Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

jeeves

Czy ktoś już widział nowego Bonda?

Rekomendowane odpowiedzi

Byłem, zobaczyłem i...

 

Pomimo tego, że faktycznie to nie był Bond (jak już ktoś ładnie wymienił od myślników wcześniej), że po wyjściu z kina czujemy niedosyt (Camille Bond tylko całuje na końcu? what the... :rolleyes: ) oraz tego, że ten film to jedna wielka reklama (scena na początku, kiedy Bond wchodzi do jakiegoś pokoju i jest takie ujęcie że przez jakieś 2 sek widać jego dłoń z Omegą na klamce mnie rozwaliła :) ) podobało mi się.

 

Faktycznie, zabrakło czegoś i to się przekłada na niedosyt po wyjściu z seansu, jednak trzeba przyznać, że film potrafi trzymać w napięciu, a praca kamery jest po prostu wyśmienita - co najlepiej widać na początkowej scenie walki na rusztowaniach. I choćby dla tych ujęć warto było iść do kina. Takie moje zdanie - po prostu mi się podobało :)


Epos 3369

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DZiwi mnie ten caly rumor i oburzenie z product-placement....

 

Dziwi, bo czy jest to cos nowego, czy niespotykanego, ze tak was szokuje ???

Przeciez w znakomitej wiekszosci filmow amerykanskich taki product-placement ma miejsce...owszem, mniej lub bardziej nachalnie, ale ma.

 

Kto np. ogladal "Tozsamosc Bourne'a" moze zauwazyl, ze w jednej ze scen, kiedy Bourne caluje swoja dziewczyne (ta grana przez Franke Potente) nagle na jego prawym reku pojawia sie zegarek TAG'a w duzym zblizeniu - mimo, ze caly film nosi go na lewym reku. :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kto np. ogladal "Tozsamosc Bourne'a" moze zauwazyl, ze w jednej ze scen, kiedy Bourne caluje swoja dziewczyne (ta grana przez Franke Potente) nagle na jego prawym reku pojawia sie zegarek TAG'a w duzym zblizeniu - mimo, ze caly film nosi go na lewym reku. :rolleyes:

 

taka magia to jeszcze nic! w Bullicie w kultowej scenie pościgu samochodowego z jednego z samochodów spada 5 kołpaków z czego 4 od strony pasażera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość XAVIER7
... a praca kamery jest po prostu wyśmienita - co najlepiej widać na początkowej scenie walki na rusztowaniach.

"Najlepiej widać"...? :rolleyes:

To chyba jesteś tu jedyny, który "coś tam" widział w tej scenie i mu się podobało.

Wcześniej nawet zagorzali zwolennicy tego filmu twierdzili, że montaż był zbyt szybk i "g..." było widać. Cóż...

 

Co do "product-placement" to mnie aż tak nie przeszkadza, bo od czasów Connerego jest raczej nieodłączny z filmami o 007 (np. pokazywane często zegarki Rolex, Omegi, Casio lub samochody itp.). Nawet sprzedaż Walthera P-99 znacząco wzrosła od czasu gdy zaczął go nosić James Bond mimo, że nie jest to najlepszy pistolet w swojej klasie i cenie.

Szkoda tylko, że obniżyli loty i do tych markowych produktów dołączył olej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm, czytam Wasza dyskuje i jedno mnie zastanawia. Tez widzialem Quantum of Solace i powiem szczerze, ze mi sie film srednio podobal. I to nie tyle z powodu jego "bondowatosci" czy jej braku tylko z powodu tego, ze ja do konca nie bardzo zrozumialem o co w nim wlasciwie chodzilo. Co tak wlasciwie Ci "zli" chcieli zrobic? Spisek na skale swiatowa, ludzie infiltrujacy MI6, ogolnoswiatowe spotkania tylko po to zeby przejac ujecia wody na jakims zadupiu? Szczerze mowiac to byl pierwszy Bond w historii ktorego obejrzalem i nie zrozumialem....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj obejżałem - jak dla mnie za mało Bonda w Bondzie , ale za to mogę polecić Max'a Payne (wczoraj mały maraton filmowy :D )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
"Najlepiej widać"...? :D

To chyba jesteś tu jedyny, który "coś tam" widział w tej scenie i mu się podobało.

Wcześniej nawet zagorzali zwolennicy tego filmu twierdzili, że montaż był zbyt szybk i "g..." było widać. Cóż...

