Dla mnie nie fair sa dwie rzeczy: brak transparentnosci - albo lista istnieje, mam numer i moge sprawdzic o ile sie przesunalem do przodu albo nie oraz fakt, ze zaliczka na model nie ustala ceny.
Jak zamawialem pod koniec roku auto i spisywalem umowe to cena byla gwarantowana ta umowa, u Rolexa zamawiamy zegarek X miesiecy przed odbiorem ale cene placimy z dnia odbioru.
Rodzi to tylko frustracje i podejrzenia o kombinacje bo przeciez pojawiaja sie u handlarzy nowe sztuku - czyli musza je skads otrzymywac itp., z mojego doswiadczenia jak cos jest jasne to nikt nie placze.
Jesli od poczatku wszystko wiadomo a sam proces jest klarowny to o wiele mniej frustracji wylewane byloby tu bo kazdy wiedzialby na co sie pisze i kiedy ma szanse na spelnienie marzenia.
I nie piszcie prosze, ze jak ktos kupil u AD dwa inne zegarki wczesniej to z zasady powinien miec lepsze szanse na zamowiony zegarek.
Wchodze, chce kupic, spisuje umowe, wplacam zaliczke i czekam - ktos moze wejsc przed was w kolejke bo rzadko bywacie w piekarni X po chleb?
Albo inaczej, po dwoch autach niemieckich chcecie sie przerzucic na francuskie i nagle bum, spadacie na koniec kolejki bo to pierwsze auto?
Rozumiem w przypadku manufaktur wypuszczajacych kilka tysiecy zegarkow rocznie na caly swiat ale Rolex w moim mniemaniu do tej grupy sie nie zalicza.
Sub, GMT, OP czy DJ sa swietne ale mnie nie podoba sie sposob,w jaki jestem traktowany jako klient, co nie zmienia mojej opinii o tych zegarkach.
Ktokolwiek chce sie pisac na czekanie i mglisty system kolejkowo - nakazowo - rozdzielczy ma do tego rowniez prawo ale niech nie dziwi niechec do marki.
Pozdrawiam wszystkich posiadaczy, niedoszlych posiadaczy i przyszlych posiadaczy