Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MichTheOne

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    448
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MichTheOne

  1. MichTheOne

    Twoja kolekcja!

    w dziale "Poszukuję" już stoi chyba trzyosobowa kolejka do VISów z drugiej ręki
  2. MichTheOne

    Twoja kolekcja!

    Bardzo dobry pasek. Obecnie odstrasza trochę cena EUR 75 🙃 jak kupowałem to było chyba ok. 50 EUR. Zostawiając jednak cenę na boku, to niewątpliwie produkt jaki dostajesz jest bardzo wysokiej jakości. Materiał jest przyjemny na ręcę, mimo że jest dosyć sztywny. Komfort noszenia jest mimo tego wysoki, zakres regulacji szerokości zapięcia jest spoko, a w ciepły dzień można nawet poszerzyć odrobinę bez zdejmowania z nagdarstka. Jest uczucie solidności tego paska, nie rozciąga się z czasem jak stare gacie, trzyma kształt. Duże wrażenie robi tez hardware - bardzo porządna, zaoblona i "satynowa" klamra (ja wziąłem w wersji "patina" bo pasowało wykończeniem do koperty Hamiltona). Używam tego paska z przerwami przeszło od roku i nie widzę w sumie żadnych oznak zniszczenia, nawet jakiś zagięć na stałe w miejscach gdzie się zawija. Do tego dochodzi ładne opakowanie, jakaś tam odręczna notka od Pani Eriki itd., itp., mające sprawiać wrażenie, że dostajesz produkt premium robiony na zamówienie. Czyli ogólnie - jeśli wygodny pasek zrobiony ze starego plecaka wojskowego jest dla Ciebie wart trzy stówy, to pewnie niewiele znajdziesz lepszych alternatyw. ładny! Indeksy faktycznie mają ten sam krój. Mi szczególnie podoba się "czwórka", ma piekny rys. Powiem tak: mój Pallas nie wyglądał wiele lepiej. Może ciut w lepszym stanie była koperta, ale charakter uszkodzeń podobny. Koronka była zerwana, mechanizm nie smarowany ab aeterno. Ale jakoś-tam chodził - i tu pewnie leży różnica Swoją drogą, co oni robili z tymi zegarkami, na litośc boską
  3. MichTheOne

    Twoja kolekcja!

    Dzięki, też tak na to patrzę. Pewnie punkt widzenia byłby inny, gdyby to była jakas znana marka, albo cenny historycznie egzemplarz. Za renowację zapłaciłem w Warszawie na ul. Złotej ok. 900 zł (jakieś dwa lata temu). Nie mam zastrzeżeń i jestem zadowolony. Jedyna rzecz z jaką się gryzłem to czy tarcza ma być odmalowana. Ostatecznie się skusiłem i nie żałuje, bo dziei temu można go nosić nie tylko jako ciekawostkę, a po prostu jako piękny zegarek. Natomiast wskazówki i indeksy są oryginalne, tylko przeczyszcone. Luma świeci piękną beżową poświatą, więc chyba też została stara. Żałuję tylko, że nie zachowąły się zdjęcia jak wyglądał przed remontem.
  4. MichTheOne

    Twoja kolekcja!

    po renowacji. Przed renowacją nie nadawał się do noszenia, więc remont przeszła koperta i tarcza. Wiem, że dla niektórych to jest kontrowersyjne działanie, ale ja jestem zadowolony bo zegarek zyskał drugie życie.
  5. MichTheOne

    Twoja kolekcja!

