Keniutek 366 #2026 Napisano 24 Lipca 2016 (edytowane) Nie każdy kupujący czy planujący zakup moto na prawo jazdy B, myśli o późniejszym zrobieniu A i posiadaniu większej maszyny . U mnie w firmie, na moto jeździ 20 osób. Prawdziwych zapaleńców jest 6. Z pozostałej 14 tylko 3 osoby przesiadły się na moto większe niż 125. Reszta zadowolona na maksa, nie stoją w korkch, koszty utrzymania niewielkie, do jazdy praca - dom jak znalazł. Ujeżdżałem wszystkie... i Yamaha MT-125 jest super . Edytowane 24 Lipca 2016 przez Keniutek 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
krisu2 2221 #2027 Napisano 24 Lipca 2016 Możecie się też umówić na jazdy testowe w salonie. Ma to ten plus że możecie spróbować jazdy na różnych motocyklach i zobaczyć różnice. A te są spore, choćby biorąc pod uwagę choppery i turystyki. Minus jest taki że zazwyczaj taka przyjemność nie trwa długo, ale za to jest darmowa. Niektóre salony wypożyczają też nowe motocykle do testów na dzień lub weekend, ale to już się wiąże z jakąś tam odpłatnością. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ICE 620 #2028 Napisano 24 Lipca 2016 Chciaż foti nie sprecyzował tak naprawdę do czego będzie używał tych motocykli, to modele wskazane przez niego to raczej nie są motocykle wybierane na dojazdy do pracy w zatłoczonym mieście, stąd założenie, że nie o takie przeznaczenie chodzi , ale zawsze można się mylić. A we wskazanym typie motocykli pojemność ma znaczenie 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
foti 917 #2029 Napisano 24 Lipca 2016 Chciaż foti nie sprecyzował tak naprawdę do czego będzie używał tych motocykli, to modele wskazane przez niego to raczej nie są motocykle wybierane na dojazdy do pracy w zatłoczonym mieście, stąd założenie, że nie o takie przeznaczenie chodzi , ale zawsze można się mylić. A we wskazanym typie motocykli pojemność ma znaczenie MOto z założenia ma być do tego aby wieczorkiem wyskoczyć nad morze na zachód słońca itp. Żaden jakieś długie wypady na początku. Przynajmniej są takie założenia. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
desmo 3941 #2030 Napisano 24 Lipca 2016 MOto z założenia ma być do tego aby wieczorkiem wyskoczyć nad morze na zachód słońca itp. Żaden jakieś długie wypady na początku. Przynajmniej są takie założenia.Aaa, to spoko - droga do Kołobrzegu jest okropna - cały czas korek z obydwu stron więc 125 wystarczy ;-) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
foti 917 #2031 Napisano 24 Lipca 2016 W sezonie to raczej na Łazy :-) tam jest luźniej 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
darekmp3 157 #2032 Napisano 4 Sierpnia 2016 Ale mi się podoba ta Bestia Co ciekawe zwykły Super Duke z tymi samymi dodatkami wychodzi drożej niż ten special edition. No ale nie każdemu może ten kolor podchodzić i woleliby czarny albo pomarańczowy. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
albiNOS 01 910 #2033 Napisano 4 Sierpnia 2016 (edytowane) Mój pierwszy ,,motÓr", to była CZ350. Miałem z 18 lat. Nigdy wcześniej nie jechałem na żadnym motorze kierując sam. Jakoś wsiadłem, trochę się cykałem, ale po kilkdziesięciu minutach potrafiłem już bez najmniejszych problemów skręcać (prawko zrobiłem rok później). Autentycznie, na początku, nie wiedziałem jak to zrobić, na lotnisku trudno mi było się wyrobić na całej jego szerokości. To jednak nie rower był. Ależ to zapierd...