Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Rekomendowane odpowiedzi

Sprawa jest ewidentna i uważam że reklamacja zostanie rozpatrzona na twoją korzyść . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.03.2026 o 16:34, artme napisał(-a):

Wspolczuje Mario, bo nigdy nie jest to miłe - szczegolnie dla takich maniakow perfekcji jak my na tym forum 😉

Jednak w moim przypadku niestety nigdy nie mialem dobrego zdania o tym serwisie i raczej juz nie bede chcial go "testowac", aby zmienic zdanie.

 

1.

Jakies 20 lat temu oddalem do nich Tissot hybryde po moim zmarlym bracie. Chodzilo w tej chybrydzie o to, ze mechanizm byl automatyczny, ale dodatkowo  mial tam cos na wzor akumulatorka, ktory ladowal sie podczas normalnego uzytkowania i w razie odlozenia na dluzszy czas pomimo, ze wahnik nie nakrecal sprezyny, to "przelaczal sie" na baterie. Ktoregos razu wahnik nie nakrecal sie i tarł glośno i nawet po jednym dniu odlozenia zatrzymywal sie. Zanioslem, przekazalem panom i po miesiacu dostalem telefon, ze do odbioru. Przyjezdzam, odbieram a nastepnego dnia zegarek sie zatrzymuje. Panowie skasowali mnie za pelny przeglad/serwis, ktory podobno zrobili (25% wartosci zegarka) a zegarek jak sie nie nakrecal, tak sie nie nakreca, choc oczywiscie wahnik juz nie tarł i sie nie zacinał. Po awanturze i ponownym zostawieniu zegarka na 2 tygodnie zegarek zwrocili w pelni dzialajacy, bo sie okazalo, ze powinni jeszcze ten akumulatorek wymienic a tego nie zrobili - tak sobie "przyoszczedzili" a ja 2 razy musialem jezdzic i dluzej bez zegarka zostac... niesmak zostal.

 

2.

10 lat pozniej Rolex mojej zony (DJ 31mm) glosno sie nakrecal. Zanioslem na gwarancji - przyjeli bez problemu. O dziwo poznalem tych samych panow tam pracujacych po latach. Po miesiacu odbieram po "podobno" pelnym serwisie w ramach gwarancji i prosze o wykaz co zostalo DOKŁANIE w nim zrobione (nauczony wczesniejszym doswiadczeniem). Na ta prosbe mlodszy pan wpadl w jakas histerie. Zaczal sie denerwowac, ze wlasnie wychodzi i teraz juz nie ma czasu a poza tym takich wykazow nie daja i nic mi i tak nie da. Rozstalismy sie i olalem sprawe, jednak po kilku dniach testowania, dokladnosc chodu byla tak dobra (+12s na dobe), ze znow wrocilem z reklamacja. Jednak tym razem dowiedziawszy sie juz, ze taki wykaz prac beda musieli mi wydac o czym na dzien dobry poinformowalem po 3 tygodniach zegarek ponownie odebralem, wykaz dostalem i zegarek jeszcze sluzyl kilka lat bezproblemowo, ale niesmak znowu pozostal...

 

3.

