krisu2 2221 #2326 Napisano 17 Września 2017 To tak aby pokazać że można: https://www.youtube.com/watch?v=jrcaMswxSG8 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
desmo 3941 #2327 Napisano 17 Września 2017 Pasażer prawie dorosły a innych użytkowników drogi jak na lekarstwo. Myślałem że rozmawiamy o jeździe z dzieckiem na polskich ( tylko tochę lepszych niż rosyjskie ) drogach. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
krisu2 2221 #2328 Napisano 17 Września 2017 Prześledź proszę historię kolegi z linku a dowiesz się że jeździł z córką dużo wcześniej, i po znacznie bardziej zatłoczonych drogach. Poza tym, na filmie raczej nie uświadczysz przejazdów przez miasta, natomiast tamtejszy styl jazdy również polecam prześledzić. Zapewne uznasz że u nas na drogach, to Panie, kultura!Jak prześledzisz również historię kolegi z podanego linka zobaczysz że to nie pierwsza jego wyprawa z córką, jeździł z nią już dużo wcześniej, i też niekoniecznie były to bliskie przejażdżki. Moja córka jeździ ze mną od 6 roku życia. Czyli już cztery lata. Nie są to co prawda tak dalekie wycieczki, raczej jednodniowe wypady, staramy się unikać dróg o większym natężeniu ruchu, a miast w szczególności. Uwierz mi, da się, i nie czuję że narażam ją na zbytnie niebezpieczeństwo. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
desmo 3941 #2329 Napisano 17 Września 2017 W takim razie życzę Wam szczęścia na drodze. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Cezar. 174 #2330 Napisano 17 Września 2017 Córcia ma prawie 13 lat i niecałe 170cm wzrostu Na razie kręcę się z nią powolutku wokół komina. Dopiero jak będzie miała pełne wdzianko to rusxymy gdzieś dalej. Mam ją jedną, 50 lat skończone i rozsądek. Jak mam ochotę poszaleć jadę sam. 0 ALAMO napisał - każdy ma prywatne, wrodzone prawo do bycia idiotą...może o to prawo walczyć, do swej idiociej śmierci... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
desmo 3941 #2331 Napisano 17 Września 2017 Oczywiście Twoja prędkość, stan techniczny motocykla , oczy dookoła głowy , duży margines przy każdym manewrze, wybrana trasa mogą zmniejszyć ryzyko ale druga jego połowa ( tego ryzyka ) w ogóle nie zależy od Ciebie. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
albiNOS 01 909 #2332 Napisano 17 Września 2017 (edytowane) Ja tam syna to co najwyżej przewieść motorem mogę, ale w dłuższą trasę bym sie nie wybrał. Za dużo do stracenia. Nie mam za wiele więcej do dodania.Ps, ewentualnie by do takiej jazdy nie kupować motorów w ,,maskujacych" z otoczeniem barwach. Jak mi kiedyś baba wyskoczyła katamaranem jak to motocykliści nazywają, to tylne kolo w górze miałem przez chwile, nie potrafiłbym tego zrobić bez walki o życie. Edytowane 17 Września 2017 przez albiNOS 01 0 Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość markali #2333 Napisano 17 Września 2017 druga jego połowa ( tego ryzyka ) w ogóle nie zależy od Ciebie.Dokładnie! Możesz sobie jechać przepisowo a i tak nie jest to gwarancją powrotu do domu.Nie zamierzam aby na takie ryzyko wystawiać dziecko. Nawet gdyby lubiło - kochało motocykle.Ja jestem rodzicem i za nie odpowiadam. Są różne sposoby spędzania czasu z dzieckiem. Za dużo do stracenia.O to mi chodziło.Z racji zawodu który wykonywałem trochę wypadków i zwłok widziałem.Wierzcie mi że pocieszenie które tak często można przeczytać po śmierci motocyklisty tj."zginął robiąc to co kochał" wcale nie jest dla członków rodziny pocieszeniem. Nie życzę nikomu aby był w takiej sytuacji lub musiał powiadamiać kogoś o śmierci osoby najbliższej tak ja ja to musiałem robić. Trzeba do tematu podejść z pokorą. Cieszę się że pierwszy motocykl kupiłem dość późno.Wielu młodych ludzi którzy myśleli że potrafią jeździć a tak naprawdę byli"miszczami prostej" już wśród nas nie ma lub są kalekami.Takie jest moje zdanie oparte na wielu zdarzeniach których jest, było i będzie dużo i pojawiają się regularnie. I tyle. Nic tego zdania nie zmieni. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
