Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Yahagi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2157
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Yahagi

  1. Ten Endler: ... też mi od razu przyszedł do głowy. Jest sygnatura, ale wg mnie to nie jest jakaś seryjna produkcja.... To wygląda tak, jakby trzeba było pokazać się z jakiejś okazji.... My też potrafimy zrobić CS. No i być może Endler coś udłubał ręcznie... i nie tylko Endler. Bo ten pokazany wczoraj - jest inny. Nic (jak dotąd z tych zdjęć - nie wiem czy będą inne) w nim nie pasuje do Freiburgów, za wyjątkiem jednego szczegółu... numeru / fontu / odstępu między cyframi. Poniżej przykład, który nadaje wg mnie kierunek trochę 'na siłę'.
  2. Yahagi

    Mueller & Schlenker czy THaller ?

    No to chyba teraz ten jest 'najmłodszy' ...
  3. Wrzucam tu, bo jest podejrzenie, że może to być jakiś Freiburg. Na FB się pojawił taki CS z prośbą o ustalenie tożsamości. Wg mnie tylko 1 producent na siłę by tu pasował.... taki, który wg mojej wiedzy - nie ma znanych przykładów CS. No ale ciekaw jestem opinii innych.
  4. Skoro 227 się powtarza - no to już wiadomo, że roczny, a sprężynowy - to były 2 osobne numeracje. Ciekawe jak było dla wagowych. U mnie zasoby bardzo wątłe. Z najwcześniejszych mam: 2,4,5,28 i jeden NN ... i wszystkie są z różą. Czyli to 1-30 ROSE. Albo RSM nie robił wcześniej wagowych, albo ROSE sygnował od samego początku. Jeszcze za mało danych, żeby próbować cokolwiek wydedukować. (potem mam 1290 , 5248 i 5784).
  5. Yahagi

    Carl Werner

    Ja naturalnie jestem 'za'. Moja wiedza około-Wernerowa nie jest zbyt duża. Niemniej może przy okazji wymiany zasobów i spostrzeżeń - cos się okaże... Dorzucam ciekawostkę CW ... Patent 66946 Drugi raz cos takiego widzę:
  6. Yahagi

