Polpora jest konkurencją dla ML? :)). Niepotrzebne pytania mające w założeniu odsłonić słabe punkty Hublot'a i licytacja na patenty (moje wrażenie). Ogólnie za mało radości że "robimy to co lubimy, lubimy to co robimy, poz tym cieszymy się że inni robią to co lubią i lubią to co robią". Odniosłem wrażenie, że Panowie chcieli wypaść najlepiej w "konkursie na najlepszą firmę dnia". Mimo wszystko firma jako taka (pod kątem zegarkowym) wzrosła w moich oczach. Starają się rozwijać i to się ceni.

2. Wystąpienie przedstawiciela Hublot wzorcowe. Lekkie miłe i przyjemne. Pokazał "klimat" i założenia firmy we wszystkich kluczowych kwestiach. Że mało technicznie? Zainteresowani poszukają szczegółów we własnym zakresie. Szkoda jednak, że nie udało mi się zobaczyć jednak tego nowego mechanizmu... :)

3. Poljoteuro lichutko, ale bardzo sympatycznie. Wydaje mi się, że głównym problemem była bariera językowa. Przy ML i Hublot'a trudno czymś zabłysnąć. To co dla firm szwajcarskich jest minimum, dla Poljota jest wyzwaniem. Fajnie, że starają się równać w górę. Trafnie zostało powiedziane... kiedyś produkowało się ile kazali i szło w świat, teraz już się tak nie da i po kilkudziesięciu latach "gospodarki planowej" to jednak problem przestawić się o 180 st.

4. Noble Bank... Krótko, nienachalnie, skutecznie. Wiemy że jest i jak ktoś będzie potrzebował to znajdzie...

5. Prezentacja Czesława Złotnika bardzo interesująca i na temat. Na następnym spotkaniu winna znaleźć się prelekcja o budowaniu zegarów wieżowych...

6. Polpora jaka jest każdy widzi i nie mamy na to wpływu :) tzw. konstruktywna krytyka wskazuje, że nam po prostu zależy. Że jesteśmy żywo zainteresowani losami Polpory i chcielibyśmy co najmniej sukcesów godnych Patka. Szybki rozwój choćby takich firm jak ML daje dużo do myślenia, choć wiadomo że Szwajcarią to my nie jesteśmy. Krzysztof wykazał się odwagą stawiając się na spotkanie. U mnie Polpora dostaje małego plusika i czekam co będzie dalej.

 

Oczywiście nie obędzie się bez podziękowań wszystkim biorącym udział w organizacji spotkania. Było super, Żadnych zastrzeżeń organizacyjnych nie mam.

 

pozdrawiam,

Mirek Kornaszewski


Ja, niżej podpisany oświadczam, że będę zabierał głos na forum KMZiZ tylko w dyskusjach związanych z zegarmistrzostwem, lub dotyczących sposobu funkcjonowania tegoż forum.

13-08-2010

 

Mirek Kornaszewski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podziękowania dla Organizatorów , wszystko przebiegło znakomicie ! Bardzo miło było spotkać wiele osób i podyskutować o wspólnych zainteresowaniach .

Szczególne podziekowania mojej małżonki dla Mirka , Klaudiusza i Stanisława za super atmosferę i znakomite towarzystwo i ja również do tych podziękowań sie przyłączam . Janek Kurna dla Ciebie też za pomoc w odpowiadaniu na pytania :) . Dziękuje wszystkim i do następnego , szkoda ze dopiero za rok :) .

 

Podziekuj żonie, że udowodniła po raz kolejny, ze na damskim nadgarstku meski zegarek wyglada o niebo lepiej, niz na meskim. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba było to niezamierzone i nawet Krzysztof Janczak nie był świadomy tego co się wydarzyło, ale podczas naszego spotkania w sobotę odbyła sie pierwsza publiczna prezentacja nowej kolekcji zegarków - 'Elementum' :) Może stanie sie to już tradycją w przypadku Polpory?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja niestety nie dojechałem. A miałem potwierdzenie .No cóż życie. Czy był ktoś z Wrocławia??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

