Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Recommended Posts

2 minuty temu, mroova napisał:

Potwierdzam to, co napisał kol. Beniowski, moja też pracuje w korpo - teraz spożywka (mówi to samo co Twoja) a wcześniej w detergentach. Różnica w składach proszku Polska / Niemcy jest konsekwencją nawyków w dozowaniu, gdyby u nas pakowano siłę niemieckiego, to ubrania by płowiały i włókna rozłaziły się. Cena samej produkcji (a zwłaszcza składników) jest tak mało istotna (2 zł przy cenie półkowej 30-50 zł) że nikt sobie nią głowy nie zawraca, nawet przy setkach tysięcy worków. Kobity sypią proszku za dużo. A przy "chemii z Niemiec" trzymają się instrukcji. Dlatego m.in. koncerny weszły w kompaktyzację żeli do prania (takie woreczki 2-3 częściowe).

 

Dokładnie tak jest z tym dozowaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, artme napisał:

To jest ten sam zegarek (moj), tylko w innym swietle robiony 😎

 

 

Oj Mariurszu, Mariuszu... 😉

spacer.png

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Yenjay napisał:

Tego mierzyłem wczoraj i to chyba najbardziej wygodny zegarek opròcz SMP300(na pasku) jaki miałem na ręce.
cafba8655cb773161e4458f20856a8da.jpg

Gdzie mierzyleś? Jaka cena?

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
100% się zgadzam, mam identyczny, ref. 126300. Drugi raz w serwisie przez dwa lata. Udanego zakupu.

Widocznie dostałeś wersje na Europe Wschodnia
Na poważnie to też bym się zagotował w Twojej sytuacji ale zegar wygodny to musisz przyznać.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Gdzie mierzyleś? Jaka cena?

W Galerii Krakowskiej, był zarezerwowany. Cena troche ponad 32k z tego co pamiętam.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Omega SMP300, kilka Constallation, Moonwatch. Rolex też kilka, Kocham Seiko! Poljot Chronograf  i Strela nadal cieszy , Pudelko kieszonek i wiele innych. Choroba postepuje. Pozdrawiam. Jedrzej 

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, mroova napisał:

Różnica w składach proszku Polska / Niemcy jest konsekwencją nawyków w dozowaniu, gdyby u nas pakowano siłę niemieckiego, to ubrania by płowiały i włókna rozłaziły się

 

Wiem ze to nie forum proszków ale to billshit przecież 🙂 tzn ja wiem ze producenci tak tłumacza (ze jestesmy przyzwyczajeni sypac wiecej proszku i dlatego mamy rozcieńczony) ale przecież nikt by nie sypał tyle co teraz gdyby mozna było dac połowę. Tak samo z gabarytami u nas opakowanie XXL znanego producenta to 1/2 opakowania XXL za zachodnią granicą

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Jan napisał:

 

Wiem ze to nie forum proszków ale to billshit przecież 🙂 tzn ja wiem ze producenci tak tłumacza (ze jestesmy przyzwyczajeni sypac wiecej proszku i dlatego mamy rozcieńczony) ale przecież nikt by nie sypał tyle co teraz gdyby mozna było dac połowę. Tak samo z gabarytami u nas opakowanie XXL znanego producenta to 1/2 opakowania XXL za zachodnią granicą

 

Czekam zatem na fachową wypowiedź czego w Rolexie sprzedawanym w Polsce jest mniej niż w wersji na tzw. Zachód. A przecieżu dodatkowo u nas do tego droższe są, przez kurs kantoru pod nazwą W. KRUK.

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, memento mori napisał:

 

Oj Mariurszu, Mariuszu...