 

No montaż faktycznie mógłby być lepszy, ja jednak wychwyciłem tam w miarę wszystko i ujęcia mi się podobały. Czysto subiektywne odczucie :D


Epos 3369

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałam i znów mam wrażenie, że to już nie jest Bond :D

 

A dodatkowo, to nawet nie jest dobry film sensacyjny. Szczerze powiedziawszy, po raz pierwszy Bond nie pozostawił po sobie żadnego wrażenia (ani dobrego, ani złego) - nie do pomyślenia dla prawdziwego 007 :D

Nie zgadzam się z opinią o doskonałej pracy kamery. Według mnie takie pocięte ujęcia raczej maskują niedostatek kunsztu operatorskiego. Za świetne uważam zdjęcia do "Helikoptera w ogniu" czy klasyczne pościgi samochodowe w "Roninie".

 

A plusy? Piosenka dużo lepsza niż w Casino Royal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czy klasyczne pościgi samochodowe w "Roninie".

 

tylko trochę nierealne w sensie doboru aut.

np.: XM wiejący S8 :D :D :D

i 406 <> M5 :D :D :D;)


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Realne czy nie, to jedne z najlepszych scen tego typu w filmach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś obejrzałem. Uczucia mieszane, ale generalnie kiepskawo. W stosunku do tego co było powiedziane wcześniej:

- ktoś kto nie widział poprzedniej części niewiele z filmu zrozumie, ktoś kto widział też nie wszystko rozumie, tutaj największa wada - to jest Bond, a nie szpiegowskie Twin Peaks

- praca kamery przekombinowana, to nie Dogma, nie łubu-dubu Luca Bessona, przegięli z montażem

- "powrót do realizmu" - w żadnym razie, Bond z laserem w zegarku jest dużo bardziej realistyczny niż Bond spadający piętnaście razy z rusztowania i nie łamiący sobie nawet palca. Jak tak dalej pójdzie Craiga zastąpi Jet Li

- scenariusz nie jest zły w założeniu, wątek z wodą do przełknięcia, Bond czasem duperelami się też zajmuje, ale wątek zemsty jakoś tak się nie kleił, jak powinna być zrobiony pokazała już "Licencja na zabijanie"

- product placement do zniesienia, w porównaniu np. z polskimi produkcjami kinowymi to skromność i dyskrecja

 

Ogólnie to nie jest dobry kierunek, miejmy nadzieję, że za parę lat będzie jednak powrót do korzeni :D


pozdrawiam - Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co do samego "QOS" - zgadzam sie, ze troszke przesadzonoz dynamika krecenia scen akcji, choc okreslenie tego mianem "taniego chytu" mocno mnie dziwi.

 

Czemu? Taka technika pozwala załatwić maksymalnie dużo ujęć SFXami z dolnej półki. Cost effectiveness - i tyle.

 

BTW: obejrzałem po raz n+1 "From Russia with Love": czy kogokolwiek zdziwiłoby, gdyby Craig zamówił czerwone wino do ryby?

 

J.

 

edit: lubię zapijać gotowane rybsko Kadarką - ale ja nie jestem tajnym agentem :D


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie, że są takie kontrowersje, muszę się wybrać do Silver Screenu.

 

Odnośnie Bonda - Idealna fabuła Bonda powinna yglądać tak:

 

Światu zagraża zły naukowiec z Rosji, mający w planach zamienić kazdego w klona Mao. Na misje wyrusza Bond. Do Chin przybywa w skaczącej kuli wyłożonej od środka skórą i drewnem, w śroku której jest barek, 30 calowa plazma, łóżko wodne, wielkie łóżko i 12 stripteaserek.

20 pierwszych minut filmu to ujęcia z tego zabawnego pojazdu, gdzie pokazane jest jak Bond po kolei zalicza wszystkie panny, dla odpoczynku paląc cygaro i pijąc to swoje Martini. Pada ujęcie na zegarek - no tak, tym razem zegarek jest zamocowany na czerwonym, koronkowym stringu. W końcu Bond wyznacza trendy.

 

Po 14 godzinnym ruchaniu, paleniu i piciu Bond wyskakuje z kuli na samym środku placu czerwonego w kuloodpornym garniturze z opcją manipulacji orientacją seksualną wrogów. Zauroczeni sobą Rosjanie zaczynają libację, podczas której Bond wszystkich wyrzyna swoim działem plazmowym zamontowanym w guziku marynarki, komentując każdy zgon w mozliwie najbardziej ironiczny sposób. Scena ta trwa max 6 minut.