    Eppner

    Taki Eppner mignął przez moment... Wskazówki - nie wiem ... nie mam wiedzy.... jego ?
  7. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Taka skrzynia... ktoś kojarzy może kto jej mógł używać ? Kto tam w środq mógł mieszkać ?
  8. ... dla 'bezpieczeństwa' jeszcze wróżenie z fusów dodałem No nie mogę napisać, że jestem przekonany, bo mnie samego te cyferki trochę zaskoczyły. Pewnie czas pokaże, na ile są one realne.
  9. „ Chodzi mi o to, aby język giętki, powiedział wszystko, co pomyśli głowa…” (Julek Słowacki) ... no i to wcale nie jest takie proste jak się jest informatykiem / programistą
  10. W sumie to trochę szkoda, że ten wątek dotyczy jednocześnie FMS i RSM ... bo trochę się informacje mieszają. No i jeszcze FWU do tego doszedł. Może jakoś uda się zapanować nad tym. Tym razem o RSM parę spostrzeżeń.... trochę 'szacowanie' (bo to nie jest statystyka).... trochę wróżenie z fusów. Jakiś czas temu podjąłem dyskusję z Johnem Hubby (czapka z głowy za jego wiedzę i wnikliwość - on jest odpowiedzialny m.in. za aktualne tabele GB) na NAWCC na temat mechanizmów RSM 1-30. Mamy w tym zakresie całkiem rozbieżne opinie. Wg Johna - mech 1-30 wychodziły na samym początku historii RSM... i włączając wszystkie kombinacje (wagowe / chodziki / ... itd). Było ich łącznie zaledwie 210. Oznaczałoby to, że wszystkie 1-30 pojawiły się w 1882, max na początku 1883. Siedziałem nad tym chwilę... i bardzo trudno mi się z tym zgodzić. Przedstawiłem John'emu swoje argumenty i czekam na jego reakcję. Otóż od jakiegoś już czasu zbieram/dokumentuję/archiwizuje różnego rodzaju zegary / mechanizmy, ze szczególnym naciskiem na Freiburg i 'ciekawe-ciekawostki'. Freiburgami (z wyłączeniem GB) zajmuję się od trochę ponad 2 lat. W tym czasie (przy dużym udziale Tatyany, z którą wymieniamy się co jakiś czas zasobami) zgromadziłem taką bazę: W wypadku Freiburgów zestawienie jest o tyle fajne, że +/- wiadomo gdzie (z jakim numerem) kończy się produkcja. Czyli ostatnia 'znana' PraBorussia to numer +/- 45 300 ... ja mam w archiwum 61 przypadków, czyli mam udokumentowany co-743-ci zegar (mam nadzieję że to czytelne). Patrząc na tabelkę, wychodzi mi, że przy sporych wysiłkach moich i osób mi przychylnych, licząc optymistycznie, po 2 latach kolekcjonowania udało się zgromadzić dokumentację średnio co-700-tnego mechanizmu/zegara z Freiburga. Temat RSM 1-30 podjąłem dopiero niedawno, ale nawet gdyby przyjąć optymistycznie że udało mi się w taki krótkim okresie zgromadzić dokumentację RSM 1-30 w zakresie podobnym do Concordii / Endlera - to ten współczynnik użyty do 'szacowania' ilości niesygnowanych RSM daje efekt lekko zaskakujący. Wychodzi, że skoro mam już 110 przypadków RSM 1-30, to oceniając optymistycznie, czyli mam co 700tny - RSM wyprodukował ich 77 000 pesymistycznie, czyli mam co 1200tny - RSM wyprodukował ich 132 000 Wychodzą ogromne ilości, które mnie samego zaskoczyły. Do tego dochodzą jeszcze RSM 1-30 z sygnaturą ROSE, ale bez numeru seryjnego. Tych mam ledwie 12, ale już jeden suffix (22) mi się powtórzył.... licząc optymistycznie - daje to wielkość 8400. Przyjęte jest, że moment zmiany dużej róży na małą dla RSM to rok 1897, kiedy to Reinhold zaprzedaje się Müllerowi. W numeracji - ma to miejsce około 50 000... po tym numerze jeszcze parę razy pojawia się duża róża, ale sporadycznie. Tego okresu jeszcze nie przebrnąłem... więc nie wiem na 100% czy to się przypadkiem jakoś nie zazębia. Ale przyjmuję że nie. Jeśli by tak było to mamy: 1-30 - 77 000 sztuk (zaokrąglijmy do 80 000 ... myślę, że to nie będzie naciąganie) 1-30 ROSE - 8 400 sztuk (zaokrąglijmy do 10 000 ... też myślę, że to będzie uprawnione) okres numerowany 50 000 sztuk (tu nie zaokrąglamy 50 000 zostaje) ------------------------ 140 000 sztuk - tak chyba można byłoby szacować łączną produkcję RSM. Biorąc pod uwagę, że zegary RSM trafiają się nie wiele rzadziej niż TH - myślę, że może to być szacowanie zbliżone do realiów. Tylko to niesie ciekawą konsekwencję.... RSM działał od 1882 do 1897 ... czyli 15 lat. Dzieląc produkcję liniowo (to już naciągane jest, bo na pewno tak nie było :)) wychodzi, że produkował rocznie około 10 000 mechanizmów. A to by powodowało, że 1-30 i 1-30 ROSE mogły się pojawiać nawet około 1891-92 roku. I w ogóle większość produkcji RSM była bez zarówno sygnatury jak i numeracji - tylko suffix. Takie tam przemyślenia szacunkowo/statystyczne. Nie są one niewątpliwie precyzyjne, ale tą ilość 80 000 dla 1-30 broni sporo zmian technologicznych (część dostrzeżonych opisałem) w mechanizmach tak oznaczonych. To wg mnie musiało wydarzyć się na przestrzeni lat, a nie miesięcy. Poniżej zestawienie 110 RMSmów 1-30 z wyszczególnieniem suffixów i ich ilości.
  11. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    A to ciekawostka... bo ja na tego Rescha gdzieś w Japonii trafiłem No to zegar na dziś... podpatrzony na NAWCC. Czegoś podobnego jeszcze nie spotkałem. Wg właściciela napis na tarczy brzmi: GW Schedel in Kitzingen https://mb.nawcc.org/threads/unusual-vienna-wall-clock.181577/
  12. Jeszcze jeden Lenz... 30x xxx. Taka skrzynia się już pojawiła. Więc zakładam, że też nosi znamiona 'katalogowości' Tu ta wcześniejsza:
  13. Yahagi

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Takiego znajomy kupił... w NL. I dopytuje kto to może stać napisany na tym mechanizmie. Chyba L.Dumoulin Jodoigne Może ktoś kojarzy ...(?)
  14. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    A taka skrzynia to u Taranta chyba na ścianie wisi.... prawda ?
  15. Yahagi

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Piotr.... daj spokój
  16. Yahagi

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Jeszcze jedna Jego Lenzowatość - CS
  17. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    No to już jest coś... 1896/7. Tylko nad rolą A. Foester & Co. się zastanawiam... bo on tu na małego przedstawiciela / importera wygląda... a tu kukuły na dodatek. ... i sama Badenia - to nadal chyba nie wiadomo z kim kojarzyć.
  18. Yahagi

