Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

worientom

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    704
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez worientom

  1. "Luksus (łac. luxus – zbytek, nadmiar, przepych) – termin opisujący kategorię dóbr materialnych, bądź usług wyróżniających się wysoką ceną, wysoką jakością wykonania oraz trudną dostępnością dla odbiorcy." tutaj jeszcze bardziej dosadna definicja luksusu: https://pl.wiktionary.org/wiki/luksus koniec cytatu Wysokoą jakość wykonania mogą mieć również nieluksusowe dobra użytkowe. To, co odróżnia dobra luksusowe, a więc rolexy, maybachy, lexusy i inne nie jest wysoka jakośc wykonania, lecz wysoka cena i trudna dostępność, te dwa elementy są wyróżnikiem dóbr luksusowych. Rolex nie jest 50 razy lepiej wykonany od Tisella. Różnica w cenie wynika nie tylko z lepszej jakości, lecz przede wszystkim z elitarności produktu. Co tworzy tą elitarność? Na pewno polityka producenta i dystrybutora, ograniczenie dostępności. Niemniej, jak widac z przykładu VW Phaetona, konieczne jest jeszcze coś. Ale to nie kwestia technologii, lecz PR, marketingu i ... po trosze psychologii. Jak pisałem, Rolex i Tisell to zegarki dla innych klientów, więc nie ma sensu przypisywanie przez jednych, drugim jakichś wymyślonych intencji. Nie kupiłem tisella, bo nie stać mnie na rolka, lecz dlatego, że Tisell mi się po prostu podoba. Rolka nie kupię, bo - przynajmniej na razie - uwazam, że po prostu nie warto wydać tyle na zegarek. Znam burze na forum odnośnie homarów, ale moim zdaniem, można o nich dyskutować i porównywać z inspiracjami pod jednym warunkiem - szacunku i nieprzypisywania innym jakichś niecnych intencji. Dla mnie Tisell to nie Rolex, lecz ładny, dobrze wykonany zegarek. Byłby ładniejszy bez tego mercedesa na wskazówce minutowej. W sumie na koniec użyję jeszcze jednego argumentu: czy zegarek wykonany tak samo jak Rolex, tyle że przez producenta nieznanego, będzie kosztował tyle samo? Powiem tylko, że producentem wiekszości reflektorów do aut europejskich (i pewnie nie tylko) jest firma Hella. Lampa z logo Hella jest tańsza od identycznej lampy z logo VW, Audi czy Skoda. W dyskusji o dobrach luksusowych nie chodzi o ocenianie ich nabywców czy obrażanie nabywców produktów zwanych jako homage. Chodzi o - dla wielu - rzecz oczywistą, że to nie tylko jakość wykonania decyduje o cenie przedmiotow luksusowych.
  2. myślę, ze oryginał nie jest 50 razy lepiej wykonany. Mało tego, T jest wykonany w kraju o dosyć wysokich kosztach pracy (Korea Płd. - chyba, że produkują go w Chinach, ale chyba i R produkują w Chinach, jak niemal wszystkie "szwajcary"). W dobrach luksusowych płaci się za "renomę", "prestiż" i "wyjatkowość". I myślę, że te właśnie przymioty R rzutują na tak dużą różnicę w cenie. Ja w każdym razie nie zapłaciłbym za zegarek tyle kasy. R znudzi się tak samo, jak T. To nie są produkty dla tych samych klientów. Nie każdy, kogo stać na R kupi R. T jest raczej dla ludzi, którzy nie uznają cech wymienionych w cudzysłowie, za warte swej ceny. Dla mnie są one bezwartościowe. Nie jest to ocena posiadaczy i miłośników R, po prostu stwierdzenie, że nie poszukuję w zegarkach tych własnie cech. Dobra luksusowe, podam przykład z motoryzacji. Auta luksusowe co do zasady musza być super bezpieczne. Ale to nie uzasadnia ich ceny. VW Phaeton, produkt na pewno super bezpieczny i posiadający wszystkie cechy aut luksusowych. NIe osiągnął sukcesu, bo to przecież VW... Czegio mu brakowało? "Renomy", "prestiżu" całej tej otoczki "luksusu". Sytuacja odwrotna: mercedes S, ostatnio świetny pomysł marketingowy, z nazwaniem go MAybachem. To dokładnie to samo, ale jakże daleko bardziej prestiżowe, niż Mercedes, nawet S-class. Toyota - Lexus. Mozna by mnozyć przykłady. Wniosek ten sam, duża część ceny to coś, za co jedni zapłacą, inni nie. Coś nie zwiazanego stricte z technologią wytwarzania i złozonością produktu.
  3. worientom

    CASIO AGW-100M

  4. worientom

    Policzmy MONSTER'y

    IMO zawartość monstera w monstarze spada. Max zawartości było w mk II, a to IV... Ładne, ale to nie monster. A jesli to monster, to bez zębów. Nie chodzi mi o wygląd, to na pewno świetnie wykonany zegarek. Chodzi mi o jego "monsterowatość". W III i IV czegoś brak. III ma chociaż kopertę monstera, ale IV... NIe, dla mnie to już nie monster tylko inny diver. Dobrze, że Seiko rozwija projekt. Ale powinni dalej produkować mk II i sądze, że nadal byłby zbyt. A gdyby jeszcze zeszli z ceną... wiecie, o co chodzi?
  5. Dzięki, własnie też o piaskowym myślałem. Gdyby miał czarne przeszycie. Nie widziałem jeszcze dwukolorowych dwuczęsciowych parciaków. A tylko takie akceptuję, NATO nie lubię... Mam jeszcze gładki czarny skórzany z białym przeszyciem...
  6. świetna kolekcja, graty. Brakuje jednak jednego z 1970 Jak to wygląda? Chodzi o parciak...
  7. Wprawdzie uważam, że nurki tylko na bransie lub gumie, ale ten zegarek mozna nosić jako eleganta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.