Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Yahagi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2127
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Yahagi

  1. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Wieszak jest raczej OK ... mam w archiwach inne podobne przypadki. Tylko mój wygląda chyba na najstarszy z nich... Dlatego go wziąłem. Te przypadki mam w folderze CWerneroPodobne. A jeśli chodzi o plecy - to nie jest mazerunek... to DH (DecHa :)) ... to słoje są tak widoczne
  2. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Tym razem zegar 'mój'... a nie e-bajowy Dziś stałem się posiadaczem takiego sprzętu. Jak widać (o ile widać jest tu data 3-3-80. Czyli zakładam, że tego dnia zegar już 'był'. Skrzynia jest bardzo biedna. Nie jest fornirowana, za wyjątkiem brody. Mechanizm - NN... jeszcze nie zajrzałem pod tarczę. Podkładki jak widać - obie pionowo. No i z takim wieszakiem już się parę razy spotkałem. T- wchodzące w soczewkę wahadła - sprawia wrażenie wyjątkowo masywnego. Niemniej - nie mam pojęcia co to jest. Wszelkie skojarzenia / wskazówki / spostrzeżenia / domysły - mile widziane.
  3. Yahagi

    odezwa...

    Ooo...fajny ... ciekawe jak działa i jak pokazuje ?
  4. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    A tu taki "Lenz'
  5. Tutaj ta numeracja, zarówno w wypadku FMS jak i RSM raczej wpisuje się w określenie 'numerów zestawów'. Dla mnie problem polega na tym, że nie mam pojęcia czemu takie numerowanie zestawów miałoby służyć ? Założenie jest takie, że element z zestawu '6' nie będzie pasował do zestawu '9'. W praktyce - nie potwierdza się to szczególnie. Czy jeśli FMS miał numerację 1 do 20 to znaczy, że miał 20 składaczy mechanizmów i każdy dostawał odpowiednio ponumerowane elementy ? Czy była to forma kontroli jakości ? Mechanizm składał składacz nr 16 ? A u RSM było 1 do 30, ale produkcja była mniejsza. Wagowi z Freiburga też numerowali swoje elementy, ale nie mam pojęcia po co to było ? Przyznaję Laik jestem . ...i nie mogę ogarnąć sensu tego numerowania zestawów. Dlaczego te elementy miałyby się różnić ? Może jestem lekko skażony filozofią 'kaizen', ale wydaje mi się, że każdy wytwórca mając zatrudnionych już kilku - kilkunastu pracowników powinien dążyć do optymalizacji procesów produkcyjnych. Nabijanie cyferek na każdym elemencie temu nie służy... a to podnosi ogólny koszt produkcyjny. Gdyby ktoś miał przekonującą interpretację 'sensu pojawiania się numerów zestawów' - to ja byłbym bardzo wdzięczny Bo że takie coś jest - to widzę... i negować nie próbuję ale po co ? ...
  6. Z informacji istotnych (przynajmniej ja za taką to uważam :)) Potwierdziło się, że wieszak z: ma sygnaturę FWU: Czyli kogoś takiego trzeba będzie poszukać
  7. Mueller&Schlenker ... dość późny. 97xxx
  8. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Taki zegar się pojawił: Podobno Eppner 36xx. Skrzynia Freiburska... ale czy w takich Eppnery bywały (?) - lepsi niż ja pewnie będą wiedzieli.
  9. Yahagi

    Prośba o datowanie FMS

    Zgadzam się. To 'popularny' patent... od ogranicznika ruchu autorstwa Kielmana. Ale pewnie Tarant coś podpowie więcej.
  10. Yahagi

    Prośba o datowanie FMS

    Moja wiedza nie sięga jeszcze tego okresu. Rzekłbym że po 1898 roku ... Chyba wtedy u FMS zaczęły się ażury. A takie logo wg danych OLEDa - po 1904.
  11. Liściarz krzaczasty - niedźwiedzi...
  12. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Nie mam pojęcia 'co'to'... ale czegoś takiego - jeszcze nie widziałem:
  13. Dostałem właśnie zielone światło na publikację zdjęć autora... Taki sprzęt się na FB pojawił. Zakładam, że inni też dostrzegają podobieństwo do konstrukcji przywołanych przez JASI: Tym razem mechanizm z numerem 30. Rzecz w tym, że tym razem jest to miniaturka... taka miniaturkowa A w takich przypadkach - podobieństwo / pokrewieństwo z konstrukcjami 'głównymi' nie jest takie jednoznaczne. Przypadek w najwyższym stopniu - uważam - godny odnotowania. Wszelkie uwagi mile widzialne.
  14. Yahagi

    Numeracja w A. Willmann & Co.

