Ja od 20 września byłem trup przez 2 dni. Gorączka, kaszel, ból mięśni i stawów, brak smaku i węchu. Po dowiezieniu przez żonę do poz pierwsze co sprawdzono to czy byłem szczepiony. Byłem 2x w czerwcu. Diagnoza wirus grypopodobny i mrugnięcie okiem przez lekarza. Byłem tak zdechły, że nie dopytywalem o co chodzi. Leki, witaminy z grupy b, d, c na wzmocnienie. Na zbicie gorączki brać przeciwgorączkowe, na silny ból przeciwbólowe.. i tyle. Po mojej wizycie wyprosili ludzi z przychodni bo będą wietrzyć. W trzecim dniu samopoczucie extra, jak nigdy bym nie był chory, smak wrócił po 1,5tyg, kaszel jeszcze suchy do teraz potrafi być ale trzy tygodnie non stop. Kumpel, z którym piłem kawę w sobotę od niedzieli też leżał tydzień. Jest ratownikiem na karetce.. taka moja przygoda. W zeszłym roku w październiku też mnie zaraził. Chyba przestanę się z nim kumplować 😆.