    Galeria Gustava Beckera

    Dzięki... jesienią będę chciał się zabrać za niego.
  19. Yahagi

    Skrzynie z Freiburga - oznaczenia

    No i taki przypadek ciekawy dziś się trafił... Przyglądałem się... logo jest Germanii... wstążki ułożone są germanijnie a nie jak w JA. Nie widziałem jeszcze takiej pieczęci. Logo nie jest identyczne... brakuje listka pod kotwicą. Mechanizm GB 1 289 110 - wychodzi że 1898 rok. Prawda że ciekawa ciekawostka ? Chociaż mam wrażenie, że już ktoś w tej skrzyni mieszkał... ślady słabe, ale pod wieszak Germanii (odrobinę wyżej) by pasowały. Ktoś ma może pomysł co tam nad logo może być napisane ?
  20. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    One się z różnymi tarczami trafiały... fajnie się to prezentuje...
  21. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Może tak być... To dla mnie zupełnie nowy obszar. Nigdy nie interesowałem się szczególnie tymi 'drucikowymi'. Przypomina mi się moje zaskoczenie, jak taki drucikowiec, w którego posiadanie wszedłem przypadkiem okazał się katalogowym JHansem z katalogu na rok 1880.... a ja go skazałem (przez swoją niewiedzę) na zesłanie do garażu :)) To ciekawy kierunek. Bardzo interesujące jest to, co tak naprawdę produkowali niemieccy mistrzowie, których dziś znamy tylko z nazwisk. Może te Badenie i Congressy - to rzeczywiście ich twórczość (?). Postaram się poświęcać im więcej uwagi. Może coś uda się wypatrzeć...
  22. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Rozumiem to o 'zatarciu'. (Na pierwszym zdjęciu stoi ogromne J.) Nie bardzo 'widać' w historii tą BADENIA CLOCK MANUFACTORY ... poza tym, że jest przypisana do 'Badenii' jako krainy. Z tego co ogarniam historię Hummela - to on się na początku sygnował AHF ... Badenia przyszła mu do głowy sporo później. Pozostaje wg mnie Badische na rynek angielski. (nigdy nie zwracałem uwagi na takie zegary na zatoce.uk) Tu kierunek z Congress Clock Co. na NAWCC jest bardzo ciekawy. Zwłaszcza orzeł. No ale to też wg mnie poszlaka... bez konkretnych argumentów, bo sam orzeł pruski - to chyba trochę mało. Nie mam pojęcia czym zajmowali się przed Badische August Rombacha i Friedrich Faller. Chyba nie widziałem jeszcze żadnego ich produktu (wiem, że jeszcze nie wiele widziałem :)) Na NAWCC stoi że mieli kontakty z Anglią. Może to któryś z nich popełnił ? Nie mam pojęcia. Może mój kierunek myślenia jest błędny ?? Nie upieram się naturalnie... Ten (BADENIA) wydaje mi się jeszcze bardziej amerykański niż CONGRESS... chociaż mechanizmy mają swoje podobieństwa. (kto popełniał w takim razie CONGRESSy ??)
  23. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Tu też 'BADENIA' tylko dodane u góry 'VICTORIA'. Ciekawe czy by się znalazł katalog z takim właśnie modelem.
  24. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Na amerykańcach się nie znam szczególnie... w zasadzie w ogóle Ale wydaje mi się, że ten produkt jest bardzo-bardzo H-amerykański. Badenia - to wg mnie zbieżność nazw jedynie. Logo jak i sposób umieszczenia - nie jest typowy dla niemieckich produktów. Taka naklejka ? Mnie to od razu z Ansonią się kojarzy. Ten zegar raczej nie ma nic wspólnego ani z Badische ani z Hummelem. Hummel działał na TBauerle a potem na M&S (z tego co pamiętam). Nie produkował swoich werków (przynajmniej w XIXw wg mojej wiedzy Badische - mieli swoje zakręcone projekty, które nie były podobne do niczego. Myślę, że to źródło, które Tarant podał - rzeczywiście zawiera kontrowersyjny opis. Na NAWCC stoi o zegarowej wojnie amerykańsko / niemieckiej o rynek brytyjski. To chyba jedyne miejsce gdzie logo z pochodzeniem niemieckim miałoby prawo się ukazywać po angielsku. To jest angielsko brzmiąca nazwa producenta. To jest CLOCK MANUFACTORY a nie UhrenFabrik. Ważne: brakuje tu MADE IN ... Teutonia miała albo MADE IN GERMANY albo MADE IN BADEN. Więc czy ta 'BADENIA' mogła być exportem ?? hmmm... nie sądzę. Wg mnie to całkiem inna 'BADENIA'...taka zza oceanu. Kilka podobnych przypadków mozna znalezc na sieci, ale wszystkie w tym klimacie. Gdyby to był produkt Badische - to musiałby to być export... Badische zaczeli działać w 1881 (1889?).. czyli export mógłby zaskoczyć od tego momentu. Brak MADE IN ... trochę to nie bardzo wypada... Badenia u Hummela pojawia się wg mnie pod koniec lat 1890...około 1898 jako Regulateur- fabrik »Badenia« Adolf Hummel Sohn ... a i tak dzieje się to w powiązaniu z terminem LUCCA. Nie wiem czy Hummel mógłby / chciałby (?) 'wejść' na nazwę Badenia po upływie ledwie kilku - kilkunastu lat od ewentualnego uzywania jej przez Badische... i to chyba nie do końca zakończonej sukcesem. Czemu miałoby to służyć ? Podobnie nie wydaje się, żeby Hummel tworzył Badische bądź dołączał do tej firmy na którymś etapie. W 1926 synowie Hummela podobno przerzucili się na produkcję zegarków 'pokojowych'. Takie tam moje przemyslenia... Tyle znalazłem w swoich notatkach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.