Dla mnie spoko... Jak naprawiam np. budziki to je na noc wkładam do szafki, a duże tykające (te hałasujące np. z kotwicą tzw. hakową) to poprostu zatrzymuję do rana......
Niestety niektóre MUSZĄ chodzic, bo to potrzebne do regulacji.. jak jej dokonam to zatrzymyję i często zwalniam sprężynę..
Co innego "świergot" kilku kieszonek to lubię i mi nie przeszkadza..
Jeżeli to tylko wymiana osi to proste.. raczej nic nie trzeba dorabiać...
Robiłem kilk mołni, ale nie lubię i zaprzestałem robic Mołnie...
Zamiana osi to trochę roboty i czasu, a nikt tego nie liczy, bo... mozna kupić Mołnię za 150 d0 200
Trochę pracy było...
Trochę części brakowało.
Po umyciu, polerowaniu czopów, sprawdzeniu każdego łożyska i oczywiście po skompletowaniu braków.. próba uruchomienia powiodła się.
Teraz regulacja i... gotowe będzie
IMG_4164 — kopia.MP4
Bo... jakos tak lubię swąd palonego prochu.. i to CP i NP
Nadto lubie patrzeć przez szkieko na "....." z 300, 800 i więcej metrów..
Z bliska zaś na dziurki ..... na tarczy...
edyta...
no i szczekanie kałacha,
ciupcianie M 16
I halasik 1911
Jesteś pewny, czy sprężyna nie wypycha dekla w górę?, Może też wałek jest żle osadzony?
Jeżeli zas wszystko w porządku to poprostu zrób mikrozagięcia wg średnic na krzyż i zaciśnij.
Potem popchnij wałek od drugiej strony.. i zobacz czy nie wylata..
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.