    Moja de facto kolekcja. W szufladach cośtam jeszcze zalega, ale w zasadzie noszę tylko to co tutaj. 1. Hamilton Khaki Pilot Day Date "Interstellar" 2. TAG Heuer Aquarace WAY20120 3. Hamilton Khaki FIeld Mechanical (na pasku Erika's Originals) 4. Tissot Two-Time (ref. d130/230k) 5. Pallas (swiss) z lat '50 (na pasku Morelato) Interstellar oraz Aquaracer to moi zdecydowani faworyci i używam zamiennie jako EDC. Hamilton Field Mechanical to raczej zabawka, rekwizyt pozwalający bawić się w żołnierza. Noszę sporadycznie, jest bardziej do oglądania niż noszenia. Chyba pierwszy do odstrzału w razie potrzeby. Tissot i Pallas to odziedziczone odpowiednio po Tacie i Dziadku. Wielka wartość sentymentalna obu. Pallasa traktuję jako garniturowca. Jako jedyny zbiera komplementy od "niezegarkowców" Natomiast Tissot jest... inny. Myślałem, że go nie polubię, bo analogiczno-cyforwy, kwarc, kostka, jakiś taki trochę damski. Ale nie! to świetny zegarek, na świetnej bransolecie, który po założeniu na nadgarstek powoduje takie "hmm... to jednak ma sens!".
  6. - A ty co się tak cieszysz z tej nowej deski do krojenia? - Ja? Nie, no co ty. Dobranoc, będę w gabincie. ...
  7. Dziś swoją szansę dostaje szwajcarski no-name z lat '50 po remoncie.
  8. Panowie, dzieki za odpowiedzi! Ostatnie pytanie - na skórrzane nato lepszy Horween czy Crazy Horse? czy to w ogoóle ma znaczenie?
  9. Graulacje za wybór, za mną długo tez chodził i parę razy byłem naprawdę blisko wykilkania zakupu. U mnie ostatecznie stanęło na drugim zegarku z Interstellara. I też jestem super zadowolny. Niby człowiek taki mądry i dorosły, a sprzedają mu przez film błyskotki, tak jak dzieciom figurki w filmach o Spidermanie
  10. Pytanie do szacownych Hamiarzy: jaki pasek nato skórzany polecacie do Hamiltona Khaki Field Mechanical? Chciałbym, zeby spełniał parametry: brązowa skóra (jasny albo ciemny brąz), dobra jakość, miękki, żeby była przyjemność z macania, jednoczęsciowy (nato, zulu...) bo słynne długie uszy nie pozwalają na dwuczęściowe, żeby nie szedł z Ameryki tylko najlepiej EU, bo czas, cła i inne g...łupoty.
  11. MichTheOne

    Nurasy - fan club :)

    Pyknąłem parę zdjęć Casio Duro pod kątem opylenia na bazarku. Ale jakoś nie było chętnych. To wrzucam tu, żeby się fotki nie zmarnowały
  12. Obejrzałem wieczorem Interstellar na Netflixie i musiało się tak skończyć
  13. Choćby ich zegarki były najpiękniejsze na świecie, nie mam zamiaru uczestniczyć w tym cyrku Przypadkowo napotkaną górkę pieniędzy przeznaczyłbym z większa przyjmenością na PANa.
  14. Żaden wątek na tym forum nie szarga moich nerwów jak ten. Tyle dobrych zdjęć tylu dobrych zegarków... tak bardzo poza zasięgiem, haha 372 miażdży.
  15. Moda na nylonowe paski nato to zbrodnia przeciwko ludzkości.
  16. Całe długie sierpniowe wakacje nad wodą spędziłem wyłącznie z tym egzemplarzem na nadgarstku. Taka wakacyjna miłość. Niby wziąłem ze sobą dwa inne zegarki, ale nie wyjąłem ich nawet z walizki.
  17. MichTheOne

