-
Liczba zawartości
2115 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Yahagi
-
No to ten biały wylądował u mnie... będę z nim walczył Podziękowania dla AnnaRed
-
Chodzików to ogólnie nie było wiele u RSM. Najpóźniejszy sprężynowy jaki widzialem miał nr 3474... i już chyba nic później. Tu odrobinkę wcześniejszy: (skrzynia mi się nie podoba.... )
-
Taki Kappel: I sobie tak myślę, że może to i tworzy oryginalną całość ? Zegar jest w UK wystawiony. Może tak być, że trafiały tam same mechanizmy, bo tak było łatwiej i taniej, a skrzynie były dorabiane na miejscu. Niektóre skrzynie, w jakich spotyka się Willmanny zupełnie nie pasują stylowo do Freiburga. Może więc na wyspach w całości powstawały ? Ta akurat tworzy wrażenie względnej jednolitości nawet. Nietypowa kombinacja jak na Kappela... Podobną Germanię też widziałem... i chyba też z UK. Może to tak miało być ? Tu gong jakiś taki nietypowy. ___________________________________ No i w 2gim temacie jeszcze 2 zdania. Taki mechanizm: Mechanizm posiada D&K. On przyjechał do nas do kraju ze Szwecji... W Szwecji nadal pozostaje ten, który pokazałem jakiś czas temu: D&K spotyka się więc zarówno na terenach ówczesnych Niemiec, jak i w Szwecji. W UK czy N - nie spotkałem. Ale ponieważ przynajmniej 2 zegary z DK (o tych ja wiem) właśnie z S przyjechały - no to patrzę na to jako na 'nie-przypadek'. Więc: W mojej opinii, jeśli Fortuna miała kiedykolwiek swoją sygnaturę - to najprawdopodobniej będzie to D&K. Literkę K dałoby się jeszcze na kogoś naciągnąć (Ernst Klose, Carl Klose) ??. Ale na D - nie mam pomysłu. Jeśli byłaby to sygnatura jakiegoś pośrednika - to zapewne albo w Niemczech, albo w Szwecji. Ale wychodzi na to, że zegary D&K pojawiają się w obu tych miejscach. Nie mam wątpliwości, że Fortuna miała jakiś swój kanał sprzedaży w Szwecji. Zwłaszcza na początku produkcji. Więc nie bardzo D&K wpisuje się w jakiegoś pośrednika... bo musiałby on działać zarówno w S jak i DE. Chyba, że to nie jest sygnatura pośrednika, ale producenta. Te też pochodzą ze Szwecji... ale nie mam zdjęć mechanizmów z 2giej strony niestety..
-
Taka skrzynia ... 2-pieczątkowa. Zakładam, że ta pierwsza wskazuje na 'wzór chroniony'. Jest wypisany numer na niej, podejrzewam więc, że tam GB był... do nikogo więcej nie pasuje.
-
Taki Kienzle... chyba z Komotau. Wstawiam, bo jest data na plecach... chociaż wydaje mi się, że kilka lat późniejsza niż ten zegar mógł być wyprodukowany. Pewnie Tatyana coś powie w temacie
-
Nic nie wiem niestety ... wypatrzony na FB... jako ciekawostkę wstawiłem, bo pierwszy raz taki widzę. Podejrzewam, że 14 dni.
-
Fanem JungHansa nie jestem, ale myślę, że taki przypadek warto odnotować. Wygląda tak, jakby sprężynowy wyszedł z zakładów po-Resch-owych ... Pierwszy raz taki widzę
-
Ten drugi - Muller & Schlenker. Też myślę, że obie skrzynie wtórne. Ale pierwsza - jest extra... Poluję na taką Pierwotnie Endler w niej był (po śladzie wieszaka)
-
Fakt... nie pomyślałem... skrzynia może być jeszcze współczesna przecież...
