Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poka, poka:)

"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Opublikowano

dzień chłopaka - prezent od dziewczyn w pracy :)

A może to powinno być w "nie jest ok"?

Jeśli dobrze widzę, to dały flaszeczkę, tik-taki i mydełko, a to może znaczyć, że uważają, że musisz czasem coś łyknąć,

powinieneś częściej się myć i zęby częściej myć :) :) :) Te dziewczyny to są wredne :) :)

Opublikowano

Poka, poka:)

Nie będzie łatwo, bo mieszkam już w nowym domu, gdzie nie mam neta :) na razie oczywiście.

Opublikowano

Dałem radę 1,5h w kosza (umierałem dwa dni), w weekend dąłem radę 3m2 buczyny zrąbać i poukładać (dalej umierałem), jutro znowu mnie kosz czeka, mam nadzieję, że dam radę (bez umierania) :D

"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Opublikowano

W jakim filmie? Mam nadzieje, coś w stylu Gran Torino - rewelacja :)

"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Opublikowano

dałem wczoraj z siebie wszystko prawie i nie mam zakwasów :) podejrzane, ale ważniejsze jest to, że w końcu odebrałem staruszka Seiko z renowacji, przepolerowany i z nowym szkłem wygląda bomba :)

"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Opublikowano

W jakim filmie? Mam nadzieje, coś w stylu Gran Torino - rewelacja :)

no... nie jestem tego tak do końca pewien. Film ma opowiadać o łowcy baseballowych talentów, który wybiera się w podróż ze swoją dorosłą już córką.

Myślę, że będzie to przykład klasycznego wielkiego amerykańskiego cam-back, zakończonego oscarem za aktorstwo :)

kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Opublikowano

dałem wczoraj z siebie wszystko prawie i nie mam zakwasów :( podejrzane, ale ważniejsze jest to, że w końcu odebrałem staruszka Seiko z renowacji, przepolerowany i z nowym szkłem wygląda bomba :(

 

Zakwasy pojawią się na 3ci dzień :D ....u mnie też tak jest

Opublikowano

O to przykład, że głupi ma zawsze szczęście. Zostawiłem dzisiaj plecak w sklepie obuwniczym, poprostu go zapomniałem (nie wiem jak to możliwe). Zawartość plecaka, to prawie cały sprzęt fotograficzny - aparat, 3 lensy, lampa, bateria, i na dokładkę pieniądze, jakieś 130 euro. Wróciłem do domu, młoda mnie pyta gdzie sprzęt, ja szok, zrobiłem się blady, nogi jak z waty. Szybko w auto i spowrotem do sklepu (od tego czasu mineły jakieś 2 godz). Wpadam mokry do sklepu, pytam gdzie plecak, na to sprzedawca, że on nic nie wie o żadnym plecaku. Idę tam

gdzie przymierzałem buty i ... jest plecak :( :( :D

"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Opublikowano

No to faktycznie miałeś szczęście... :(

 

Ja dziś dostałem pasek do zegarka dla żonci, i powiem tak Filip zrobił dobrą robotę, pasek super... :(

Robert

Opublikowano

O to przykład, że głupi ma zawsze szczęście. Zostawiłem dzisiaj plecak w sklepie obuwniczym, poprostu go zapomniałem (nie wiem jak to możliwe). Zawartość plecaka, to prawie cały sprzęt fotograficzny - aparat, 3 lensy, lampa, bateria, i na dokładkę pieniądze, jakieś 130 euro. Wróciłem do domu, młoda mnie pyta gdzie sprzęt, ja szok, zrobiłem się blady, nogi jak z waty. Szybko w auto i spowrotem do sklepu (od tego czasu mineły jakieś 2 godz). Wpadam mokry do sklepu, pytam gdzie plecak, na to sprzedawca, że on nic nie wie o żadnym plecaku. Idę tamgdzie przymierzałem buty i ... jest plecak :(:D :D

Michał, ja miałem lepszy numer.

Pojechałem ze znajomymi na wycieczkę na zamek w Olsztynie pod Częstochową. Pakując rzeczy do auta postawiłem aparat na dach (d700 z gripem i szkłem 24-70 - zestaw ważący koło 2,5/3 kg) i pojechałem. Droga dość kręta bo nie jechałem głównymi i miej więcej w okolicach sądu w Częstochowie zlał mnie zimny pot :( powoli zdjąłem nogę z gazu zastanawiając sie czy jest sens po cokolwiek wracać - aparat pewnie roztrzaskany gdzieś na drodze. Zatrzymuje sie wysiadam i szczena mi opada :D aparat jest dokładnie tam gdzie jakieś 15 km wcześniej go zostawiłem.

kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Opublikowano

Co jeden to lepszy, no faktycznie szczęścia macie, a przy tym troszku się pośmiałem...

Wiem, wiem fajnie się śmiać jak jest już po wszystkim i zakończyło się dobrze.

Robert

Opublikowano

Karol, to ja Ci napiszę numer mojej kochanej mamy sprzed kilku lat. Rodzice sprzedali właśnie dość dobre auto (roczne, w zasadzie nowe), gotówkę trzymała mama w torebce, podróżowali, a raczej wracali po transakcji pociągiem. Nie wiedzieć dlaczego, torebka, która przez 3 godz. była pilnowana jak nigdy wcześniej, została zapomniana :( Wyobraz sobie, że taksówką dogonili pociąg na kolejnej stacji, a torebkę grzecznie oddał konduktor :(

"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Opublikowano

haa dobre, pewnie niezły stresik mieli :(

Mało obydwoje zawału nie dostali :(

"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Opublikowano

Michał, ja miałem lepszy numer.

Pojechałem ze znajomymi na wycieczkę na zamek w Olsztynie pod Częstochową. Pakując rzeczy do auta postawiłem aparat na dach (d700 z gripem i szkłem 24-70 - zestaw ważący koło 2,5/3 kg) i pojechałem. Droga dość kręta bo nie jechałem głównymi i miej więcej w okolicach sądu w Częstochowie zlał mnie zimny pot :D powoli zdjąłem nogę z gazu zastanawiając sie czy jest sens po cokolwiek wracać - aparat pewnie roztrzaskany gdzieś na drodze. Zatrzymuje sie wysiadam i szczena mi opada :D aparat jest dokładnie tam gdzie jakieś 15 km wcześniej go zostawiłem.

 

 

Kiedyś rozmawiałem ze znajomym i podczas tej rozmowy położyłem na dachu samochodu telefon...po rozmowie wsiadłem do samochodu i pojechałem,na zakręcie słyszę coś spadło,patrze w lusterko a na drodze mój telefon!Daje awaryjne na środku drogi wysiadam i jakieś 15-20 metrów wracam się po telefon :D na szczęście nikt na niego nie najechała mina kierowców w stojących samochodach bezcenna :)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Kiedyś rozmawiałem ze znajomym i podczas tej rozmowy położyłem na dachu samochodu telefon...po rozmowie wsiadłem do samochodu i pojechałem,na zakręcie słyszę coś spadło,patrze w lusterko a na drodze mój telefon!Daje awaryjne na środku drogi wysiadam i jakieś 15-20 metrów wracam się po telefon :) na szczęście nikt na niego nie najechała mina kierowców w stojących samochodach bezcenna :D

 

Ja tak kiedyś tort dla dziewczyny zostawiłem, niestety nie było co ratować :/

"Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań..."

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.