Spokojnie, zrozumiałem co zrobił DHL, po prostu ją się nie spotkałem z czymś takim, ale zawsze dawałem im komplet dokumentów z ktorych jasno wynikalo jakie były koszty. Ale jak widać, koledzy mieli doświadczenia podobne do Twoich.
No to jeszcze
https://wkruk.pl/produkty/zegarek-lip-himalaya-40-mm-chronograph?tpmid=k9010203_s1557197_p2134436568_c9932731198&gclid=CjwKCAjwgISIBhBfEiwALE19SbKFMfFj_p-CBKo9rAzVPywBemWFw2WKQDziZycFqS5rdQhF_ldfjBoC_2IQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds&epi=
Natomiast ja bym szedł w tą Certine co wcześniej wrzuciłem. Gwarancja, faktycznie w Polsce nie działa ale zegarek jest super moim zdaniem.
kilkukrotnie kupowałem i nigdy mi w ten sposób nie naliczali. Zawsze dosyłałem maila z zamówieniem, gdzie było rozbicie na cene, rabat z kuponu oraz koszt dostawy zero i było ok.
https://www.jomashop.com/certina-watch-c024-447-16-051-03.html
Trochę drożej, ale moim zdaniem ciekawszy zegarek chociażby ze względu na mechanizm precidrive. Z opłatami importowymi powinno się zmieścić w 1450 zł
Zawsze VAT szedł przez DHL. Paczka wychodziła z CW, DHL dostawał info i zwracał się o dokumenty dotyczące przesyłki, przesyłka docierała do Polski, DHL przysyłał linka z szybką płatnością i przesyłka szła do doręczenia, zazwyczaj maks 4 dni całość trwała.od zamówienia do dostawy. Opcji z pre-paid nie przerabiałem.
Kiedyś na wszystko dzialala zniżka 7% MANONTIME.
Zawsze zamawiałem z CW DHL i zawsze płaciłem VAT. Nigdy nie naliczyli mi więcej niż obowiązującą stawka.
Dzisiaj rozliczałem opłaty celne dla zegarka z Singapuru (gnomon watches) o wartości 499 USD i tak to wyszło:
Natomiast sklep wpisał w dokumentach przewozowych wartość zegarka 178 USD i dostawę 20 USD ale w świetle wymaganych dokumentów tj maila z zamówieniem i potwierdzenia płatności nie ma to znaczenia dla DHL. Może gdyby szło to poczta to tak....
Na pewno u rodziców będzie szczęśliwy, pełna micha, duzo miejsca do biegania i moje dziewczyny, które zaglaskaja go odwiedzając dziadków. Ja niestety nie mam serca psiaka mieć mieszkając w bloku 🙁
Cygan, odszedł do krainy wiecznych łowów. ....zwykły kundel, ktory jak pamiętam był w rodzinie od zawsze. 20 lat przeżył. W niedzielę dziewczyny u dziadków bawily się z nim jeszcze, ale staruszek był już słaby...w nocy z niedzieli na poniedziałek mu się zdechło 😔
Jako, że natura nie znosi próżni, dzisiaj pojawił się On - Rudzik 😁
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.