ło. Zwłaszcza jak wbiło się dwójkę, i nabrało to obrotów. Naprawdę, taki knedel w postaci cześki sprawiał większe wrażenie wtedy, niż kilka lat później GSXR600 SRAD. Zapytałem kolegę jak to jest jechać 200 na godzinę, i usłyszałem: Spróbuj. Za drugim przejazdem na długiej prostej wskazówka dotknęła 230, i dalej szła jak głupia ale odpuściłem. Już mnie nie kręci szybka jazda, wolę przepisowo, i mniej paliwa idzie, i wiem, że do domu wrócę, zresztą sprawność już nie ta, znaczy SKS tak zwane :-) Ale jakieś dwa koła z potężnym momentem obrotowym to chętnie bym se kupił, np: GSX 1400, XJR1300, lub nawet marzenie z dzieciństwa HD Fat Boy. Nie pogardził bym też ładną CZ 350 czy Jawą 350 do remontu, docelowo z zapłonem VAPE bo bez tego to wał długo nie wytrzyma, ale to jak dorobię się garażu. A propo Knedli, zapraszam na forum, naprawdę warto, jeśli nie mamy wygórowanych wymagań, a od siebie potrafimy wymagać wiele:http://www.jawacz.pl/index.php A i jeszcze taka mała przygoda z lat 90, wysłałem list do Świata Motocykli, opublikowali, kilka lat temu znalazłem go w sieci, więc pozwólcie, że dodam go i tutaj: Kiedyś wpadłem na szalony pomysł, by zrobić tak, aby dwa tłoki Jawy pracowały razem. Z technicznego punktu widzenia nie było to trudne. Ukończyłem remont. Zdziwiłem się nieco, gdy aby odpalić motor musiałem wskakiwać na kopniak, podczas gdy kumple w swoich motorach (bez przeróbek) robili to lekkim depnięciem na kopniak. Może mi się tylko wydawało, ale osiągi Jawy nieco się chyba poprawiły, a zużycie paliwa było o wiele mniejsze (3l). Nikt nie wierzył, ze Jawa może tak mato wypić, natomiast każdy mówił, ze silnik długo nie wytrzyma (na początku mówili, ze w ogóle nie zapali). O ile nie wierzyli w niskie zużycie paliwa, o tyle mieli rację co do jego żywotności. Jak się zapewne domyślacie, największym problemem były niemiłosierne drgania. Śruby same się rozkręcały i na nic zdawały się podwójne podkładki sprężynowe. Z przodu umieściłem silnik na poduszce (ze skrzyni biegów �Malucha"), z tylu zostawiłem tylko górna śrubę. Nie było to łatwe, ale przynajmniej nie rozmazywały mi się cyfry na zegarach, a ręce nie zjeżdżały samoczynnie z kierownicy. Na początku było spoko. Lekko MZ-towski głos silnika, dość duża elastyczność, motor kręcił więcej niż 7000. W miarę upływu czasu zaczęły się pojawiać dziwne, ale oczywiste problemy. Najpierw czop korbowy lewego cylindra zaczął ocierać o łożysko i obudowę skrzynki korbowej. Usterka udało o mi się usunąć, ale nie oznaczało to końca problemów. Automat skrzyni biegów ciągle się odkręcał, kosz sprzęgłowy także, a o śrubach karterów i osłon już nie wspomnę. Obudowa silnika zaczęła pękać, po prostu koszmar. Mniej więcej raz na tydzień rozbierałem silnik (teraz robię to z zamkniętymi oczami) a i raz na miesiąc musiałem go rozpołowić (dzięki!). W sumie już się przyzwyczaiłem, gdy zauważyłem kolejną niespodziankę (czego to jeszcze ten silnik nie wymyślił?). Wspięcie się powyżej 4000 było dla niego nie lada wyczynem. Przyczyną nie było bynajmniej zużycie, ale coś innego. Tłok jakby chciał powrócić do poprzedniego położenia, więc zaczął się cofać względem "swojego kolegi", drugiego tłoka. Zauważyłem, ze prawy tłok zbliża się do GMP o milimetr później od lewego tłoka. No pięknie! pomyślałem i jak tu teraz ustawić zapłon jednym przerywaczem ? Nic wiec nie zrobiłem. Wybrałem się jednak na matą przejażdżkę i wtedy zaliczyłem glebę. Dlaczego? Jakiś taksówkarz Mercem zajechał mi drogę. Motor stał się pojazdem dwuśladowym