-
Liczba zawartości
2127 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Yahagi
-
To będzie ten chyba: Info z 1897
-
A tu taki trój-wagg. Ciekawe jest to, że bez numeru. Nie kojarzę nienumerowanego Willmanna. A druga kwestia - czy ktoś się orientuje jak wyglądałby mechanizm młotkowy ? Bo to byłoby do odbudowania, tylko potencjalny zainteresowany tym zegarem próbuje ustalić czy wiedza o tym elemencie jest w ogóle dostępna. (mam w archiwum 3 AW&Co 3waggowe. ale takiego mechanizmu to nie mam) Może ktoś / coś ?
-
Wklejam tu, a nie do GB, bo może nie wszyscy się zgodzą z moją opinią... : Bardzo ciekawy przypadek. Wygląda jak GB, tyle tylko, że nie ma sygnatury... a powinien, prawda ? Zasadniczo chyba wszystkie po 18xxx miały... Więc czemu 205 xxx jej nie ma ?
-
Godne odnotowania. Hilda Petrini korzystała też z mechanizmów Germanii (jakiś czas temu była na grupie stara Fortuna z jej danymi na tarczy (RODO wtedy nie obowiązywało widocznie :)) Teraz taki przypadek: (u nas ... do wzięcia)
-
Tylko do tego się odniosę... zadaj, dostaniesz feedback... i - podejrzewam - zmienisz temat pracy. (zrób mi tę łaskę i powiedz jak się to skończyło... i gdzie dostałeś większą pomoc) Tak na skróty.... nie ma lepszego miejsca na zdobywanie wiedzy w temacie czasomierzy niż to. Ale żeby z tej wiedzy skorzystać - potrzebny jest szacunek do innych i cierpliwość. Tu ludzikowie bardzo wiele mogą pomóc, bo bardzo wiele potrafią. Baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo.... Ale czy im się będzie chciało ??? hmmm.. to zależy od Ciebie. Na ten moment chyba ich zniechęciłeś. Jeśli się spodziewałeś, że ktoś będzie chciał poświęcać kupę swojego czasu na przekazywanie wiedzy, którą zdobywał przez lata... bo taką pracę masz pisać, albo odwali robotę za Ciebie - no to chyba nie... kubeł zimnej wody. I podejrzewam, że w każdej dziedzinie tak będziesz miał. PS. Miałem takiego 'studenta' który obszarze, w którym się obracam miał pisać pracę magisterską. Dość szybko wymiękł, gdy się okazało, że nie zrobię tego za niego, a on biedny nawet nie wiedział o co pytać. Szybko to się skończyło. Węszę tu analogiczną sytuację. Powodzenia mimo wszystko.
-
Japa będzie... ale nic nie widac...
-
Taki ciekawy sprzęt dziś wypatrzyłem ... W zasadzie Borussia... i nie ma co tu szczególnie się rozpisywać. Ale... wieszak - to już nie Borussia... to Kappel. Jasne, że mógł zostać podmieniony 'w trakcie'... ale wydaje mi się to bardzo mało prawdopodobne. Przypomniał mi się zegar opisany odrobinę wcześniej. Wspominaliśmy o nim w tym wątku: Mam w archiwum 2 ciekawe punkty odniesienia. 1. Chodzik Kappel o numerze 38686 - z sygnaturą i wieszakiem Kappela. Sygnatura pojawia się 'za wcześnie'. Na 2-wagowych pierwszy raz dopiero 41xxx 2. Chodzik Kappel o numerze 47848 - z sygnaturą, wieszakiem i GM98726. Tym razem to GM pojawia się 'za wcześnie'. Na 2-wagowych pierwszy raz dopiero 554xx teraz do tej listy dopisuję: 3. Chodzik, o numerze 38257, który wygląda jak Borussia, ale jest na wieszaku Kappela. Trochę 'za wcześnie' się ten wieszak pojawia, tym bardziej, że - tu ciekawostka - najstarsze dwie sztuki 2-wagowe Kappela jakiem mam w archiwum (410xx i 411xx) - są jeszcze -dla odmiany - na wieszakach Borussii. Przyjęte jest, że Kappel kontynuuje numerację Borussii po 41xxx. Podstawą do tego jest pojawiająca się sygnatura K&C. Chodzik 38686 trochę tu miesza. Moja teoria jest taka: Z dostępnych dokumentów wynika, że to Kappel przejął Endlera w 1894, a nie Borussia. Nie wiadomo skąd nagle pojawia się mechanizm Borussii o numerze 26063 z sygnaturą Endlera. Na tą chwilę - mam dostępną w archiwum tylko jedną sztukę tak oznaczoną. Chwilę po tym - zmienia się sposób nabijania cyferek na mechanizmach. Są one zamieszczane 'gęściej'. Wg mnie ten 26063 to _własnie_ może być okres tych przekształceń. Myślę, że to w tym okresie należałoby upatrywać początków produkcji pod skrzydłami Kappela. Sama sygnatura pojawiła się później... rok ? może dwa ? ... już po przejęciu Endlera i połączeniu z Borussią. Być może z 3 firm (Endler/Borussia/Kappel) zrobiła się wtedy jedna.... albo dwie, bo gdzieś tu jeszcze Bohm zaistniał, który 'zabiera do siebie' ostatni wzór wskazówek Endlera. Myślę, że to był proces o wiele spokojniejszy i rozciągnięty w czasie niż tylko przełom 41 xxx.... Pojawia się sygnatura - i leci... już mamy początek Kappela. Myślę, że te zmiany zaczęły mieć miejsce już około 20 xxx. Borussia nie nabijała zbyt wiele sygnatur, a ostatnia jaką znam jest na 189xx. Taka tam moja wizja, do której nie jestem jeszcze przywiązany i nie będę jej na siłę bronił Dzisiejszy mechanizm jest ledwie malutkim elementem, który - uważam - w tą teorię się wpisuje. Nowe odkrycia zapewne dostarczą ciekawych informacji.
