Ja się nie gniewam. Dobrze, że mi przypomniałeś. W sumie dzięki innym użytkownikom drogi miałem kilkuletnią przerwę. Sprzedałem wszystko co z moto związane ale tesknilem, kupiłem babcię, która stała trzy lata u Niemca pod wiatą, nie na chodzie. Poświęciłem jej kilka miesięcy bo czasu mało i ładnie zagadała. Zwyczajnie lubię koło komina się chociaż przejechać. Córkę obiecuję dozbroić. Już to słyszę, tego nie ubiorę, to mnie ciśnie, nie ten kolor😂. Będzie jazda... Z tego co pamiętam kolega śmiga bokserkiem. Biorę pod uwagę na przyszłość tylko, że naked. Pozdrawiam