Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MichTheOne

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    448
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MichTheOne

  1. Po prostu macie wszyscy przestać lubić te zegarki, rozumiecie? Ile razy można pisać.
  2. OK, widzę. Źle ze mna. Patrzyłem dobre dwie minuty i nic nie złapałem 🙃
  3. to było ponad 20 lat temu. W zasadzie taka sama prehistoria jak Cary Grant.
  4. Mój głos idzie zdecydowanie na czarną. Zazwyczaj ładnie pasuje do złotego. NIebieskiej bym nie brał. Po pierwsze, trudno idealnie spasować odcienie. A po drugie, zamiast podkreślić błękit tarczy to ją "utopisz" w kolorze paska.
  5. Rozumiem, tego się obawiałem. Dzięki za informacje.
  6. Wilku, a wyjaśnisz po czym konkretnie poznajesz na tych zdjęciach które wrzuciłeś? Obrazek z oryginalnym mechanizmem to render, więc materiałów i wykończenia podróbki nie sposób do niego porównać. Rozumiem więc, że chodzi o jakieś nieścisłości w mechniźmie - jakie?
  7. Dokładnie! Zegarek ogólne bardzo ładny, ale bez tych charakterystycznych wskazówek byłoby znacznie lepiej. A tak wciąż kręcimy się w bliskiej orbicie homadżów. Wg mnie najciekawsze Steinharty to te, które nie mają roleksowych/mercedesowych wskazówek - np. Ocean 39 GMT Premium 500 Ceramic Dokładnie! Zegarek ogólne bardzo ładny, ale bez tych charakterystycznych wskazówek byłoby znacznie lepiej. A tak wciąż kręcimy się w bliskiej orbicie homadżów. Wg mnie najciekawsze Steinharty to te, które nie mają roleksowych/mercedesowych wskazówek - np. Ocean 39 GMT Premium 500 Ceramic Dokładnie! Zegarek ogólne bardzo ładny, ale bez tych charakterystycznych wskazówek byłoby znacznie lepiej. A tak wciąż kręcimy się w bliskiej orbicie homadżów. Steinhart umie samemu wymyślić fajne wskazówki - np. Ocean 39 GMT Premium 500 Ceramic
  8. Koledzy, jestem zupełnie zielony w temacie Tudora. Czy moglibyście mi proszę podpowiedzieć jak wygląda obecnie kupowanie nowego Black Bay 58 w salonie w Polsce? Czy są zapisy? czy długo trzeba czekać po złożeniu zamówienia? I czy to wciąz produkt dla każdego chętnego kto chce zapłacić, czy robi się już trochę tak jak z marką "starszego brata", że nie każdy może dostać? Wiem, ze w tym temacie była juz taka dyskusja, ale zależałoby mi na w miarę świeżych informacjach lub Waszych przewidywaniach na najbliższe miesiące. Chodzi o BB58 w najbardziej klasycznej opcji kolorystycznej (stal, czarna tarcza ze złotawymi indeksami), na bransolecie.
  9. O, nareszcie ktoś pokazał ten model! Ale się ucieszyłem widząc Twojego posta. Mam takiego samego Tissota i bardzo ochętnie bym go odświeżył. Szczególnie szkiełko jest mi potrzebne nowe. Zdradź proszę gdzie robiłeś, bo ja coś nie mam szcześcia do zegarmistrzów, jakby się bali tej roboty. Chyba jedyne zdjęcia jakie mam: To jest Tissot Two-Time (ref. d130/230k) Końcówka lat 90.
  10. Nawet jeśli firma nie prowadzi aktywnie działalności, to wcale nie musi oznaczac, że nikt już nie ma prawa do nazwy/marki Copernicus. Firma może nie prowadzić działalności, ale wciąż istnieć. Poza tym, nawet jakby została zlikwidowana, to jej wspólnicy w ramach podziału majątku spółki zapewne przejęliby prawa do nazwy/marki, albo ew. sprzedali komuś innemu. Z ostrożności lepiej przyjąć, że ktoś te uprawnienia ma i może podejmowac kroki prawne, zeby swoich praw chronić. Czy będzie to robił? to już zupełnie inne zagadnienie. Natomiast jesli zamawiasz realizację zegarków na własny użytek i nie będziesz ich sprzedawał, a mają wyłącznie służyć jako pamiątka dla Ciebie, rodziny i przyjaciół, to ja bym się w ogóle nie martwił zamówieniem u producenta takiego czy innego napisu na tarczy. Dodatkowo istotnie ograniczysz ryzyko jesli na tarczy podasz pełną nazwę swojej instytucji, albo jakiś wariant skrótowy czy kombinowany, a nie tylko słowo "Copernicus". Sprawdziłem przed chwilą na szybko i w KRS jest wciąz zarejestrowana spółka Copernicus Watch sp. z o.o. Składa co roku sprawozdania finansowe, więc nie jest "porzucona na śmietnik" i jakośtam funkcjonuje, ktoś pilnuje jej spraw. Kwestie tego czy warto się kontaktować z tą firmą pozostawiam Tobie - jest taka fajna reguła "pytaj, pytaj, to dopytasz", ew. rosyjskie "ciszej jedziesz, dalej będziesz" To jest tylko moja swobodna ocena, więc nie traktuj tego proszę w żadnym razie jako porady prawnej czy innej prawdy objawionej
  11. Nocny desk diving Nie wiem co takiego ma w sobie poczciwe Casio Duro, ale jest nie do przebicia w swojej kategorii cenowej. Najlepszy spośród nienajlepszych Jak ktoś ma namiary na dopasowaną gumę zamiast tego silikonowego paska (zależymi żeby gumowy pasek miał zaokrąglone końcówki, licujące z kopertą) to będę wdzięczny za sygnał gdzie takie kupić. Może wywyindowałoby mojego Marlinka ze dwa piętra piramidy prestiżu wyżej
  12. Miłość i zaufanie do pieczątek to jest chyba jakiś artefakt minionego reżimu. Pieczątka firmowa nie jest i nigdy nie była gwarancją autentyczności czegokolwiek. A już w dzisiejszych czasach, kedy każdy ma drukarkę i kserokopiarkę w domu (nie mówiąc o photoshopie, drukarkach 3d), a pieczątki wyrabia się od ręki w 10 minut w budce na bazarku, to już naprawdę trudno mieć jakiekolwiek oczekiwania. Pieczatki firmowe są narzędziami ułatwiającymi podpisywanie, żeby nie przepisywać X razy dziennie adresu i nazwy. I niczym więcej. Jedyny wyjątek to pieczęci sądowe, notarialne, tłumaczy przysięgłych, ale to jest regulowane przepisami i najczęściej jest monopol menniczy na wyrabianie takich pieczęci, co powoduje automatyczną kontrolę.
  13. Ale będzie krótsze przez słodycze
  14. MichTheOne