Ostatnia "przyjemna" wizyta ze 2 lata temu tyczyla sie dopasowania bransolety w nowym DJ-u mojej zony. Przyjechalismy i tym razem starszego pana poprosilem o dopasowanie. Mina jak w urzedzie skarbowym - poczulem sie przez chwile z zona jak niechciany petent, ktory odrywa pana od pracy jakas durnotą, ale nic - moze tylko nam sie zdawalo. Ja z doswiadczenia juz wiedzialem ile trzeba ogniw odpiac, ale Pan popatrzyl swoim okiem i stwierdzil, ze nie - wg niego wiecej - i tak tez uczynil, bo sie nie sprzeczalem i zaufalem intuicji pana. Rezultat? Zona zaklada i... no za ciasno troszke... Wracamy do Pana i mowie co sie dzieje i zeby jednak dodal jeszcze jedno ogniwo jak sugerowalem wczesniej. A on wkurzonym wzrokiem cos pod nosem pomamrotal, poszedl na zaplecze i po kilkunastu sekundach wrocil proszac, zeby malżonka przymierzyla. Cos mi nie pasowalo, bo nie mogl tak szybko tego zrobic, ale zona zaklada i mowi, ze teraz jest ok. Zdziwilem sie, ale podziekowalem i ciagle główkując jak on to tak szybko zrobil schodzac schodami zatrzymuje sie i prosze zone, zeby dala mi zegarek bo chce sprawdzic jak jest nastawiona szybka mikroregulacja i... - oczywiscie - pan nic nie dodal, tylko z lenistwa poluznil mikroregulacje w efekcie czego, jakby zonie spuchla reka i chciala kiedys skorzystac z tego wynalazku, to okazoloby sie, ze nie ma czego poluzniac, bo pan w serwisie w tak pomyslowy sposob "dopasowal" bransolete... Oczywiscie nie obylo sie bez kilkuminutowej awantury, kiedy pan poproszony jednak o dodanie ogniwa wyklocal sie, ze wlasnie po to jest ta szybka mikroregulacja 😳

 

Czy niesmak pozostal? Chyba juz nie - dla mnie tych 2 panow, to zenada tego serwisu a tlumaczenie na temat zegarka Maria i krzywo ustawionych wskazowek potwierdzaja tylko moje przykre doswiadczenia. Mam tylko nadzieje, ze u Pieskiewicza jak bede musial skorzystac z serwisu Rolka bedzie lepiej, bo on jest pod swoim nazwiskiem a nie pod szyldem jakiegos molochu w postaci wielkiej firmy.

 

Może jak Rolka do Pieśkiewicza zaniesiesz to ogarnie. Akurat w moim Tudorze nie potrafił tego dwukrotnie dokonać i wskazówki mam jak Mario. Trzeci raz już nie ryzykowałem, bo przy pierwszej próbie porysował wskazówki i szafirowe szkło.


Instagram: przemekspce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sami rzeźnicy w tych serwisach... Żeby nie było, ja miałem doświadczenia z serwisami IWC i Panerai, parę razy. Za każdym razem było coś zjebane, za każdym, bez wyjątku. Tak w ogóle, to strach i szkoda serwisować zegarek. Najlepiej jak jest nowy i nieruszany. Podziwiam tych, którzy oddają bo np. delikatnie nie trzyma zakładanej precyzji chodu. To są dopiero twardzi zawodnicy😆 Szacun😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu dzisiejszym oddałem zegarek w trybie reklamacyjnym do AD Rolex W.Kruk. Jutro opiszę w szczegółach, jaki będzie dalszy - teoretyczny bieg sprawy. 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wskazówka wskazówką, ale za co oni chcą te 1200 zł? Chyba że to ma być straszak albo dodatkowe źródło dochodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oddałem Pepsi w salonie Rolexa W.Kruk w trybie reklamacyjnym. Jako powód wpisałem - wskazówka godzinowa nie pokrywa się dokładnie z wskazówka minutową na godzinie 12-tej (minutowa wyprzedza godzinową o 3~4 minuty). Teraz zegarek trafi powtórnie do serwisu Rolexa, do tego samego zegarmistrza, który źle osadził wskazówki za pierwszym razem! Serwis może podjąć się ponownego, prawidłowego osadzenia (czego bym nie chciał), lub może stwierdzić, że nie trzeba nic poprawiać. bo wg niego trzyma standardy Rolexa. W tym drugim wypadku zegarek jest wysyłany do Szwajcarii. Przed wysyłką muszę podpisać zgodę na ewentualne opłacenie ubezpieczone wysyłki (1200zł). W Szwajcarii profesjonalny zegarmistrz Rolexa dokonuje oględzin, i jeśli stwierdzą uchybienie w pracy polskiego serwisu, ponownie sprawdza wszystkie parametry mechanizmu, kontroluje stan tarczy i wskazówek, osadza prawidłowo wskazówki i ponownie przeprowadza test szczelności. W tym wypadku usługa mnie nic nie kosztuje - jest realizowana z gwarancji Rolexa. W przypadku, kiedy biegły z Genewy podtrzyma opinię serwisu z Warszawy, wtedy będę musiał opłacić koszt ubezpieczone przesyłki oraz prawdopodobnie po wcześniejszym potwierdzeniu, także koszt "idealnego osadzenia" wskazówek. Czekam na informację zwrotną z serwisu w Warszawie, czy podejmą się poprawy partackiej roboty, czy raczej zdecydują się o wysłaniu zegarka do Szwajcarii. 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest problem kupowania drogich przedmiotów - nie ma gdzie serwisować bez stresu i przebojów. Dotyczy to praktycznie wszystkiego - od zegarków po samochody. Szczególnie marek uznawanych za premium/luksusowe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.03.2026 o 09:18, rafi napisał(-a):