 

A jednak... 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, beniowski napisał:

Czekam zatem na fachową wypowiedź czego w Rolexie sprzedawanym w Polsce jest mniej niż w wersji na tzw. Zachód

 

To nie ode mnie, ja pisałem tylko o proszku na który sie mroova powoływał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest hubex
W dniu 3.09.2020 o 14:36, mario1971 napisał:

Dzisiaj skromnie :)

Graty, Mario! Do mnie ten nie gada, ale to Tobie ma się podobać👍

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, hubex napisał:

Graty, Mario! Do mnie ten nie gada, ale to Tobie ma się podobać👍

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tbn

Przejrzałem trochę zdjęć porównawczych starego Suba i nowego i wszystko w tym nowym jest bardziej proporcjonalne. Zarówno ten 1mm bezela jak i l2l wyszło mu na dobre. Do tego drobne zmiany na tarczy przez wydłużenie wskazówek i mniejsze(?) indeksy przez co jest bardizej czytelna. Ten zegarek przypomina bardziej pięciocyfrowe referencje niż poprzednika. Kurde fajny jest. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mario1971 napisał:

FMCG to branża, w której siedzę już blisko 30 lat. Podaj mi zatem konkretne przykłady, w jakich to produktach dodawany jest olej palmowy na Europę środkowo-wschodnią, a gdzie dodają zamiennik w postaci masła na zachodnią. 

To samo proszę (dokładna nazwa produktu mi wystarczy) z ilością kakao w czekoladzie - tylko, żeby tyczyło dokładnie tego samego produktu.

Trochę średnio że siedzisz w branży 30 lat a nie słyszałeś o Laysach i sprawie sprzed dwóch lat: https://www.fakt.pl/pieniadze/zakupy/zmieni-sie-sklad-chipsow-lays-w-polsce-olej-slonecznikowy-zamiast-palmowego/1ec1q37

Nie trzeba tutaj wielkiej analizy, bo wystarczyło zdjęcie składu z niemieckiej paczki i polskiej.

 

Cytat

Działamy zgodnie z wieloletnim planem obejmującym wszystkie rynki na całym świecie, uwzględniającym zalecenia WHO dot. stopniowego ograniczania tłuszczy nasyconych w produktach spożywczych. Przyszedł czas i na polski rynek. Produkcja chipsów z nowym składem rusza z początkiem przyszłego roku

 

Ciekawe że na rynek polski przyszedł czas później niż niemiecki xD. Z tymi proszkami tak samo, przecież to oczywiste że ludzi sypią tyle ile sypią bo mniej nie działa, a nie działa bo skład jest bardziej gówniany od niemieckiego.

 

A co do dokładności zegarka to nie rozumiem pojazdu po koledze, skoro Rolex gwarantuje taką dokładność to klient ma pełne prawo tego wymagać, skoro ich zegarki są w stanie trzymać jedynie normy COSC przez te 5 lat gwarancji to niech tego się trzymają i nikt nie będzie miał pretensji.


1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko czy warto się szarpać? Czy Rolex mu nie udowodni że zegarek chodził niedokładnie bo: 

a) nie był zawsze w pełni naciągnięty 

b) powinien być odkładany raz bokiem, raz tak, raz siak

 itp.

 

Facet ma w ciągu 2 lat drugi raz zegarek w serwisie. Odbierze, zmierzy, znowu mu zgubi 8 sekund, znowu odeśle. Jego zegarek, jego sprawa - jeśli chce mieć tak jak firma gwarantuje, niech się z nimi handryczy. Nie wiem tylko czy więcej go to nie będzie nerwów kosztować. Ale, jak pisałem: jego zegarek, jego święte prawo wymagać od producenta.

Edited by beniowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, nicon napisał:

Trochę średnio że siedzisz w branży 30 lat a nie słyszałeś o Laysach i sprawie sprzed dwóch lat: https://www.fakt.pl/pieniadze/zakupy/zmieni-sie-sklad-chipsow-lays-w-polsce-olej-slonecznikowy-zamiast-palmowego/1ec1q37

Nie trzeba tutaj wielkiej analizy, bo wystarczyło zdjęcie składu z niemieckiej paczki i polskiej.

Kolega Michał pisał o podmianie oleju palmowego na masło ;) Co się tyczy samego oleju palmowego, to Ferrero używa go cały czas do produkcji kultowej nutelli. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, z tymi proszkami to naprawdę tak jest, jak pisałem, przy koszcie wyprodukowania poniżej 2 zł to czy dosypie się garść czegoś tam mniej czy więcej to (nawet przy skali setek tysięcy worów) nie rzutuje na profitowość. Klient płaci finalnie 30 - 50 zł. Dużo większym problemem są opłaty ponoszone na rzecz dystrybutorów (sieci handlowych) - producent buli za taką masę rzeczy że nam się w pale nie mieści: za dobre miejsce na półce, za możliwość przeprowadzenia akcji promocyjnej, za gazetkę etc.  