    Tag czy Ball?

    No proszę wydawałoby się, że jak komitet mędrców podejmuje decyzję to nie może się dobrze skończyć a jednak! Gratulacje, dobry wybór!
  15. Trochę zgaduję, ale to pewnie jest specjalne. żeby kwarcowy wyglądał ciut gorzej i tym samym skłaniał do nabycia wersji wyższej (droższej). Znana zagrywka w tym półświadku. Np. TAG też tak robi w niektórych Aquaracerach, że wersje kwarcowe nie mają kolorowego grotu wskazówki i innych kolorowanych elementów, inaczej wygląda okienko daty. Przez to kwarce wyglądają tak jakby "ciszej", bardziej płasko. I to jest celowe , żeby droższy model się wyróżniał jak leży obok tańszego w sklepie.
  16. Ja to się tylko zastanawiam, czy ktoś tak pięknie to powymyślał w tym Roleksie, jakiś geniusz wieloletniej strategii marketingowej. Bo jeśli tak - to czy jest Nobel w dziedzinie handlu detalicznego? chyba zasłużył. A może to tak po prostu, jakby, samo wyszło, jako pochodna dziesięcioleci dobrego marketingu. Machina samonakręcająca się - nie ma w sklepie zegarka, bo jest taki prestiżowy że wszyscy go chcą, więc jest jeszcze bardziej prestiżowy, więc jeszcze bardziej nie ma, więc jeszcze bardziej prestiżowy...
  17. Ciekawa sprawa. Otóż zamknięto wątek o Phoibos watch. Powodem jest (parafrazując Pana Prezesa), że wątek służył w dużej mierze jako okno wystawowe człowieka zajmującego się dystrybucją zegarków Phoibos. Zakładam, że to część szerszej akcji monetyzacji sprzedaży przez forum. Wspominam o tym tutaj z dwóch powodów. Po pierwsze, wydaje mi się że to może być ciekawe dla osób śledzących "życie forum" (a nie każdy zagląda na każde subforum). A po drugie: chciałem tylko zwrócić uwagę, że szkoda byłoby tracić zarówno sam wątek o niezwykle popularnym mikrobrandzie, a także samego użytkownika, który z racji kontaktów mógł pokazywać wiele fajnych zdjęć, udzielać insiderowych informacji itp. Jestem ciekawy jak to się skończy.
  18. dobry postulat. Poprawienie czytelności zawsze ważne. "Ah, ci producenci niezależni!"
  19. Nnooo nie wiem, nie wiem... jako smakosz forumowych gównoburz oceniam ten ciągnący się przez trzy strony wątek o hierarchii kwarcowych mechanizmów jako dramę wysokiej próby A żeby trochę zmienić temat, to zaskoczony jestem jak gorącym zegarkiem zrobił się ten nowy PRX. Co drugi kanał zegarkowy na YouTube wałkuje obecnie ten temat. Czuję w kościach, że za pół roku na różnorakich bazarkach nastąpi wysyp używanych PRXów
  20. Panowie, wszystkim Wam dziękuję za odpowiedzi co do Trufey. Zatrważające są te opinie. W pół dnia pięć negatywnych wpisów, zero pozytywnych. Pytałem bo dylemat jest taki, że zegarek mam jeszcze na gwarancji, a trapią go typowe choroby Sellit z pewnego okresu - notoryczne niedokręcanie się z ruchu wachnika, a przy nakręcaniu ręcznym niepokojące zgrzyty i kliki. Czas trzyma też średnio, więc regulacja by się przydałą. Ale mimo tej gwarancji odpuszczę Trufey. Wolę zapłacić niż się bać. A teraz choćby jakimś cudem zrobili mojego TAGa perfekcyjnie, to i tak podświadomie będę się bał że coś skopali, tlyko jeszcze nie wyszło na jaw. Do chrzanu z takim czymś. Swoją drogą... świetny sposób na ogranicznie napraw gwarancyjnych. Mieć tak fatalną opinię, że ludzie będą rezygnowali 🙃
  21. Łał, wlazłem tu przez przypadek, ale ten temat Tissota to jest kopalna złota przepychanki z dyskusji o sytuacjach kolejkowych roleksa się chowają!
  22. A własnie własnie - czy oddanie do Trruffey to jest śmierc, umarł w butach, pożegnaj się z zegarkiem? bo tyle się naczytałęm złego że aż się boję jak ktoś ma alternatywę dla serwisowania Calibre 5 w Warszawie to chętnię usłyszę sugestie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.