    No to taki Willmann 102663 do popatrzenia. Warto wskazówki zarejestrować.
  15. Popatrzyłem chwilę... na te 400 wagowych Lenzów - ledwie kilka liściarzy krzaczastych. Jeszcze jedna sztuka wzoru 123 się trafiła. Wiosennych, tych mniej wyszukanych jest chyba kilkanaście. W żadnej skrzyni (oprócz tej jednej pokazanej już) nie trafiają się plecy 'podrzeźbiane'. Wychodzi, że albo krzaczaste były tak drogie... albo nie był to obowiązujący styl... i współcześnie robią większe wrażenie na patrzących niż w XIX wieku. Myślę więc, że LESKOS może mieć rację... tylko drzwi były wykonywane na zachodzie... a reszta - już na miejscu, we Freiburgu. Z drugiej strony tak sobie myślę, że przecież stolarnie w Świebodzicach wcale nie były gorsze od Szffarc-waldz-kich! Dlaczego nie mieliby wykonywać ich sami ? Jedynie 'na styl' ? Tak jak Tarant napisał... wzory były 'indywidualne'... raczej tych krzaków 'nie dało' się zastrzec. Więc pozostawała fantazja stolarza czy tu czy tam. Mamy przykłady wzorów skrzyń 'fantazyjnych', które bardzo silnie wskazują na freiburskie pochodzenie i się powtarzały. Wydaje mi się, że podrzeźbienia pozwalają przynajmniej skrzynie utożsamiać z Freiburgiem... a drzwi ? Zdolny stolarz pewnie bez większych problemów dałby radę je stworzyć. W wolnej chwili na krzaczaste Freiburgi popatrzę. Liściarze krzaczaste Lenzowe. Wzór 123 jako pierwszy.
  16. Pewnie tak... ja dodatkowo patrzę na archiwum wagowych Lenzów. Jest tu ich ponad 400. Na razie zaledwie kilka liściarzy 'krzaczastych'. Tych 'wiosennych' jest odrobinę więcej, ale one nie charakteryzują się podrzeźbieniami. Przez chodziki już przebrnąłem. Dwuwagowe mi zostały. Taką skrzynię mogę na teraz dorzucić. Plecy - normalne.
  17. Piotr... to nie upór... po prostu ciekawość. Może się nic nie okazać... a może jednak. Przy okazji będzie trochę liściarzy w jednym miejscu .. i coś będzie można ze sobą porównać. Lenza w archiwach nie przejrzałem całego... na wieczór zostawię. A GB za dużo nie mam. Natomiast nie dysponuję tak starymi katalogami GB. Pierwsze co mam to 1909... jest dostępne coś starszego ?
  18. Fakt .. jest podobna. Można przyjąć założenie, że z tych samych rąk wyszła... Ja dorzucam Lenza ... znalazłem jednego. A więc jest 5:1 dla FC Freiburg i/Schl
  19. No nie mam teraz czasu, ale temat mnie sprowokował... Wzór 123 w realu. Ten najbardziej w katalogu wygląda na 'podzrzeźbiony'.
  20. Myślę, że do bólu autorskie ... do bólu.... Tak na szybko przeleciałem zasoby Lenzowe w poszukiwaniu 'podrzeźbień'... i nie znalazłem... co nie znaczy, że ich nie było, albo że ich nie przeoczyłem. Ktoś musiał te 'podrzeźbienia' robić. No i bardziej chyba prawdopodobne jest że robiła to stolarnia mająca wirtuozów robiących skrzynie 'do bólu autorskie', niż taka tłukąca seryjnie przygotowany wzór. Więc jeśli spodziewać się podrzeźbień - to wg mnie właśnie w takich. Wydaje mi się, że te 'do bólu' - były produkowane w kilku stolarniach. W niektórych wypadkach można ich style rozróżnić. Nie wgłębiałem się wcześniej w temat 'wyszukanych' skrzyń... jakoś te frezy mnie ruszyły. Ale w wypadku Freiburgów jest przynajmniej jeden 'niekatalogowy' wzór, który się powtórzył kilkakrotnie. On pojawił się już w wątku Borussiowym. Może wieczorem usiądę i coś więcej poszukam.
  21. Popatrzyłem na Lenzowe liściarze ... jeszcze jest kwestia co uznać za liściarza.... Bo są te 'krzaczaste'... i te 'wiosenne', gdzie ledwie pąki się pojawiły Zwracałem uwagę na te krzaczaste. Przeleciałem zasoby 2 wagowe do 1 000 000 i chodziki wagowe do 300 000 (sprawdzałem zdjęcia otwartych skrzyń, żeby nie mieć wątpliwości). Nie ma w moich zasobach 'podrzeźbionych'. Co jeszcze nie musi nic konkretnego znaczyć.
  22. Może tak być... zajrzę do archiwów Lenzowych... może tam coś się znajdzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.