Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Degustatorr Noir

Klub Miłośników Zegarków OMEGA

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, beniowski napisał(-a):

Ile razy to już wałkowaliśmy? Może mieć auto za pół miliona, garnituyr za 20 tysięcy i nikt, absolutnie nikt się nie przyczepi. Włoży zegarek za 30 tysięcy i afera gotowa. 

W polityce to tak nie działa. Szeregowy Poseł nie kupi sobie auta za pół miliona, jeżeli nie ma własnej, dobrze prosperującej firmy. Nie weźmie go nawet na leasing. Ministrowie też słabo zarabiają.

 

Edytowane przez Autor1984

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Piotr Piątkowski napisał(-a):

Z drugiej strony jaki to jest problem, żeby złożyć w oświadczeniu majątkowym informacje, że ma się zegarek Omega ? Przecież to nie jest majątek, politycy źle nie zarabiają emoji849.png

 

Problem jest taki, że dla przeciętnego wyborcy posiadanie zegarka za więcej niż 500 zł to jest rozpusta, wywyższanie się i plucie ludziom w twarz (oczywiście fura za 100 tys. jest już czymś zupełnie naturalnym). W dodatku Szejna to poseł Lewicy, a lud pracujący jest jeszcze bardziej wyczulony na taką niesprawiedliwość dziejową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Autor1984 napisał(-a):

W polityce to tak nie działa. Szeregowy Poseł nie kupi sobie auta za pół miliona, jeżeli nie ma własnej, dobrze prosperującej firmy. Nie weźmie go nawet na leasing. Ministrowie też słabo zarabiają.

 

Przypatrz się dobrze niektórym polskim politykom - mają naprawdę drogie ubrania. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Facet nie zgłosił zegarka w oświadczeniu majątkowym, bo nie obawia się konsekwencji. Teraz rżnie głupa przed kamerą i poczeka aż dziennikarze przestaną się interesować i sprawa przyschnie. Polska klasa polityczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 hours ago, tommly said:

To jakaś ostatnia partia chyba, bo one z tego co kojarzę były produkowane do 2018.

W 2019 już były nowe z falami 300M.

Zapewne. Natomiast fakt, że przestali je produkować, nie oznacza, że przestali je sprzedawać. Przykładowo, nowe Omegi PO drugiej generacji można było jeszcze dwa lata temu kupić u wybranych AD, w tym w Butiku Omegi.

19 minutes ago, kingcrimson said:

Facet nie zgłosił zegarka w oświadczeniu majątkowym, bo nie obawia się konsekwencji. Teraz rżnie głupa przed kamerą i poczeka aż dziennikarze przestaną się interesować i sprawa przyschnie. Polska klasa polityczna.

Aktualna cena to nie to samo co aktualna wartość.
To, że Moon na 3861 ma na metce około 40 tys., nie oznacza, że jest to kwota, za którą faktycznie się go kupuje (nie wspominając już o jego wartości w czasie). Nie oznacza to również, że modele z 861 czy 1861 nagle mają wartość około 40 tys.
Oczywiście zakładam, że w tym wypadku mówimy o Moonie, a nie wyrobie "moonopodobnym". ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, beniowski napisał(-a):

Przypatrz się dobrze niektórym polskim politykom - mają naprawdę drogie ubrania. 

Waldek, to że politycy mają dobre ubrania akurat dobrze o nich świadczy. Choćby ze względu na podkreślenie powagi urzędu i zasady protokołu dyplomatycznego. Etyka stroju buduje też zaufanie u wyborców, autorytet i pewność siebie. Wiceminister, minister czy marszałek to najwyższe urzędy państwowe i pewien poziom formalności jest po prostu oczekiwany. Ja natomiast nawiązuję głównie do słów @Piotr Piątkowski o tym, że nasi reprezentanci "źle nie zarabiają". Z ciekawości sprawdziłem realne liczby. Poseł na rękę dostaje średnio około 9 tys. zł plus dietę, minister około 14 tys. zł. Pytanie tylko, czy to są rzeczywiście wysokie pieniądze w realiach warszawskich. Wielu polityków z powodów logistycznych nocuje w stolicy w hotelach albo utrzymuje drugie lokum. To generuje stałe i niemałe koszty. Do tego często dochodzi (może dochodzić) kredyt na dom lub mieszkanie w miejscu zamieszkania. W takiej konfiguracji budżet bardzo łatwo przestaje się spinać.