To może i ja też słów kilka. O zaletach i wadach spotkania było już wiele powyżej, tak, że ja może tym razem nie wypowiem się w tym względzie. Co mnie boli, to to, że relacja fotograficzna jak dotychczas do niczego, a wiadomo, że taka relacja stanowi też pamiątkę ze spotkania. Oprócz niezbyt udanego wklejenia zdjęć przez jednego z kolegów, chciałoby się oczekiwać też na relację i innych kolegów, którzy robili zdjęcia, a pamiętam, że takowe robił np. Temption. Drodzy Koledzy, nie ociągajcie się z wklejaniem zdjęć ze spotkania - dajcie swoimi zdjęciami pamiątkę z naszych spotkań, napewno tego oficjalnego, a może też i nieoficjalnego, jeżeli ktoś robił zdjęcia.

Pozdrowienia Tomek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć

To może i ja też słów kilka. O zaletach i wadach spotkania było już wiele powyżej, tak, że ja może tym razem nie wypowiem się w tym względzie. Co mnie boli, to to, że relacja fotograficzna jak dotychczas do niczego, a wiadomo, że taka relacja stanowi też pamiątkę ze spotkania. Oprócz niezbyt udanego wklejenia zdjęć przez jednego z kolegów, chciałoby się oczekiwać też na relację i innych kolegów, którzy robili zdjęcia, a pamiętam, że takowe robił np. Temption. Drodzy Koledzy, nie ociągajcie się z wklejaniem zdjęć ze spotkania - dajcie swoimi zdjęciami pamiątkę z naszych spotkań, napewno tego oficjalnego, a może też i nieoficjalnego, jeżeli ktoś robił zdjęcia.

Pozdrowienia Tomek

 

No miło podsumowałeś. Warto było jechać 500km i fotografować.

Co do fotek - późno zajrzałeś - Wklejanie było udane. Widać było wszystkie - zawiódł serwis poprzez który zdjęcia zostały wstawiono. Po kilku dniach mamy co mamy.

ps.

Radzę sumienniej podejść do relacji, bo i w mojej fotograficznej do niczego, jest link do fotek Zbyszka (Temption) jak i jest też link w temacie w którym wyrażasz swoje niezadowolenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomimo zapewne chwilowego braku dostępu do zdjęć, należy przyznać, że spotkanie było bardzo ciekawe od strony merytorycznej i zorganizowane na wysokim poziomie. Moje osobiste gratulacje, dla osób, które przykładały rękę do tej imprezy. Za rok POLPORA też będzie obecna.

 

Póki co zapraszamy na naszą stronę www, gdzie pojawiły się pierwsze fotki nowej kolekcji. Co do prezentacji nowych zegarków, to byliśmy jak najbardziej świadomi faktu, że na spotkaniu KMZZ nieoficjalnie prezentujemy nową kolekcję. Stąd i nie było tzw. "palcowania". Tę przyjemność pozostawiliśmy na później. Zapraszamy do salonów w drugiej połowie lipca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda, że mi nie dane było być na tym spotkaniu. Zazdroszczę wszystkim, którzy tego komfortu doświadczyli :D Może ktoś ma fotki "Pani od motki" bo wszyscy się nią zachwycacie :P Wklejcie i zobaczymy jakie macie gusta niezegarkowe ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szkoda, że mi nie dane było być na tym spotkaniu. Zazdroszczę wszystkim, którzy tego komfortu doświadczyli :D Może ktoś ma fotki "Pani od motki" bo wszyscy się nią zachwycacie :P Wklejcie i zobaczymy jakie macie gusta niezegarkowe ;)

 

Powiem Ci zupelnie szczerze, ze absolutnie niema co ogladac..ale o gustach sie nie dyskutuje :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Pagaj
...a pamiętam, że takowe robił np. Temption.

Niestety nie jestem w stanie zalogować się pod nickiem "Temption".

Zdjęcia pojawiły się już jakiś czas temu, ale dla przypomnienia i dla tych, którzy jeszcze do nich nie dotarli ;)

 

medium.jpg

 

Zdięcia ze spotkania

Share this post


Link to post
Share on other sites

Portal Fotosk cos nawalił - fotki w temacie fotorelacja przestały się wyświetlać po kilku dniach. Zapraszam do galerii na innej witrynie.

