Od lat zastanawiam się, czy przekład jest choćby w połowie tak dobry jak oryginał. Obstawiam, że niekoniecznie, bo ten adamsowski styl jest fantastyczny. Świetna trylogia w pięciu częściach, nevertheless. Na pierwszej części nie powinno się kończyć.
Ja po kinowym seansie "Diuny" (poszedłem głównie dlatego, że uwielbiam filmy Villeneuve'a, nie znając choćby ułamka historii) kupiłem pierwszą część sagi i właśnie czytam. Chciałem sprawdzić, na czym polega cały ten kult. Ogólnie rzecz biorąc, idzie naprawdę sprawnie i przyjemnie. Świetne czytadło!
A skoro już się tu wpisałem, raportuję tylko, iż z reguły czytam x książek jednocześnie (zależnie od humoru). Przez ostatnie lata ciężko to szło i raczej sprowadzało się do tego, że łapałem miesięczną fazę w danym roku i wciągałem ileś tam pozycji z hurtowego zakupu. Obecnie mam nieco wolnego czasu i postanowiłem DOKOŃCZYĆ zaczęte dawno/lata temu "Ulissesa" i "Dom z liści" oraz kilka innych w stylu zebranych dzieł Lovecrafta, "Ludzi na drzewach" Hanyi Yanagihary i pewnie coś tam jeszcze. A później przyjdzie czas na te, których jeszcze nawet nie tknąłem.