Niezła kaszana. Wyrazy współczucia, miałem podobnie w nowym Longinesie, więc wiem, jak to wku… Mi bez problemu wymienili zegarek na nowy (niestety z inną wadą - do trzech razy sztuka 😉).

Tylko że ten GMT jest katalogowo pięć razy droższy od Longina...

O tym, że pan serwisant swoje komentarze powinien zachować dla siebie to już szkoda gadać…

Wszystko jest wzgledne, jednemu by taka porada pomogla odpuscic i przejsc nad tym do porzadku dziennego. Innego zdenerwuje. 

 

Nawet Patek nie zmienia daty rowno o polnocy, tylko 2-3 minuty przed. Dzien tygodnia w kalendarzu weekly zmienia nie o 2-3 minuty przed czy po 00:00 tylko uwaga, o 01:07 ;). No i co? No i nic, wspanialy zegar.

To jest efekt braku problemow w zyciu, jezeli ktos bliski nagle ciezko zachoruje to patrzac wstecz bedzie to wiecej niz absurdalne, ze przejmowales sie wskazowka minimalnie w lewo czy w prawo, i tak wiadomo ktora jest godzina. 

Pozazdroscic spokojnego zycia, psychika ludzka ma to do siebie, ze bedzie szukac problemow szczegolnie, gdy ich nie ma a co najgorsze, znajdzie.

 

Mowie jako ekspert, bo podobne cyrki robilem z innymi zegarami. Teraz inaczej na to patrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Spirygator5 napisał(-a):

Wszystko jest wzgledne, jednemu by taka porada pomogla odpuscic i przejsc nad tym do porzadku dziennego. Innego zdenerwuje. 

 

Nawet Patek nie zmienia daty rowno o polnocy, tylko 2-3 minuty przed. Dzien tygodnia w kalendarzu weekly zmienia nie o 2-3 minuty przed czy po 00:00 tylko uwaga, o 01:07 ;). No i co? No i nic, wspanialy zegar.

To jest efekt braku problemow w zyciu, jezeli ktos bliski nagle ciezko zachoruje to patrzac wstecz bedzie to wiecej niz absurdalne, ze przejmowales sie wskazowka minimalnie w lewo czy w prawo, i tak wiadomo ktora jest godzina. 

Pozazdroscic spokojnego zycia, psychika ludzka ma to do siebie, ze bedzie szukac problemow szczegolnie, gdy ich nie ma a co najgorsze, znajdzie.

 

Mowie jako ekspert, bo podobne cyrki robilem z innymi zegarami. Teraz inaczej na to patrze.

Ale oczywiście, że to są problemy pierwszego świata. Z tym, że na tym forum praktycznie tylko o takich rozmawiamy. 
Natomiast porównywanie czegoś, co jest - jak rozumiem - charakterystyką mechanizmu, do spieprzenia serwisu, które skutkuje tym, że podstawowa funkcja zegarka nie działa prawidłowo, jest nieporozumieniem. Mówimy o zegarku za 50 koła, który swój marketing opiera na micie perfekcji wykonania właśnie w zakresie podstawowych funkcji… 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Które to już wcielenie miejskiej legendy, tego chyba nikt nie jest wstanie zliczyć. 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Spirygator5 napisał(-a):

Wszystko jest wzgledne, jednemu by taka porada pomogla odpuscic i przejsc nad tym do porzadku dziennego. Innego zdenerwuje. 