I tu wracamy do zegarka za 30-40 tys. zł. Przy takich dochodach i takich wydatkach może się pojawić problem z wykazaniem legalnego źródła finansowania, zwłaszcza jeśli był to prezent. Chyba że żona osiąga wysokie dochody, ale z tego co wyczytałem również pełni funkcję urzędniczą, więc - średnio.

Dlatego pisanie o "niezłych zarobkach" bez uwzględnienia realiów życia w Warszawie oraz kosztów związanych z pełnieniem funkcji publicznych i budową wizerunku nie oddaje pełnego obrazu sytuacji. To nie jest tak kolorowo,jak mogłoby się wydawać.

Dorzucę jakąs fotkę, aby nie śmiecić tematu. Chociaż, w tle jest OMEGA :) 

 

1000004340.jpg

Edytowane przez Autor1984

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, tts napisał(-a):

Zapewne. Natomiast fakt, że przestali je produkować, nie oznacza, że przestali je sprzedawać. Przykładowo, nowe Omegi PO drugiej generacji można było jeszcze dwa lata temu kupić u wybranych AD, w tym w Butiku Omegi.

Aktualna cena to nie to samo co aktualna wartość.
To, że Moon na 3861 ma na metce około 40 tys., nie oznacza, że jest to kwota, za którą faktycznie się go kupuje (nie wspominając już o jego wartości w czasie). Nie oznacza to również, że modele z 861 czy 1861 nagle mają wartość około 40 tys.
Oczywiście zakładam, że w tym wypadku mówimy o Moonie, a nie wyrobie "moonopodobnym". ;)

Wyżej jest cytowany przepis, że poseł ma obowiązek zgłaszać przedmiot o wartości powyżej 10 tys.  więc dużo mniej niż 40 tys. Druga sprawa to to jak się tłumaczy. Przecież to jest żenujące, kompromitujące , a facet jest prawnikiem, był wiceministrem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

Waldek, to że politycy mają dobre ubrania akurat dobrze o nich świadczy. Choćby ze względu na podkreślenie powagi urzędu i zasady protokołu dyplomatycznego. Etyka stroju buduje też zaufanie u wyborców, autorytet i pewność siebie. Wiceminister, minister czy marszałek to najwyższe urzędy państwowe i pewien poziom formalności jest po prostu oczekiwany. Ja natomiast nawiązuję głównie do słów @Piotr Piątkowski o tym, że nasi reprezentanci "źle nie zarabiają". Z ciekawości sprawdziłem realne liczby. Poseł na rękę dostaje średnio około 9 tys. zł plus dietę, minister około 14 tys. zł. Pytanie tylko, czy to są rzeczywiście wysokie pieniądze w realiach warszawskich. Wielu polityków z powodów logistycznych nocuje w stolicy w hotelach albo utrzymuje drugie lokum. To generuje stałe i niemałe koszty. Do tego często dochodzi (może dochodzić) kredyt na dom lub mieszkanie w miejscu zamieszkania. W takiej konfiguracji budżet bardzo łatwo przestaje się spinać.

I tu wracamy do zegarka za 30-40 tys. zł. Przy takich dochodach i takich wydatkach może się pojawić problem z wykazaniem legalnego źródła finansowania, zwłaszcza jeśli był to prezent. Chyba że żona osiąga wysokie dochody, ale z tego co wyczytałem również pełni funkcję urzędniczą, więc - średnio.

Dlatego pisanie o "niezłych zarobkach" bez uwzględnienia realiów życia w Warszawie oraz kosztów związanych z pełnieniem funkcji publicznych i budową wizerunku nie oddaje pełnego obrazu sytuacji. To nie jest tak kolorowo,jak mogłoby się wydawać.