Link poniżej i w temacie Fotorelacja.

 

Fotorelacja

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Staruszek

 

Podziekuj żonie, że udowodniła po raz kolejny, ze na damskim nadgarstku meski zegarek wyglada o niebo lepiej, niz na meskim. :(

 

 

:P zgadzam się z przedmówcą, na dole po wyjściu od razu oddałem jeden z moich swojej żonie - i wyglądał lepiej niż u mnie :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
(...) to "pan Hublot" zaczął o od wstępu finansowo - korporacyjnego (dochody, zakup Blancpaina, potem sprzedaż z zyskiem, mergery, etc) i nie powiedział nic o mechanizmach. Skoncentrował się na "legendarnej misji" i "wizji" jaką było połączenie kauczuku ze złotem. Jeżeli z tą "misją" zestawisz ich produkt nawiązujący do Royal Oaka i brak informacji o części mechanicznej, to..... Śmiech na sali po prostu.

 

Po trzecie - prezentacja Maurice Lacroix była oczywiście również dość marketingowo - handlowa, ale prelegent skoncentrował się na mechanizmach, pokazał filmiki (...)".

 

Witam,

 

W zupełności zgadzam się z cytowaną opinią. Widzę, że duża część "refleksji" klubowiczów (nie wszystkie rzecz jasna) sprowadza się do pojedynku "Pan Hublot" vs "Pan ML". Pozwolę sobie i ja wrzucić swój kamyk do tego ogródka. Jak sądzę, upłynęło już dość czasu na to by spojrzeć na rzecz z dystansu i dokonać oceny treści przekazanych słowem, obrazem czy gestem.

 

Ktoś może powiedzieć, że ważna też jest forma, aby treści były lepiej przyswajalne. Tu jednak musimy szczerze sobie odpowiedzieć na pytanie co bardziej nas interesuje: informacja czy show. Sądzę, że nie będę osamotniony twierdząc, że "Pan Hublot" z równie przyspieszonym tętnem i wypiekami na twarzy opowiadałby o chińskich skuterach czy nawet o ... szwajcarskim serze. Używałby przy tym wielu dygresji, anegdot i utrzymywał audytorium w "stanie skupienia" przesuwając umiejętnie balans w stronę formy. Przewspaniale! - można by rzec, gdyby rzecz cała odbyła się na spotkaniu Klubu Miłośników Atrakcyjnej Prezentacji.

 

Zaproponuję rozważenie kwestii następującej: skąd wynikała taka, a nie inna równowaga wystąpienia "Pana Hublot"? Dlaczego tak niewiele miał do powiedzenia w kwestiach mechaniki? Brak odpowiedniej wiedzy? A może brak jej istoty w zegarkach marki Hublot?

 

Ja sobie odpowiedziałem na te pytania i ... wybieram treści, które odebrałem z wystąpienia "Pana ML". Fakt, to nie był showman. Raczej osoba rzeczowo prezentująca kwintesencję zegarka epoki postkwarcowej, rozwój technologii wytwarzania mechanizmów, wkład innowacyjności w konstruowaniu komplikacji do wieloletniej tradycji marek, przed którymi wszyscy chylimy czoła. Czy to się komuś podoba czy nie, z czasem ML dołączy do tego panteonu. A na pewno jest na dobrej ku temu drodze. Oto właśnie, co odebrałem z wystąpienia będącego przedmiotem powszechnej krytyki.

 

Na koniec mały apel. Zastanówmy się: trybiki i zębatki czy kauczuk i złoto.

 

Trzymam kciuki za ML. Z pewnością jeszcze nie raz wzbogacą świat mechaniki czymś nietuzinkowym (jak Memoire 1).

 

Pozdrawiam wszystkich za ... i za ...

HM

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na koniec mały apel. Zastanówmy się: trybiki i zębatki czy kauczuk i złoto.

