Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Recommended Posts

40 minut temu, Markiza napisał(-a):

Z powyższych wywodów rozumie, ze temat perłowy albo kamienny nie interesuje ordynarnych nosicieli Submariner albo Gmt. 
No bo po co? Najlepiej ignorować zegary których się nie lubi, albo nie miało w ręce, albo nie widziało na oczy. 
W takim razie porozmawiacie o paseczkach. 
😂

Markiza, nie dawaj za bardzo ostrogami po bokach, bo koń w galopie potrafi zrzucić najlepszego jeźdzca... :lol:

20200303_132828.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomijając na chwilę punkt widzenia kobiet które jak wiadomo przyjaźnią się drogocennymi kamieniami i abstrahując od aspektu estetycznego bo nie każdy lubi jak mu świeci nadgarstek. Niestety kamienie szlachetne w męskich zegarkach utrwalają imo stereotyp, że ten element garderoby służy jedynie zaspokajaniu próżności.  Tak jak przyjmuję ze zrozumieniem marketingowe historie, że stalowy Rolex to narzędzie „prawdziwego mężczyzny” tak w dodatku kamieni szlachetnych widzę tylko jeden sposób kontynuacji tego toku rozumowania. Posiadacz tego świecidełka będzie mógł w boju dowieść swojej męskości w każdej godzinie i każdym właściwie miejscu na ziemi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W ogóle to niezły cyrk z pierdoletami o kulturze noszenia diamentów. Jedna korporacja tak sprała mózgi kampanią reklamową w międzywojniu, że udało się wmówić przeciętnym ludziom, że diament to coś wyjątkowego i musi być drogi. Tymczasem diamenty jubilerskie nie są w ogóle rzadkie, a cena wynika ze sztucznego ograniczenia podaży przez De Beers. Coś mi to przypomina, dlatego rozumiem dlaczego takie „zdobienia” mogą być doceniane w temacie Rolexa xD. Cieszy mnie, że w Polsce nie ma kultury frajerstwa jak w USA, gdzie nie ma znaczenia jakość wyrobu, ważne że diament jest wielkości piłki golfowej xD.

Masz trochę racji pisząc , ze diamenty gdzieś w sieciówkach są marnej jakości i wykonanie. Dlatego takich nie kupuje.
Kupuje same kamienie i zawsze z jedną z najwyższych klas. Żony tu nie ma i nie czyta , wiec pisze. To jest lepsza inwestycja jak zegarki (może nie lepsza jak niektóre Rolex ). Od jubilera dostaje papier , ze w każdej chwili on je odkupuje ode mnie za cene jakom nabyłem do roku czasu. Po roku za cene jaka za dany kamień jest obecnie na rynku. W każdej chwili mogę zrobić upgrade na większy dopłacając tylko różnice. Tak wiec to żadna głupota. Poniżej ostatni zakup jaki dokonałem. 049f63f3e105d5d26b66863966b40c48.jpg&key=0b8b3c9de06dfe35bb9f9b1d26f236115af33c832ba5cd18e8ab1b049ee39998
ed1b4cfd79723eda5d185e9dae66e182.jpg&key=f0aad46b4cbcd05847fb64e5bbf3e7b0073ab3fe71bef428d3ffcff834c7a2f5


Sent from my iPhone using Tapatalk94e162713c9bada2b54db2ef8462b03e.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mario1971 napisał(-a):

Markiza, nie dawaj za bardzo ostrogami po bokach, bo koń w galopie potrafi zrzucić najlepszego jeźdzca... :lol:

20200303_132828.jpg

Hahaha. Podoba mi się Twoja rada. Wezmę ją sobie do serduszka. 😘

A zegar jest piękny. To Twój ?


EXPERTEM nie jestem. Ale trochę się znam. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się właśnie zastanawiałem (podkreślam - bez aspektu "powątpiewałem") w jaki wyrób można wsadzić tak duży kamień jak 1 ct i wyszło mi że albo kolczyki, albo albo jakiś wisior, miałem rację 🙂 Fajną masz zasadę obdarowywania żony swoją radością.

 

Kupna brylantu bez certyfikatu rzeczoznawcy to może dokonać jedynie największy dureń. Co do jakości masówki z sieciówek - zaniżanie inkluzji u Kruka i w Aparcie podobno jest standardem .

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Markiza napisał(-a):

Hahaha. Podoba mi się Twoja rada. Wezmę ją sobie do serduszka. 😘

A zegar jest piękny. To Twój ?

Nie, ja nie lubię aż tak tego typu świecidełek. To zegarek jednego z moich kontrahentów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, mario1971 napisał(-a):

Nie, ja nie lubię aż tak tego typu świecidełek. To zegarek jednego z moich kontrahentów.

Zegar super. 
Ja tez nie bardzo lubie świecidełka na męskiej ręce. Kojarzy mi się, ze żonie podkradł. 😂

Chociaz ten powyżej jest dosyć neutralny. 
Ale na damskiej ręce jak są zdobiące detale, uważam, ze dodaje to trochę pepsu. 
 