Dorzucę jakąs fotkę, aby nie śmiecić tematu. Chociaż, w tle jest OMEGA :) 

 

1000004340.jpg

 Ciężko mi się wypowiedzieć, bo nie znam polityków osobiście. Niemniej, gdyby to była nieopłacalna działalność, to by się do Sejmu nie pchali. I to szczególnie do Sejmu, bo w ministerstwach rzeczywiście nie zarabiają dużo (i wyglądają ludzie stamtąd gorzej od polityków w sensie ubioru). Dodam tylko od siebie, że dosyć często bywając w bardzo drogich restauracjach w stolicy widywałem polityków płacących rachunki po kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, co przy tym co piszesz nie powinno mieć miejsca. Raz poza Polską spotkałem ministra polskiego rządu który przy mnie w restauracji wydał lekką ręką chyba kilka tysięcy euro na kolację. Oni bowiem mają często do dyspozycji fundusze partyjne, ministerialne (czy inne), z których pokrywają rachunki. Więc nawet nie zarabiając dużo, można właściwie żyć na koszt państwa prawie nie ruszając pensji, co zmienia nieco kwestię tego co nazywasz ich niezbyt wysokimi dochodami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, beniowski napisał(-a):

 Ciężko mi się wypowiedzieć, bo nie znam polityków osobiście. Niemniej, gdyby to była nieopłacalna działalność, to by się do Sejmu nie pchali. I to szczególnie do Sejmu, bo w ministerstwach rzeczywiście nie zarabiają dużo (i wyglądają ludzie stamtąd gorzej od polityków w sensie ubioru). Dodam tylko od siebie, że dosyć często bywając w bardzo drogich restauracjach w stolicy widywałem polityków płacących rachunki po kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, co przy tym co piszesz nie powinno mieć miejsca. Raz poza Polską spotkałem ministra polskiego rządu który przy mnie w restauracji wydał lekką ręką chyba kilka tysięcy euro na kolację. Oni bowiem mają często do dyspozycji fundusze partyjne, ministerialne (czy inne), z których pokrywają rachunki. Więc nawet nie zarabiając dużo, można właściwie żyć na koszt państwa prawie nie ruszając pensji, co zmienia nieco kwestię tego co nazywasz ich niezbyt wysokimi dochodami. 

Oświadczenia majątkowe dotyczą prywatnego majątku i powinny być transparentne wobec obywateli. Jeśli zegarek nawet za kilkanaście tysięcy nie został ujawniony, pojawiają się pytania o źródło finansowania i zgodność z prawem. To brak przejrzystości dochodów, a nie dostęp do funduszy, budzi teraz największe kontrowersje.
Wpisz w google Andrzej Szejna zegarek 🙂 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, kingcrimson napisał(-a):

Wyżej jest cytowany przepis, że poseł ma obowiązek zgłaszać przedmiot o wartości powyżej 10 tys.  więc dużo mniej niż 40 tys. Druga sprawa to to jak się tłumaczy. Przecież to jest żenujące, kompromitujące , a facet jest prawnikiem, był wiceministrem.

 

Najpierw się "podjarał", że ktoś podziwia jego super sikora ;), a potem, kiedy się zorientował, że <ZONK> "tu chyba nie o zachwyt chodzi", po prostu nakłamał, traktując też reportera, jak idiotę. Równie kompromitujące zachowanie, jak Pagani Design udający Patka na nadgarstku PROKURATOR. Kiedy widzę te tłumaczenia, że "Seiko mod, więc o co kaman?" albo że "to kobieta, nie musi się znać na zegarkach", to się tak zastanawiam, kiedy - w ramach inkluzywności, rzecz jasna :D - zaczniemy w końcu umożliwiać osobom niewidomym dokonywanie transplantacji narządów lub pilotowanie samolotów pasażerskich. 