i niestety skończył swój żywot. Możecie sobie wyobrazić ile kosztuje błotnik i opona w Mercedesie, a ile kosztuje wymiana widełek w Jawie. Na pewno to pierwsze jest droższe. W ten właśnie sposób skończyła się moja przygoda z Jawą, po której możecie uważać mnie za bałwana nie znającego się na silnikach i wcale się Warn nie dziwię. Wiem, ze ktoś, kto nie zna się na silnikach, nie odważyłby się dokonać takiej przeróbki. Nic prawie nie kosztowała (czyżby?) a ile zjadła nerwów. Teraz wiem, ze człowiek uczy się na błędach, tego co zrobiłem nie żałuję, bo wiem, ze więcej tego nie zrobię. Edytowane 4 Sierpnia 2016 przez albiNOS 01 0 Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gustaw6666 324 #2034 Napisano 9 Sierpnia 2016 (edytowane) Niezły jesteś. Nie wiem czy wiecie ale w maszynach reprezentacji Czechosłowacji bodajże w rajdach terenowych dokonywano ww. modyfikacji. Efektem jest wyraźniejsza pulsacja mocy i w efekcie lepsza dozowalność siły napędowej. Było to przydatne zwłaszcza przy luźnych nawierzchniach. Z innej beczki - podczas ciąży namówiłem moją dziewczynę do sprzedaży SV 650N naszemu przyjacielowi. Dzieciak właśnie skończył dwa miesiące a zadowolona mama wybrała sobie następcę Suzuki. Co na to powiecie? Edytowane 10 Sierpnia 2016 przez gustaw6666 0 Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ollencjush 10 #2035 Napisano 10 Sierpnia 2016 Niezły jesteś. Nie wiem czy wiecie ale w maszynach reprezentacji Czechosłowacji bodajże w rajdach terenowych dokonywano ww. modyfikacji. Efektem jest wyraźniejsza pulsacja mocy i w efekcie lepsza dozowalność siły napędowej. Było to przydatne zwłaszcza przy luźnych nawierzchniach. Pulsacja to musiała być bardzo wyraźna 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gustaw6666 324 #2036 Napisano 10 Sierpnia 2016 Dokładnie taka sama pulsacja jak w singlu. 0 Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
MagMa 2 #2037 Napisano 31 Października 2016 (edytowane) Czy może ktoś z forumowiczów motocyklistów chce sprzedać Intrudera VS800 z pierwszej połowy lat 90-tych, lub Virago XV750/1100 rocznik młodszy niż 1992? Edytowane 31 Października 2016 przez MagMa 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
desmo 3941 #2038 Napisano 31 Października 2016 Ktoś z kolegów ma jakieś doświadczenia w ujeżdżaniu sportiego forty eight? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
goman 307 #2039 Napisano 31 Października 2016 miałem przez 5 lat 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gustaw6666 324 #2040 Napisano 1 Listopada 2016 (edytowane) Chcę wymienić Bandita 1200N na innego golasa. Wymagania - wtrysk, mile widziany ABS, nie ma być słabszy niż mój Bandit. Większość jazd to duże miasto i krótkie trasy. Najlepiej do 15k, maksymalnie do 20k. Pomożecie? Edytowane 1 Listopada 2016 przez gustaw6666 0 Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość markali #2041 Napisano 2 Listopada 2016 Strasznie podobają mi się motocykle bazujące wyglądem na klasykach.Najładniejsze z tych nowszych a dużych to yamaha xjr 1300 i honda cb 1300. Honda na wtrysku za te pieniądze powinna być osiągalna. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
