Pracuje z Chinami na co dzien. Jesli chodzi o ceny sa juz tansze kraje do wywarzania dobr, Chiny natomiast bardzo mocno poszly do przodu pod wzgledem tego, co moga zrobic.
Na chwile obecna, biorac pod uwage budzet pozwalajacy implementacje porzadnego procesu produkcji i kontroli jakosci, wcale bym sie jakos takiego tourbillona z Chin nie bal.
Ten wizualnie mi sie nawet calkiem podoba, jest z Europejskiej dystrybucji, jest gwarancja, serwis, itp. co tez nie jest bez znaczenia, szkoda ze to kawalek ode mnie i nie moge na zywo obejrzec.
Kwiatek ma racje, ze plan zegarkowy mam napiety i scisle okreslony ale tak jak Spring Drive byl na liscie moich marzen tak tourbillon nadal jest - na szwajcarski mnie nie stac a Zelos jednal sporo drozszy od tego.