krisu2 2221 #2334 Napisano 17 Września 2017 A czy na rower swoją pociechę wypuszczasz? A czy jak będzie w odpowiednim wieku i zechce motorower czy skuter, to pozwolisz? A jak już będzie pełnoletnie i powie ,,tato, kupuję motocykl!" to co zrobisz? Pamiętaj że nie ważne ile będzie miało lat, to zawsze będzie twoje dziecko. A zagrożenia na drodze czyhają te same bez względu czy jedziesz rowerem, motorowerem czy motocyklem. Ba, na rowerze w normalnym ruchu ulicznym, pomijając ścieżki rowerowe (choć i tu reguły nie ma) jest dużo bardziej niebezpiecznie niż na motocyklu! Tu nie odkręcisz manetki żeby uciec, jedziesz przy krawężniku z duszą na ramieniu czy jakiś debil przypadkiem cię nie zepchnie, nie zajedzie, czy w studzienkę nie wpadniesz itp kwiatki.A teraz zapytam tak trochę przewrotnie: wolałbyś alby twoja pełnoletnia pociecha jeździła na swoim motocyklu, czy jako twój pasażer? Kiedy czułbyś się spokojniejszy o jej los?Wiek dziecka nic tutaj nie zmienia. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
irekm 1050 #2335 Napisano 17 Września 2017 kazdy robi co i jak chce ,nic mi do tego . Ale zdania nie zmienie , uwazam ze jezdzenie z corka na moto to byla jedna z najglupszch rzeczy jaka w zyciu zrobilem . Chociaz wtedy oczywiscie tak nie uwazalem , od momentu jak zeszlem z moto to sledze co sie dzieje na drogach ,niestety codziennie prawie slysze o wyadku ( najczesciej smiertelnym ) z udzialem motocykla . Niebylbym w stanie spojrzec do lustra gdyby sie cos mojemu dziecku z mojej winy , tak bym to odbieral bez znacznia z jakiego powodu byl wypadek . Mam kumpla ktory stracil swoja corke z powodu wciagniecia jej w skoki spadochronowe ( swoje hobby ) , byl tego dnia kierownikiem skokow . Teraz jest wrakiem czlowieka 0 Beware the fury of a patient man. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
desmo 3941 #2336 Napisano 17 Września 2017 (edytowane) Oczywiście że to zawsze będzie moje dziecko dlatego na razie inwestuję w jego rozsądek. Jeżdżąc razem rowerem czy samochodem czy będąc pieszymi rozmawiamy o różnych sytuacjach na drodze. Moje dzieci są jeszcze za małe na drogową samodzielność ale widząc z różnych perspektyw co się dzieje z rowerzystami w dużym mieście, preferuję jazdę rowerem w terenie. Co do dorastania do motocykla - patzrąc z perspektywy czasu jakie głupstwa robiłem jako młody chłopak i mężczyzna - wolałbym aby zostali motocyklistami po 30- tce. Zaczynając od enduro, małych pojemności, ćwicząc z instruktorem w szkołach doskonalenia jazdy itd. Ale wiem że będę miał na to ograniczony wpływ. Lecz póki mam - uprawiają inne sporty. Edytowane 17 Września 2017 przez desmo 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Cezar. 174 #2337 Napisano 17 Września 2017 Znam Twoje doświadczenia i szanuję poglądy. Ale w ten sposób należałoby zabronić swoim dzieciom chodzić do szkoły ( narkotyki ), na spacer z przyjaciółmi ( gwałt, napad, porwanie ). Wydaje mi się, że dokładając staranności można zminimalizować ryzyko. Rozumując pesymistycznie powinniśmy od narodzin nie wychodzić z inkubatora. Aczkolwiek pomimo wrodzonego optymizmu wciąż walczę z pokusą wożenia córci. 0 ALAMO napisał - każdy ma prywatne, wrodzone prawo do bycia idiotą...może o to prawo walczyć, do swej idiociej śmierci... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
irekm 1050 #2338 Napisano 17 Września 2017 "Aczkolwiek pomimo wrodzonego optymizmu wciąż walczę z pokusą wożenia córci. " Czyli coś jednak nie daje Ci spokoju 0 Beware the fury of a patient man. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