    Nóż

    Dzięki za sugestie, zasadniczo nie są złe. Ale ja znam tego człowieka od szkolnej ławki i nie wyobrażam sobie, żeby się nie ucieszył z zajebistego noża. W ogóle to nie mam chyba żadnego dobrego kolegi, który by się nie ucieszył. No, oczywiście pomijając nożowych fanatyków, którzy po prostu mają swoje wymagania i entry-level ich nie interesuje. A noż za kilka stówek to jest taka akurat rzecz, że człowiek niewkręcony w noże sam sobie nigdy nie kupi. Ale jak już będzie miał, to doceni taką męską zabawkę. Łatwiej i ciekawiej kupić coś poza "mainstreamem" zaniteresowań danego osobnika. Łatwiej zainteresować czymś nowym, pokazać "o, taki półświatek nożowniczy instnieje w Inernecie, a tu Twój bilet wstępu". A kupowanie "pod hobby" człowieka... no nie wiem. To truuuudna sztuka, chyba że sam znasz się na danej dziedzinie. Bo inaczej to... czy zaufałbyś koledze laikowi, żeby Ci wybrał w zegarek? I byś został, jak ten Himilsbach z jakimś Danielem Wellingtonem
  18. MichTheOne

    Nóż

    Panowie, ponownie wielkie dzięki! Benchmade wyglądają naprawdę nieźle. Ja nawet kiedyś słyszałem o tej marce, mimo że z nożami mam "tyle co z Mercedesami" Dziś wieczorem zrobię youtubowy przegląd proponowanych przez Was marek, w tym dissasembly jak pisał Burns. Dam znac co wybrałem
  19. MichTheOne

    Nóż

    WIelkie dzięki za wszystkie podpowiedzi na mój apel o podpowiedzi! Przejrzałem naprawdę wszystkie opcje zasugerowane przez Was. Na razie zwycięża Cold Steel Code 4 - wygląd super, taki nieudziwniony. No i cena pół budżetu, super. Można kupić w Polsce, co też jest fajne. Porozglądam się jeszcze chwilę, więc jeśli są jkaieś pomysły to przyjmę wszystko Jak nie będzie pretendentów to kupimy CSC4.
  20. MichTheOne

    Nóż

    Panowie, jakbyście mieli kupić na prezent przyjacielowi nóż. Budżet kilkaset, no może do tysiąca złotych. Porządny chłopina 30-kilka lat. Facet nie jest wkręcony w noże (ja też nie, stąd pytanie...), ale lubi męskie gadżety. Coś takiego uniwersalnego do tańća i różańca. Fajnie jakby był składany w pół. Kryteria: jakość wykonania, przyjemność z obcowania z nożem (fajny materiał, fajny mechanizm, miło leżący w ręku). To co byście kupili/polecili? Aż mi głupio, bo to jest pytanie w stylu "jaki zegarek dla szwagra za 400 złotych, jeździ Oplem i lubi frytki". No ale pytam, licząć na Waszą litość i małą ilość szydery Aha i jeszcze dodam: ja mam noż Ganso Firebrid. Jest bardzo spoko, ale taki toporny jakiś. To jakby może półeczkę wyżej coś trafić.
  21. Weekend się kończy. Klapki i krótkie spodenki chowamy do szafy na pięć dni. Ale zegarek zostaje
  22. jakiś wariat, pływa w zegarku zamiast siedzieć z nim przy komptuerze
  23. Ja przez długi czas w ogóle nie czułęm i nie rozumiałem Panerajów. Taki "prostak" bez wodotrysków za taką cenę? Aż któregoś razu siedziałem w samolocie niedaleko jakiegoś Włocha, który miał jeden z czarną tarczą. I wszystko od razu zrozumiałem To był knockout, gapiłem się cały dwugodzinny lot. Dobrze, że byłem za nim i nie widział jak się wślipiam, bo pewnie naskarżyłby do stewardessy Na razie próg wejścia dla mnie za wysoki. Ale w perspektywie kilku lat...
  24. A ja noszę ciasno, właśnie żeby się nie zsuwał. Przez jakiś czas nosiłem zegarki z dużym luzem, tak że majtały się trochę wokół nadgarstka. Spróbowałem jednak inaczej - żeby trzymał się sztywno "za kostką". I jest niebo a ziemia w komforcie i prezencji. Polecam choćby spróbować .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.