-
Ten sam - to raczej nie. To będzie chyba pierwszy przypadek zegara CBohm w 'powtórzonej' skrzyni. Ciekawe, że też w Norwegii.... (?) No rejestruję tą historię.. i dodaję do mojego opracowania Może kiedyś zdołam je domknąć
-
Ja nie mam pojęcia.... ale może jest oryginalna ? Plecy są bardzo ładne i dopracowane. Może i taka zeszła ze stołu Kappela. Wieczorkiem spojrzę, czy mam coś podobnego ... (też takiego 'saute') ...
-
Prawa waga przeważa....
-
Taka wyjątkowa skrzynia a w niej Germania. Na wychylniku stoi: Heinrich Kasten, Hanower
-
Wg mnie to jest mechanizm linkowy nakręcany drugą linką... ona jest tak fajnie przeciągnięta... i wisi sobie po bokach. Może nie rzuca się w oczy w pierwszej chwili. Sprzedawacz filmik jeszcze zamieścił... więc wyciąłem pewne klatki, żeby zobrazować. Najpierw bicie: Natomiast po stronie chodu wygląda to tak: Więc wg mnie to jest tak, że to jest podwójny bęben ... jeden jest standardowo, miedzy płytami... a drugi jest na zewnątrz płyty tylnej i nakręca linkę 'do nakręcania', czyli tą patentową. Waga schodząc w dół jedną linkę odkręca, a drugą nakręca (tą 'patentową'). Więc jak waga jest na dole - to koniec linki patentowej jest u góry. Żeby nakręcić - trzeba za nią pociągnąć... Wtedy działanie jest odwrotne... a waga idzie do góry. I tu chyba jest przyczyna, dla ktorej patent się nie przyjął. Bo korbką / kluczykiem to jednak trzeba parę razy obrocic zeby waga się podniosła. Dzieje się to spokojnie i stosunkowo mało dynamicznie. Ale pociągnięcie za linkę patentową jednym 'ziuuuuu'... powoduje (tak sobie to wyobrażam, teoretycznie tylko , że waga może w ciągu 1 sek być już pod mechanizmem. Pojawia się tu : - groźba 'przeciągniecia' wagi ... i wbicie jej w mechanizm... urwanie linki przy wadze... itd... chyba że te pół-maltańce miały temu jakoś przeciwdziałać. - chyba bardzo mocno obciążona jest ta rolka pośrednia w górnej części skrzyni. To ona na siebie bierze wagę i ewentualne szarpnięcia linki patentowej. Tak sobie to wyobraziłem Co nie znaczy, że tak to miało działać
-
Własnie że nie... próbowałem od sprzedawacza wyciagnąć... ale dał mi do zrozumienia, że nie będzie wyjmował mechanizmu jeśli nie biorę pod uwagę rzeczywistego kupna. Szkoda trochę :(( Cena mocno zaporowa ... £3.000,00 Ca.EUR 3.442,92
-
Taki sprzęt, to myślę, że obowiązkowo trzeba zarejestrować. Pierwszy raz coś takiego widzę: Datowanie można doprecyzować
-
Trochę nad BPaschenem sobie posiedziałem ... w związku z pieczęcią na plecach skrzyni. Wychodzi, że sam znak został dość późno zarejestrowany. Wrzucam tu, bo chociaż BP działał tez na innych rozwiązaniach, to jednak głównie z FMS się kojarzy. No i może będzie to przydatne przy datowaniu FMS. Jeśli ten znak był tak późno, to czy posługiwali się czymś wcześniej ? Jeśli tak - to ja stawiam na coś takiego: Nie mam pojęcia czemu korona... Mechanizm jest CW i tak na 1890 ... może odrobinę 'po' by pasował. Oczywiście tego BPH nie jestem w stanie obronić. Taka przymiarka na razie A tu najstarszy wpis BPaschen jaki znalazłem. Mikrolisk w tej materii nie zawiera zbyt wielu informacji. Nie wiem jak Lexicon
-
Kolejny 'netoperek'. Nie ukrywam, że jestem pod wrażeniem twórczości autora tych przeróbek. Można sobie wyobrazić jak prezentowałaby się ściana z kilkoma jego zegarami
-
A no to tam nie zajrzałem... nie wpadłem niestety na ten pomysł A ciekawe co w nowszych Lexikonach stoi... (?)