EXPERTEM nie jestem. Ale trochę się znam. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, mario1971 napisał(-a):

Nie, ja nie lubię aż tak tego typu świecidełek. To zegarek jednego z moich kontrahentów.

A, to ten z foliami?😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, mroova napisał(-a):

Tak się właśnie zastanawiałem (podkreślam - bez aspektu "powątpiewałem") w jaki wyrób można wsadzić tak duży kamień jak 1 ct i wyszło mi że albo kolczyki, albo albo jakiś wisior, miałem rację 🙂 Fajną masz zasadę obdarowywania żony swoją radością.

 

Kupna brylantu bez certyfikatu rzeczoznawcy to może dokonać jedynie największy dureń. Co do jakości masówki z sieciówek - zaniżanie inkluzji u Kruka i w Aparcie podobno jest standardem .

Mam znajomego Hindusa, którego rodzina siedzi w kamieniach szlachetnych od lat i mają sporą firmę handlującą kamieniami. Opowiadał mi jakieś dwa lata temu, że pojawiła się technologia produkcji sztucznych diamentów, które są praktycznie nie do odróżnienia od prawdziwych. W związku z tym (wtedy) na rynku zapanowała lekka panika, ponieważ każdy żądał certyfikatu do kamienia jakim handlował. W przypadku dużych i drogich to się jeszcze dało zrobić, ale jak ktoś kupował dużo drobnych, to miał problem. Nie widziałem się z nim jakiś czas ale muszę podpytać jak się ta sytuacja rozwinęła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, facecik napisał(-a):

A, to ten z foliami?😉

Tak - dokładnie ten.

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, piotrek39 napisał(-a):


Masz trochę racji pisząc , ze diamenty gdzieś w sieciówkach są marnej jakości i wykonanie. Dlatego takich nie kupuje.
Kupuje same kamienie i zawsze z jedną z najwyższych klas. Żony tu nie ma i nie czyta , wiec pisze. To jest lepsza inwestycja jak zegarki (może nie lepsza jak niektóre Rolex ). Od jubilera dostaje papier , ze w każdej chwili on je odkupuje ode mnie za cene jakom nabyłem do roku czasu. Po roku za cene jaka za dany kamień jest obecnie na rynku. W każdej chwili mogę zrobić upgrade na większy dopłacając tylko różnice. Tak wiec to żadna głupota. Poniżej ostatni zakup jaki dokonałem. 049f63f3e105d5d26b66863966b40c48.jpg&key=0b8b3c9de06dfe35bb9f9b1d26f236115af33c832ba5cd18e8ab1b049ee39998
ed1b4cfd79723eda5d185e9dae66e182.jpg&key=f0aad46b4cbcd05847fb64e5bbf3e7b0073ab3fe71bef428d3ffcff834c7a2f5


Sent from my iPhone using Tapatalk94e162713c9bada2b54db2ef8462b03e.jpg

Nie jestem zaną specjslistką od diamentów. Ale trochę się znam. Trochę tego w ręce miałam. Rozwodzić o tym się nie będę. 
Jest duża różnica w diamencie od Cartier i od jubilera. 
 


EXPERTEM nie jestem. Ale trochę się znam. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

Tak - dokładnie ten.

I do tej pory nie ściągnął? Ma zasady człowiek👍

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, facecik napisał(-a):

I do tej pory nie ściągnął? Ma zasady człowiek👍

To jest to samo stare zdjęcie 😝

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak się właśnie zastanawiałem (podkreślam - bez aspektu "powątpiewałem") w jaki wyrób można wsadzić tak duży kamień jak 1 ct i wyszło mi że albo kolczyki, albo albo jakiś wisior, miałem rację  Fajną masz zasadę obdarowywania żony swoją radością.
 
Kupna brylantu bez certyfikatu rzeczoznawcy to może dokonać jedynie największy dureń. Co do jakości masówki z sieciówek - zaniżanie inkluzji u Kruka i w Aparcie podobno jest standardem .

Zasada jak zasada , kosztowny business , traktuje to bardziej jak inwestycje. Pieniądze maja to do siebie , że lubią się rozejść na głupoty. Więcej miejsca w sejfie zajmują i łatwo mogą się zniszczyć a tak wilk syty i owca cała. Nie jest potrzebna maść od bólu .....
Jak Daytona kupowałem był kamień do pierścionka. Przed kamieniami była Pandora , bransoletki i przywieszki. Ma tego dużo. A przy okazji okazało się , że nie traci na wartości , powiem więcej koraliki wartość wzrosła nawet o100%. Jest wieku kolekcjonerów


Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest KapoPi

Wracając do tematu. @Markiza To ten day date arabic Blue ICE,  zapytałem to set factory. full set , karta podbita 2020. Nic tam nie było wymieniane , tak jak ktos pisał wcześniej. Muszę przyznać , ze również tak się domyślałem po cenie i samym tym jak wyglądał. Już na zdjęciu wywołuje mega efekt „WOW” . 
 

co do wywodu o kamieniach, o tym ze nie są rzadkie itp - znam ta historie bardzo dobrze. 
 

