Jeszcze nie. Samochód zamierzam kupić, więc dłużej to trwa, bo w leasingu jest bezpieczniej, jak się nie za dobrze wybierze. Przede mną dwie jazdy na koniec sierpnia: NX 450h+ i RAV4 PHEV, ale raczej zdecyduję się na nowe wersje. Po jazdach będę wiedział, czy wybiorę jednego z tych wymienionych, czy też może wrócę do czegoś z wcześniej próbowanych. Z ciekawostek, Lexus i Toyota osłabiają swoje nowe modele, NX będzie nieco wolniejszy, ale na szczęście tylko z 6,3s do 6,4s a RAV, mimo spadku mocy ma być dynamiczniejszy z 6,0s do 5,5s. Pozytywnym sygnałem jest to w Lexusie, że w nowym cenniku NX 450 nie zdrożał a 350 nawet staniała. Oby i Toyota zachowała ten trend. Niestety NX 350h sporo stracił w dynamice, ale jego nie biorę pod uwagę.
Hyundai Santa Fe PHEV (MR 2026) ma natomiast wzrost mocy z 253 KM do 288 KM, więc jeden z rezerwowych plusuje.