 

Trzymam kciuki za ML. Z pewnością jeszcze nie raz wzbogacą świat mechaniki czymś nietuzinkowym (jak Memoire 1).

 

Pozdrawiam wszystkich za ... i za ...

HM

 

Pan ML nie powiedział i nie pokazał niczego, co nie byłoby dostępne w Internecie. Kłopot z ML polega na tym, że wypasione trybiki i zębatki są w kilku zegarkach a zwykłe ETA i koperty na zamówienia w setkach tysięcy które teraz będą droższe bo ML to "manufaktura". W Hublot każdy zegarek jest oryginalny.

To dla mnie jednak nietuzinkowe zostaną JLC, GP a nie ML.

 

Patrząc na historię zegarmistrzostwa nie skupiano się na mechanizmach (w sensie kto co zrobił) a zwłaszcza teraz w epoce globalizacji pewnie nie będziemy wiedzieć tak naprawdę kto co zrobił (informacje o Patku były dla mnie zaskakujące). Przy pojedynkach też jakoś wypływają aspekty wyglądu, czy szczelności.

Dodatkowo jestem przekonany, że ML w celach marketingowych kupił sobie projekt (ewentualnie zespół) do zrobienia Memoire 1 bo nie wierzę, że firma która do części zegarków robi koperty nagle tworzy coś takiego. Przy okazji nawet najwięksi wstawiają często cudze werki (JLC w VC).

Hublot ma swoją wizję i stylistykę która mi się podoba i zdecydowanie wolałbym dostać szereg modeli Hublota, czy FM (na ETA) niż Omegę na własnym werku.

Jak będzie wypuszczać stylistycznie i materiałowo ciekawe zegarki to powinni odnieść sukces bez puszenia się i udawania że są A Lange & Sohne (pan z ML tak się zachowywał).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam sie w 100% z Pinusem, no może w 99%, a kompletnie nie zgadzam z Herr Montag'iem....już pisze dlaczego.

 

1. Napisałeś, ze to było spotkanie KMZ a nie Klubu Miłośników Atrakcyjnej Prezentacji....czyli rozumiem, ze dla Ciebie dobra, tematyczna prezentacja anie może być atrakcyjna i profesjonalnie przygotowana i przeprowadzona, bo wtedy już nie jest tematyczna,a tylko atrakcyjna ? Moim zdaniem Pan Hublot zjadł Pana ML na śniadanie pod każdym względem jeśli idzie o sposób przeprowadzenia prezentacji.

 

Pan Ml, jak słusznie zauważył Pinus, nie powiedział od Siebie ani słowa, oprócz n-ty raz zachwycania się nad marka ML jak by wierzył, ze ktoś na sali uwierzy ze to najlepsza szwajcarska manufaktura.

Cala jego prezentacja sprowadziła się do przeczytania informacji, które wyświetlał na rzutniku, a i to wyraźnie sprawiało mu ogromne trudności (o dukaniu i wstawianiu angielskich określeń, pewnie z nieznajomości polskich, nie wspomnę).

Natomiast gdzie ty widziałeś u Pana ML mówienie o marce od siebie, opowiadanie o technologi - tego nie wiem - chyba na innym spotkaniu byliśmy.

 

2. Dokładnie tak jak napisałeś, marka HUBLOT skupia się głównie na designie i materiałach, jakich używa do swoich zegarków. Mechanizmy zastosowane w ich modelach to standardowe mechanizmy chronografu. O współpracy przy ich produkcji z LE Joux-Peret Pan Hublot wspomniał. Pokazał także, i powiedział nieco o nowym, tworzonym przez markę, własnym mechanizmie. Można go było nawet obejrzeć z bliska - kto chciał.

 

HUBLOT to nie Patek, nie AP...to nie marka skupiająca się na wysokim zegarmistrzostwie..to tez nie dziwne, ze nie jej poświęcona jest prezentacja marki, a pasji właśnie.

 

I tu dziwie się, ze tak ciężko niektórym uwierzyć, ze opowiadanie o pasji, o wizji i o motywach kierujących marka HUBLOT to prawda, a nie marketingowe zabiegi. Nie rozumiem uszczypliwych uwag Marcina_L o "legendarnej misji" "wizji"....tak jest marka HUBLOT, i czynienie z tego zarzutu jest moim zdaniem bezsensowne.