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Lincoln Six Echo napisał(-a):

 

Najpierw się "podjarał", że ktoś podziwia jego super sikora ;), a potem, kiedy się zorientował, że <ZONK> "tu chyba nie o zachwyt chodzi", po prostu nakłamał, traktując też reportera, jak idiotę. Równie kompromitujące zachowanie, jak Pagani Design udający Patka na nadgarstku PROKURATOR. Kiedy widzę te tłumaczenia, że "Seiko mod, więc o co kaman?" albo że "to kobieta, nie musi się znać na zegarkach", to się tak zastanawiam, kiedy - w ramach inkluzywności, rzecz jasna :D - zaczniemy w końcu umożliwiać osobom niewidomym dokonywanie transplantacji narządów lub pilotowanie samolotów pasażerskich. 

Dokładnie tak. Politycy potrafią liczyć pieniądze, znają wartość swoich przedmiotów, zwyczajnie robią z nas wyborców idiotów. Ekstremalny przykład to Teofil Bartoszewski, który właśnie w oświadczeniu swojego Patka Nautilus z 1987 roku wycenił na 40 tys.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Lincoln Six Echo napisał(-a):

 

Najpierw się "podjarał", że ktoś podziwia jego super sikora ;), a potem, kiedy się zorientował, że <ZONK> "tu chyba nie o zachwyt chodzi", po prostu nakłamał, traktując też reportera, jak idiotę. Równie kompromitujące zachowanie, jak Pagani Design udający Patka na nadgarstku PROKURATOR. Kiedy widzę te tłumaczenia, że "Seiko mod, więc o co kaman?" albo że "to kobieta, nie musi się znać na zegarkach", to się tak zastanawiam, kiedy - w ramach inkluzywności, rzecz jasna :D - zaczniemy w końcu umożliwiać osobom niewidomym dokonywanie transplantacji narządów lub pilotowanie samolotów pasażerskich. 

 

Zacznijmy od tego, że ktoś na to coś głosuje, skoro w jednej minucie jest w stanie zmienić zdanie, to można sobie wyobrazić co on wyprawia na stołku funkcji publicznej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, rafi napisał(-a):

Z drugiej strony może Kolega kupił w bardzo okazyjnej cenie i do tyrania… ale i tak wtedy poszedł bym do majstra, zobaczyć czy mechanizm nie nosi śladów zalania albo innej burzy piaskowej. 

Może to była wersja limitowana "Pustynna Burza".

Chociaż bardziej wygląda na gradobicie.

 


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Wostok111 napisał(-a):

Tak wygląda tarcza w najnowszej Omedze, miałem już kilka i nigdy nawet w starszych referencjach nie było baboli.

IMG_20251129_103521.jpg

Pikna jest

Musze swoja odkurzyc


O i T 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, kingcrimson napisał(-a):

Dokładnie tak. Politycy potrafią liczyć pieniądze, znają wartość swoich przedmiotów, zwyczajnie robią z nas wyborców idiotów. Ekstremalny przykład to Teofil Bartoszewski, który właśnie w oświadczeniu swojego Patka Nautilus z 1987 roku wycenił na 40 tys.

Tak samo wpisują wartość posiadanych nieruchomości. Czasem spotykałem się wręcz z adnotacją typu „zgodnie z aktem notarialnym Rep A z 198x czy 199x roku. 
Tylko na dobrą sprawę całe to zamieszanie z tymi oświadczeniami jest słabe i wcale niejednoznaczne. Teoretycznie ma to służyć temu, o czym pisze Łukasz @Autor1984, czyli sprawdzaniu czy się aktywa zgadzają z pasywami. Ale w praktyce to bardzo trudne. Bo te aktywa budowane są latami, czasem to majątek rodzinny, etc. Pan Bartoszewski może i za swojego Patka tyle zapłacił bardzo dawno temu (on albo ojciec, albo ktoś jeszcze). Dziś ten zegarek jest wart wielokrotnie więcej. W przepisie cytowanym przez Jarka @Lincoln Six Echo mowa jest o wartości. No i gdyby dzisiaj Bartoszewski wypisał wartość aktualną, to ktoś mógłby zapytać „a pieniążki na to to skąd były?”. Bo dzisiejsze dochody pana Bartoszewskiego takich wydatków nieusprawiedliwiają. To samo z tymi nieruchomościami. Lata temu ktoś kupił za grosze, odziedziczył, etc. Jak dzisiaj wpiszę aktualną wartość, to pojawia się pytania jw. dlatego moim zdaniem powinni pisać jakie to aktywo i kiedy nabyte. 
 

