Przypomnę, że dla roczniaków jest specjalne subforum.
Wycinki m. innymi z artykułu Douga lata temu tam zamieszczałem. Całości nie, ze względu na prawa autorskie publikacji NAWCC.
Zdarzało mi się, ze się rozpięło, ale nigdy samoistnie, tylko np przy mimowolnym poprawianiu paska po ujęciu zapięcia palcami z obu jej stron. Piszę o zapięciu na skórzanym pasku, otwieranym dwoma przyciskami. Poza tym pogrubia ogólny obwód paska i nie jestem raczej zwolennikiem tego typu zapięć.
To jest zegar z firmy DUFA z końca lat 20 (ca 1929-30), kiedy firma lawirowała pomiędzy współpracą z firmą Gustav Becker (VFU), też chylącą się ku upadkowi i przejęciu przez Junghansa a przejęciem przez Kienzle. Charakterystyczny układ młoteczków bijących "w dół", Schwinghammer, przejął potem Junghans i sprzedawał pod marką Becker.
Wracając do Johanna Franke, czy też do Jana Franke. Ogłoszenia z lokalnych periodyków, wygląda że to ten sam Johann ?
PS. Pamiętacie ten los, który Franke miał wygrać na loterii?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.