-
Ja bym zgadywał (bo to zgadywanka jeszcze jest... bez konkretniejszych photo:)) 1 zegar - może Cieszyniec jakiś.. 2 zegar - może Kienzle, miewali takie 'brązowe' skrzynie... zaskakująco bogate. Ale jak zauważył Anansi - trochę tarcza tu nie pasuje i wahadło... Ciekawe, co się okaże
-
A dziś inny ciekawy mechanizm: Skrzynia mało interesująca, bo wtórna, wahadło też od jakiegoś wiedeńca. To co ważne - numer 251 ... druga najstarsza Borussia jaką widziałem. Wcześniej jest numer 22. To, co godne uwagi, to wieszak. Zarówno 22 jak i 251 mają je takie same. I dobrze, bo świadczy to o nieprzypadkowości 22 wygląda na oryginalnie zamontowany w skrzyni. No i fajnie Tylko, że ten wieszak był używany wcześniej w mechanizmach PraBorussii, czyli (wg mnie :)) Fortuny. A fakt, że ktoś ten wzór przejął i stosował wielokrotnie sugeruje, że miał do tego prawo Dla mnie to kolejna poszlaka wskazująca, że PraBorussia to Fortuna. Wszystko mi się układa, a nie bardzo dostrzegam jakiekolwiek argumenty, które miałyby sugerować, że to założenie jest błędne. - ten mechanizm nie ma sygnatury. 22 ją ma... 3ci w kolejce 784 i kolejny, 1439 również. A 251 nie. Tak sobie myślę, że być może jest to związane z tym, że część z mechanizmów sprzedawana była dla pośredników, i te nie były oznaczone. Teoria taka... I jeszcze jedno spostrzeżenie... Mam wrażenie, że Borussia już na starcie była lekko 'obciążona' dziedzictwem po swojej poprzedniczce, która nie sprostała warunkom rynkowym. Borussia w swojej produkcji nic nadzwyczajnego tak naprawdę nie pokazała ... Stąd późniejszy 'mariaż' z Kappelem.
-
Taki chodzik - wychodzi, że od kominkowca jakiegoś. Ciekawe jest to, że ten otwór w płycie pojawia się w chodzika raz z jednej a innym razem z drugiej strony nabitego numeru. Ciekawe czy jakąś regułę tu można dostrzec
-
Tak ... tak jest przeliczone.
-
Inna ciekawa-ciekawostka (miałem w niej swój maluteniuńki udział :)) Taki zegar: Jak widać CS - 'współczesnawy' ... rezerwa chodu jeszcze nie jest ustalona. Miesięcznik podejrzewam, że z tego wyjdzie. Zegar jest zrobiony na bazie: To zwykła Germania... ale dokonano w niej sporo przeróbek. Twórca przyłożył się i zegar prezentuje się jak powyżej. Ja jestem pod wrażeniem
-
Taki jest na ogłoszeniu... u nas w PL. Kwota 5cio cyfrowa z 2-ką na początku. Ale z drugiej strony - zegar wyjątkowy: taki zegar jest dostępny do kupienia też w UK ... za podobną kwotę, tylko że w GBP https://fb.watch/eukMGV7ya2/ Ignaz Schopperle był niezwykle utalentowanym twórcą pozytywek ... ale ostatecznie rozpoczął współpracę z Eduardem Hauserem, tworząc podstawy pod słynną firmę ... : (tu wstaw nazwę :)) No ten zrobił wrażenie
-
Taki Willmann. Widziałem takie mocowanie gongu na nieco wcześniejszym numerze. Ten jest 2gim takim przypadkiem, jaki udało mi się zarchiwizować.
-
Tu wrzucam, bo chyba gdzie indziej nie bardzo pasuje... Borgevitz Bieltz - to chyba Biała od Bielska-Białej... ?? Wychodzi że taki ktoś tam handlował zegarami... Po wskazówkach - to raczej nie jest Cieszyn.
-
Dotarł - więc się pochwalam: W mojej opinii na 98% Endler. Wątpliwości budzi '3' w numerze. Jest 'z daszkiem'. Ale nie mam stosownego punktu odniesienia. Wcześniej w archiwum - mam tylko 1 mech: '5' jest tak samo urwana. Pierwszy dwuwagowy jaki mam w archiwum wygląda tak: Tu '3' jest już okrągła. Można się nad młotkiem zastanawiać, ale nie kwestionowałbym go... Koła wewnątrz - 5cio ramienne. Kotwica - jak widać. Więc po mojemu - Endler, Więc jak Taraj podał - wychodzi początek 2giego roku produkcji. Czy był to 1865 czy 1866 - to chyba na innego raza temat. Chętnie poznam opinię Koleżanek / Kolegów w temacie ...
-
Tatyana: Masz rację, może tak być. Ten zegar poskładany jest z tylu różnych, przypadkowych elementów, że chyba trzeba byłoby się mocno naprzyglądać kto to....
-
1315 z tego co pamiętam ... Sam mech bez niczego. Ale numer mi się spodobał. musi dotrzeć jeszcze.. jak będę miał w ręce - naturalnie pokażę. Chyba nie widziałem niższego Endlera jeszcze. Jeśli się okaże, że nie pomyliłem się w rozpoznawaniu - no to będę myślał o odbudowie może....