To, czego natomiast nie mogę zrozumieć, to dlaczego te nicponie tego nie wpisują, skoro wiedzą że trzeba i że ktoś o to kiedyś zapyta. 
 

wzorowe są tu np. Oświadczenia T. Treli czy M. Jakubiaka, którzy jak robią pełną ewidencję (zegarki, meble, dzieła sztuki, etc.). Czyli można. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, ireo napisał(-a):

Może to była wersja limitowana "Pustynna Burza".

Chociaż bardziej wygląda na gradobicie.

 

W tym przypadku spróbuje zrobić z Ciebie idiotę jak zrobił to nasz poseł Pan Andrzej z redaktora i odpowiem Ci po mojemu ,,Właśnie sobie przypomniałem, że to nie była moja Omega''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Heavyweight2712 napisał(-a):

W tym przypadku spróbuje zrobić z Ciebie idiotę jak zrobił to nasz poseł Pan Andrzej z redaktora i odpowiem Ci po mojemu ,,Właśnie sobie przypomniałem, że to nie była moja Omega''

 

pójdźmy dalej:

- to nie była moja ręka xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, dsz napisał(-a):

 

pójdźmy dalej:

- to nie była moja ręka xD

 

Za lajtowo. Trzeba tak: "Ja? Jaki ja? Pan ma pewność, ale taką ABSOLUTNĄ, co do tego, że to ja i że jednocześnie to ja i ze mną Pan rozmawia? :D;) 


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Lincoln Six Echo napisał(-a):

 

Za lajtowo. Trzeba tak: "Ja? Jaki ja? Pan ma pewność, ale taką ABSOLUTNĄ, co do tego, że to ja i że jednocześnie to ja i ze mną Pan rozmawia? :D;) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Autor1984 napisał(-a):

Wielu polityków z powodów logistycznych nocuje w stolicy w hotelach albo utrzymuje drugie lokum. To generuje stałe i niemałe koszty. 

 

Taaa wręcz dokładają do swojej pracy :) Na wszystko co napisałeś dostają pieniądze.

 

 Jako poseł masz do dyspozycji:

- uposażenie poselskie (aktualnie ok. 13,4 tys. zł brutto)

- dietę parlamentarną (ok. 4,2 tys. zł brutto)

 

do tego ryczałt na biuro poselskie (ok. 23 000 zł miesięcznie),  pokrycie kosztów zakwaterowania (w Domu Poselskim za darmo lub prywatnej kwaterze - ryczałt do ok. 4500 zł).

 

Oczywiście dochodzi jeszcze pokrycie kosztów podróży, diety są wolne od podatku, i tylko uposażenie podlega opodatkowaniu. 

 

starsi koledzy podpowiedzą co i jak robić żeby było cacy i miesięczne wynagrodzenie ładnie rośnie. Dlatego co jakiś czas są afery ze ktoś mieszka w biurze a pobiera pieniądze na kwaterę itp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Jan napisał(-a):

 

Taaa wręcz dokładają do swojej pracy :) Na wszystko co napisałeś dostają pieniądze.

 

 Jako poseł masz do dyspozycji:

- uposażenie poselskie (aktualnie ok. 13,4 tys. zł brutto)

- dietę parlamentarną (ok. 4,2 tys. zł brutto)

 

do tego ryczałt na biuro poselskie (ok. 23 000 zł miesięcznie),  pokrycie kosztów zakwaterowania (w Domu Poselskim za darmo lub prywatnej kwaterze - ryczałt do ok. 4500 zł).

 

Oczywiście dochodzi jeszcze pokrycie kosztów podróży, diety są wolne od podatku, i tylko uposażenie podlega opodatkowaniu. 

