Wczoraj zupełnie przypadkowo wpadłem na pomysł związany z tym tematem "0 Oxygen". Wieczorem nosiłem na ręku Zelosa z kopertą z brązu i zwróciłem uwagę na to, że elementy z brązu wewnątrz koperty w ogóle nie patynują. Ring z brązu pod szkiełkiem błyszczał i wyglądał jak złoty, a zegarek ma ładnych parę lat. Zero patyny. I wtedy przyszło mi do głowy, że to dlatego, że w środku tego zegarka panują właśnie warunki "0 Oxygen". Szczelnie zamknięty zegarek nurkowy jest z definicji szczelny. Odciąganie koronki pod ciśnieniem atmosferycznym (do ustawiania godziny) go nie rozszczelnia. Tak więc taki zegarek po zamknięciu zawiera w sobie niewielką ilość powietrza a więc i tlenu. Jeżeli koperta jest z brązu to ta odrobina tlenu w chodzi w reakcję z brązem i brąz się utlenia, tylko że tlenu jest zbyt mało aby efekt tego utleniania był widoczny gołym okiem. Tlen w ten sposób zostaje zużyty w reakcji chemicznej. Nie znam się zupełnie na chemii i nie wiem jaki jest efekt takiej reakcji, ale zgaduję, że tlenu już w kopercie nie ma i dlatego elementy z brązu wewnątrz zegarka nie patynują. Jak ktoś się na tym zna, to niech da znać, czy to ma sens, czy też przekombinowałem.
@abir, co Ty na to? Masz spore doświadczenie z zegarkami z brązu. Potwierdzasz moje obserwacje co do wnętrz brąziaków wolnych od patyny?
Czy powinniśmy doradzić inżynierom z Montblanc, żeby zamiast odsysać z koperty tlen i wstrzykiwać azot, wkładać do koperty mały element z brązu, który po zamknięciu koperty z tlenem się szybko rozprawi 😉.