Dziękuję bardzo - przepiękne zdjęcia.
Trudno mi było dostrzec upierzenie, bo widziałem je wysoko na niebie.
Wszystkie trzy ptaki wyglądały na równe wielkością.
Lot wyglądał na przyjacielski, krążyły sobie w trójkę po niebie, bez jakiegoś dolatywania czy prześcigania się w locie.
Po jakiś 10 minutach para odleciała w jedną stronę, a trzeci w drugą.
Od kilkunastu lat obserwuję tą parę i co roku mają jedno młode.
Te orły najczęściej obserwuję z daleka, nieraz przelecą nad domem,
ale to i tak jest wysoko, najczęściej przez lornetkę...
Jak pracowałem, to w pobliżu były stawy rybne i tam można było obserwować po kilka orłów dziennie - wyjadały innym ptakom pisklęta z gniazd.
Tam też miałem okazję zobaczyć bielika z kilku metrów.
Byłem tak zaskoczony i zafascynowany widokiem, że nawet nie pomyślałem o zrobieniu zdjęcia.
Pozdrawiam Jacek