 

NA koniec na dowód tego co mowie o pasji, powiem, ze kontaktowałem się mailowo po spotkaniu i z Panem HUBLOT (Nicolas Courcoux) i z szefem marki Panem J.C. BIver'em - i to, ze odpisywali na każdego maila, że rozmawiali, że nie ignorują kogoś, kto pewnie HUBLOTA nigdy mieć nie będzie, a rozmawiają otwarcie o pasji zegarkowej jest dla mnie kolejnym wielkim plusem marki HUBLOT.

 

A Pan ML nawet podczas spotkania byl tak pomocny, ze nawet szkoda wspominać. Choc pewnie gdybym chciał kupić ML za 90 tys, był by bardziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że pokaz podręcznikowych sztuczek prezentacyjnych, które powinny być znane każdemu maturzyście (czy aby nie prezentacja była elementem tegorocznych matur?), zdołał zaskarbić bezkrytyczne uznanie kilku zacnych Współmiłośników.

 

To zupełnie tak jak gdyby uczestnicy kongresu kardiochirurgów popadli w zachwyt na widok samozezuwających się szpitalnych kapci, miast deliberować o zabiegach na otwartym sercu.

O ile jestem jeszcze gotów zrozumieć zainteresowanie telefonem M ze skomplikowanym mechanizmem obrotowym (Swiss Made?), o tyle daleko mi do wygłaszania peanów na cześć marki ?dizajnerskiej?, którą Hublot niewątpliwie jest. Wydaje mi się, że zaproszenie tej firmy było nieco przedwczesne. Jak już będą mogli więcej opowiedzieć o swoim mechanizmie - bardzo proszę, chętnie posłucham. I nie wydaje mi się, że w tej roli ponownie ujrzymy Pana Nicolasa, dla którego mechanizmy to zupełnie obca bajka. Innymi słowy, nie spodziewajmy się kolejnego show.

 

Wrócę do ML. Stosunkowo niedawno odkryłem dla siebie tę markę i powoli staję się kibicem ich mechaniki i mechaniki w ogóle. Na internetowej stronie ML znalazłem info o siedmiu własnych mechanizmach manufakturowych (łącznie z Memoire 1). Nie wiem, dlatego zapytam: czy jest jakaś inna firma zegarkowa, która w ciągu trzech lat wprowadziła tyle własnych mechanizmów?

 

BTW, nie wiedziałem, że Omega ma swój własny mechanizm, można jakieś szczegóły?

 

Pan ML nie wniósł nic czego by nie było w Internecie? To chyba tylko dobrze świadczy o polityce informacyjnej firmy.

 

Co do teorii jakoby ML zakupił projekt M1, najbardziej fascynujący jest fakt, że nikt nie przyznaje się do skonstruowania i sprzedania ML pierwszej na świecie zegarkowej pamięci mechanicznej. Doprawdy zastanawiające.

 

Serdecznie pozdrawiam,

HM

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widzę, że pokaz podręcznikowych sztuczek prezentacyjnych, które powinny być znane każdemu maturzyście (czy aby nie prezentacja była elementem tegorocznych matur?), zdołał zaskarbić bezkrytyczne uznanie kilku zacnych Współmiłośników.

 

Widzisz, mowisz, ze to podstawowe umiejetnosci prezentacyjne znane kazdemu maturzyscie...a Pan ML nawet tych podstaw nie posiadl, nie mowiac juz o umiejetnosci plynnego mowienia. Ale to juz dla Ciebie dzila ana plus a nie na minus..ciekawe.

 

A co do prezentacj tej marki...proponowal bym Ci nie stawiac sie w roli medrca, ktory to mowi co powinno, a czego nie powinno byc...wiekszosci sie prezentacja HUBLOT'a podobala....w przeciwieństwie do prezentacji ML. Przeczytac tekst ze slajdow umie kazdy nieco rozgarniety czlowiek, a wiekszosc pewnie zrobila by to bez dukanai i zacinania. Tym bardziej, ze od siebie Pan ML nie powiedział absolutnie nic - jesli nie liczyc ochów i achów.