Ale gdyby ciuchy (które przecież też są coraz gorszej jakości) blakły albo się rozłaziły to poszłaby fama że proszek niszczy. Takie mamy nawyki dozowania. Gdy przed laty "nie bałem się pogryzienia przez pralkę" to też sypałem garściami. Stąd m.in. kompaktyzacja.

Po co miałaby mnie okłamywać ? W obronie byłego pracodawcy, którego znienawidziła ? Albo czy ja piszę o który z dwóch wiodących na rynku chodzi ?  

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, beniowski napisał:

Tylko czy warto się szarpać? Czy Rolex mu nie udowodni że zegarek chodził niedokładnie bo: 

a) nie był zawsze w pełni naciągnięty 

b) powinien być odkładany raz bokiem, raz tak, raz siak

 itp.

 

Facet ma w ciągu 2 lat drugi raz zegarek w serwisie. Odbierze, zmierzy, znowu mu zgubi 8 sekund, znowu odeśle. Jego zegarek, jego sprawa - jeśli chce mieć tak jak firma gwarantuje, niech się z nimi handryczy. Nie wiem tylko czy więcej go to nie będzie nerwów kosztować. Ale, jak pisałem: jego zegarek, jego święte prawo wymagać od producenta.

Mnie by się nie chciało, chyba że odchyłki byłyby większe, ale rozumiem i szanuję takie podejście, bo to dobrze że ktoś wymaga czegoś od Rolexa, a nie tylko czeka z gotówką w zębach przed otwarciem Kruka żeby łaskawie wzięli jego pieniądze za możliwość zapisania się na listę oczekujących do wpisu na listę potencjalnie kupujących.

 

3 minuty temu, mario1971 napisał:

Kolega Michał pisał o podmianie oleju palmowego na masło ;) Co się tyczy samego oleju palmowego, to Ferrero używa go cały czas do produkcji kultowej nutelli. 

W całej wypowiedzi chodziło chyba raczej o fakt, że zagraniczne korpo traktują nas jak rynek II kategorii, nie trzeba jakoś daleko szukać: https://www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/roznice-w-skladach-produktow-w-niemczech-i-polsce-analiza,165414.html

Ale zaraz przyjdzie ktoś i napisze że analitycy potężnego koncernu przyszli do polskich konsumentów, którzy po wielu testach przyznali że chcą żreć tańszy syf. Te same produkty mają u nas gorszy skład, bo ten lepszy pasuje jedynie do podniebienia Ubermenscha.


1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tbn

Ja przy -8s/ dobe oddałbym do serwisu. Takie rzeczy się zdarzają w masowej produkcji, ale skoro Rolex gwarantuje to powinien chodzić według specyfikacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@nicon Byłbyś zdziwiony ilością i rodzajem testów konsumenckich przed wprowadzeniem produktu na rynek, często zbierają ileś tam bab dają im ileś produktów i odpytywanka o takie pierdoły że szok. Albo zlecają takie badania odpowiednim pracowniom. Inny przykład: audyty efektywności kampanii marketingowych Nielsena. Ciekawe, że tak działają firmy niemieckie. Francuskie np. to bardziej na żywioł, u nich asortyment zmienia się tak często i czasem tak od czapy że ludzie mają dość tej kultury organizacyjnej (czyli de facto burdelu) i odchodzą. Np. jest akcja promocyjna, wydatki w setki tysięcy a potem produkt nie trafia na nasz rynek bo fabryka w Słowenii czy Słowacji w ogóle nie ma takich mocy przerobowych. 

Taka sprzedaż to inżynieria, te tysiące korpoludków są niestety najbardziej efektywną postacią działalności. 

