Wolałbym pod tym względem nie liderować, ale jak ma się komuś z forumowych Kolegów przydarzyć szybszy rekord, to lepiej niech palma pierwszeństwa pozostanie u mnie. Zabolało, ale już zagojone.
Choć spotkałem się w necie z informacją, że byli jeszcze szybsi pechowcy.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.