nie mniej, można by tak samo powiedzieć o zegarkach ale tu raczej jest zasada ze jest popyt to jest i podaż, ludzie płaca tyle ile uważają ze coś jest warte. Skoro płaca tyle za diamenty to w pewnym stopniu ma to dla kogoś taka wartość. Tak jak Piotr wyżej pisze kupując kamienie z wiedza i głowa, jest to napewno dobra inwestycja, lepszy ( moim skromnym zdaniem ) sposób trzymania pieniędzy czy możliwość ich transportowania itp. Wiele czynników wpływa na ich cene, tak jak już doszliśmy do tego ze w cenach zegarków z fabrycznymi diamentami nie chodzi o sama cene kruszcu, tylko chyba głównie o fakt rzadkości tych modeli , i tego jak ciężko je dostać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie jestem zaną specjslistką od diamentów. Ale trochę się znam. Trochę tego w ręce miałam. Rozwodzić o tym się nie będę. 
Jest duża różnica w diamencie od Cartier i od jubilera. 
 

Dla mnie to nie istotne. Cartier czy jubiler z renomą , ważne by kamienie miały odpowiedni certyfikat i klasę jakości , która jest wszędzie taka sama jak i wartość. Szlify to już inna sprawa.
Kupując u Cartier płacisz również za firmę.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest KapoPi
13 minut temu, piotrek39 napisał(-a):


Dla mnie to nie istotne. Cartier czy jubiler z renomą , ważne by kamienie miały odpowiedni certyfikat i klasę jakości , która jest wszędzie taka sama jak i wartość. Szlify to już inna sprawa.
Kupując u Cartier płacisz również za firmę.


Sent from my iPhone using Tapatalk

O to to. Dokładnie. Niema żadnej różnicy Markizo pomiędzy kamieniem np VVS D, to bez znaczenia czy Cartier czy renomowany jubiler. Najlepiej certyfikat GIA , w środku każdy kamień ma laserem wpisany wewnętrzny numer seryjny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Taki bling lubię nawet ;)

 

251A2AA8-0D1C-4E45-A930-A8C5A18A0723.jpeg

Edited by tbn

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, KapoPi napisał(-a):

O to to. Dokładnie. Niema żadnej różnicy Markizo pomiędzy kamieniem np VVS D, to bez znaczenia czy Cartier czy renomowany jubiler. Najlepiej certyfikat GIA , w środku każdy kamień ma laserem wpisany wewnętrzny numer seryjny. 

No właśnie nie do końca - o ile z liczbą / ułamkiem karata trudno dyskutować, to oceny koloru bądź wtrąceń dokonuje człowiek i może uznać VVS albo SI bądź F albo G. Byłem świadkiem jak dwóch rzeczoznawców u jednego jubilera dziwiło się, jak pracownik Kruka bądź Apartu mógł wydać aż tak zawyżoną ocenę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest KapoPi
Posted (edited)
4 minuty temu, mroova napisał(-a):

No właśnie nie do końca - o ile z liczbą / ułamkiem karata trudno dyskutować, to oceny koloru bądź wtrąceń dokonuje człowiek i może uznać VVS albo SI bądź F albo G. Byłem świadkiem jak dwóch rzeczoznawców u jednego jubilera dziwiło się, jak pracownik Kruka bądź Apartu mógł wydać aż tak zawyżoną ocenę.

Dlatego najlepiej mieć certyfikat GIA. Z nim już się nie dyskutuje. Ale dotyczy to większych kamieni oczywiscie

Edited by KapoPi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 godziny temu, piotrek39 napisał(-a):

Zasada jak zasada , kosztowny business , traktuje to bardziej jak inwestycje.

Ale dlaczego tylko inwestycja, mężczyźni też mogą się nimi cieszyć na co dzień, będzie je nawet bardziej widać niż zegarek 😬

 

spacer.png

Edited by nicon

1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale dlaczego tylko inwestycja, mężczyźni też mogą się nimi cieszyć na co dzień, będzie je nawet bardziej widać niż zegarek
 
Lil-Uzi-Vert-diamond-implant-min-1.jpg&key=3585af20ff3e200c757619e98d32f71b6c573c5754a52c6f22d044f34c9f776d

To już rzecz gustu. Nie wnikam.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, beniowski napisał(-a):

Mam znajomego Hindusa, którego rodzina siedzi w kamieniach szlachetnych od lat i mają sporą firmę handlującą kamieniami. Opowiadał mi jakieś dwa lata temu, że pojawiła się technologia produkcji sztucznych diamentów, które są praktycznie nie do odróżnienia od prawdziwych. W związku z tym (wtedy) na rynku zapanowała lekka panika, ponieważ każdy żądał certyfikatu do kamienia jakim handlował. W przypadku dużych i drogich to się jeszcze dało zrobić, ale jak ktoś kupował dużo drobnych, to miał problem. Nie widziałem się z nim jakiś czas ale muszę podpytać jak się ta sytuacja rozwinęła.

 

A propo sztucznych diamentów, ciekawy artykuł. 

 

https://www.bbc.com/news/business-56972562

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.