switch107 402 #2042 Napisano 2 Listopada 2016 W zeszlym tygodniu podjechalem na akcje serwisowa i ogladelem R9 scrambler. Sliczny motocykl ale cena 15k Eur to chyba lekka przesada albo ja coś przegapiłem na rynku... 0 nie spiesz się .... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Archi79 13 #2043 Napisano 2 Listopada 2016 Chcę wymienić Bandita 1200N na innego golasa. Wymagania - wtrysk, mile widziany ABS, nie ma być słabszy niż mój Bandit. Większość jazd to duże miasto i krótkie trasy. Najlepiej do 15k, maksymalnie do 20k. Pomożecie?Ja się 7 lat temu przesiadłem z dużego bandita na CB1300 i jestem mega zadowolony. Motocykl bardzo uniwersalny ale też bardzo mocny i co dla mnie istotne o klasycznej linii jak bandit. Gaźniki w 1200N wspominam bardzo miło, potrafiły zaskoczyć kopniakiem w najmniej oczekiwanym momencie w CB 1300 wtrysk wygładza moment, i jest on jeszcze większy, silnik ma bardzo dobra kulturę pracy, nie stuka jak w 1200N. W budżecie znajdziesz tez tez BMW k1200 R jeśli wolisz mniej klasyczną stylistykę. Dużo się mówiło w nim o problemach ze sprzęgłem ale wyeliminowali tą przypadłość. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tommaso 2418 #2044 Napisano 2 Listopada 2016 CB1300S miałem 3 lata i dzisiaj z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że był to zdecydowanie najlepszy motocykl, jaki miałem, A trochę się ich przewinęło przez lata, włącznie z najnowszym GS1200, wodniakiem.Motocykl ma genialne, regulowane zawieszenie, silnik z niespożytymi pokładami momentu, mocy i kultury pracy, pozycja za kierownicą optymalna. A wersja z owiewką, którą miałem, dodatkowo świetnie chroni przed podmuchami wiatru nawet do 180 km/h, szczególnie po założeniu ciut dłuższej szyby Puiga. Zawieszenie komfortowe, a jednocześnie znakomicie nadające się do jazdy po agrafkach.Właściwie jedynym minusem jest masa, która mocno utrudnia jazdy parkingowe i w korkach, ale wystarczy się rozpędzić do 60 km/h i nagle gdzieś znika przynajmniej z 50 kg.No a poza wszystkim to najpiękniejszy motocykl świata Polecam z czystym sumieniem. A tu moja z archiwum, z 2009 roku: 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jakubos 572 #2045 Napisano 2 Listopada 2016 Zakupiłem toto (nie moje zdjęcie) W przyszłym roku mam plan wybrać się gdzieś rekreacyjnie. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gustaw6666 324 #2046 Napisano 2 Listopada 2016 Co wg Was lepsze, Bandit 1250 na wtrysku czy CB1300? 0 Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
desmo 3941 #2047 Napisano 2 Listopada 2016 W zeszlym tygodniu podjechalem na akcje serwisowa i ogladelem R9 scrambler. Sliczny motocykl ale cena 15k Eur to chyba lekka przesada albo ja coś przegapiłem na rynku...BMW to marka premium więc z założenia jest dla klienta który dopłaci by nie jeździć Japonią 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Archi79 13 #2048 Napisano 3 Listopada 2016 Co wg Was lepsze, Bandit 1250 na wtrysku czy CB1300?CB 1300 lepsze praktycznie w każdym aspekcie oprócz spalania i braku szóstki.GSF 1250 bardziej dostępne, więcej części zamiennych, bardziej popularny i znany Ale ja mogę nie być obiektywny 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gustaw6666 324 #2049 Napisano 3 Listopada 2016 Przy tak elastycznych silnikach nie przeszkadza mi brak szóstki... o ile piątka jest wystarczająco długa. Jak z tym jest w tej CB? 0 Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tommaso 2418 #2050 Napisano 3 Listopada 2016 Przejechałem całe Niemcy autostradą między 160-180 km/h i nie zauważyłem braku szóstki.W końcu to motocykl, a nie wygodna limuzyna, a ten silnik kocha obroty. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach