Istnieją jednak pewne kanony. Czy nadal się je stosuje, czy to nie snobizm? To zależy. Są kryteria subiektywne ("czy ja uważam to za zegarek do garnituru") i obiektywne ("czy wedle tzw. kanonów ten zegarek jest garniturowcem"). Sa też różne garnitury (chodzi o styl) na różne okazje. Na pewno taki zegarek nie byłby w dobrym tonie na przyjęciu u królowej Elźbiety Ale już na mniej oficjalnym spotkaniu.... kto wie? Zalezy od tego, jak luźne są mankiety koszuli (z długim rękawem) - skoro garuinturowiec ma co do zasady nie rzucać się w oczy, to musi wejść pod mankiet https://zegarkiipasja.pl/artykul/14800-zegarkowy-savoir-vivre Uważam, że mam parę garniturowców: jeden, który spełnia wyśrubowane kryteria garniturowca (poza jednym, być może, jest made in China, aczkolwiek od jakiegoś czasu, w odniesieniu do pewnych produktów chińskich, nie jest to ujma, a i producent myślę zacny ) i drugi, który również zdaje sie spełnia: i trzy mniej oficjalne: no i jeden na sprzedaż, że pozwolę sobie na koniec na drobny wtręt reklamowy (zapraszam na bazarek ) acha, zapomniałbym, mam kilka vintydży pamiątek, ale to sa tzw. pudełkowce