Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Recommended Posts

Ja kupiłem bez kolejki... no ale kto by tam stał w kolejce po stary zegarek :)

 

I brzydki. :(

 

 

 

;)


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie mam pytanie dotyczące paska poniewąż nie mogę znaleźć zbyt wielu fotek na necie. Czy do datejust 41 (nowy model,2017,czarna tarcza) będzie pasował jakiś aligator czy też jest to model typowo pod bransoletę? Idealnie gdyby nie był to czarny tylko nieco ożywił "zegarek".[/size]

Nie da się prosto i estetycznie- jak napisał Filip Mając już kilkuletnie doświadczenie z DJami 41 stwierdzam że one najlepiej jednak wyglądają na bransoletach ( do wyboru ) dodatkowo w taki upał noszą się też higienicznie :-) . Odrębną historią są vintydżowe DJe czy Oystery które na paskach wyglądają świetnie. A propos współczesnych Oysterów 39 mm - ktoś już wrzucił swojego na pasek?

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest awi

No jest ładna.....zgadzam się

 

953a6b5a6200e661d9b6ff262dd79917.jpg

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marzenie...

 

Z innej beczki - Pieśkiewicz nadal ma Rolexa i Tudora w sprzedaży?


I'm not myself, but not dead and not for sale...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Passero

Jubilee na upaly jak znalazł

 

Coś w tym jest;-)

post-64114-0-21329200-1533720111_thumb.jpeg

Edited by Passero

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lubię odwiedzać Włochy

 

To kraj nowych i starych modeli Rolexa, noszonych zarówno przez młodych jak i starszych ludzi.

Już na lotnisku w Mediolanie zagęszczenie na metr kwadratowy Submarinerów wszystkich referencji sugerowało, że gdzieś obok automatów z gumą musi stać taki z Subami za 5 Euro (szukałem, ale nie znalazłem).

 

W Lovere nad Lago d'Iseo kolejna kumulacja. W kawiarni dwóch młodych Włochów z vintage Oyster Perpetualami na rękach, zagapionych w smartfony. A to mnie minął starszy, szpakowaty pan ze starym stalowo-złotym GMT Masterem 1675 na jubilee, a to młoda dziewczyna z Air-Kingiem 116900 - ciekawy wybór). Gdy robiłem sobie zdjęcie w pobliżu pomostów, z luksusowej motorówki zszedł pan z Yacht-Masterem na ręku.

 

U jubilera w miejscowości Rovetta, na wystawie tuż obok modowego planktonu niespodziewanie Submariner 16800 - co prawda odnawiany, ale nadal apetyczny (oczywiście nie omieszkałem przymierzyć).

 

W Ponte Di Legno zakochana para na drewnianym moście. Pan z nowym OP z niebieską tarczą, pani z damskim Datejustem Two-Tone.

 

W Passo del Tonale na górskim szlaku, na sporej wysokości, niespodziewanie tradycyjne "Salve!" powiedział mi człek pod 50tkę, jadący na rowerze. Na lewej ręce jakiś Garmin czy inne Suunto, a na prawej Submariner No-Date 14060.

 

W całym tym zatrzęsieniu Rolexów, mój prosty Oyster niepostrzeżenie wtopił się w tłum. Wypoczywając na jednej z kamienistych plaż Lago d'Iseo, wyraźnie stary i wyraźnie używany, przypominał trochę otoczenie - ni to zapuszczone, ni dopieszczone, mimo to wyjątkowo urokliwe.

 

 

gallery_65341_3543_1113521.jpg

ng6mnrm.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lago d'Iseo to mój ulubiony kierunek na odpoczynek. Szczególnie Clusane i niedaleko znajdujące się Provaglio. Samo Iseo, Sarnico i Lovere również uwielbiam i chętnie odwiedzam. Chociaż muszę przyznać, że podczas moich wycieczek aż tyle zegarków Rolex nie widziałem.  :ph34r:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję spostrzegawczości, Mastermind :) . Fajna opowieść.