Ciekawostka - gdy przed laty zmienili odrobinę skład Prince Polo to my się w ogóle nie połapaliśmy, a w Islandii larum bo ... tam jest to (podobno) produkt bardzo popularny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej. W 2018 formularz zaliczkowy posiadał formułę „wpłata zaliczki jest gwarancją zamówienia, cena zegarka może ulec zmianie ...”. Nie wiem jak jest teraz, ale wg mnie to raczej klient powinien decydować czy chce przejść na inny model a nie sprzedawca - bo ten w momencie zamówienia - gwarantował realizacje zamówienia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, mroova napisał:

@nicon Byłbyś zdziwiony ilością i rodzajem testów konsumenckich przed wprowadzeniem produktu na rynek, często zbierają ileś tam bab dają im ileś produktów i odpytywanka o takie pierdoły że szok. Albo zlecają takie badania odpowiednim pracowniom. Inny przykład: audyty efektywności kampanii marketingowych Nielsena. Ciekawe, że tak działają firmy niemieckie. Francuskie np. to bardziej na żywioł, u nich asortyment zmienia się tak często i czasem tak od czapy że ludzie mają dość tej kultury organizacyjnej (czyli de facto burdelu) i odchodzą. Np. jest akcja promocyjna, wydatki w setki tysięcy a potem produkt nie trafia na nasz rynek bo fabryka w Słowenii czy Słowacji w ogóle nie ma takich mocy przerobowych. 

Taka sprzedaż to inżynieria, te tysiące korpoludków są niestety najbardziej efektywną postacią działalności. 

Ciekawostka - gdy przed laty zmienili odrobinę skład Prince Polo to my się w ogóle nie połapaliśmy, a w Islandii larum bo ... tam jest to (podobno) produkt bardzo popularny.

Podobnie było z Grześkiem. Na szczęście powrócili do starej receptury (no prawie ;)), która była systematycznie modyfikowana pod względem ekonomicznym. Polski konsument się połapał, bo sprzedaż leciała na łeb.  

 

A co do Prince Polo - to także się połapaliśmy... :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli jeśli jesteś klientem z ulicy to nawet cię nie zapiszą, wolą kogoś z historią zakupów u nich. A kto ma taką historię przeważnie? Nie przypadkiem handlarz, który kupuje jak leci wszystko z listy i potem wystawia na Chrono? Czy ja, skromny posiadacz 2 (niech wliczą żonę, będzie 3) Rolexów, jestem wystarczająco dobrym klientem? Przecież to jeszcze bardziej bez sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba na chłodno patrzeć na mechanizmy dzisiejszego rynku bo tam nie ma czynnika emocjonalnego w tym procesie.

1. Rolex dyktuje tempo, wysyła do AD co chce a nie to o co AD prosi. W związku z tym w takiej paczce zestaw jest tak dobrany aby król realizował korporacyjne targety.

2. Duży AD, sieciowy zorientował się że dostaw jest mniej, że dystrybucje trzeba ustawić podobnie jak producent , scentralizować, pchać paczki a nie sztuki do odbiorców. Dlatego duży handlarz dostanie gorący sportowy model i pare nikomu niepotrzebnych modeli w takich proporcjach aby wyjść na swoje.

3. Kupiłeś 2 czy 3 Rolexy? Jesteś ważnych indywidualnym klientem AD ale nie dostaniesz za to gorącego modelu bo musiałbyś tyle brać co miesiąc.Dlatego AD nawet Ciebie nie zachęca do zaliczek choć z uśmiechem na twarzy przyjmie . 
4. To kiedy dostaniesz swój gorący model zależy od dostaw i od tego jak danemu AD schodzą nikomu niepotrzebne modele.

5. Im większy rynek tym lepsza dostępność bo tam lokuje król duże paczki. PL nie gra w 1 lidze.


Niezależny i ceniony EXPERT.

Kreator trendów. WIZJONER.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tbn

Wydaje mi się, że przy bardziej prestiżowych zegarkach jak RO czy Nautilus już tak jest. Listy dla ludzi z ulicy są zamknięte, ale przeciez cały czas zegarki są produkowane. Oczywiście, do wszystkich tego typu hisotrii od dealera trzeba podchodzić z pewną rezerwą. Mnie bardziej chodziło, że nie tylko u nas składasz deklarację chęci zakupu, a nie zawierasz umowę. 

Edited by tbn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.