-
Wrzucam temat tu, bo chociaż to inna firma od tytułowych - to ma dość ścisły związek z FMS. Przyjęło się, że mechanizmy sygnowane w ten sposób: I pewnie jest to prawda. Na podstawie tej sygnatury wydaje się, że można dość precyzyjnie datować mechanizmy FMS, bo w Lexicon stoi (nie wiem czy w najnowszych wersjach również), że okres funkcjonowania firmy to 1890-11.1892. To dość krótki okres w którym dość dużo zmienia się w mechanizmach FMS z których P&C korzystali. Zastanowiło mnie jak wiele jest na rynku mechanizmów tak sygnowanych. Chyba żaden pośrednik, łącznie z Ruttmann&Klein nie pozostawił po sobie tak wielkiego 'spadku'. I to w ciągu 2,5 roku produkcji. Daleki jestem od krytyki H Schmidta od Lexiconu, ale wydaje mi się, że wpis na temat tej firmy jest nieprecyzyjny. Nie dotarłem do dokumentu potwierdzającego rejestrację znaku, ale zaczynam odnosić wrażenie, że chyba był on jednak używany sporo dłużej. Sama firma jest też zdecydowanie starsza: od początku było to 'handel mit uhren' i na dodatek w Berlinie. W 1879 P&C są wymienieni jako 'przestrzegający zasad handlu zegarami' ...no nie wiem... ale taka trochę inna historia tej firmy mi wychodzi niż Lexicon prawi. Brakuje mi tu daty rejestracji sygnatury... Trochę luźniej zaczynam traktować datowanie mechanizmów FMS w oparciu o P&C jako punkt odniesienia... to chyba nie jest do końca trafna metoda.
-
W nawiązaniu do tego obrazka: z postu: otóż wydaje mi się, że znalazłem tą naklejkę w komplecie: .... Skrzynia wydaje się być firmowana przez B.P. in H. (Bernhard Paschen w Hagen) Może więc BP brał udział w sprzedaży RSMów w tamtym okresie ? (lata 1880te). Nigdy się szczególnie tą firmą nie interesowałem, ale wychodzi mi, że zgłaszali swoje wzory skrzyń do zastrzeżenia: Oczywiście nie potrafię połączyć tej z poszarpaną nalepką z jakimkolwiek numerem zastrzeżenia wzoru...
-
Ja tam lubię jak pewne rzeczy się układają Powoli, ale jednak. W nawiązaniu do wpisu kol. JASI z 2020: Otóż gość rzeczywiście nazywał się FRANZ GAUDEL i teraz lekkie uzupełnienie jego życiorysu: pojawia się wśród założycieli Urania RUF. Ale jest tam krótko: Pewnie gościa wywalili Potem dostał grzywnę o której JASI wspomniał. Być może więc skrzynia jest właśnie z tego okresu ?? Kiedy był handlarzem ??
-
Jeszcze taki pokażę... bo wydaje mi się, że wybitnie warto. Zegar trafił do kolekcjonera, więc jest spora szansa, że zobaczymy go po gruntownej odbudowie. Na ten moment wygląda tak:
-
Wszystko wskazuje, że Walcher z takiego jakiegoś przejściowego okresu. Do tej pory nie udało mi się znaleźć ani sztuki mechanizmu z numerem poniżej 37xx tego producenta.
-
Josef Radda z Olomunca Pierwszy raz gościa spotykam, ale już się dowiedziałem, że fajne rzeczy robił
-
Takie 2 ciekawe przypadki... Fortuna, pierwsze wskazówki, czyli numer najprawdopodobniej przed 9000 (brak photo mechanizmu)... jest w UK. Kolejny argument na to, że Fortuna tam była wysyłana... Skrzynia po lekkiej ingerencji - jak widać: A tu dla odmiany Carl Bohm znaleziony w Norwegii. Pierwszy taki przypadek zarejestrowałem.