-
Dzięki... No to się nie zmieściłem .. kupiłem mechanizm z 2giego roku działalności niestety...:( :)
-
Widzę, że nikt go nie rozpoznał... no to przybliżę trochę postać: To Paul Kappler... ten od Willmanna.. VFU .. i potem 2giego Willmana (Non Plus Ultra). Nie wiem czy to, co poniżej już wiadomo, ja się nie doczytałem do tej pory, więc dzielę się tym, co wygrzebałem Urodził się w 1860 w Gross Kniegnitz .. to się obecnie Księginice Wielkie nazywa. Zmarł w 1924, jeśli dobrze zrozumiałem to w wypadku na drodze (ulicy). Całą wiedzę jaką mam, znalazłem w swego rodzaju 'nekrologu', więc biorę pod uwagę, że może coś być tu 'wycukierkowane'. Gość miał ciekawe CV ... miał doświadczenie w branży.... tekstylnej Potem historia z uhrenfabrikami, a potem znika. No i to mnie zawsze ciekawi, co działo się potem z tymi nazwiskami, które odegrały swoje role we Freiburskich fabrykach zegarów. Otóż Kappler znikł, żeby pojawić się jeszcze w 1903 roku w Pianofortefabrik gebr. Zimmermann Leipzig. I do końca z tą branżą był związany. Potem działał w firmie Carl Mand... potem było połączenie z Rheinische Pianofortefabriken i ... produkował swoje fortepiany. https://www.jvanmedevoort.nl/piano_info_bouwjaar_kappler.htm I nawet miał swoją sygnaturę na nich: Na WIKI jest info: W 1911 wybudowano trzecią fabrykę w Andernach. W tym czasie pod kierownictwem Paula Kapplera zatrudnionych było około 450 osób i rocznie produkowano ponad 3000 instrumentów. Nie wiem czy to dobry czy zły wynik Szukając 'po łebkach' doszedłem do tego, że ten podpis na instrumentach zaczął się pojawiać właśnie po 1911. Po I WŚ dostał order - Schlesischen Adler Ordens, chyba taki: ... ogólnie za pracę na rzecz 'heimatu'... nie znalazłem czy to była jakaś klasa / kategoria czy coś takiego. W tym nekrologu jest wspomniany okres pracy w przemyśle tekstylnym... więc zacząłem szukać: Wychodzi mi, że Kappler miał pierwszą we Wrocławiu pralnię i jeszcze ślubnymi majtkami handlował. Naprawdę gościa lubię
-
Przeleciałem temat, ale nie wyłapałem ... Ktoś kojarzy/pamięta ile Endler wyprodukował zegarów w pierwszym roku działalności ?
-
Trochę w odniesieniu do przydługawego i lekko nudnawego mojego wpisu: ... tam stoi: W moim prywatnym datowaniu mechanizm Borussii o numerze 26xxx wychodzi mi na przełomie 1893/4. Rozstrzelone nabijanie cyferek obowiązywało w Borussii przynajmniej do 29241 (na początku było rozstrzelone jeszcze bardziej). Potem mam sporą dziurę w statystykach... 4000 numerów brak... i pojawia się 33256 który jest już nabity 'na gęsto'. Otóż pojawił się mechanizm 'w połowie' i wygląda na to, że jest jeszcze na 'rozstrzelono' Taka tam ciekawostka/drobiag... ale to powoduje, że znów muszę wprowadzić korektę do opracowywanego-opracowania... Chyba nigdy tego nie skończę
-
Ten post / zestawienie / wykres - to raczej element 'polemiki' z założeniami JHubby. Swoją opinię na temat oznaczania i datowania RMS przedstawiłem 'światu' jakiś czas temu. Jest ona zupełnie alternatywna do 'obowiązującej'; opublikowanej przez bardzo zasłużonego JHubby (zupełnie bez ironii, przekąsu itd). Tyle tylko, że od tamtej pory sporo się 'okazało', i w mojej opinii ówczesne założenia obecnie nie wytrzymują krytyki. Coś trzeba w tym temacie poprzestawiać. Ale jak wiesz - ja to 'młody w branży' jestem . Więc siedzę cicho... gromadzę dokumentacje, nie krzyczę i nie naciskam na zrobienie rewolucji. Na ten moment w zasadzie wszystko, co napisałem tu w tym właśnie temacie nadal mi się zgrywa i ugruntowuje. Żeby nie trzeba było grzebać we wcześniejszych postach: W odróżnieniu od założeń JHubby - wg mnie mechanizmy numerowane 1-30 pojawiały się przez ładnych kilka lat... może 7 ? może 8 ? (JHubby zakłada, że był to przełom 1882/83). Numeracja 1-30 powielana była wielokrotnie. Wykres pokazuje, że mech o numerze 25 mam już w archiwum 9 szt (5 na 4). Konstrukcja się zmienia, pojawiają się różne nowe cechy. Nie wierzę, żeby tak gwałtowne zmiany miały miejsce na przestrzeni kilku miesięcy, a potem przez lata spokój. Postem powyżej chciałem tylko zasygnalizować, że nie odpuściłem tematu