 

P.S. Radzil bym Ci takze wziasc pod uwage, ze nei dla wszystkich zegarki to tylko i wylacznie mechanizm...a jest jeszcze kilka rownie ciekawych elementow.

Share this post


Link to post
Share on other sites
BTW, nie wiedziałem, że Omega ma swój własny mechanizm, można jakieś szczegóły?

Było już sporo na Forum - ale polecam źródło: http://www.omegawatches.com/index.php?id=1058

 

Co do teorii jakoby ML zakupił projekt M1, najbardziej fascynujący jest fakt, że nikt nie przyznaje się do skonstruowania i sprzedania ML pierwszej na świecie zegarkowej pamięci mechanicznej. Doprawdy zastanawiające.

 

Dla mnie wcale nie. Jeśli sami nie konstruują zaawansowanych mechanizmów a ich polityka marketingowa ma pokazywać że są "manufakturą" (pan z ML był wyraźnie po praniu mózgu) to jest jasne, że nikt inny nie ma się prawa chwalić. Nieraz spotykałem się z sytuacją, gdzie były kupowane prawa autorskie i potem można było reklamować jako "nasz oryginalny produkt".

 

Oczywiście, że dobrze ze było ML ale mnie bardziej interesowałaby możliwość zapytania o coś, czego nie ma wprost ma stronach i czego nikt na piśmie nie będzie potwierdzał (np. coś więcej o ML-191 który jest w Cinq & Cinq i ogólnie o współpracy z Technotime).

 

Jeśli będą nas interesować wyłącznie oryginalne mechanizmy to dojdziemy do wniosku, że dobrze, że nie przyjechał Bell & Ross a i na przyszłość bez sensu zapraszać przedstawicieli firm takich jak Breitling, Fortis, Longines, Oris czy Sinn.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcę być zarozumiały, ale widziałem w życiu wiele różnych prezentacji i nawet najciekawszy temat można położyć przez beznadziejnego prelegenta i nie chodzi tu o żadne sztuczki, jak pisze kolega HerrMontag. To, czego pan z ML niestety nie potrafił, a co świetnie udało się panu Courcoux to właśnie sposób przedstawienia tematu i sposób w jaki przyciągnął uwagę słuchaczy, co z resztą wiele osób już wcześniej podnosiło.

Aby natomiast uniknąć dyskusji i ewentualnych rozczarowań co do tego, czy prezentacja była zbyt ogólna, "marketingowa", czy zawierała zbyt mało określonych informacji np. o mechanizmach, proponuję aby w przyszłym roku organizatorzy poprosili wcześniej o agendę prezentacji (czy nawet draft) każdego z prelegentów i zasugerowali ew. korekty ze strony Klubu. Myślę, że pozwoliłoby to też uniknąć prezentacji takich jak ta firmy PoljotEuro, która (z całym szacunkiem dla prezentującego i firmy) wyglądala na totalną improwizację, byla raczej luźną pogadanką odbiegającą mocno od przyjętych obecnie standardów wizualnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że w sporze "Pan ML" vs "Pan Hublot" kierujecie się trochę własnymi sympatiami do tych marek.

 

Moim zdaniem ani jedna ani druga prezentacja nie może być dobrze oceniona.

 

"Pan Hublot" nie miał żadnej prezentacji. Wyświetlił stronę internetową, powiedział kilka zdań o zakupie brandu przez obecnego właściciela oraz o tym, że firma koncentruje się na nowych materiałach ... i to był koniec. Potem padło coś takiego: "nie wiem co jeszcze mógłbym powiedzieć, może Państwo macie jakieś pytania?" ... i jakoś poszło. Ciekawe czy bylibyście tak zachwyceni, gdyby nie było pytań z sali. Nie można mu natomiast odmówić tego, że jest showmanem, potrafi nawiązać kontakt z publicznością, mówi ciekawie i z pasją. Ale to, że mu wyszło było tylko i wyłącznie zasługą "zaiskrzenia", czy też interakcji z salą.

