Może zamiast remntować G##no zakup cały napęd , a nawet z silnikiem od jakiegoś porządnego auta... wsadz i będziesz miał ułaza super..
bo to jes ułaz już pseudo ułaz...jakiś taki od pana P##ina czyli cuchnący...
Łozyska mają jakiś luz, ?? luzy w łożyskach mierzy się w mikronach, lub w setkach- zależy od typu.. Kulkowe do reduktorów mają luz C4, jest mało wyczuwalny..
Jak już było rozebrane to mogłeś kazać wymienić łożyska na nowe... Inaczej zbawa w niedbalstwo ma kolejny rozdział.
Nie mam mikroskopu, bo nie potrafię z nim pracować.. ( próbowałem na "pożyczce", ale nic z tego... )
Nie zawracam sobie głowy naręcznymi, a w kieszonkach to lepiej widze z lupa, a nawet tylko z przyłbicą..
Do większych to juz nawet nie potrzebuję specjalnie lupy... no chyba, żeby szczeguowo pooglądać łożyska i czopy...
Tak zazdroszczę Wam miejsca na 3 stoły.. ja mam tylko jeden 140 cm długi. Przykręcony do ściany na wspornikach i wypoziomowany w Xi Y. Do tego regulowany taboret, ale to i tak średnio wygodne.. Dlatego będę zamawiał regulowany stół o udźwigu ok 100 kg.
Ja regulowaną wysokość stołu doceniłem, będąc u kolegi, który bawi sie "mechaniką precyzyjną" ... To bardzo wygodne, a i kręgosłup nie cierpi, a w szcególności odcinek szyjny, a i lędźwiowy ... bo nie trzeba się garbić, by coś zobaczyć z lupą na balcie...
Poimyłka : to nie są łożyska igiełkowe, to są rolki /złożenia igiełkowe. Różnica taka, że łożyska igiełkowe mają cieńkie pierćienie zewnętrzne, lub wewnętrzne. złożenie/rolka to nic innego jak grubasny pierścień zewnętrzny + igiełki i to wszystko na utwardzonym czopie krzyżaka...
Lufa 24" i skok gwintu 1:11 powinien Ci pozwolic na osiągnięcie celu na dystansie 800-900m w zaleznosci jakiego pocisku uzyjesz i jak go rozpedzisz. Ja z 308 uzywałem pocisków Lapua Scenar 175gr i rozpędzałem do granicy "czerwonych "wskazań.. wtedy to nawet latało..
To moglo, ale nie musiało byc jedna z przyczyn uszkodzeń... Pierw lekko się ząbki deformowały a potem się wyłamywały i to mogó spowodować zniszczenie
przekładni... nie wiemy jak pracowała beczka i czy była dobrze wpasowywana w przkładnię nastawy czasu...
ps. nie jestem zegarmistrzem, ale kilka różnyc mechanizmów uszkodzonych juz p"przerobiłem" i rózne dziwne rzeczy tam widziałem...
Do rodziny AK były specjane montaże na sztywną komorę, ale z boku.
Poszukaj w necie to zobaczysz jak to było montowane..
Sam też chciałem zakupić taki, ale odpusciłem.. AK to nie "snajperka"
"Durnych" to może za ostro napisałemm.
Raczej miałem na mysli ??? łatwowiernych?, z brakiem dystansu do sytuacji? itp...
Sam miałem przygodę z tym Panem( teraz), a przed tem małolatem.. Niemiłą, ale to ja coś mu starałem się pomagać .....
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.