 

Na placu pojawia się boss, naukowiec. Bond bije się z nim wręcz w najbardziej karkołomny ze sposobów. W końcu to dżentelmen więc kopa w jaja niet.

Po serii z łokci wymierzonej Bondowi w głowę, kropa jego śliny kapie na nienagannie skrojony garnitur, co jest momentem przełomowym dla Bonda, a już na pewno dla naukowca.

 

Zirytowany James wyciąga spod mankietu swojego rolexa, z którego strzela ostrymi jak brzytwa wkładami bezela. Wróg pocięty na kostkę mówi z podziwem "Bond, Ty to prima sort jebaka jesteś"

 

Bond wsiada do kapsuły, gdzie znów rucha, pali i pije ku uciesze męskiej części widowni. Panie patrząc na wspaniale opięty przez markowe majtki (zoom na metkę) tyłek bohatera wzdychają z zachwytu i cieszą oczy widokiem "prawdziwego mężczyzny"

 

Gwarantuję, ten film nie budził by żadnych wątpliwości. Oglądałem ostatnio "Śwait to za mało" i powiem szczerze, że filmu tak głupiego nie widziałem już od wielu miesięcy. Ale że producenci nowych bondów postawili na "realizm" muszą się liczyć z negatywnymi opiniami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie od wczoraj, kiedy to byłem w kinie na nowym "Bondzie", zastanawiałem się co napisać w odpowiedzi malkontentom w tym temacie, ale Ciebie Tsuki nie pobiję. Pięknie to ująłeś. :D


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość XAVIER7
Bond wsiada do kapsuły, gdzie znów rucha, pali i pije ku uciesze męskiej części widowni. Panie patrząc na wspaniale opięty przez markowe majtki (zoom na metkę) tyłek bohatera wzdychają z zachwytu i cieszą oczy widokiem "prawdziwego mężczyzny"

:D

No właśnie Tsuki... właśnie! Nareszcie ktoś zrozumiał!

O to właśnie chodzi idącemu do kina (na Bonda) przeciętnemu facetowi, który na codzień spędzaja swoje życie za biurkiem lub tokarką (jak kto woli)!!!

Zobaczyć piękne miejsca, krajobrazy do których nigdy nie będzie mógł pojechać... Lokale.... Piękne kobiety, których nigdy nie będzie mu dane uwieść... Stać się choć na 2 godziny supermenem zbawiającym świat, którym nigdy nie będzie. Nawet jak go teściowa po powrocie z kina wyśle zaraz wyrzucić śmieci, przez te 2 godziny seansu będzie 007 z licencją na zabijanie (w tym teściowej)... :D

Trzeba się czasem oderwać od szarzyzny choć na 2 godziny i przenieść w BAŚNIOWY świat... z tym, że dla dorosłych. Przecież to jest podstawą sukcesu tej serii i dochodu producentów!

Od filmów dokumentalnych o szpiegach jest kanał Dicovery, który zresztą takowe czasami nadaje - a nie kino. Z tych filmów dowiedziałem się, że realne życie szpiega jest szalenie... NUDNE i przeważnie źle się kończy.

Co do większego zbliżenia do realizmu w filmie fabularnym... też są takie filmy np. "Tożsamości Bourne'a" - ale czy doczeka się dzięki temu 20-stej kontynuacji?

MOCNO WĄTPIĘ..... :D

PS.

Głupoty pokazane w "Die Another Day" też uważam za przesadę. "Przegięcie" w drugą stronę... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gwarantuję, ten film nie budził by żadnych wątpliwości. Oglądałem ostatnio "Śwait to za mało" i powiem szczerze, że filmu tak głupiego nie widziałem już od wielu miesięcy. Ale że producenci nowych bondów postawili na "realizm" muszą się liczyć z negatywnymi opiniami...

 

Hmm... "Świat to za mało" to chyba najlepszy Bond z Brosnanem i oczywiście dużo lepszy od "QoS". Powtórzę też to, co pisałem wyżej - obecny Bond nie jest bardziej realistyczny niż te poprzednie, bo poziom "niesmiertelności" bohatera jest zdecyodwanie przesadzony.

 

I jeszcze co do Bondowskich gadżetów, to wcale nie jest tak, że są one kompletnie oderwane od rzeczywistość. Niektóre niewątpliwie są, jak laser w zegarku, ale np. niewidzialny samochód z "Die another day", z którego tak wielu się śmiało, to ponoć technologia już prawie osiągalna. Ogólnie to filmy akcji w wielu miejsach nie nadążają za postępem, np. występująca w nich broń palna jest dużo mniej efektowna niż niejedna istniejąca w rzeczywistość (kiedy np. bohaterowie zaczną używać czegoś w stylu Beretta Xtrema2).


pozdrawiam - Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Forum KMZiZ to klub zegarkowy wiec:

 

@Tsuki: no wlasnie, "ortodoksyjny" Bond ma miec na nadgarstku Rolexa (a nie jakas tam Omege, choc nie mam nic do tej marki...).


Zadna praca nie hanbi, ale kazda meczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałem..

Szału nie ma ale przyjemnie się oglądało :rolleyes:


Andrzej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie to. Tsuki za szybko zmienia kanały :rolleyes:

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tsuki, rzadko się z tobą zgadzałem, ale dziś muszę powiedzieć, że podsumowałeś wszystko rewelacyjnie. nie zgadzam się tylko z jednym - nie tylko "swiat to za mało", po prostu każdy bond jest głupi, ale to właśnie do każdego kolejnego filmu z serii tak przyciąga.


panerai 000112, omega planet ocean, zenith class elite 680,

oris miles rectangular day date, glashuette (vintage), skx007

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tsuki, co do Twojego podsumowania to uważam, że [ikona: bijący pokłony eye_lip Tsuki na wielkim rózowym fotelu głaszcze kota i spogląda z wyzszością i wyraża aprobatę]


Instagram.com/horlobby.watches

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie się podobało. O Bondach o których pisaliście są poprzednie "odcinki". Wszystko już zostało pokazane, wszystkie możliwe (i niemożliwe) scenariusze wykorzystane. Faktem jest, że ta nowa dziwna organizacja jest jakaś taka.... dziwna, bo nie wiadomo o co jej chodzi, kto za tym stoi itd. Myślę, że to okaże się w następnej części.

Praca kamery...cóż...ale obliczone jest to na efekt i efekt był. Nie trzeba wszystkiego dokładnie widzieć, żeby wiedzieć, że tłuką się na rusztowaniach (co samo w sobie jest z definicji procesem dość dynamicznym).

A fakt, że nie było zbyt wielu "wynalazków" bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Te wszystkie lasery, niewidzialne samochody, rakiety, kaemy w butach itp... A tu jedyne co to dobry aparat w telefonie ;p To zupełnie nowy trend w Bondach. Według mnie idący w dobrą stronę


Seiko Aviator SNK809K2 modified ;p ;Sturmanskie Arctic 2623/0241181 ;Vodolaz; Seiko SKX007; Poljot Aviator Automatic; Simths PRS-27; Poljot De Luxe; Citizen VO10-6612H; Stowa Marine Automatic; Klubowy Zeno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tsuki, co do Twojego podsumowania to uważam, że [ikona: bijący pokłony eye_lip Tsuki na wielkim rózowym fotelu głaszcze kota i spogląda z wyzszością i wyraża aprobatę]

 

Skłonny bym był wachlować palmowym liściem. :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może nie nowy Bond, ale zastanawia mnie jedno. "Firma" TVP niby jest jedna. TVP1 i TVP2 to jedność. A w niedziele wieczorem jest Bond i w poniedziałek wieczorem jest Bond. Tyle że niedzielna TVP2 wybiera odcinki z lalusiowatym i mało męskim JB, a poniedziałkowa TVP1 puszcza od początku, czyli najlepsze odcinki. Rozumie ktoś tę politykę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie rozumiem, ale czekam na 22:30 z niecierpliwością.

 

Co do ostatnich Bondów - QOS jeszcze nie widziałem, ale jestem ZDECYDOWANYM ZWOLENNIKIEM Bondów starego typu, czyli gentlemana/szelmy. Miksu Moore'a i Conery'ego. Tych dwóch jako jednej postaci, choć byli różni.

 

 

Bond to Bond. Tak jak wielu kolegów wcześniej napisało - Bond to maniery, piękne miejsca, przepych, gadżety oczywiście piękne kobiety i mnóstwo charakterystycznych tylko jemu atrybutów. Śmiesznych, przerysowanych, ale Bondowskich.


Wojtek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.