Ja popatrzyłem u siebie.
Endlera wykluczam. Uważam, że na początku miał koła 5cio ramienne + frezowane płyty. Chociaż kotwica by pasowała. Ale wieszak i górne okucie wahadła - już nie.
Germania - wskazówki by pasowały. Ale Germania miała charakterystyczny, duży odstęp słupków między płytami od górnej krawędzi. Dodatkowo nigdy nie widziałem takiej kotwicy w Germanii. Wieszak by przeszedł.
S&J - uważam, że na tym etapie tylko skrzynie... przez +20 lat
Willmann - najstarszy mam w archiwum x58. Chodzik. Ramię wychwytu może i by przeszło... ale bardzo na siłę. Natomiast Willmann ma słupki ograniczające ruch ramienia, a nie mostek. Nigdy chyba mostka na Willmannie nie widziałem. No i ten x58 ma już 'swoje wskazówki'
Sabath - trudno się wypowiedzieć. W mojej opinii montował cudzesy do własnych skrzyń. Afera z 1876 tego chyba właśnie dotyczy... Wilhelm promuje tam bardziej 'swoje skrzynie' niż 'swoje zegary'. Przy bankructwie ma rozliczenia z zegarmistrzem z Tribergu... Być może to ktoś, kto dla niego pracował, a może to źródło tych mechanizmów. Tak czy inaczej - w kierunku Sabatha - nie bardzo czuję podstawę patrzeć. Ktoś musiałby mimo wszystko ten mech skonstruować, a to raczej nie było on.
Zgadzam się z Leskosem, że konstrukcja - od-Beckerowska. Wieszak też. We Freiburgu mamy jeszcze Silesię... Minerva - uważam - nie kwalifikuje się. W pobliżu jest Otto Lorenz oraz RegulatorUhrenFabrik z "Neumarkt i. Schl panów Simon Bencke o których totalnie nic więcej nie wiem. Ruszyli ? nie ruszyli ?
Tu numer mech bardzo niski. Może się w którąś z tych historii wstrzelić. Nie do udowodnienia na ten moment wg. mnie.
Font numeru - nie pasuje mi totalnie do niczego. No i skrzynia - uważam podobnie jak Leskos - też młodsza od mechanizmu.
W archiwach mam folder Freiburg/NN ... i tam kilka taki niestworzonych przypadków. Ten nie pasuje mi do żadnego z nich. Może ktoś inny coś wypatrzy.
To, co zwróciło moją uwagę to tarcza 'od wewnątrz'... zazwyczaj we Freiburgach te 'śmieci' są zielonkawe...