 

starsi koledzy podpowiedzą co i jak robić żeby było cacy i miesięczne wynagrodzenie ładnie rośnie. Dlatego co jakiś czas są afery ze ktoś mieszka w biurze a pobiera pieniądze na kwaterę itp

Jaki z tego morał?

 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Autor1984 napisał(-a):

Jaki z tego morał?

 

Że prawdy są dwie, w zależności od punktu siedzenia. Dla szarego obywatela, wynagrodzenie posła wraz z wszystkimi dodatkami to dużo kasy, dla dobrego menedżera, lekarza specjalisty, to zaledwie przystawka do jego premii. 

W sumie tych racji może być jeszcze więcej. 🤷‍♂️


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Waldek, to że politycy mają dobre ubrania akurat dobrze o nich świadczy. Choćby ze względu na podkreślenie powagi urzędu i zasady protokołu dyplomatycznego. Etyka stroju buduje też zaufanie u wyborców, autorytet i pewność siebie. Wiceminister, minister czy marszałek to najwyższe urzędy państwowe i pewien poziom formalności jest po prostu oczekiwany. Ja natomiast nawiązuję głównie do słów [mention=5942]Piotr Piątkowski[/mention] o tym, że nasi reprezentanci "źle nie zarabiają". Z ciekawości sprawdziłem realne liczby. Poseł na rękę dostaje średnio około 9 tys. zł plus dietę, minister około 14 tys. zł. Pytanie tylko, czy to są rzeczywiście wysokie pieniądze w realiach warszawskich. Wielu polityków z powodów logistycznych nocuje w stolicy w hotelach albo utrzymuje drugie lokum. To generuje stałe i niemałe koszty. Do tego często dochodzi (może dochodzić) kredyt na dom lub mieszkanie w miejscu zamieszkania. W takiej konfiguracji budżet bardzo łatwo przestaje się spinać.
I tu wracamy do zegarka za 30-40 tys. zł. Przy takich dochodach i takich wydatkach może się pojawić problem z wykazaniem legalnego źródła finansowania, zwłaszcza jeśli był to prezent. Chyba że żona osiąga wysokie dochody, ale z tego co wyczytałem również pełni funkcję urzędniczą, więc - średnio.
Dlatego pisanie o "niezłych zarobkach" bez uwzględnienia realiów życia w Warszawie oraz kosztów związanych z pełnieniem funkcji publicznych i budową wizerunku nie oddaje pełnego obrazu sytuacji. To nie jest tak kolorowo,jak mogłoby się wydawać.
Dorzucę jakąs fotkę, aby nie śmiecić tematu. Chociaż, w tle jest OMEGA  
 
1000004340.thumb.jpg.6d235a7453ce68ca04fc6ecd85de825e.jpg

Zawsze mógłby zarabiać minimalną, więc nie jest źle. Na zegarek mógł odkładać 200 zł przez 10 lat i kupić używkę. Bez sensu polemika Pewnie lewe dochody, ale jaki problem zgłosić jeden zegarek, który mógł być od dawna w rodzinie, albo po prostu kupił za oszczędności ? Potem pali jana przed kamerą, że Omega, ale jednak nie Omega
 
Najpierw się "podjarał", że ktoś podziwia jego super sikora , a potem, kiedy się zorientował, że "tu chyba nie o zachwyt chodzi", po prostu nakłamał, traktując też reportera, jak idiotę. Równie kompromitujące zachowanie, jak Pagani Design udający Patka na nadgarstku PROKURATOR. Kiedy widzę te tłumaczenia, że "Seiko mod, więc o co kaman?" albo że "to kobieta, nie musi się znać na zegarkach", to się tak zastanawiam, kiedy - w ramach inkluzywności, rzecz jasna  - zaczniemy w końcu umożliwiać osobom niewidomym dokonywanie transplantacji narządów lub pilotowanie samolotów pasażerskich. 

Jeśli wie, że podróba, to ją KAS może dojechać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.