Ale napis widać, choć trochę niewyraźny.
No to bardziej szczegółowo wedle życzenia.
Masque Milano Russian Tea
nuty głowy: mięta, czarny pieprz, malina
nuty serca: czarna herbata, magnolia, nieśmiertelnik
nuty bazy: akord skórzany, kadzidło, brzoza, labdanum
Pierwsze wrażenia:
Ciekawy, oryginalny zapach herbaciany. Z początku jak wytrawna malinowa herbata z wyraźnym zielonym akcentem, później się zadymia, owoce się cofają (ale wyskakują co jakiś czas). Zmienne perfumy, naprawdę żywe. Wyraziste, ale dość transparentne i nie przytłaczają. I chyba pierwszy raz mi się zdarza, że naprawdę jestem w stanie wyczuć wszystkie nuty.
Flakonem by zabił. Wymiarami szkła wpisuje się w obrys setki Amouage, a to przecież walec. Dno ma ze 3 cm jak nie więcej.
Tłumaczony opis ze strony producenta:
Na zewnątrz ośnieżony Newski Prospekt i budynki secesyjne, a Ty znajdujesz się wewnątrz ogromnej księgarni. Na pierwszym piętrze mieści się elegancka kawiarnia. Gdy woda nalewa się do filiżanki, napar uwalnia swoje najbardziej charakterystyczne nuty – kwiatową, ostrą i gryzącą. Świeże liście mięty, dające przyjemny aromat. Łyżeczka malin osładza, nie zmieniając gorzkiego posmaku skóry i brzozy. Delektujemy się nim powoli patrząc przez duże okno w kierunku pięknego Soboru Kazańskiej Ikony Matki Bożej. Rosyjski rytuał parzenia herbaty zabiera nas w podróż do dalekich krain pełnych tajemnic i fascynacji.