W przypadku nowego Batmana składało się tylko deklarację zakupu (bez wpłaty zaliczki). Salon przyjmował taki dokument z adnotacją terminu tego zgłoszenia i wysyłał do centrali Rolexa. Nie podają żadnych informacji na temat tego, kto jest który w kolejce. Jak przychodzi kolej na daną osobę - otrzymuje on informację, że jego zegarek jest gotowy do odbioru. Ta procedura dotyczy tylko nowego Batmana. Na dzień dzisiejszy nie przyjmują nowych deklaracji.
Najpierw "coś naprawiają", za drugim razem wymieniają mechanizm, następnie wymieniają cały zegarek na nowy. A jak już kolejny - ten nowy się posypie, oddają kasę...
Nie, nie zawsze tak jest - ten gościu miał dużo szczęścia, trafił na porządnego AD.
https://forums.watchuseek.com/f23/tale-unrequited-love-my-tudor-gmt-s-me-5203589.html
Ten wróg (Lidl, Biedronka, Tesco i inni) jest już wszędzie - zagarnął grubo ponad 50% sprzedaży detalicznej produktów spożywczych w Polsce
Ale wróćmy do zegarków...
W Lidlu byłem może ze 3 razy w życiu. Dwa razy kupowałem tam awaryjnie świeże ryby i raz brukselkę. To jest moja naturalna konkurencja, podobnie jak i inne międzynarodowe sieci detaliczne...
Ten VHP nie podoba mi się na tyle, abym chciał go kupić dla siebie. Co do reżimu ilościowego, to ustaliłem go sobie na poziomie 6 sztuk
Sześć +/- 2 sztuki
Czyli mogę dokupić sobie jeszcze trzy zegarki. I tyle mam ich łącznie zamówionych
Miałem obiecaną od AD realizację na koniec czerwca. Na WUS czytałem, że są jakieś obsuwy czasowe z bransoletami w powłoce. Ktoś nawet rzucił plotkę o wrześniu... Ja cierpliwie poczekam na swój termin.
W moim 6 cyfrowym jest tak:
korona centralnie na godzinie 12
na godzinach 1 do 5 indeks w osi z X
na godzinach 7 do 11 indeks w osi z R
na godzinie 6 - indeks pomiędzy dwoma numerami seryjnymi zegarka
A czy jest to idealnie wycentrowane - raczej tak, patrząc gołym okiem
Rolex nie produkuje super komplikacji - to fakt. Można wytykać mu przy oglądaniu zdjęć makro także pewne niedoróbki (chociaż w moim nic nie znalazłem [emoji6]). Jednakże w kwestii niezawodności i wytrzymałości bije pozostałe marki ze swojego poziomu cenowego i wyżej na głowę. I do tego wszystkiego ta niesamowita precyzja chodu. Posiadam swojego Rolexa (mechanizm 3186) już półtora roku. Zegarek pracuje od nowości praktycznie non stop. Większość czasu spędza na łapce, czasami dzień lub dwa spędza w rotomacie. Na noc odkładany jest ostatnio w jednej pozycji, koronką do góry. Wyniki sprawdzam i zapisuję, jak mi się przypomni. Oto one [emoji4]
Oooo, nieraz warto poczekać do końca dnia, by dwa razy nie życzyć.
Ale w tym wątku mogę to robić nawet co godzinę, bo zegarki Rolexa są tego warte
Gratuluję EXa!
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.