 

Trochę zboczenie, ale zawsze jak zobaczę u kogoś zegarek, to staram się zidentyfikować. 70% czasu nie udaje się, bo przeważnie jakiś "kwarcok", którego nazwy/modelu nie znam.

 

 

Chyba trochę podkoloryzowałeś :)

 

Spędziłem tydzień w różnych miejscach (ciotka, która tam od lat mieszka, zapewniła mi i żonie transport po różnych miejscowościach i rejonach gór). Tym razem (a byłem już kilka) miałem cały wysyp zaobserwowanych Rolków - wynika to raczej z tego, że specjalnie gapiłem się ludziom na ręce. 

 

Na lotnisku w drodze powrotnej, czekając na wejście na płytę lotniska w przeszklonym korytarzu, u ludzi idących z naprzeciwka (przylot) naliczyłem z pięć Submarinerów, Explorera, Omegę Moonwatcha i bodajże IWC Fliegera. Mignął mi jakiś TAG, ale nie rozpoznałem dokładnie. Oczywiście biorę pod uwagę, że część zaobserwowanych "Rolków" mogło być podróbkami - jeżeli tak - to z kategorii tych, co dopiero pod dużym zbliżeniem widać mankamenty.

 

Swoją "Grę w rozpoznawanie" rozpocząłem już na lotnisku w Poznaniu. Grupa młodych Włochów i Polaków (zaprzyjaźnieni albo rodzina?) z czego Włosi mieli na ręce jeden Oyster Perpetuala (chyba z datą), a drugi piękną złotą Omegę vintage, z daleka wyglądającą na Pie Pana w świetnym stanie zachowania.

 

 

Czyli pantoflarz  :lol:

 

Całkiem możliwe. Albo wykosztował się na Datejusta i nie starczyło na nic więcej poza OP :D


ng6mnrm.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie demonizujmy. Nie od dziś wiadomo że Włosi poza ( na ogół ) niezłym gustem podatni są też na amerykańską kulturę masową w której Rolex przez lata święcił triumfy. Przez wiele lat Włochy były jednym z kluczowych rynków dla dóbr luksusowych w tym jednym z flagowych rynków dla Rolexa więc gros zegarków które widziałeś jest prawdziwa. Każdy mój pobyt na południu Europy przynosi podobne refleksje. Choć tak naprawdę to każdy pobyt w starej Europie pokazuje podobny obraz. Z krajów byłego bloku wschodniego paradoksalnie najszybciej straty odrabiają Ukraińcy - ale tylko urzędnicy ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest dokładnie tak jak piszesz @desmo.

Dla kogoś, kto interesuje się zegarkami wizyta we Włoszech może być lekkim zaskoczeniem jeśli chodzi o ilość Rolexów spotykanych na ulicy.

Z resztą Włochy nie tylko dla Rolexa były czołowym rynkiem, z tego co pamiętam to Royal Oak też był projektowany z myślą o tym kraju.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest awi

Ale nie zapominajmy też że dużo ludzi we Włoszech przeszli na ciemna strony władzy...nie za darmo są w czołówce, jak nie nawet liderem , jak chodzi o podróbki i frankeny, mówiąc o Rolex czy Panerai.

 

To oczywiście nie ma oznaczać że wszystkie zegarki na rękach, we Włoszech, są fejkami...

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dla Włocha ma znaczenie co nosi na sobie, od okularów przez jeansy aż do zegarka. O tym jaka to marka i czy oryginał decyduje siła nabywcza i siła ...woli ;-)

Zauważyłem taką prawidłowość że starsi Włosi niemal zawsze mają zegarki oryginalne, adekwatne do wieku i stanowiska. Za to młodzi dandysi najczęściej świadomie przekraczają granice...celują w tym nie wiedzieć czemu kelnerzy w modnych restauracjach. Niestety na tym rynku jest też wielu cwaniaków którzy kombinują na mniejszą ( chrono albo małe sklepiki jublerskie ) lub większą skalę ( wklejanie celebrytom frnakenów rzadkich vintydżowych sztuk i nie dotyczy to tylko Rolexa , jest grupa która fałszuje historyczne Pamy, pewnie każda marka ma tam swoich specjalistów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.