 

Nawet Patek nie zmienia daty rowno o polnocy, tylko 2-3 minuty przed. Dzien tygodnia w kalendarzu weekly zmienia nie o 2-3 minuty przed czy po 00:00 tylko uwaga, o 01:07 ;). No i co? No i nic, wspanialy zegar.

To jest efekt braku problemow w zyciu, jezeli ktos bliski nagle ciezko zachoruje to patrzac wstecz bedzie to wiecej niz absurdalne, ze przejmowales sie wskazowka minimalnie w lewo czy w prawo, i tak wiadomo ktora jest godzina. 

Pozazdroscic spokojnego zycia, psychika ludzka ma to do siebie, ze bedzie szukac problemow szczegolnie, gdy ich nie ma a co najgorsze, znajdzie.

 

Mowie jako ekspert, bo podobne cyrki robilem z innymi zegarami. Teraz inaczej na to patrze.

Ja np. mam lekko gdzieś czy mój zegarek po ustawieniu zaczyna gubić kilka sekund po jakimś czasie. Ale jakby mi wskazówki tak pokazywały godzinę jak u Mariusza, to też bym się wkurzył i oddał do serwisu. 
 

Zawsze możesz sprawdzać czas na zegarze słonecznym albo odmierzać go zdrowaśkami, będziesz mniej więcej wiedział która godzina. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
19 godzin temu, Spirygator5 napisał(-a):

Wszystko jest wzgledne, jednemu by taka porada pomogla odpuscic i przejsc nad tym do porzadku dziennego. Innego zdenerwuje. 

 

Nawet Patek nie zmienia daty rowno o polnocy, tylko 2-3 minuty przed. Dzien tygodnia w kalendarzu weekly zmienia nie o 2-3 minuty przed czy po 00:00 tylko uwaga, o 01:07 ;). No i co? No i nic, wspanialy zegar.

To jest efekt braku problemow w zyciu, jezeli ktos bliski nagle ciezko zachoruje to patrzac wstecz bedzie to wiecej niz absurdalne, ze przejmowales sie wskazowka minimalnie w lewo czy w prawo, i tak wiadomo ktora jest godzina. 

Pozazdroscic spokojnego zycia, psychika ludzka ma to do siebie, ze bedzie szukac problemow szczegolnie, gdy ich nie ma a co najgorsze, znajdzie.

 

Mowie jako ekspert, bo podobne cyrki robilem z innymi zegarami. Teraz inaczej na to patrze.

Daj se już spokój... Lotus

Edytowane przez zbyniu70

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja np. mam lekko gdzieś czy mój zegarek po ustawieniu zaczyna gubić kilka sekund po jakimś czasie. Ale jakby mi wskazówki tak pokazywały godzinę jak u Mariusza, to też bym się wkurzył i oddał do serwisu. 
 
Zawsze możesz sprawdzać czas na zegarze słonecznym albo odmierzać go zdrowaśkami, będziesz mniej więcej wiedział która godzina. 

Mam podobnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednemu jest to obojetne a drugiemu nie. Chodzi o sam fakt- jezeli producent deklaruje ze samochodem mozna jezdzic 200km/ g to tak ma byc a nie inaczej. Za to placimy- za spelnione deklaracje, ktore byly/są naszym celem.

A to czy wykorzystamy - jest nasza sprawa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, beniowski napisał(-a):

Ja np. mam lekko gdzieś czy mój zegarek po ustawieniu zaczyna gubić kilka sekund po jakimś czasie. Ale jakby mi wskazówki tak pokazywały godzinę jak u Mariusza, to też bym się wkurzył i oddał do serwisu. 
 

Zawsze możesz sprawdzać czas na zegarze słonecznym albo odmierzać go zdrowaśkami, będziesz mniej więcej wiedział która godzina. 

A np. ja nie mam gdzieś, po to zapłaciłem kupę forsy za produkt reklamowany jako super wykonany i super dokładny żeby taki był.

Taka tu zawsze ekscytacja że Rolex to -2/+2 z fabryki jak żaden inny a jak przychodzi co do czego to "mam gdzieś"... to po co? Jednak lans?


Nikt nic nie czyta, jeśli czyta to nie rozumie, jak rozumie - zapomina. St. Lem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Bugs napisał(-a):

 to po co? Jednak lans?

Tak, Rolexy kupujemy tylko dla lansu, szpanu; aby innym ludziom pokazać, że nas stać na drogie i rozpoznawalne zegarki. Nie interesują nas mechanizmy, mikromechanika, historia i design. Nie interesuje nas dokładność, precyzja, trwałość mechanizmów. Rolexy kupujemy wyłącznie na pokaz ! Rolexy nie są dla znawców zegarków, nikt kto jest prawdziwym zegarkowym pasjonatem nie kupi przecież Rolexa, takiej ostentacyjnej błyskotki !

Zadowolony teraz jesteś ? Tego pragniesz usłyszeć w Klubie Miłośników Zegarków Rolex ?


" Nikomu nieznane tajemne serce zegara " - Elias Canetti

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Bugs napisał(-a):

A np. ja nie mam gdzieś, po to zapłaciłem kupę forsy za produkt reklamowany jako super wykonany i super dokładny żeby taki był.

Taka tu zawsze ekscytacja że Rolex to -2/+2 z fabryki jak żaden inny a jak przychodzi co do czego to "mam gdzieś"... to po co? Jednak lans?

Dokładność jest ważna, nie zaprzeczam. Ale też bez przesady, siadasz i mierzysz dokładność co kilka dni? I co, jak nie będzie trzymać tych -2/+2, tylko np. -3/+3 to zaniesiesz co kilka miesięcy do serwisu? Przecież wtedy zegarek spędzał by czas w serwisie będac regulowanym kilka razy w roku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
38 minut temu, mylof napisał(-a):

Tak, Rolexy kupujemy tylko dla lansu, szpanu; aby innym ludziom pokazać, że nas stać na drogie i rozpoznawalne zegarki. Nie interesują nas mechanizmy, mikromechanika, historia i design. Nie interesuje nas dokładność, precyzja, trwałość mechanizmów. Rolexy kupujemy wyłącznie na pokaz ! Rolexy nie są dla znawców zegarków, nikt kto jest prawdziwym zegarkowym pasjonatem nie kupi przecież Rolexa, takiej ostentacyjnej błyskotki !

Zadowolony teraz jesteś ? Tego pragniesz usłyszeć w Klubie Miłośników Zegarków Rolex ?

Nie no w życiu, przecież wiadomo że Rolexa - w przeciwieństwie do innych towarów luksusowych - kupuje się dopiero po długotrwałych i żmudnych porównaniach i dojściu do jedynie słusznego wniosku że w tych pieniądzach nie ma szans na znalezienie jakiegokolwiek innego równie dokładnego, trwałego, odpornego i lepiej wykończonego zegarka bo wyłącznie o walory użytkowe w tym zakupie chodzi.

No to ja, oprócz docenienia historii, designu i precyzji po prostu lubię poobcować z czymś "jakościowym i legendarnym" a tak ta marka zawsze jest przedstawiana i nie mam oporów przyznać się że kupiłem żeby "ponosić sobie Rolexa". Gdyby jednak cechy jakości odbiegały od deklarowanych to czułbym się w jakiś sposób oszukany bo to właśnie na nich zbudowano i nadal buduje się legendę marki.

Nie widzę problemu w kupowaniu towarów luksusowych dla lansu i na pokaz, jest to zjawisko tak powszechne i oczywiste że nie ma sensu udawać że go nie ma, właśnie czy raczej głównie po to te towary istnieją.

Hipokryzją są jednak twierdzenia że kupiłem Rolexa bo czasem pływam w zegarku i G-klasę Brabusa bo mam szałas wędkarski nad jeziorem. 

Anyway, może niepotrzebnie wspomniałem o lansie bo, jak moim przypadku, nie oddaje on właściwie chęci kontaktu z uznanym produktem, zaskoczyła mnie jednak mocno deklaracja że jedna ze sztandarowych cech mających go odróżniać od konkurencji i tak mocno i wielokrotnie tutaj przywoływana jest nieistotna.

 

@beniowski, powiem Ci że tak - patrzę co kilka dni na time.is albo radiokwarca i jak mi się rozjeżdża to mnie to strasznie drażni, obiecali 2/2 i tak ma być. ExII ma tak od początku, nawet lepiej, Sub miał, przestał i po serwisie ma znowu. Omega jedna była na regulacjach i jest ok, druga chodzi w punkt już dłuższy czas od czasu pełnego serwisu w SGP. Te 2s na dobę jest w stanie tolerować - byle do przodu, więcej już mnie męczy.

Za jakiś miesiąc przyjedzie nowy nabytek i ja już napisałem do producenta prośbę żeby wyregulowali jak najdokładniej bo inaczej będę musiał biegać do zegarmistrza ;)  Ale to nie Rolex....

 

 

Edytowane przez Bugs

Nikt nic nie czyta, jeśli czyta to nie rozumie, jak rozumie - zapomina. St. Lem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygoda, jakość i precyzja Rolexa to cechy, za które cenię tego producenta. Logo też nie pozostaje bez znaczenia.

629b56c9162b43e85f533a7d3c56f8cb.jpg


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
18 minut temu, Bugs napisał(-a):

 

 

@beniowski, powiem Ci że tak - patrzę co kilka dni na time.is albo radiokwarca i jak mi się rozjeżdża to mnie to strasznie drażni, obiecali 2/2 i tak ma być. ExII ma tak od początku, nawet lepiej, Sub miał, przestał i po serwisie ma znowu. Omega jedna była na regulacjach i jest ok, druga chodzi w punkt już dłuższy czas od czasu pełnego serwisu w SGP. Te 2s na dobę jest w stanie tolerować - byle do przodu, więcej już mnie męczy.

Za jakiś miesiąc przyjedzie nowy nabytek i ja już napisałem do producenta prośbę żeby wyregulowali jak najdokładniej bo inaczej będę musiał biegać do zegarmistrza ;)  Ale to nie Rolex....

 

 

Zostań przy Grand Seiko - one są fenomenalne pod kątem precyzji. Ja zakładałem swojego SGBY007, to wiedziałem że nic nie muszę sprawdzać, taki był dokładny. 

Edytowane przez beniowski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, beniowski napisał(-a):

Zostań przy Grand Seiko - one są fenomenalne pod kątem precyzji. Ja zakładałem swojego SGBY007, to wiedziałem że nic nie muszę sprawdzać, taki był dokładny. 

To jest Spring Drive to wiadomo że będzie dokładny jak kwarc.

 


Nikt nic nie czyta, jeśli czyta to nie rozumie, jak rozumie - zapomina. St. Lem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, beniowski napisał(-a):

Dokładność jest ważna, nie zaprzeczam. Ale też bez przesady, siadasz i mierzysz dokładność co kilka dni? I co, jak nie będzie trzymać tych -2/+2, tylko np. -3/+3 to zaniesiesz co kilka miesięcy do serwisu? Przecież wtedy zegarek spędzał by czas w serwisie będac regulowanym kilka razy w roku. 


Ja sprawdzam każdy zegarek który kupuje pod kątem dokładności chodu. Potem okazjonalnie co jakiś czas. Dla mnie zegarek na codzień musi być dokładny, cosc to minimum. Jak firmy sprzedają mi metas czy superlative to wymagam, żeby trzymał parametry. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.