 

Z drugiej strony, zgadzam się z opiniami, że "Pan ML" zaserwował nam papkę marketingową o przeobrażaniu się dość przeciętnej i szarej firmy w "manufakturę". Jakkolwiek by go nie oceniać, przedstawił trochę ciekawych informacji.

 

Jeżeli ja miałbym powiedzieć, kto z tego "pojedynku" wyszedł zwycięsko, to mimo pewnych zastrzeżeń postawiłbym na "Pana Hublot" ... choć z ciężkim sercem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tu jednak musimy szczerze sobie odpowiedzieć na pytanie co bardziej nas interesuje: informacja czy show.

 

Myślę, że jesteśmy tu dla show (cokolwiek się pod tym kryje dla każdego z nas) jaki sobą reprezentują zegarki. Informację co i za ile precyzyjniej pokazuje czas też wielokrotnie znajdziesz na tym forum. Tylko czy o to chodzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szanowny Kolego SphinXie, występujemy publicznie na demokratycznym forum, na którym uczestnicy mają prawo wygłaszać własne poglądy, nawet jeżeli nie są one po myśli Kolegi SphinXa. Jeżeli Koledze się nie podoba moje zdanie o moich preferencji odnośnie tematów prezentacji czy zapraszanych firm, nic nie stoi na przeszkodzie by założyć nowe forum czy subforum o nazwie Klub Miłośników Bransolet, Pasków i Kaboszonów, którego to forum nie będę ?zaśmiecał? moimi opiniami, z tej prostej przyczyny że w przeciwieństwie do Kolegi SphinXa, nie interesują mnie kwestie OKOŁO-zegarkowe.

 

Piłeczka do równie Szanownego Kolegi Pinusa.

Jeżeli firma JEST manufakturą, byłoby hiper-głupotą z jej strony nie uwypuklać tego faktu w kampaniach marketingowych. Każdy ma jakiegoś konia pociągowego. Bardzo się cieszę, że Kolega porusza temat Omegi, która eksploatuje wizerunek jednego z prezydentów USA pod byle pretekstem. Zastanawiający jest również fakt, że pierwszy (?) manufakturowy kaliber ?made from scratch? tak renomowanej firmy, przeszedł absolutnie bez nagród, uznania czy choćby echa ze strony eksperckich gremiów. Pozwolę sobie jeszcze zacytować Kolegę Pinusa:

? ? dobrze, że nie przyjechał Bell & Ross a i na przyszłość bez sensu zapraszać przedstawicieli firm takich jak Breitling, Fortis, Longines, Oris czy Sinn.?

Doprawdy, lepiej bym tego nie ujął. Nie ma sensu! Równie dobrze można by zaprosić ludzi z Ety czy Rondy.

 

Jak zwykle bardzo serdecznie Wszystkich pozdrawiam.

HM

Share this post


Link to post
Share on other sites

HM -

występujemy publicznie na demokratycznym forum, na którym uczestnicy mają prawo wygłaszać własne poglądy
Jeżeli Koledze się nie podoba moje zdanie (...) nic nie stoi na przeszkodzie by założyć nowe forum czy subforum o nazwie Klub Miłośników Bransolet, Pasków i Kaboszonów

Skoro domagasz się, przywołując "wielkie" słowa o demokracji, prawa do swojego zdania to chyba koledzy SphinX i Pinus też mają prawo do swojego (odmiennego niż Twoje) zdania...To jednak troszkę śmieszne, że ktoś nowy na tym forum "wyrzuca" innych, "proponując" im zakładanie owego forum...

 

I prośba ode mnie - osobista - napisz coś w innych działach, bo na razie wygląda to tak, że profil HM został stworzony aby "bronić" prezentacji ML

Share this post


Link to post
Share on other sites

czyli z tego wynika ,że oprócz może zaproszenia np Pana Danielsa to wogóle nie ma sensu nikogo zapraszać , bo ten za marketingowy , ten to robi za duże show, ten to nie bo Eta

 

Może wogóle lepiej nie robić spotkań ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.