albiNOS 01 909 #2339 Napisano 17 Września 2017 Za gówniarza, jak z kumplem na współę kupiliśmy cezetę 350 to w domu miałem taką jazdę, że do dziś ją pamiętam. Potem ucichło, ale kilka razy miałem sytuację podbramkowe, na różnych motorach, i wyjścia są dwa, albo cię one czegoś nauczą albo zginiesz. Jak mi cześka wpadła w szhimi czy jak to się zwie gdy gnałem na zakręcie pod górkę, to już widziałem drzewo w które przypapram stówą, puściłem kierownicę i wtedy Anioł Stróż poprowadził dalej motor, widać miał doświadczenia więcej niż ja. 0 Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rmak 25249 #2340 Napisano 18 Września 2017 "Aczkolwiek pomimo wrodzonego optymizmu wciąż walczę z pokusą wożenia córci. " Czyli coś jednak nie daje Ci spokoju Myślę, że @Cezar, podobnie jak i i jeszcze przynajmniej część innych osób w pełni zdaje sobie sprawę z ryzyka. W naszym wieku raczej nie wynika to z beztroski czy braku wyobraźni. Po prostu uważam, że czynnik ryzyka można odrobinę zniwelować ostrożnością i rozsądkiem, chociaż absolutnie nie da się go wykluczyć. Jednakże, jak koledzy to już opisywali, do nieszczęścia może dojść w samochodzie, na rowerze czy przejściu dla pieszych. A z drugiej strony nie można się dać sparaliżować obawom. To jednak fajne hobby (od niedawna odkrywam je na nowo) i mi akurat sprawia przyjemność, jeśli któreś z dzieci podziela moje zainteresowania w jakimkolwiek zakresie (zegarki czy motocykle są tylko jednymi z przykładów), bo daje mi to kolejne okazje do ciekawych dyskusji i wspólnego spędzania czasu. A że mówię o nastolatkach, to niestety o porozumienie czasem trudno i takie płaszczyzny dają dodatkowe możliwości.Podsumowując raz jeszcze zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństw z tym związanych, budzą one mój niepokój, ale uważam, że nie można się im podporządkowywać. Na marginesie dodam, że podobnego typu dyskusje toczyłem ze znajomymi, kiedy moje dzieci uczyły się jazdy na nartach i wiele argumentów (słusznych zresztą) powtarzało się tożsamych z naszą obecną dyskusją. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Cezar. 174 #2341 Napisano 23 Września 2017 Irek, zawsze jest jakiś niepokój...nawet jak sam jadę 0 ALAMO napisał - każdy ma prywatne, wrodzone prawo do bycia idiotą...może o to prawo walczyć, do swej idiociej śmierci... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość #2342 Napisano 19 Października 2017 Jak tam Panowie, ostatnie podrygi? Piękna pogoda, ja dziś do pracy na 2 kółkach. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rmak 25249 #2343 Napisano 26 Października 2017 Taki poczyniłem zakup na zakończenie sezonu: 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Błyskawiczny 35 #2344 Napisano 26 Października 2017 Niezły kredens 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zasadas 5438 #2345 Napisano 26 Października 2017 Bardzo fajny, gratulacje. Lubię ten styl i podobny mam. 0 "You may delay but time will not" Benjamin Franklin Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
desmo 3941 #2346 Napisano 26 Października 2017 Indianin - szacun. Turystyka w starym stylu z odrobiną technologii. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Cezar. 174 #2347 Napisano 26 Października 2017 Ładny...zawsze marzyłem o takim cudzie Ale wygrała praktyka i nutka szaleństwa...Latam głównie po moeście, w korkach i ten typ byłby niepraktyczny, po prostu.Ale wsiąść i pojechać przed siebie - bajka 0 ALAMO napisał - każdy ma prywatne, wrodzone prawo do bycia idiotą...może o to prawo walczyć, do swej idiociej śmierci... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rmak 25249 #2348 Napisano 26 Października 2017 Dziękuję Panowie. Chodził za mną od jakiegoś czasu jako wymarzony cel i udało mi się zrealizować. Tak więc delektuję się korzystając z resztek pogody. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
denver47 2531 #2349 Napisano 26 Października 2017 rmak i jego rumak 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
irekm 1050 #2350 Napisano 26 Października 2017 Indian, klasa. Gratuluję Gdybym teraz kupował motocykl to byłby to goły Indian 0 Beware the fury of a patient man. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach