-
Liczba zawartości
698 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez worientom
-
Koperta tonneau, dla koneserów o wyrafinowanym guście Mój cudak
-
To ptak? To samolot? Nie, to rolex. Inspiracja dla homage Ta luma świeci na biało? A przy okazji, na zdjęciu mojego "rolexa" mozna było poznać, po kształcie tzw. endpina, że to tisell... A co do rolexa, to za te pieniązki, które każe sobie płacić, mogłyby się świecić wszystkie oznaczenia na bezelu - no chyba, że to jest potępiane jako jarmark czy cyrk.
-
Zgadzam się natomiast dla zainteresowanych, naprawde ciekawy artykuł: https://znakitowarowe-blog.pl/renomowany-znak-towarowy-lista-sporow/ jest nawet opis sprawy rolex ca PHU Rolex, zgadnijcie, kto wygral i dlaczego?
-
Tutaj dla zainteresowanych ciekawy kazus z prawa własności intelektualnej: Polski przedsiębiorca zarejestrował w Urzędzie Patentowym RP znak towarowy GUCIO dla obuwia dziecięcego. Sprzeciw do rejestracji tego znaku złożył włoski dom mody GUCCI. Podnosił, że GUCCI to renomowany znak towarowy, więc znak GUCIO będzie z tej renomy bezprawnie korzystał. Tym bardziej, że GUCCI również produkuje buciki dziecięce, choć są to produkty luksusowe. GUCIO natomiast powoływał się na fakt, że jego znak towarowy jest zdrobnieniem od imienia Gustaw i nie ma nic wspólnego z nazwą GUCCI. Ponadto nazwa GUCIO jest w Polsce od dawna kojarzona z marką obuwia dziecięcego, skierowaną do przeciętnego klienta. UPRP oddalił sprzeciw i ostatecznie sprawę rozstrzygnął WSA w Warszawie, który wykorzystał argumenty GUCCI przeciwko niej samej: ok, ustalmy jak rozumiemy pojęcie "udawania czegoś". Tisell jest podobny do rolexa. Bardzo podobny. Ale go nie udaje, ani nie imituje, bo producent wyraźnie oznaczył go swoim logo i nazwą, a przede wszystkim jest to produkt skierowany do zupełnie innych klientów niż rolex. Kto chce kupić rolexa, ten nie kupi tisella i na odwrót. Bo nie da się ich ze sobą pomylić, oznaczenia, cena, sposób dystrybucji, miejsca, w których można je nabyć wykluczają pomyłkę. Zresztą, rozmowy, co było pierwsze, jajko czy kura to tutaj raczej kwestia osobistycyh przekonań i preferncji zakupowych. Nie wydaje mi się, aby celem producentów zegarków inspirownaych bylo jakiekolwiek oszustwo. Pierwszy mój zegarek wzorowany na submarinerze, to był kwarcowy auriol z Lidla za 37 zł. Kupując go nie wiedziałem, ze istnieje rolex submariner. Zresztą auriol jest b. dobrym produktem w swojej klasie cenowej: ma stalową kopertę i dokładny kwarcowy mechanizm.
-
Znam opinie n.t. zegarków inspirowanych na forum. Nie podejmę dyksusji, bo ta zakłada wymianę argumentów i ich analizę, tymczasem treść forumowych debat świadczy wyłacznie o zabunkrowaniu poglądów. Nie ma zatem sensu o tym dyskutować. Powiem tylko, że z moralnego, prawnego oraz handlowego punktu widzenia takie zegarki to nie są podróbki (nikt nie sprzedaje ich jako rolexów), nie naruszają prawa, tj. patentów, znaków towarowych czy wzorów przemysłowych, nie naruszają zasad uczciwej konkurencji, ponieważ są sprzedawane pod logo i marką własną producentów, które w żaden sposób nie nawiązują do logo i nazwy rolex. Nie konkurują też z produktem rolexa na tym samym rynku, bo nie sposób uznać ich za produkty luksusowe. Wreszcie, nie stanowią praktyki polegającej na wprowadzaniu w błąd nabywców co do pochodzenia produktu i jego producenta. Mam jeszcze taką propozycję, aby oznaczać tematy informacją, że temat nie dotyczy zegarków inspirowanych, co pozowli uniknąć niepotrzebnych OT. Ewentualnie możnaby raz na zawsze ustalić, że debata na temat homarów, inspiracji, podróbek etc. toczy sie w innym, odrebnym temacie
-
Garść faktów, bo domyślam się, co sugerujesz pytaniami: model ze zdjęcia to Tisell marine diver. Tisell to nie filia, lecz niezaleznia firma. Homar (potocznia nazwa), od homage to określenie całkowicie legalnych zegarków inspirowanych znanymi modelami znanych firm. Osobiście nie uważam tego za hołd, a zjawisko nazywania ich hołdem za zabieg marketingowy, nie mający nic wspólnego z nazwą. To nie hołd, tylko po prostu korzystanie z wzornictwa (inspiracja), które jest estetyczne i podoba sie klientom. Tisell marine diver to nie kopia, a produkt podobny wizualnie, sprzedawany z logo własnym producenta, nie naruszający praw ochronnych firmy rolex do znaków towarowych rolex oraz submariner. Nie syszałem ani nie czytałem nigdzie, aby rolex zastrzegł na terenie Polski czy Korei Południowej prawa ochronne do znaku towarowego lub wzoru przemysłowego obejmującego ksztalt tarczy, indeksów, wskazówek, bezela, koperty, koronki etc. Ten tisell nie udaje rolexa submarinera, nie kupiłem go ani nie nosze jako substytutu lub namiastki rolexa, aczkolwiek osobiście nigdy nie wydałbym na zegarek tyle pieniędzy, za ile sprzedawane sa rolexy i uwazam, ze rolex opatrzy się tak samo jak kazdy inny zegarek Jesli chodzi zaś o tzw. "wtórność" wzornictwa, to mi ona nie przeszkadza. NIe bardzo interesuje mnie, jaki zegarek przypomina, po prostu podoba mi się ten zegarek, jego cena relacja jakości do ceny. Sorry za OT Ad rem: Tisell świeci ładnie, aczklwiek średnio długo. Może dlatego, że to model marine diver pierwszej generacji. Podobno modele submersible i II generacji świecą dłużej.
-
homar submarinera, znaczy homage, w tym sensie
-
Seagull 1963 - zakup grupowy - luty 2019
worientom odpowiedział lewandek → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
No to teraz pora na kontrolę jakości -
Powszechnie szanowani przyrodni bracia Submarinera
worientom odpowiedział Sierżant Julian → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nazwę rolex i submariner zastrzegł i nikt tego nie narusza - każdy homar ma swoją własną, niekiedy (chińczyki) nawet dowcipne. Mógł próbować zastrzec jako znak towarowy wszystko, nawet kształt koperty, bezela, tarczę - o ile miały wystarczająco twórczy charakter. Swoją drogą, urzędy patentowe czasem robią tak, a innym razem inaczej - mnie zdumiewa zastrzeżenie kształtu osłony koronki w MM - dla mnie nie ma tam nic twórczego, zwykły wzór geometryczny. W zasadzie Parnis, gdyby chciał, mógłby próbować ten znak towarowy uchylić, ale skutek niewiadomy, bo akurat to są kwestie wybitnie subiektywne i niejednoznaczne (dość, że w Europie ochronę na oznaczenie HDI uzyskał peugeot, a volkswagen na TDI już nie). Mechanizmu rolka nikt chyba w homarach nie kopiuje. Może po prostu w rolexie pracują ludzie rozsądni i skalkulowali - bulić pieniądze za ochronę (bo trzeba by zastrzec w wielu UP na wielu rynkach - patent w USA chroni tylko w USA), pozywać jakichś mikrusów (można jasne pozwać jakiegoś mikrusa z Chin w USA za to, że sprzedaje dajmy na to w Rosji i wygrać, tylko jeśli ten mikrus nie ma majątku w USA, to sobie można takie orzeczenie w ramki i na ścianę)? A może wystarczy zastrzec markę i nazwę, a reszta sama się obroni? Jeśli tak, to ja to uznałbym za rezolutność. W każdym razie wychodzi na to, że każdy homar bez logo rolexa i nazwy submariner jest legalny, niezależnie od tego, gdzie go wyprodukowano. Ja mam dwa klony - jeden znanej koreańskiej firmy, a drugi z lidla - kwarcowy auriol w stali, b, dobrze wykonany. I nikt nie pomyli ich z rolexem. A jeśli ktoś uważa, że kupiłem je jako namiastkę rolexa, bo mnie nie stać, a chcę go mieć to... sprawa tego, kto tak sobie myśli. Ja tylko wzruszę ramionami. Bo niczego nikomu udowadniać nie muszę i nie zamierzam. Mogę się jedynie podzielić moją własną filozofią: podchodzę do sprawy pragmatycznie, uważam, że sub z 700 zł (bo za tyle nabyłem używanego tisella) opatrzy się tak samo, jak oryginalny rolex za kilkadziesiąt tysięcy. Czemu tak twierdzę? Rozumiem, że są ludzie, którzy lubią obcować z pięknem i wyrafinowanymi produktami, ale ja się do nich nie zaliczam. A raczej nie uważam, że rolex jest na tyle piękniejszy od dobrze wykonanego homara, aby kupić rolexa. Ale uważam, ze nie powinno się oceniać ani pragmatyków (że jak można to nosić), jak i pasjonatów (jak można kupić coś tak nieprzyzwoicie drogiego). A co do meritum, to ciekawe są poszukiwania i konkursy na najlepszego homara. Tak samo ciekawe sa dyskusje n.t. kwestii legalności homarów.- 217 odpowiedzi
-
- Submariner
- klony
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Seagull 1963 - zakup grupowy - luty 2019
worientom odpowiedział lewandek → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
mi się wydaje, że ten odcień ma nadac zegarkowi "vintydżowego" stylu -
Powszechnie szanowani przyrodni bracia Submarinera
worientom odpowiedział Sierżant Julian → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
to prawda, ale to wynika niestety z kultury niektórych uczestników dyskusji, którzy nie tylko nie mają nic ciekawego do napisania, ale co najistotniejsze, nie tolerują istnienia na forum poglądów innych niż te, które uważają za kanon. Problem widoczny od lat i od lat nierozwiązany. Moim zdaniem problem ograniczający rozwój Forum.- 217 odpowiedzi
-
- Submariner
- klony
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Powszechnie szanowani przyrodni bracia Submarinera
worientom odpowiedział Sierżant Julian → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Może nie czytałem uwaznie Forum, ale zastanawia mnie jedna sprawa: homary czy klony (nieważne jak nazwane) rolexa submarinera produkują zarówno renomowani producenci (szwajcarscy czy niemieccy, co najmniej jeden japoński, bo jest orientowy homar suba), jak i mniej renomowani, co nie znaczy gorsi producenci z USA (Invicta) i Dalekiego Wschodu (Tisell), Zakładam, że znane firmy europejskie oraz orient (czy też seiko lub epson) robią to ze 100% pewnością legalności. I tutaj pytanie: czy prawa rolexa wygasły, czy w ogóle nie rejestrował submarinera jako patentu i/lub znaku towarowego, czy też firmy te uzyskały (zakupiły) prawa niewyłącznego korzystania z dobra prawnie chronionego (licencja).- 217 odpowiedzi
-
- Submariner
- klony
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Seagull 1963 - zakup grupowy - luty 2019
worientom odpowiedział lewandek → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Świetna akcja, w sumie szybko udało sie zebrać ekipę, tekże gratulacje oraz prośba: może Koledzy pochwalicie się swoimi nabytkami, kiedy przylecą. Każdemu życzę udanego zakupu, a przy okazji można sprawdzić, jak to jest z kontrolą jakości u Chińczyków. Mam nadzieję, że wyjdzie 100% jakości -
-
raczej ordynarna inspiracja, zrzynka etc. Ordynarna podróbka to produkt udający inny produkt. No chyba, że to ordynarna podróbka produktu marki, która widnieje na tarczy. I jeszcze kwestia licencji, zgody - to, że ktoś coś stworzył nie znaczy, że to prawnie zastrzegł (z tego, co wiem, w USA uznają, że tylko ten, kto wprowadzi wytwór do obrotu i podjął kroki, by go prawnie chronić, zasługuje na prawną ochronę). To, że prawnie zastrzegł nie oznacza, że nie może zezwalać innym, na kopiowanie. Nielegalne jest kopiowanie prawnie chronionych wytworów bez zgody twórcy. Przykładowo: Polski Fiat 125p był produkowany przez FSO na licencji fiata. FSO 1500 był produkowany bez licencji.
-
-
Lorus RF821CX9
-
-
jeszcze raz dzieki za rady
-
Lubię chronografy analogowe, zawsze jeden chcę miec w kolekcji. Mechaniczne są drogie, a z kwarcowych, bezkonkurencyjne sa Lorusy, ze względu na stosunek jakości do ceny. Wiele już tych lorusów miałem, wszystkie sprzedałem Teraz nabyłem takiego, prawie vintydża, model niedostępny, kolekcja urban, tytanowy. Oznaczenie RF817CX9
-
w pracy jestem. Ale położylem zegarek przy oknie (słońce świeciło) wprost w promienie słoneczne i bardzo szybko naładował do H
-
dziękuję Koledzy z tą dniówką, to ciężko może być, parę godzin słońca ledwie ale spróbuję
